Tag Archives: ateny

Ateny, Grecja: Atak na mienie firmy MAN, która czerpie korzyści z wojny

Kiedy ruszyła międzynarodowa kampania solidarności w lutym-marcu 2017 r., aby wesprzeć mieszkańców Kurdystanu, wielu anarchistycznych i innych podobnie myślących grup bojowników i osób w całej Europie atakowało wrogów wolności w bezpiecznych metropoliach, tam gdzie wojna się rozpoczyna.

Jesteśmy przekonani, że musimy kontynuować tę kampanię, ponieważ wojna w Rożawie i inwazja na Afrin nie ustały. W tym czasie dochodzi również do ataków na zwolenników tureckiego faszyzmu.

Rankiem 27 maja podpaliliśmy pojazd serwisowy niemieckiej firmy MAN w pobliżu strzelnicy Kaisariani.

MAN zajmuje się nie tylko produkcją ciężarówek i furgonetek, ale także pojazdów przewożących więźniów i gliniarzy. MAN, jeden z największych kontrahentów wojskowych, sprzedaje pojazdy armii tureckiej i z tego powodu wielokrotnie wcześniej był celem ataku

Choć podłożony przez nas ogień może spowodować jedynie drobne uszkodzenia machiny wojennej, nigdy nie zapomnimy ilu braci i sióstr poległo w Rożawie, ilu z nich nie może powrócić do normalności tego fałszywego pokoju. Popieramy ataki i podpalenia w całej Europie na dystopijne firmy kapitalistyczne.

Solidarność z YPG-YPJ i siłami międzynarodowej solidarności z anarchistami i innymi antykapitalistami

Anarchistyczna Drużyna Zemsty im. Lorenzo Orsetti

(źrófdło Athens Indymedia, tłumaczenie z Mpalothia)

Ateny, Grecja: Seria podpaleń w solidarności z Dimitrisem Kofontinasem

Moc solidarności dla D. Kofontinasa.

"Możemy się nie znać, ale mamy takie same marzenia, wspólne walki, podobne ścieżki kreowania życia, czuję że poruszamy się w tym samym czasie i miejscu, na tej samej ścieżce wiodącej do wyzwolonej przyszłości"-Dimitris Koufontinas

Więzień polityczny, Dimitris, odbywał strajk głodowy od 2 maja, demonstrował jasno, że istnieje opresja wobec politycznych przeciwników państwa i kapitału w formie blokowania możliwości przepustek. Przez tyle dni, rząd i partyjna opozycja, osoby autorytecie sądowym i politycznym, media, a nawet ambasady po trochu zabijały Dimitrisa Kofontinasa. Chcieli go zabić, bo byli przerażeni. Lecz nie bali się jego psychiki, tylko tego co reprezentował sobą jako wojownik.

Przerażało ich, że odmówił klęczenia, że nie błagał, że radośnie nie oferował swoich pleców czekając na biczowanie. Continue reading Ateny, Grecja: Seria podpaleń w solidarności z Dimitrisem Kofontinasem

Ateny, Grecja: Atak koktajlami mołotowa na policję ochraniającą Złoty Świt (wideo)

Siły policyjne chroniące przemówienia kandydata Złotego Świtu zostały w piątek zaatakowane koktajlami mołotowa w dzielnicy Kolonos w Atenach.

Złoty Świt to neonazistowska partia. Rewolucjoniści w Grecji często walczą z rozwojem faszyzmu oraz z policją, która ich broni poprzez uliczne akcje bezpośrednie.

(tłumaczenie z AMW English)

Berlin, Niemcy: Atak na biuro lewicowej partii “Die Linke”

Otrzymano 06/05/2019:

Atak na biuro lewackiej partii „Die Linke“ – Solidarność ze skłotersami w Atenach i Berlinie

Późnym sobotnim wieczorem, 4 maja, dokonaliśmy ataku przy użyciu kamieni na front biura Sebastiana Schlüsselburga, członka Komisji Sprawiedliwości, i komisji dotyczącej działania tajnej policji oraz parlamentarzysty „Die Linke” w dzielnicy Berlin-Lichtenberg. Większość okien została rozbita.

To nasza bezpośrednia odpowiedź na najnowsze wydarzenia, za które odpowiedzialni są polityczni przedstawiciele czystego wręcz społecznego-darwinizmu. Najpierw należy wspomnieć o głosowaniu w parlamencie okręgu Lichtenberg na plan budowy głupiego parku wodnego w zatoce Rummelsburg, co jest kolejnym projektem dla miasta bogatych i turystów. Obejmuje to eksmisję osób bezdomnych, które zeskłotowały namiotami obszar w zatoce. Widać wyraźnie, jaką rolę odgrywają w tym procesie partie lewicowe. Po ich zwyczajnym pustosłowie i podejściu do wszelkiego oporu, ostatecznie wszyscy z nich głosowali za budową.

Ale nasz atak był także zemstą za zniszczenie małych chatek na Mariannenplatz w Kreuzbergu, co sprawiło, że ich mieszkańcy stali się bezdomni. Wyobraźcie sobie że, jedynym powodem tej gwałtownej eksmisji było stworzenie miejsca dla „Die Linke” podczas prorządowego festiwalu „Myfest” 1 maja w Kreuzbergu.

W końcu poświęcamy nasz atak wszystkim stawiającym opór na ateńskich polach bitewnych, gdzie Syriza, siostrzana partia „Die Linke”, konfrontuje się z samoorganizującymi się i walczącymi społecznościami, wzmagając fale eksmisji przeciwko squatom, zwłaszcza tym, służącym za schronienie dla imigrantów. W piątek jeden z eksmitowanych skłotów, Bouboulinas 42, został odzyskany z rąk państwa. (https://athens.indymedia.org/post/1597546)

Gdy państwo i kapitaliści idą ramię w ramię, wspólna walka o wolność z naszymi przyjaciółmi z Grecji i wszędzie jest koniecznością.

(źródło Deutschland Indymedia, tłumaczenie z Mpalothia)

Ateny, Grecja: Podpalenie ministerstwa kultury za gentryfikację Exarchii

Rano, 19 kwietnia 2019 grupa posługująca się imieniem zabitego miesiąc wcześniej studenta Mahira Mete Kula* dokonała podpalenia Ministerstwa Kultury na Exarchii. Skłot mieszkalny migrantów Clandestina, na którym dokonano ewikcji dzień wcześniej porankiem, jest własnością tego ministerstwa. Tego samego dnia co Clandestina, 18 kwietnia policja dokonała ewikcji anarcho-feministycznego skłotu Cyclopi, a kilka dni wcześniej skłotu migrantów Azadi, skłotu New Babylon oraz skłotu Arachovis 44.

W Exarchii szaleje okropna gentryfikacja, demolowanie i zamykanie skłotów, zabranianie anty-autorytarnych wydarzeń na Strefi, pojawiająca się wszędzie dewelopersko-turystyczna firma Airbnb, budująca się stacja metro, gwałtownie rozprzestrzeniający się “zielony ekonomizm”, policja która stale patroluje okolicę, czyli wszystkie symptomy “niewidocznej” wojny, którą deklarowało państwo i kapitalizm.

W sieci metropolii najbardziej totalitarne zwyczaje są wyrażane poprzez relacje między ludźmi. Jedynym celem jest gromadzenie kapitału z każdego modelu produkcji i każdego modelu “postępowej” konsumpcji. Oczywiście Exarchia nie mogła być pominięta w planach władz. Kapitalistyczna inwazja to wojna. Wojna przeciwko ludziom, których nie uważa się za produktywnych i nadających się do wykorzystania, takich jak migranci bez dokumentów, „nielegalni” sprzedawcy uliczni, wywłaszczyciele i osoby używające substancji. Poprzez ukazywanie własnej solidarności grupa staje po jednej ze stron tej wojny, by wspierać ciemiężonych. Żaden atak ani ewikcja nie zostanie bez odpowiedzi grupy.

 Anarchiści starają się dobrze poznać z uchodźcami i migrantami na Exarchii i wszędzie dookoła. Chcą zjednoczyć się z dziką młodzieżą. Ponieważ jeśli nie stworzą więzi z multi-kulturowym proletariatem, jak mogliby mówić o wspólnym wyzwoleniu?

Od wspólnego spędzania czasu, skłotowania budynków, wspólnych zamieszek, wywłaszczania bogactwa metropolii, rozmawiania o problemach, rozwijania myśli i sposobu działania, do ucieczki od wszelkich dogmatów i odcięcia się od narzuconego schematu życia, do obiektywnego krytycyzmu. Bądźmy ludźmi, którzy nie będą figurami w historii, lecz tymi co ją piszą. Nie urodziliśmy się jako „doskonali” antyautorytarni ludzie i nie mamy takich żądań od nikogo. Podczas walki pogłębia się wrażliwość i wiedza.

*grupa “Mahir Mete Kul”

*Mahir Mete Kul był studentem i komunistą pochodzącym z Turcji, który został zabity 24/3/2019, mając 22 lata, przez próbę ucieczki przed terrorem Erdogana używając dmuchanego pontonu. Przez członkostwo w “Revolutionary Youth”, został natychmiast wtrącony do więzienia na 10 miesięcy, był torturowany a następnie, po odsiadce zabroniono mu przekraczać granic kraju. Wyrzucono go z uniwersytetu a cała rodzina została pod kontrolą władzy. Jego starania o lesze życie legły w gruzach. Władza zabiła Mahira. Nie zapomnimy, nie przebaczymy. Szacunek pamięci – Wsparcie jego rodziny i towarzyszy.

Ateny, Grecja: Atak przy użyciu granatu na rosyjski konsulat

Bierzemy odpowiedzialność za atak granatem na rosyjski konsulat na ulicy Tzavella w Chalandri [przedmieście w północnych Atenach] 22 marca.

Każde państwo dąży do ciągłości, która jest niezwykle ważna zarówno dla jego istnienia, jak i dla utrwalenia oraz ekspansji jego żywotnej przestrzeni. Definiujemy istotną przestrzeń struktury państwa jako koncepcję, która ma moc narzucać każdy interes ekonomiczny i przestrzenny. Stosowanie tej polityki wobec nas jest tym, co powszechnie nazywamy imperializmem. Ta polityka nie jest strategicznym wyborem państwa, ale jest kwintesencją samego jego istnienia. W tym kraju automatycznie każda władza państwowa stosuje lub podąża za imperialistyczną polityką sojuszów. Fakt ten zaprzecza retoryce świętego przymierza mniejszych w dynamicznych stosunkach wobec silniejszych, którą lewica usiłuje wprowadzać od lat, obejmując w tym część przestrzeni anarchistycznej. Z biegiem lat powstało wiele sojuszy, a w rezultacie wiele potyczek, różniących się stawką. Pod osłoną tych między aksjomatycznych kontrastów w połączeniu z koniunkturą gospodarczą i polityczną powstają lub dostosowują się rozbieżności w dynamice każdego państwa. Relacje między państwami zawsze były stanem dynamicznym, który jest modyfikowany w zależności od interesu, a nie zastanej sytuacji.

Na podstawie powyższych stwierdzeń, od połowy ubiegłego stulecia, istnieją dwa państwa, które zdominowały światową szachownicę, USA i Rosja (do 1991 r. jako ZSRR). Częstym błędem, który powtarza się w lewicowych podejściach, jest to, że te dwa państwa są dwoma biegunami ciągłego konfliktu, celowo lekceważąc syntetyczne (geo) polityczne strategie, które zarysowały one przez lata od podziału stref wpływów politycznych na konferencji w Jałcie w lutym 1945 r., po wsparcie polityczne dla interwencji wojskowych w Syrii. Fragment tej samej narracji zawiera wysoce jednostronną krytykę tak zwanego „amerykańskiego imperializmu”, a jednocześnie przymyka oko na ekspansywną politykę Rosji, grzebiąc wiele zbrodni wojennych, które ona popełniła. Nie dokonujemy rozróżnienia między tymi dwoma państwami, ponieważ uważamy nasze polityki wobec nich za równie wrogie.

