Paryż, Francja: Relacja z 1 maja – Nic się nie skończyło, wszystko się zaczyna… (wideo)

UdostępnijShare on FacebookTweet about this on TwitterEmail this to someonePrint this pageShare on Google+Share on RedditShare on TumblrShare on VK

W poniedziałkową noc (30 kwietnia) wiele tweetów spekulowało wokół trasy tegorocznej demonstracji w Paryżu. Prefektura wydała dokument z bardzo krótką trasą dla demo i wiele osób napisało na Twitterze, że trasa jest pułapką. Więc tak, byliśmy trochę zdenerwowani tym, jak sprawy się rozwiną.

Zanim zaczęło się demo, odbyło się uliczne przyjęcie w Place de la Bastille, na placu, gdzie kilka godzin później zaczęło się demo. Byliśmy tam jakieś dwie i pół godziny wcześniej, przed rozpoczęciem demo. Zbadaliśmy działania policji na placu i zauważyliśmy, że policjanci trzymali się z daleka.

Coraz więcej osób przybywało do Bastylii, pierwsze osoby zaczęły zmieniać ubrania, a na ostatnie 30 minut przed rozpoczęciem demo czarny blok urósł do około 2000 osób. Ale wielu innych ludzi również było zamaskowanych, nawet niektórzy członkowie związku CGT.

Demo zaczęło powoli maszerować, Czarny Blok szedł na początku. Przeszliśmy przez most nad La Seine, a po drugiej stronie policjanci obserwowali sytuację, Czarny Blok zatrzymał się i monitorował policjantów. Sytuacja ta trwała około 15 minut, a potem pojawiły się pierwsze strzępy potłuczonego szkła reklamowych tablic i kilku petard.


Po tym, jak demo przeszło most nad La Seine, stało bez ruchu przez około 15 minut

Demo znów zaczęło maszerować i po około 200 metrach jego uczestnicy zaatakowali oddział McDonaldsa. Kilka mołotowów wrzucono do środka. Czarny blok zasłonił atak banerami, więc zespołom prasowym i fotografom trudno było filmować i fotografować napastników. Niektórym udało się sfotografować napastników (którzy oczywiście byli zamaskowani), ale większość mediów nie była w stanie tego zrobić. Co było dobre. Nigdy nawet nie staramy się mieć nagrań audio z takich sytuacji, ponieważ chcemy zabezpieczyć akcje, ale nie narażać przy tym ludzi na niebezpieczeństwo.

Stało się jasne, że gdyby istniała pułapka, demo nie czekałoby i nie wkroczyło w nią. Wściekłość przeciwko symbolom kapitalistycznego porządku została natychmiast uwolniona. Salon samochodów Renault również został zaatakowany i podpalony. Nie tylko samochód jak na zdjęciu poniżej.

Pojawili się gliniarze, poleciały pierwsze kamienie i granaty z gazem łzawiącym. Barierki zostały postawione na ulicach, aby kupić trochę czasu. Demo wróciło na most, a po drugiej stronie została linia policyjnych suk z gliniarzami w środku. Gliniarze, którzy stali teraz, mieli ludzi z przodu i z tyłu, ponieważ duże części ogromnego dema jeszcze nie przeszły przez most, policjanci poprosili związkowców, aby nie przekraczali mostu, lecz by prosto. To był błąd taktyczny, ponieważ gliniarze na początku mostu byli mniej więcej otoczeni. Kamienie i mołotowy wystrzeliły w niebo, pojawiło się więcej gazu łzawiącego.

Podczas toczących się bitew, które się rozegrały, policjanci zdołali rozdzielić Czarny Blok. To był kolejny taktyczny błąd gliniarzy, ponieważ teraz dwie duże grupy poszły w różnych kierunkach, a policjanci stracili kontrolę przez jakiś czas. Zaatakowano banki, luksusowe sklepy i firmy zajmujące się nieruchomościami. Podpalono kilka samochodów.

Starcia trwały wiele godzin, ale musieliśmy przerwać transmisję w pewnym momencie po tym, jak straciliśmy jednego członka naszego zespołu. Byliśmy szczęśliwi, gdy znów go znaleźliśmy, wszystko było w porządku. Około 18:30 pojechaliśmy do Boulevard Richard-Lenoir, bocznej ulicy Place de la Bastille. Ludzie rozmawiali ze sobą, wprowadzając luźny nastrój. Nagle pojawili się policjanci do tłumienia zamieszek i zaczęły się kłopoty. Tłum rósł i zaczął intonować “Cały świat nienawidzi policji”. Policjanci zaczęli się denerwować, nie było ich zbyt wielu i wkrótce zaczęły frywać różne pociski. Policjanci odpowiedzieli gazem łzawiącym i musieli cofnąć się kilka metrów, raz za razem. W końcu trafiliśmy na boczną ulicę Boulevard Richard Lenoir. Wiele osób poszło do Dzielnicy Łacińskiej, a starcia odbywały się w godzinach nocnych w kilku dzielnicach.

Według francuskich mediów głównego nurtu ponad 300 osób zostało aresztowanych, a wiele osób zostało rannych. Solidarność z wszystkimi aresztowanymi i ludźmi, którzy doznali obrażeń. 5 maja znów wychodzimy na ulice Paryża. Nic się nie kończy, wszystko się…

(tłumaczenie z Enough is Enough)

 

UdostępnijShare on FacebookTweet about this on TwitterEmail this to someonePrint this pageShare on Google+Share on RedditShare on TumblrShare on VK

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *