Tag Archives: represje

Meksyk: Nieustanna walka przeciwko Państwu i jego kontroli: precz z prawem dot. bezpieczeństwa wewnętrznego!

Technologia zawsze prowadzi do kontroli.
Przeciwko państwu.

Przyjęcie prawa dotyczącego bezpieczeństwa wewnętrznego (LSI) w Meksyku jest symptomem potrzeby kapitalizmu, dążącego do odnowienia źródeł władzy i przyspieszenia wzrostu ekonomicznego, z korzyścią dla społeczeństwa klasowego i jego antropocentrycznej wizji świata. Szukając sposobów na represjonowanie wyrazów sprzeciwu wobec globalnej dominacji, obejmującej ekspropriację i zajmowanie ziemi, wiatrów i wód oraz eksploatację „źródeł energii”, ludzkich i zwierzęcych ciał, państwo pracuje nad zmianami w ważnych regulacjach prawnych, by osiągnąć swoje cele. Nawet jeśli LSI na poziomie sądowym jest martwym prawem, w obliczu przemysłowego i technologicznego rozwoju kraju poprzez totalitaryzm i militaryzację i stosowane represje wobec form oporu, armia jest tak naprawdę wysyłana w misjach społecznych czy innego typu praktycznie do każdego zakątku Meksyku, w którym występują polityczne czy ekonomiczne napięcia. Historyczne przykłady takich praktyk są liczne:

– 1968 r., historyczna masakra w Tlatelolco, gdzie zabito tysiące studentów;

– polowania na partyzantów i komunistów w latach 60-tych, podczas których stosowano tortury;

– militaryzacja i zbrojny konflikt w Chiapas w latach 90-tych z rdzennymi mieszkańcami i powstaniem Zapatystów;

– musimy pamiętać o niezbyt dobrze znanym wydarzeniu, które miało miejsce po trzęsieniu ziemi, które zniszczyło Mexico City w 1985 r., kiedy operacje ratunkowe przeprowadzone w gruzach prokuratury federalnej ujawniły kilka sekretnych więzień, gdzie niewygodne osoby torturowano i mordowano [1];

– masakra w Acteal w 1997 r., podczas której wojsko strzelało do populacji rdzennych Tzeltalów i otwierało brzuchy kobiet w ciąży, wypełniając je kamieniami.

Owa tendencja nie słabnie. Przemoc dokonywana przez państwowe siły wzrosła, służby bezpieczeństwa zmodernizowały wyposażenie i infrastrukturę i dozbroiły się. Zaczęły stosować nowe, wyrafinowane sposoby kontroli, wysyłając byłych policjantów na wojskowe szkolenia i tworząc nowe siły, takie jak żandarmeria, służba cywilna, policja państwowa czy policja wojskowa, wysyłając w pewne miejsca marynarkę i budując sojusz z rządem Stanów Zjednoczonych. Zwłaszcza jeden pakt umożliwił liczne i zaawansowane represje – Iniciativa Mérida [2], wymierzony przeciwko międzynarodowej współpracy przestępczości zorganizowanej, zrealizowany za prezydentury Felipe Calderóna w Meksyku i George’a Busha w USA. Tego precedensu nie można pominąć, jeżeli chcemy prześledzić historyczną linię prowadzącą do obecnego poziomu władzy państwa i jego represji.

Nie możemy zapomnieć o fakcie, że przemytnicy narkotyków zostali przedstawieni jako „politycznie wrogie podmioty”, co miało usprawiedliwić militaryzację; jednak z antyautorytarnej perspektywy, z jej antypaństwową retoryką, przemyt narkotyków i tak zwana zorganizowana przestępczość nie powinna być uznawana za wroga – ryzykujemy przyjęcie obywatelskiej i uproszczonej wizji bezpieczeństwa. Grupy te działają poza legalnymi ramami, ale szukają władzy korzystając z tych samych instrumentów, dróg i celów, przyczyniając się do społecznej dominacji i takiego samego wykorzystywania Ziemi. Nie jest przypadkiem, że owe grupy są powiązane z rządem, by zachować władzę, i służą jako parapolicyjne siły, które atakują protestujących, aresztują ich, porywają i mordują. Jedną z najlepiej znanych taktyk rządu meksykańskiego jest łączenie buntowników z przemytem narkotyków, aby ich zdyskredytować i ścigać.

Brutalność państwowych represji nigdy się nie zmniejszyła, wręcz przeciwnie. Jej stopień się nie zmieniał, a nawet momentami zwiększał, jak widać w poniższych mniej lub bardziej niedawnych przykładach:

– W 2006 roku Meksyk doświadczył początku tak zwanej „wojny przeciwko przemytowi narkotyków i przestępczości zorganizowanej”, co posłużyło za pretekst do represjonowania, więzienia i zabijania aktywistów społecznych przeróżnego rodzaju. Do teraz zginęło do 200 tysięcy osób, 39 tysięcy zaginęło, a 350 tysięcy wysiedlono z samej uwagi na możliwie powiązania z „zorganizowaną przestępczością”.

– Także w 2006, w trakcie ludowego powstania w Oaxaca, zaginięcia i torturowanie insurekcjonistów było na porządku dziennym. Wielu zaginionych było porywanych helikopterami, a następnie wyrzucanych; część z nich osadzano w sekretnych więzieniach, gdzie byli torturowani i zabijani.

– W 2014 r. nastąpiło zaginięcie i zamordowanie 43 studentów z Ayotzinapa w Guerrero, za które odpowiedzialność udało się przypisać armii narodowej.

– W 2015 r. w Ostula w Michoacán, wojsko otworzyło ogień do bloku utworzonego przez comuneros w odpowiedzi na aresztowanie w sprawie samoobrony i morderstwa 12-letniego dziecka. Społeczność zorganizowała samoobronę, by odzyskać ziemie przejęte przez kacyków i przemytników narkotyków. [3]

– Także w 2015 r. miała miejsce sprawa Narvante, gdy fotoreporter Rubén Espinosa i aktywistka społeczna Nadia Vadera zostali zamordowani wraz z trzema innymi osobami w niejasnych okolicznościach. Odnaleziono ślady gwałtu na ciele kobiety i dziury po kulach w głowach ofiar. Za odpowiedzialnego uznano burmistrza Veracruz, Javiera Duarte [4].

– W 2016 r. w Huajuapan w Oaxace towarzysz punk-anarchista Salvador Olmos García był torturowany, został przejechany, a na koniec zamordowany przez policję – wszystko to za zaangażowanie w Radio Comunitaria Tu Un Ñuu Savi, współpracę z kilkoma autonomicznymi projektami i solidaryzował się z wieloma regionalnymi sprawami związanymi z anarchistycznym ruchem punkowym. [5]

– W 2018 r. odnotowano, że w centrum szkoleniowym policji w Veracruz praktykowano tortury, a elitarne oddziały policyjne porywały ludzi; aresztowanych ludzi przenoszono w miejsce, gdzie miały zabić ich tygrysy albo krokodyle lub byli grzebani pod kompleksem. [6]

– Także w 2018 r., w lutym, w Santa María Huatulco w Oaxace, trzech członków organizacji rdzennej ludności, CODEDI Oaxaca, zostało zabitych przez grupę profesjonalnych morderców kiedy organizowali karawanę. Jeden członków karawany, Abraham Rodríguez, trafił na 7 lat do więzienia za udział w walce i w organizacji. Na tym obszarze Oaxaki ludzie od lat stawiali opór unicestwianiu i współpracy rdzennych populacji, niszczeniu naturalnych obszarów i okupacji narodowych i zagranicznych firm prowadzących produkcję i przemysłowe megaprojekty. [7]

Technologia zawsze prowadzi do kontroli

Do wszystkich tych faktów dodajmy postęp technologiczny w dziedzinie szpiegowania i monitorowania, który państwo i jego przedsiębiorstwa wykorzystywały przeciwko oponentom, dziennikarzom i anarchistom. Dowód zdobyliśmy w 2016 r., kiedy niektórzy towarzysze otrzymali na telefony wiadomości zawierające spyware. [8] W 2011 r. meksykańskie agencje federalne wydały około 80 milionów dolarów na program szpiegowski stworzony przez izraelską firmę Pegasus [9], który uzyskuje dostęp do komputerów i telefonów za pomocą wirusów z fałszywymi linkami, co pozwala monitorować aktywność i zdobywać informacje. Osobiste profilowanie Facebooka i wzywanie Zuckerberga przed amerykańskie sądy nie powinny pozostać niezauważone – te fakty pokazują wrażliwość tego rodzaju środków. Wykładniczy wzrost w dziedzinie monitorowania wideo na ulicach pokazuje nam, w jakim kierunku zmierza przyszłość technologicznej kontroli, do której się zbliżamy. Pomimo całej wygody, jaką nam oferują, te złożone technologie są tworzone przez władzę, przez kapitalizm i jego potrzeby, tym samym ich celem zawsze pozostaje kontrola i konsumpcja. Dlatego też, jako że znajdujemy się w rzeczywistości technologicznej dominacji, staje się arcyważne, by ci, którzy podważają istniejący porządek, pozostawali na bieżąco z mechanizmami internetowego bezpieczeństwa cyfrowego Wielkiego Brata i zmniejszali jego wpływy na nasze życia. Mamy nadzieję, że te słowa nie będą zaskoczeniem dla towarzyszy.

Przeciwko państwu

Podsumowując. W opozycji do reformistycznych pozycji, oczekujących od państwa idealnego stosowania nieskorumpowanych sił związanych prawem i wzywających do protestowania przeciwko niezgodnej z konstytucją obecności wojska na ulicach, aby to ostatnie było wzywane jedynie w stanie zagrożenia narodowego, my, anarchiści, musimy twardo stać na antyautorytarnych pozycjach i sprzeciwiać się państwu i jego militarnemu aparatowi niezależnie od kolorów, w które jest ubrany. To, że LSI umożliwia wystawianie nakazów czy aktów prawnych bez potrzeby zachowania prawnego porządku, zaognia proces staczania się w totalitaryzm przez Meksyk, ale tak naprawdę jest zgodne z tym, co już było już historyczną praktyką meksykańskiego państwa. Należy podkreślić, że ta sytuacja, tak jak pokazaliśmy wcześniej, jest tylko lokalnym symptomem globalnego problemu, kolejnym przykręceniem śruby kapitalizmu. Problem nie jest kwestią administracyjną, nieważne, czy rządzi lewica, centrum czy prawica. Niezależnie od politycznych i ideologicznych programów, technologiczno-przemysłowy projekt opiera się na niezmiennej logice, zgodnie z którą państwa narodowe uruchamiają militarne, paramilitarne lub policyjne siły, kiedy wymaga tego rynek; zawsze stając po stronie narodowych i międzynarodowych przedsiębiorstw; zgodnie z prawem lub nie, z intencją realizacji procesów ekstrakcji, by wytworzyć więcej energii (czy to „czystej” czy nie) i zwiększyć produkcję dóbr, które pozwolą na dalszą ekspansję kapitalizmu, postępu technologicznego mającego na celu stworzenie sztucznego życia i planowanie konsumpcjonizmu i dalszego bogacenia się bogatych. Służby zawsze czekają w pogotowiu, by wkroczyć, kiedy ktoś przeciwstawia się planom władzy.

Problemy te znajdują potwierdzenie w faktach: wtrącaniu do więzień i jego selektywności; mordowaniu i torturowaniu aktywistów, rdzennej ludności i chłopów broniących mórz, lasów, gór, pustyń i rzek; selektywnych represjach przeciwko antysystemowym lub społecznym ruchom. Możemy zauważyć globalną tendencję, której towarzyszy wzrost rasizmu, ksenofobii, nacjonalizmu, seksizmu i wielu form autorytaryzmu w społeczeństwie.

Kiedy mówimy o aktywistach w ogóle, a nie tylko towarzyszach anarchistach, nie oznacza to, że wspieramy ich ideologię i formę walki, osadzone w legalistycznych państwowych ramach, prawach człowieka, konstytucji i praworządności, które często są akceptowane i zarządzane przez państwo, co zmniejsza możliwości buntu i autonomii walki. Musimy pamiętać, że represje dotykają nie tylko nas, anarchistów, ale każdej społecznej przeszkody. Dlatego wierzymy w utrzymywanie stałej pozycji przeciwko dynamice autorytetów. Wspominanie różnych epizodów i postaci pomaga wyznaczyć historyczną linię, po której podąża Państwo. Utwierdza to nas w przekonaniach i daje siłę, prawdziwe argumenty i fakty, które pomagają poszerzyć antyautorytarną krytykę i praktykę, przygotowując nas do zmierzenia się z nowymi warunkami walki i pomagając pamiętać, że niezależnie od transformacji i reform prawnych, państwa zawsze mają tymczasowy charakter i mogą być przekraczane, tak jak było zawsze. Państwo toczy wrodzona choroba hipokryzji różnicy między tym co mówi, a tym co robi. Dla nas wolność, autonomia, determinacja i szacunek dla natury nie zawierają się w prawach, ale w naszych czynach, sumieniach i woli działania. Jak mówią: „Ci, którzy tworzą prawo, tworzą pułapkę”.

Meksyk, czerwiec 2018.
Chaya Tlilli

——————————————————
[1] www.proceso.com.mx
[2] expansion.mx; www.bbc.com
[3] www.lajornadadeoriente.com.mx
[4] Multihomicidio_de_la_colonia_Narvarte
[5] www.centrodemedioslibres.org
[6] www.alcalorpolitico.com; www.laopinion.net
[7] colectivoautonomomagonista.blogspot.com
[8] es-contrainfo.espiv.net
[9] www.nytimes.com

(tłumaczenie z 325nostate)

“Dopóki wszyscy nie będziemy wolni- Ponadnarodowy Tydzień Solidarności z Anarchistycznymi Więźniami”. Komunikat od greckich towarzyszy

W 2013 roku grupy tworzące Anarchistyczny Czarny Krzyż zaangażowały się w Tydzień poświęcony dla Anarchistycznych Więźniów, odbywał się on zawsze w ostatni tydzień sierpnia. Wtedy w 2013 roku pierwszy dzień ostatniego tygodnia przypadał na rocznicę egzekucji Nicola Sacco oraz Bartolmeo Vanzetti (zabici w 1927). Jest to niezwykle istotne, by mówić o historiach naszych towarzyszy, dopóki wielu z nich nie będzie rozpoznawanych jako więźniowie polityczni.

Rozmaite służby państwowe domagały się rozmów z towarzyszami, by uzupełniać swoje śledztwa. Chcieli rozmawiać z tymi osobami tylko z powodu ich przekonań politycznych. Celowali w anarchistów, a każde dochodzenie skupiało się na tym, by ścigać ludzi za pomocą całego arsenału karnego, jakiego tylko dało się użyć.

Oskarżenia jakie wysnuwali mogły tyczyć się wszystkiego, od pisania tekstów po wszelkie rodzaje akcji bezpośrednich. Takie praktyki są niczym nowym, jeśliby spojrzeć na przypadki z innych krajów całego globu. Szczególnie te sprawy związane z anarchistami skupionymi wokół promocji działań akcji bezpośrednich i wzywających do aktywizmu. Taktyką represji państwowej jest, by zapobiegać szerzeniu się anarchistycznej działalności i wszystkim naszym ideom. Oni nie zawahają się by to robić pomimo tego że ich demokracja powinna przyzwalać na wolność słowa, idei i informacji.

Tak więc można by mieć złudne wrażenie, że ludzie chcieliby końca demokracji. Stało się jasne, że akcje anarchistyczne będą teraz albo nielegalne albo nie będą nic znaczyły. Ta forma represji która wyszła na wierzch jest egzekwowana przeciwko wielu naszym uwięzionym towarzyszom, nawet pod płaszczykiem międzynarodowego „terroryzmu”, który faktycznie ma na celu zaatakowanie “wroga narodu”, którym jest istnienie anarchizmu. Z jednej strony nasi więźniowie polityczni byli oskarżani na podstawie ich politycznych przekonań , a z drugiej brali oni bezpośrednią odpowiedzialność za czyny swoje i innych osób z ich grup, a nawet innych organizacji do których nie należeli.

Strategia prewencyjnej represji znana z prześladowań sądowych, takich właśnie szybkich rozpraw które kończą się najwyższymi możliwymi wyrokami, została już wymierzona w skłoty i pojedyncze osoby szerzące anarchistyczne wartości. Ostatnie rozprawy sądowe stanowią ostateczną próbę nowej doktryny, którą państwo chce egzekwować.

Nowy typ represji jest zasadniczo ulepszeniem wcześniejszych przepisów (187 A itp.), który zapewnia prewencyjne represje wolności słowa, ale także stara się usprawiedliwiać deklaracje skruchy ze strony naszych uwięzionych towarzyszy. Pisanie i szerzenie poradników akcji bezpośrednich albo tekstów promujących partyzantkę miejską jest traktowane jak akcje terrorystyczne, które mogą doprowadzić do odbycia kary wielu lat w zamknięciu. W ten sposób władza próbuje oszacować nasze reakcje lub milczenie, a im więcej jest w nas apatii, tym prędzej zwiększają się taktyki represji.

Przez ostatnie kilka lat było więcej aresztowań anarchistów niż osób działających w ruchach poza-anarchistycznych. Aresztowania, prześladowania, zamykanie w więzieniach i wyroki ukształtowały się jak mogły najostrzej i jest to relatywnie powszechna sytuacja. Ofensywna strategia mająca na celu wywoływanie szoku służy również do stwarzania rzeczywistości idealnie kompatybilnej do nagonki tworzonej przez zdradzieckie media i polityków.

Jeśli cofniemy się kilka lat wstecz, prześladowania anarchistycznych więźniów za teksty, które pisali i pisały były niewyobrażalne, za to teraz władze sądownicze i prokuratorskie zareagowałyby przy pomocy izolatek, przesłuchań dyscyplinarnych i takich warunków, które zakopią więźniów jeszcze głębiej w swoich zimnych i ciasnych celach. Kilka lat temu nie wyobrażalibyśmy sobie tego, że więzi rodzinne czy towarzyskie z anarchistami groziłyby długimi wyrokami, krzywdą finansową i społeczną oraz oszczerstwami w mediach i Internecie, gdzie wszystkie typy systemowych sługusów będą bezwstydnie celować w naszych towarzyszy bez ponoszenia żadnych konsekwencji. Władza próbuje uciszyć nasze siostry i braci, a jednocześnie ogromnie oddziaływać na cały antagonistyczny ruch.

Represje zmodernizowały swój arsenał dzięki prawom i dekretom, nowym kodeksom karnym, mściwym zmianom lokalizacji więźniów, izolatkom i planom ponownego utworzenia więzień typu C w celu unicestwienia więźniów politycznych oraz poprzez stosowanie sprzyjającym torturom “specjalnych warunków przetrzymywania”. Wreszcie, cięcia w budżecie więziennym, z absurdalnych powodów dyscyplinarne egzekwowanie kar itd. Będziemy musieli domagać się prawa do głosu i działalności. Jesteśmy świadomi tego, że nasz anarchistyczny dyskurs nie obchodzi wielu, lecz wiemy, że wciąż są ludzie którzy odmawiają podporządkowywania się. Poza tym nasza działalność nie ma żadnych terminów rozpoczęcia czy zakończenia, wręcz przeciwnie, ona wybuchają nieustannie.
To ci ludzie, których szukamy i zapraszamy, ci, którzy chcą słuchać głosów więźniów politycznych i wzmacniać ich jak najbardziej, jednoczą noce chorej i zepsutej społeczności, która czasem musi spierać się z gazem łzawiącym, groźbami i własnym wkurwieniem. Istnieją towarzysze którzy nigdy nie zapominają; nasza pamięć jest jak żyleta, która manifestuje sobą rozpowszechniające się tendencje do rewolty oraz ciągłej działalności. Słowa uwięzionych towarzyszy prędko opuszczają więzienny papier notatnikowy, by uciekać daleko za mury zakładów i by chętnie stawać się prawdziwym działaniem. Wsparcie i promocja ich tekstów jest formą komunikacji z rządem, by wiedział że nie są oni samotni. W tej sądowej pułapce nasze słowa są bronią, a nasza praktyka okazywania solidarności jest kulą w głowie władzy.

Rozpowszechnianie się anarchistycznych idei jest jednym z największych lęków, jakie odczuwa każda forma autorytarności. Chcemy by ten lęk trwał. Właśnie dlatego nie przestaniemy walczyć, dopóki tylko oddychamy. Ponieważ anarchizm jest kwintesencją życia jakie wcielamy poprzez nasze akcje. Więc znów wzywamy do tego by rozwiać wszelkie wątpliwości.

NIE ZATRZYMAMY SIĘ NAWET NA CHWILĘ, DOPÓKI NIE ZNISZCZYMY KAŻDEJ KLATKI I WIĘZIENNEJ CELI.

Tacy właśnie jesteśmy, nic dodać, nic ująć.

WOLNOŚĆ DLA NASZYCH SIÓSTR I BRACI, KTÓRZY W NIEWOLI SĄ ZAKŁADNIKAMI PAŃSTWA, ŚLEMY NASZĄ SOLIDARNOŚĆ W PRAKTYCE.

Kolektyw Idea i Mpalothia (Grecja)

(tłumaczenie z 325nostate)

Indonezja: Aktualizacja o anarchistycznych więźniach z Yogyakarty

Dla 6 zatrzymanych proces wkrótce się zakończy, czekają, aby dowiedzieć się jakie dostaną wyroki. Jednak 4 więźniów nadal pozostaje w więzieniu Cebongan (w tym Ucil) a 1 inny przebywa wciąż na komisariacie Sleman, wciąż nie jest jasne, kiedy odbędą się ich procesy.

We wtorek 14 sierpnia 2018 r. odbyła się rozprawa towarzyszy O i M, zaś w czwartek 16 sierpnia 2018 r. rozpoczęły się przesłuchania towarzyszy MI, MEA, AMA i ZW.

Co do Briana Valentino (Ucila), jego proces rozpocznie się we wtorek 21 sierpnia 2018 roku.

Wyraźmy naszą solidarność, uczestnicząc w procesach we wtorek i czwartek o 10 rano w Sądzie Okręgowym Sleman lub odwiedzając tych towarzyszy w więzieniu Cebongan i na posterunek policji w Sleman, którzy nie mają jeszcze wyznaczonych terminów procesów sądowych.

Więcej informacji:

Instagram : @palang__hitam

Strona: palanghitam.noblogs.org

Email: civilrebellion@riseup.net

(tłumaczenie z 325nostate)

 

Brazylia: Wyroki dla niereformowalnych

Tekst opowiada o wyrokach na dwudziestu-trzech osobach za domniemane uczestnictwo w akcjach nieposłuszeństwa w Rio de Janeiro w latach 2013-2014.

Sprzeciwiamy się wyrokom tak samo jak sprzeciwiamy się wszelkiej opresji na naszą wspólną i oddzielną wolność.

“Wolność innych powiększa moją wolność”– M. Bakunin

Ciąg aresztowań i wyroków nazwany został przez policję jako “operacja zapory sieciowej”. Te 23 osoby zostały skazane za domniemaną przemoc, organizowanie się w grupy przestępcze, dokonanie zniszczeń mienia, stawianie oporu, krzywdę cielesną oraz posiadanie ładunków wybuchowych. Wyroki wahają się od pięciu do trzynastu lat więzienia. Sprawy odbywały się w obecności sędziego Flavio Itabaiana z 27 trybunału karnego w Rio de Janeiro.

Aresztowania były przeprowadzane przez specjalny oddział służący do represji za przestępstwa hakerskie, była to dokładniej policja polityczna zaangażowana w World Cup i igrzyska olimpijskie, ta sama policja, która była obecna na protestach w Porto Alegre i Sao Paulo.

Nazwa operacji nie jest przypadkiem, zapora sieciowa to nazwa tworu wewnątrz sieci komputerowej, które ma na celu zastosowanie protokołu bezpieczeństwa w określonym punkcie sieci. Więc zapora sieciowa została stworzona do blokowania “szkodliwych” treści w sieci komputerowej. Media społecznościowe i nowe technologie komunikacji międzyludzkiej są wykorzystywane jako narzędzia kontroli i represji (co wiadomo nie od wczoraj), ale ta operacja to wyjątkowy przykład potencjału ich represyjnego wykorzystania.

Za słowem sędziego (w akcie “życzliwości”) nie zarządzono tymczasowych aresztowań. Jednakże te zdarzenie, nawet biorąc pod uwagę chwilową “wolność”, pomaga nam zrozumieć, gdzie sędzia chce, abyśmy byli (w więzieniu). Te wyroki stanowią dla nas widoczną konieczność zmiany mobilizacji walki przeciwko społeczeństwu więziennemu, mobilizację w akty solidarności.

Oskarżeni byli ostatnio ofiarami represji ze strony operacji “Erebeo”. W obliczu tych zdarzeń to, co możemy zrobić to co najmniej wyrazić swoją stanowczą solidarność oraz wezwać do wspólnej mobilizacji.

Nie mamy zamiaru wywieszać na nasze sztandary sprzeciwu wobec kryminalizacji działalności aktywistycznej. Działalność ta nie ma możliwości wpisywać się w żadne kategorie typu legal/nielegal, winny/niewinny, dopuszczalny/zabroniony. Działalność aktywistyczna wykracza poza te kategorie, ponieważ jej cel jest z nimi sprzeczny. Jesteśmy przeciwni represji, ponieważ cały system dominacji jest kontynuacją tej właśnie represji i ten kto to dostrzega, (wie że system jest przeciwny jego wolności) to wychodzi na ulice, dokonuje zniszczeń, by każdym kolejnym zniszczeniem symbolicznie niszczyć dominację. Każdy, kto stara się działać przeciwko z góry ustalonemu “porządkowi” będzie nazwany “kryminalistą” ponieważ “zbrodnia” ruchu oporu jest wynikiem totalnej niezgody na istotę dominacji. Więc gdybyśmy walczyli pod hasłem “demonstracje to nie przestępstwo” to legitymizowalibyśmy i akceptowalibyśmy zatem istnienie więzień. Oczywiście, dopóki jesteśmy anarchistami i przede wszystkim anarchistami to naprawdę kochamy wolność i jesteśmy niewiarygodnie wielkimi przeciwnikami opresji.

Jak moglibyśmy nie wychodzić na ulice w sprzeciwie wobec spektakli, które odgrywane są, by usprawiedliwiać rozrywki dla społeczeństwa? Jak moglibyśmy być obojętni na modernizację, militaryzacje i dekorację ulic specjalnie dla tłumów spacerujących turystów i bogaczy podczas World Cup i igrzysk olimpijskich? Jest to niewiarygodnie smutne, że w tym całym entuzjazmie wobec złotego pucharu niektórzy ludzie zapominają o nadużyciach, śmierci i ludobójczej polityce, którą produkuje ten spektakl. Niepohamowaną radość daje nam wiedza, że są ci niereformowalni czy “niepoprawni” ludzie, którzy wychodzą na ulice, by niszczyć wszystko pomimo rzekomej kontroli ze strony niby “autorytetów” którzy wydają miliony na ochronę i kontrolę.

Gwałtowna demonstracja jest najmniejszym gestem wrażliwości, jaki odczuwamy w obliczu dominującego ucisku, który próbuje jawić się jako “normalne życie”. Jest to sygnał, że wciąż znamy i czujemy na sobie okrucieństwo krzywdy, niezadeklarowanej nigdzie wojny, i tak samo jak zwierzę naprzeciw swojego kata, reagujemy gwałtownie na bat.

Podpisane Biblioteka Anarchistyczna Kaos
Przeciwni postawionym wyrokom, wznosimy trwałą mobilizację.
Solidarni z walczącymi!

Imiona dwudziestu trzech osób skazanych za protesty w Rio de Janeiro w 2013 roku:
– Elisa Quadros Pinto Sanzi, skazana na 7 lat więzienia

– Luiz Carlos Rendeiro Júnior, skazany na 7 lat więzienia

– Gabriel da Silva Marinho, skazany na 5 lat i 10 miesięcy więzienia

– Karlayne Moraes da Silva Pinheiro, skazany na 7 lat więzienia

– Eloisa Samy Santiago, skazana na 7 lat więzienia

– Igor Mendes da Silva, skazany na 7 lat więzienia

– Camila Aparecida Rodrigues Jordan, skazana na 7 lat więzienia

– Igor Pereira D’Icarahy, zkazany na 7 lat więzienia

– Drean Moraes de Moura, skazany na 5 lat i 10 miesięcy więzienia

– Shirlene Feitoza da Fonseca, skazan na 5 lat i 10 miesięcy więzienia

– Leonardo Fortini Baroni, skazany na 7 lat więzienia

– Emerson Raphael Oliveira da Fonseca, skazany na 7 lat więzienia

– Rafael Rêgo Barros Caruso, skazany na 7 lat więzienia

– Filipe Proença de Carvalho Moraes, skazany na 7 lat więzienia

– Pedro Guilherme Mascarenhas Freire, skazany na 7 lat więzienia

– Felipe Frieb de Carvalho, skazany na 7 lat więzienia

– Pedro Brandão Maia, skazany na 7 lat więzienia

– Bruno de Sousa Vieira Machado, skazany na 7 lat więzienia

– André de Castro Sanchez Basseres, skazany na 7 lat więzienia

– Joseane Maria Araújo de Freitas, skazana na 7 lat więzienia

– Rebeca Martins de Souza, skazana na 7 lat więzienia

– Fábio Raposo Barbosa, skazany na 7 lat więzienia

– Caio Silva de Souza, skazany na 7 lat więzienia

(tłumaczenie z Mpalothia)

Indonezja: Ostatni proces sądowy siódemki z Sukoharjo

Międzynarodowa solidarność z siódemką z Sukoharjo i wszystkimi więźniami wojny klasowej w Indonezji 

Siedem osób oskarżonych o udział w zamieszkach w fabryce sztucznej bawełny 6 sierpnia otrzymało wyroki. Zamieszki rozpoczęły się po demonstracji, która miała miejsce pod wejściem do fabryki, wyziewającej toksyczny odór. Wśród demonstrujących zrobiło się goręcej, podpalono budki ochroniarzy i doszło do starcia z policją i jednostkami specjalnymi. Siedem osób zostało aresztowanych od lutego 2018. Proces sądowy był przeprowadzany przez sędziego Sigita Hariyanto.

Wyroki wobec siódemki aresztowanych:
1. Muhamad Hisbun Payau (Iss), członek studenckiej organizacji lewicowej Pembebasan, dostał wyrok dwóch lat i 3 miesięcy więzienia.
2. Sutarno, mieszkaniec Karanganyar, dostał wyrok 2 lat.
3. Brilliant, mieszkaniec Nguter, dostał wyrok 2 lat.
4. Bambang, mieszkaniec Bulakrejo, dostał wyrok 3 lat więzienia oraz karę grzywny 10 milionów rupii indonezyjskich.
5. Kelvin, mieszkaniec Plesan, dostał wyrok 2 lat i 3 misięcy więzienia.
6. Sukemi, z Celep, wyrok 2 lat i 3 miesięcy więzienia.
7. Danang, z Nguter, wyrok 2 lat więzienia  oraz kara grzywny 10 milionów rupii indonezyjskich.

Trzech pierwszych pozwanych oskarżono o naruszenie art. 406 ust. 1 indonezyjskiego kodeksu karnego dotyczący “zniszczenia czyjegoś mienia”. Wyrok sędziego był niższy niż ten proponowany przez oskarżyciela Rohmadiego, który żądał 4 lat i 2 miesięcy więzienia dla Issiego oraz 4 lat więzienia dla Suntarno i Brillianta.

Ostatnich czworo pozwanych oskarżono o naruszenie art. 187 paragrafu 1 i 2, art.170 paragrafu 1, albo art. 406 o kryminalnym zabarwieniu. Kara dla Dananga jest niższa od 4 lat i grzywny 50 milionów rupii proponowanych przez oskarżyciela Rohmadiego. Kara dla Bambanga jest niższa od 5 lat i grzywny 50 milionów rupii
proponowanych przez tego samego oskarżyciela.

Więcej informacji:

Instagram: @palang__hitam
Strona: palanghitam.noblogs.org
Email: civilrebellion@riseup.net

(źródło Palang Hitam Indonesia /ACK Indonezja, tłumaczenie z Mpalothia)

Indonezja: Aktualizacja o anarchistycznych więźniach z Yogyakarty

26 lipca rozpoczął się proces sądowy czwórki anarchistycznych działaczy (związanych ze sprawą represji za demo 1 maja), którzy po miesiącu doczekali się transportu do więzienia Cebongan w Slemanie. Czworo oskarżonych osób brało udział w demonstracji na skrzyżowaniu przed UIN Yogyakaraty (państwowym wydziałem islamskiego uniwersytetu).

Tych czworo oskarżonych to:

– Azhar M. Hasan (Azhar)

– Zikra Wahyudi (Zikra)

– Muhammad Ibrahim (Boim)

– Muhammad Edo Asrianur (Edo).

Państwowe represje wobec ludzi związanych z akcjami z 1 maja wchodzą na nowy poziom zaraz po wstępnym ogłoszeniu zarzutów i szczegółów procesu. Pierwsze posiedzenie w sądzie składało się wyłącznie z przemowy prokuratora, który czytał oskarżenia powiedział on, że sądzi iż owy proces sądowy powinien być prowadzony oddzielnie od sprawy karnej i wezwał do otwarcia możliwości słuchania rozprawy dla osób zainteresowanych.

Azhar i Zikra mają numer sprawy: 306/Pd.B/2018/PNSmn, a Edo i Boim mają numer 305/Pid.B/2018/PNSmn. Więc jest to podzielona sprawa karna lecz wciąż będzie odbywać się w tym samym pomieszczeniu sądu. Poprosiliśmy o podzieloną rozprawę, ponieważ oskarżeni stoją wobec różnych oskarżeń toczących się przed sądem. W aktach oskarżenia, które zostały odczytane, przedstawiono dowody dotyczące użycia przemocy i niszczenia własności publicznych. Jest zgodność w dowodach podanych przez policję i prokuratora.

Jeśli chodzi o kary, które mogą spotkać towarzyszy to zostali obarczeni oskarżeniami z artykułu 170 pierwszego paragrafu, którego kara wynosi do 5 lat pozbawienia wolności, lub artykułu 406 za który grozi do 2 lat. Zostały przedstawione dowody na to, że czwórka anarchistów dopuściła się złamania prawa podczas akcji 1 maja. Osoby oskarżone nie przyznają się do postawionych im zarzutom.

Więcej info:

Instagram : @palang__hitam,

Strona: palanghitam.noblogs.org

Email: civilrebellion@riseup.net

(tłumaczenie z Mpalothia)

Tokio, Japonia: Były działacz Japońskiej Armii Czerwonej Tsutomu Shirosaki składa apelację od wyroku za atak na ambasady w Dżakarcie

Były działacz Japońskiej Armii Czerwonej Tsutomu Shirosaki rozpoczął proces odwoławczy od wyroku skazującego za usiłowanie zabójstwa.

Został uznany za winnego podczas procesu w Sądzie Okręgowym w Tokio w związku z atakiem przeprowadzonym w maju 1986 r. w Dżakarcie, w którym seria z moździerzy uderzyła w ambasady Japonii i USA, chociaż atak ten nie spowodował żadnych obrażeń ani znacznych szkód.

Teraz, w wieku 70 lat, Shirosaki został skazany na 12 lat więzienia w listopadzie 2016 r. w finale procesu, najbardziej znanego skrajnie lewicowego aktywisty w Japonii, za zbrodnie związane z terroryzmem. Świadkami byli m.in. reżyser filmowy i były członek Japońskiej Armii Czerwonej Masao Adachi.

Pomimo głośnego charakteru procesu, oskarżenie zostało podważone przez słabe rozpatrywanie zeznań świadków z Indonezji. Jak informowano w mediach w tamtym czasie, tłumaczenie sądowe zawierało istotne błędy. Są one kluczowym elementem odwołania Shirosaki, który ostatnio miał rozprawę 18 lipca.

Zespół prawny Shirosakiego uznał, że około 200 błędów, które następnie zostały poprawione, oznacza, że świadka nie można odpowiednio przesłuchać. Podczas rozprawy obrońcy nadal twierdzili, że Shirosaki jest niewinny za incydent w Dżakarcie, podczas gdy prokuratura zażądała, aby odwołanie zostało odrzucone. Orzeczenie w sprawie odwołania zaplanowano na 26 września.

Początkowo członek Sekigun-ha (Frakcja Czerwonej Armii), Shirosaki odbył karę więzienia za napady dokonane przez grupę na początku lat siedemdziesiątych. Został uwolniony w 1977 roku w odpowiedzi na żądania porywaczy linii lotniczych JRA i dołączył do Japończyków z Bliskiego Wschodu. Podczas gdy policja zapewnia, że stał się aktywnym członkiem JRA, zwolennicy twierdzą, że działał niezależnie od grupy Fusako Shigenobu.

Został deportowany do Japonii w lutym 2015 r. po zakończeniu kary więzienia w Stanach Zjednoczonych. Siedział tam 18 lat za atak na amerykańską ambasadę w Dżakarcie, po jego aresztowaniu w Nepalu i ekstradycji w 1996 roku. W Japonii został zatrzymany po przybyciu na lotnisko Narita i postawiony przed sądem za atak na japońską ambasadę.

Nawiasem mówiąc, 18 lipca również doszło do rozprawy Yōichiego Yamady w sądzie rejonowym Kōbe. Yamada jest redaktorem naczelnym znanej i długo działającej lewicowej gazety Jimmin Shimbun, która ma historyczne powiązania z JRA i publikowała ich oświadczenia przez wiele lat. Policja dokonała nalotu na biuro gazety i aresztowała Yamadę w związku z jego udziałem w Orion no Kai, grupie wsparcia dla Kōzō Okamoto, byłego członka JRA, który obecnie mieszka w Bejrucie. Zwolennicy regularnie przekazywali fundusze firmie Okamoto ze względu na koszty utrzymania, umieszczając je na rachunku bankowym w Japonii, a z których Okamoto korzystał w Libanie, przy użyciu karty bankomatowej. Policja aresztowała Yamadę za oszustwa związane z techniczną obsługą konta bankowego przez stronę trzecią, choć w rzeczywistości karali go za pomoc mężczyźnie nadal poszukiwanym przez władze japońskie.

Okamoto jest najbardziej znanym i wciąż żyjącym członkiem trzyosobowej japońskiej grupy, która zaatakowała lotnisko Lod (obecnie lotnisko Ben Guriona) w 1972 roku w ramach operacji zaplanowanej przez Ludowy Front Wyzwolenia Palestyny. Później został zwolniony z więzienia w Izraelu i dołączył do JRA. Ma legalny azyl w Libanie, gdzie przez wielu uważany jest za bohatera. Jednak lata spędzone w izolatce w Izraelu poważnie wpłynęły na jego stan psychiczny, a 70-latek nie był w stanie się o siebie troszczyć. Leczenie Okamoto w niewoli zainspirowało film Adachiego “Prisoner / Terrorist” (2007).

Yamada otrzymał wyrok jednego roku (połowa tego, czego domagała się prokuratura) i trzyletnie zawieszenie. W orzeczeniu sędzia zauważył, że otwarcie konta bankowego do celów korzystania przez osoby trzecie wchodzi w zakres oszustwa, ale w tym przypadku intencji nie można uznać za szkodliwe. Yamada i jego zwolennicy protestowali przeciwko wyrokowi sądu. Wydaje się prawdopodobne, że Yamada się odwoła.

O ile szanse na zwycięstwo Shirosaki’ego (lub Yamady) mogą wydawać się niewielkie, biorąc pod uwagę presję ze strony państwa, aby wydać surowe wyroki dla skrajnie lewicowych radykałów, nie jest niczym nowym, że współpracownicy JRA odnoszą sukcesy w sądach. W ubiegłym roku były członek JRA, Hiroshi Sensui, wygrał proces sądowy w sprawie ograniczenia jego prawa do odwiedzin w więzieniu.

(tłumaczenie z Throw Out Your Books)

 

Represje i tworzenie “bazy danych lewicowych ekstremistów” w Europie po antyszczycie G20

Proces trwającej na wysokim szczeblu współpracy między rządami europejskimi po G20 w Hamburgu, doprowadził do utworzenia policyjnego “czarnego bloku”, a także do tego, co wydaje się być europejską cyfrową bazą danych tak zwanych “lewicowych ekstremistów” w oparciu o wątpliwe i toksyczne ramy ideologiczne, na podstawie serii artykułów, komentarzy aktywistów i dokumentów rządowych.

W ciągu ostatnich kilku miesięcy ogromna liczba działaczy ze Szwajcarii, Danii, Grecji, Hiszpanii, Włoch, Węgier, Belgii, Austrii, Francji i Niemiec została aresztowana przez policję w związku z protestami G20. Naloty we Włoszech, Hiszpanii, Francji i Szwajcarii prowadzone były przez grupę zadaniową “Schwarzer Block” według DW.

Grupa ta, jak donosi DW, “przeczesuje terabajty policyjnych nagrań, nagrań CCTV i prywatnych filmów za pomocą oprogramowania do rozpoznawania twarzy i danych geolokacyjnych”. Zostało również ujawnione, że policja infiltrowała wiele grup protestacyjnych G20 przy użyciu informatorów. Tymczasem policja we Francji (CRS) omawia eksperymenty z “chemicznymi, niewidzialnymi i zdalnymi znacznikami” “antyfaszystów lub innych czarnych bloków znanych ze swej przemocy”.

Grupa zadaniowa jest częścią niemieckiej komisji śledczej wspieranej przez policję z wielu krajów, a także Eurojust, ogólnoeuropejską agencję.

Podczas gdy niedawne aresztowania przyciągnęły uwagę wielu Europejczyków, stworzenie bazy danych osób “ekstremalnie lewicowych” zostało zaproponowane bezpośrednio po szczycie, a także z dużym wyprzedzeniem.

W 2001 r., zaledwie miesiąc przed G8 w Genui, państwa członkowskie zgodziły się ścigać “brutalnych wichrzycieli” i zbierać dane na temat tych “znanych już policji”, a w 2007 r. Wolfgang Shauble zażądał pościgu za “Euro anarchistami”. Ministerstwa policji powiedziały swoim oficerom, że działają “międzynarodowo i konspiracyjnie”, śledząc i infiltrując “Euro-anarchistów” i “lewicowych ekstremistów”, jednocześnie twierdząc, że “scena anarchistyczna” była wysoce umiędzynarodowiona, przy współpracy z lewicowcami od Wielkiej Brytanii po Grecję. Przed G20 ogłoszono, że roboty będą instalowane w celu przeszukiwania kanałów, bez wyjaśnienia ich zadania.

Podczas gdy te wcześniejsze deklaracje mogły być postrzegane przez niektórych jako przebłyski tego co ma nadejść (chociaż doświadczenie brytyjskich gliniarzy rzuca w to wątpliwość), apele wykonane po ubiegłorocznym szczycie G20 przerodziły się w działanie w przerażającym tempie.

W ostatnim dniu protestów ówczesny minister sprawiedliwości Heiko Maas przedstawił w BILD, skrajnie prawicowym brukowcu atlantyckim, potrzebę “ogólnoeuropejskiej bazy lewicowych ekstremistów”, aby powstrzymać ich przed przekraczaniem granic. Od tego czasu BILD odgrywał istotną rolę w tym procesie, prosząc czytelników o zidentyfikowanie i ujawnienie protestujących oraz udostępnienie ich zdjęć policji. Ponadto co najmniej dwóch działaczy G20 zostało włączonych do systemu blokowania SIS II Schengen.

W artykule opublikowanym w Wall Street Journal kilka dni po szczycie, ujawniono, że Mass napisał list do innych ministrów sprawiedliwości, mówiąc między innymi, że “wiele zdjęć i nagrań wideo jest obecnie ocenianych w celu identyfikacji sprawców. … musimy powstrzymać tę brutalną turystykę w Europie.”

W nadchodzących tej jesieni wyborach do manifestu w CDU/CSU wpisano wezwanie do “przechowywania i odzyskiwania danych o [Internecie] ruchu”, oraz to, żeby sympatie dla lewicowych “stowarzyszeń” stały się przestępstwem. Zgodnie z nowym bawarskim prawem policyjnym państwa niemieckie otrzymają “inteligentną” technologię wideo i usługi rozpoznawania twarzy.

W niemieckich więzieniach aktywiści ekologiczni są zagrożeni przemocą fizyczną ze strony sił bezpieczeństwa i żądają od nich ujawnienia, w jakich stolicach europejskich byli i kogo, łącznie z anarchistami, poznali w każdym z nich.

Wydaje się, że baza danych została poddana próbie na Węgrzech w okresie wyborów, gdzie władze ustawiły system CCTV z przeinstalowanymi danymi biometrycznymi by wyszukiwać poszukiwanych anarchistów.

Poza oczywistym powodem, dla którego prawa konstytucyjne są martwą literą we wszystkich “zachodnich demokracjach”, warto zastanowić się nad oficjalnym uzasadnieniem państwa dla narzucenia tak drastycznych represji ideologii politycznych (anarchizm, komunizm itp.).

Republika Federalna Niemiec od czasu zjednoczenia przyjęła “teorię ekstremizmu” jako oficjalną ideologię, do tego stopnia, że “ochrona konstytucji” wymaga corocznych sprawozdań o partiach, organizacjach, ruchach społecznych, mediach i pomysłach pod kątem ich “skrajności”.