Przywołując duchy przeszłości Continue reading Ateny, Grecja: Atak przy użyciu granatu na rosyjski konsulat

Ateny, Grecja: Anarchiści na Egzarchii napadli gliniarzy prowadzących śledztwo narkotykowe

Jak donoszą greckie media korporacyjne, rzecz miała miejsce podczas operacji policyjnej pograniczników tropiących uchodźców. Operacja była konsekwencją śledztwa narkotykowego, którego początkiem było aresztowanie Syryjczyka lub Irakijczyka (źródła są różne w tej kwestii) za posiadanie 200 gram marihuany w Pireusie, a dalsze tropy wiodły do pewnego budynku na Egzarchii. Gliniarze wtargnęli i aresztowali dwie kobiety w tym jedną Syryjkę (lub Marokankę, znów nieścisłość w źródłach) przy których znaleźli półtorej kilo zioła.

Ta historia- jakich wiele, mogła się rozegrać gdziekolwiek…

Jak tylko gliniarze wyszli z budynku podjechały dwa pojazdy, z których wysiadło około 50 zamaskowanych postaci, według świadków jedna osoba miała w ręku karabin maszynowy AK-47, wywiązała się walka, podczas której jeden z gliniarzy został dźgnięty nożem oraz odebrana została mu broń, a jedna z zatrzymanych przez policję kobiet została odbita. Anarchiści (jak twierdzą oba źródła) uciekli skutecznie.

Dlaczego anarchiści mieliby zaatakować gliniarzy aresztujących dwie kobiety-dealerki? Nie wiadomo, jednak jeden ze świadków donosi, że uważali oni, że na skłocie była brutalna policyjna eksmisja.

Być może to nieporozumienie, być może nie byli to anarchiści, a jeśli jednak byli to inni, to mogli nie życzyć sobie gliniarzy na swoim terenie.

Politycy podnieśli larum  o narkotykowych powiązaniach anarchistów i konieczności rozwiązania kwestii Egzarchii, a gliniarze  musieli tłumaczyć się ze swojej nieudolności. Jak powiedziała minister ds. bezpieczeństwa obywateli Olga Gerovasili: „Wszyscy wiemy, że na Egzarchii są problemy. Problemów przestępczości nie da się rozwiązać, naciskając magiczny guzik”.

Od wydarzenia minęło trochę czasu, nie pojawił się żaden komunikat zaprzeczający udział anarchistów czy biorący odpowiedzialność za akcję, prawdopodobnie nigdy już się nie dowiemy co tej nocy zaszło na Egzarchii.

Wiemy natomiast jedno, Egzarchia należy do anarchistów, a policja i państwo muszą tam mieć się na baczności.

(opracowano na podstawie źródeł korporacyjnych)

Grecja: Ataki na komisariat i turecki konsulat

2 i 3 marca rewolucjoniści przeprowadzili ataki na posterunek policji w Atenach i turecki konsulat w Salonikach.

W Atenach, w dniu 2 marca, około 40 zamaskowanych towarzyszy zaatakowało posterunek policji w dzielnicy Koukaki, rzucając co najmniej cztery koktajle mołotowa. Wejście do budynku zostało uszkodzone, podobnie jak dwa samochody patrolowe zaparkowane na zewnątrz. Policja aresztowała dziesięć osób.

W Salonikach 3 marca około 50 rewolucjonistów zaatakowało policję pilnującą tureckiego konsulatu około 2:40 rano w niedzielę, rzucając koktajle i kamienie. Policja odpłaciła gazem łzawiącym i granatami ogłuszającymi, ale bojownicy uciekli bez aresztowań.

(tłumaczenie z AMW English)

Zawsze będę pamiętać o 6 grudnia. Raport z Aten w Grecji z okazji dziesięciolecia morderstwa Alexisa Grigoropoulosa.

6 grudnia 2008 r. w Atenach, w Grecji, policja zamordowała 15-letniego Alexandrosa Grigoropoulosa w sąsiedztwie Exarchii. W odpowiedzi, anarchiści, młodzi ludzie i inni rebelianci z różnych grup wznieśli rewoltę, organizując ogólnokrajowe zamieszki i okupacje, które trwały tygodnie. Prawdopodobnie była to pierwsza z fal buntu, których kulminacją były rewolucje w Tunezji i Egipcie. W tym roku, podobnie jak przez dekadę, ludzie obserwowali morderstwo Aleksandrosa i powstanie w 2008 roku w dniu demonstracji i akcji bezpośredniej. Jest to raport z 6 grudnia 2018 r. W Atenach, zawierający niektóre z działań solidarnościowych, które go poprzedziły.

Witamy na Egzarchii.

Perspektywa zewnętrzna

Pamiętam 6 grudnia 2008 roku. Pamiętam, że niektórzy przyjaciele rzucili pracę i polecieli do Grecji, aby wziąć udział w tym, co uważaliśmy za pierwsze powstanie anarchistyczne w naszym życiu. Pamiętam piękne obrazy buntu na ulicach Aten i Salonik, rozprzestrzeniające się po Grecji i inspirujące akty solidarności na całym świecie.

Tutaj, w Atenach, wielu mieszkańców jest zbyt dobrze zaznajomionych ze zjawiskiem obcokrajowców przybywających tu na zamieszki. Tacy goście nazywani są anarcho-turystami; wielu z nich przyjeżdża na Bahalę [zamieszki] w ten sam sposób, w jaki przyjeżdżają tu turyści na letnie wakacje. Anarcho-turysta potrzebuje dużo czasu, aby zasłużyć na szacunek i zaufanie wśród mieszkańców.

Chociaż przyznaję się do mojego statusu anarcho-turysty, zbudowałem bliskie relacje i podzieliłem się niezapomnianymi przeżyciami w tym kraju. Czuję się zobowiązany podzielić się z wami swoimi przemyśleniami i pomóc wam w malowaniu obrazu tegorocznej dziesięcioletniej rocznicy powstania z 2008 roku.

Przez lata, gdy widziałem zdjęcia demonstrantów ścierających się z policją w Grecji lub Chile, łatwo było poczuć, że moje własne wysiłki na rzecz oporu były niewielkie. Jednak po spędzeniu czasu poza Stanami Zjednoczonymi straciłem złudzenia i zyskałem użyteczną perspektywę. Tolerancja, z jaką państwo greckie jest zmuszane do wykonywania takich działań, jest wynikiem długiej historii oporu. W dzisiejszych czasach nie można sobie wyobrazić takich warunków istniejących w Ameryce Północnej.

Historia, która nadała sąsiedztwu Egzarchii jej charakter, była naprawdę krwawa. I to dwukrotnie w przypadku uniwersyteckich ustaw azylowych Grecji i Chile. Pinochet w Chile i junta w Grecji masowo wymordowali anarchistów, lewicowców i radykalnych studentów. Musimy zrozumieć, w jaki sposób te tragedie przyczyniły się do warunków, w których ruchy polityczne były w stanie ustanowić roczne dni działań, takie jak 6 grudnia w Grecji lub 29 marca, Dzień Młodego Combatanta w Chile.

W Stanach Zjednoczonych jest inaczej. Grecja doświadcza brutalnej policyjnej przemocy i represji, ale represyjny aparat Stanów Zjednoczonych jest o wiele bardziej inwazyjny, wszechobecny i złożony. Zdania nie są takie same. Nadzór przed i po działaniach nie jest taki sam. Przede wszystkim samo społeczeństwo jest zupełnie inne. Ludzie mają całkowicie odmienny stosunek do państwa i są z nim w konflikcie.

Kiedy wyruszymy, aby uczyć się na innych zmaganiach i czerpać z nich inspirację, musimy pamiętać o różnicach. Powinniśmy nadać priorytet rewolucyjnej introspekcji, która uwzględnia bezpieczeństwo i ryzyko. Odwaga i pasja są niezbędne, ale jeśli nie uwzględnimy kontekstu, możemy szybko sprzedać nasze własne zmagania.

Baner 6 grudnia 2018 r. “Pieniądze w bankach, pociski w młodzież – Przeciwko rozpadowi naszych przyszłych perspektyw, przeciwko państwowym / faszystowskim zabójstwom – Jako ludzie i młodzież, nie jesteśmy przerażeni, rozbijemy ich (tj. faszyści i mordercy państwowi) – nasz czas nadszedł. “

Dziesięć lat kryzysu

Grecki kryzys finansowy rozpoczął się w 2008 roku. Prawdopodobnie Grecja jest najbardziej z tego właśnie znana w tych czasach poza jej wyspami. Pokolenie Alexisa cierpiało z powodu surowych środków oszczędnościowych i ubóstwa. Bezrobocie szerzy się, szczególnie wśród ludzi młodych. W przypadku pracy w niepełnym wymiarze godzin w Grecji możesz zarobić 390 euro miesięcznie. Standard przyzwoitego przetrwania wynosi 600 euro miesięcznie. Poza zwykłymi czynnikami ekonomicznymi, wielu z tych anarchistów, którzy zradykalizowali się podczas wydarzeń z 2008 siedzi w więzieniach.

W maju 2010 r. trzech pracowników zginęło podczas napadu na bank; ostatnie wielkie ogólnokrajowe zamieszki miały miejsce na początku 2012 roku, zanim do władzy doszła lewicowa partia Syriza. Niektórzy twierdzą, że od tego czasu antypaństwowe i antykapitalistyczne ruchy Grecji przeżywają kryzys. Wielu jest ambiwalentnych wobec taktyki zamieszek. Większość z nich znajduje się ponad bahala (zamieszki w imię zamieszek), w tym nawet tak zwani powstańcy anarchiści z ruchu. Rzeczywistość 2008 roku jest jednym z najbardziej niezwykłych powstań we współczesnej historii anarchistów. Miasta płonęły, rewolta się uogólniała, strajki szerzyły się, a ludzie byli nie do pokonania razem na ulicy. Dzisiaj wielu ludzi zastanawia się, jak zaczęliśmy i trafiliśmy tutaj.

Continue reading Zawsze będę pamiętać o 6 grudnia. Raport z Aten w Grecji z okazji dziesięciolecia morderstwa Alexisa Grigoropoulosa.

Ateny, Grecja: Komunikat odpowiedzialności za atak koktajlami mołotowa na bazę jednostek prewencji MAT-YMAT

Ostatnimi czasy, oddziały represyjne ponownie zaczęły tłumić kolektywny wybuch wściekłości i potrzebę używania przemocy w konfliktach. Na swoich komendach, w samochodach i stołówkach karmili się marzeniami by złapać buntowników w swoje sidła, aby móc ich upokorzyć, torturować i uwięzić. My w tym czasie zdążyliśmy zaatakować ich główną siedzibę. Zrobiliśmy to by ich zaskoczyć, pokazać ich słabości i niewydolność oraz dać do zrozumienia że mamy nieskrytą nadzieję oraz zamiar im zaszkodzić. Ci sami policjanci którzy dumnie patrolują ulice miasta i są przekonani że mogą wiecznie bezkarnie terroryzować ludzi, byli zmuszeni w postrachu wybiec ze swojej komendy nocą 2 grudnia.

W państwie demokratycznym podtrzymuje się ludzi w ciągłym stanie przetrwania, lecz bez głodu i powszechnej choroby, w tym samym czasie grupy państwowych terrorystów prewencji używają maksymalnych represji przy jednoczesnym braku bezpośredniego odbycia egzekucji (jak dobrze wiemy jednak- nie zawsze). Ich obecność nie istnieje bez wymuszania kontroli, a ich czyny mają rzekomo podtrzymywać powszechny „porządek”. Ta wojna jest chemiczna, a broń jaką mogą wobec nas używać jest śmiercionośna.  W każdym względzie oni są tylko ładną „ramką stabilności” systemu, oni tworzą wewnętrzne podziały metropolii i stają na drodze naszym demonstracjom.  To oni okupują ziemię określając strefy „niebezpieczne” które należy otoczyć.  To oni są wykorzystywani do tłumienia powstań, do przeciwstawiania się uchodźcom w obozach, i do ochraniania działań mających na celu niszczenie dzikiej natury. Oni właśnie są idealnym symbolem dominacji, tak samo jak biały heteroseksualny Europejski mężczyzna, jak gwarancja mocy prawa w uwielbieniu trwałego, stwardniałego kapitalistycznego społeczeństwa.

Utworzenie posterunku YMET w Kaisariani było żałosnym krokiem ze strony policji w celu tłumienia rewolty. Podczas niemiecko-greckiej nazistowskiej okupacji Dekemvriany w 1944, to sąsiedztwo było symbolem oporu. Dziś zdaje się że stały widok glin krążących wokół i ich siedziby pełnej broni stał się powszechnie normalny i akceptowany. To jest skutek nie przeciwstawia się opresji kiedy wróg znajduje się w jej narodowym pochodzeniu. Ludność akceptuje bycie dominowanym przez lokalne oddziały tłumienia ich istnień, jeśli tylko żadne obce władze nie są w to zaangażowane. Niektóre grupy oporu przez ostatnie dekady zaprzeczały lewicowo-patriotycznej tradycji charakterystycznej dla partyzantki. My jesteśmy jedną ze stron tej negacji i mamy nadzieję wypracować nasze analizy poza lewicową hegemonią.

We współczesnym Świecie grecka insurekcja 2008 roku była jedną z tych najbardziej żywiołowych. Pokazała nam wielkość siły i kreatywności jaką można poruszyć przeciwko mechanizmom państwa i to, jakie one są małe i słabe. Zamordowanie anarchisty Grigoropoulosa przez grecką policję będzie zawsze w naszej pamięci oraz działaniach. Nawet wtedy kiedy musimy zaznaczyć, iż to morderstwo, i oburzenie jakie wywołało wewnątrz społeczeństwa oraz całego lewicowego spektrum było spowodowane głównie tym że zamordowany był 15-letnim, białym greckim studentem (a jego polityczną identyfikacje opinia stara się ukrywać). Z naszego punktu widzenia można spostrzec, że państwo zabija na przeróżne sposoby, podczas zwykłej codzienności np. wsadzając do więzień i maksymalnie ograniczając. To jest właśnie powód, dla którego nasza walka jest nieprzerywalna oraz jest używana w niej przemoc. Nasze akty insurekcjonizmu nie zależą od społecznej akceptacji. Społeczeństwo to koncepcja abstrakcyjna, odnosi się ono chętniej do tego co jest widoczne i uznane w istnieniu. Nasza walka jest połączona z tym czego doświadczaliśmy. Nie walczymy o uratowanie ludzi, walczymy o przetrwanie i dawanie solidarności tym, którzy stawiali opór w celu porywania kolejnych osób i kolektywów do dołączenia się do tej szczerej anarchistycznej walki.

Każda przygotowana akcja, każda rozmowa, każdy aspekt naszego planu, może przybliżyć nas o kolejny krok do naszego wroga, który daje nam wyzwanie by go zaskoczyć. Stwórzmy ruch insurekcyjny bez granic który będzie potrafił rozprzestrzeniać anarchistyczne idee i praktyki.

Wysyłamy palący sygnał i dołączamy się do wezwanie Czanego Grudnia ogłoszonego przez towarzyszy w Chile, poprzez tą akcję i nasze słowa pozdrowień dla insurekcjonistów dookoła całego niebieskiego globu. W pamięci naszej walki ze wszystkimi znajomymi, towarzyszami i nieznanymi zamordowanymi i uwięzionymi przez państwo.

Niech żyje insurekcja!

(źródło Athens Indymedia, tłumaczenie z 325nostate)