Kamieniem węgielnym tej teorii jest wiara (bardziej precyzyjnie, założenie utrzymywane z intensywnością wiary), że istnieje demokratyczne, liberalne centrum i że wszystko poza tym jest ekstremalne, niekonstytucyjne i kryminalne. Zasadniczo za najbardziej złowieszcze uważa się komunizm i anarchizm – czyli fundamentalną krytykę kapitalizmu – znajdujące się na tym samym poziomie potępienia historycznego i ideologicznego, co nazizm i inne formy faszyzmu. Podsumowując, za Indymedia: “teoria ekstremizmu ma na celu odizolowanie osób i grup o poglądach lewicowych, aby nie mogli już wpływać na społeczeństwo”. Oznacza to konfiskatę serwerów Indymedia i zamknięcie skłotów.

Stawianie znaku równości między elementami skrajnej lewicy a nazizmem jest perspektywą z niesmacznymi korzeniami historycznymi. Początkowo zaczęci, apologeci Trzeciej Rzeszy, którzy to w ostatnich latach zyskują coraz większą władzę na niemieckich i zachodnich uniwersytetach, głosząc że nazizm był “równą i przeciwną” desperacką reakcją na socjalizm w stylu bolszewickim, i że te dwie ideologie to “totalitarne bliźnięta”. Pogląd ten, wyeksponowany początkowo przez zdyskredytowanego historyka Ernsta Nolte’a, został przejęty przez historyków, takich jak Anne Applebaum i Timothy Snyder, po tym, jak został spreparowany ich “szacowny” wizerunek przez Françoisa Fureta i Bernarda Henri-Levy’ego, obaj ci pisarze służyli jako intelektualne inspiracje dla Emmanuela Macrona.

Podobne argumenty, konfrontujące i równoważące skrajną prawicę i skrajnie lewicę w imię “liberalnej demokracji”, pojawiły się także w latach 50. u zimnowojennych liberałów często finansowanych przez Kongres na Rzecz Wolności Kulturowej sterowany przez CIA . Wykorzystując to, przeciwnicy komunizmu, ale także anarchizmu i “lewicowego radykalizmu”, później stworzyli intelektualne podstawy neokonserwatyzmu.

Wszystko to ma na celu, aby uzasadnienie sytuacji, w której skrajnie prawicowa Alternatywa dla Niemiec, w przeciwieństwie do lewicowych stron internetowych i grup takich jak Linksunten Indymedia i KPD, może działać i wpływać na SPD i CSU by wprowadzano w życie złowrogi plan tworzenia obozów dla uchodźców. W połączeniu z “bazą danych lewicowych ekstremistów” oznacza to faktycznie, że de facto wszystkie państwa europejskie przyjęły definiowaną przez Niemcy “ekstremistyczną” teorię.

Tymczasem nadzór i śledzenie protestujących i aktywistów będzie się nasilać. Polska będzie dążyć do pozyskiwania danych osobowych wszystkich obrońców środowiska, nawet organizacji pozarządowych, za pośrednictwem nowej ustawy wdrożonej na szczyt COP24. Korporacje opracowują inteligentne ściany, aby wykrywać ruch i malowanie natryskowe, a także wdraża się oprogramowanie przeznaczone do wykrywania, śledzenia i zgłaszania “wichrzycieli”. (…)

(tłumaczenie z Civic Critique)

 

Ateny, Grecja: Dożywocie plus 25 lat więzienia dla Poli Roupy, członkini Walki Rewolucyjnej

Trybunał nałożył karę dożywotniego pozbawienia wolności plus 25 lat na towarzyszkę Pole Roupę, przyjmując stanowiska prokuratora Drako w swoim przemówieniu. Dożywocie, na które został skazany w 2016 r. Nikos Maziotis za ten sam atak, nie jest tylko wściekłą zemstą na dwóch nieskruszonych i konsekwentnych buntowników, którzy nie zostali schwytani w 2013 r. pod koniec pierwszego procesu Walki Rewolucyjnej. pozostając na ścieżce illegalizmu, aby kontynuować działania organizacji. Dowodzi, zgodnie z przemówieniem prokuratora Drako, niebezpieczeństwa działań Walki Rewolucyjnej jako siły podważającej i załamującej gospodarkę i państwo.

Przypomnijmy, że prokurator Drako w swoim przemówieniu stwierdził, że atak na Bank Grecji mógł spowodować zawalenie się budynku i że gdyby tak się stało, system finansowy i gospodarka kraju załamałyby się.

Wyroki dożywocia dla Roupy, podobnie jak dla Maziotisa, są potwierdzeniem przez wroga, czyli państwa, prawidłowości strategii Walki Rewolucyjnej, która uważała, że poważne uderzenia w kluczowe struktury już osłabionego systemu w kryzysie, mogą spowodować jego upadek.

Solidarność z Walką Rewolucyjną!

Więcej o grupie Walka Rewolucyjna możecie dowiedzieć się z tego filmiku (polskie napisy):

(źródło Athens Indymedia, tłumaczenie z 325nostate)

Indonezja: wieści na temat anarchistycznych więźniów z Yogyakarty

Więzienie jest kamieniem milowym dla rewolucjonistów w ich drodze do wolności. Jest tylko przystankiem, nie końcem drogi. “- K.K.O.

Począwszy od 1 maja 2018 do dziś (4 lipiec 2018) anarchistyczni więźniowie z Yogyakarty wciąż nie dowiedzieli się co im grozi ze strony sądu. Otrzymaliśmy wiadomość że anarchiści powinni byli być przetransportowani do więzienia Cebongan w Slemenie 29 czerwca 2018, a byli przetrzymywani w areszcie śledczym w Yogyakaracie od 1 maja aby czekać na orzeczenie śledztwa. Mimo to zaplanowana rozprawa sądowa się nie odbyła, a pobyt w areszcie wydłużył się im do 30 lipca by czekać na kolejne wszczęte śledztwo. Uważamy, że przedłużony proces dochodzenia jest spowodowany upolitycznieniem tej sprawy, ewidentnie wiadomo że demonstracja z 1-go maja była aktem sprzeciwu wobec rządu.

Jeden z więźniów Brian Valentino (ksywa Ucil) potrzebował hospitalizacji z powodu płytkiego oddechu i problemów z żołądkiem, wciąż dochodzi do zdrowia ale mimo to cały czas zaraża współwięźniów śmiechem i pozytywnym podejściem. Co do pozostałych anarchistycznych więźniów to obydwoje z nich czują się dobrze zarówno psychicznie co fizycznie. Wiadomo jednak że są pod presją z różnych stron, to nie to co w domu.

Będziemy starali się wysyłać info na bieżąco, dziękujemy wszystkim, którzy okazali solidarność uwięzionym anarchistom z Yogyakarty.

„Niestety marzenie jakie trzymamy głęboko w sercach jest zbyt wspaniałe byśmy mogli uniknąć ryzyka znalezienia się przeciwko monstrualnej ścianie autorytaryzmu”- Nicola Gai

Anarchistyczny Czarny Krzyż Indonezja

Więcej info:
Instagram : @palang__hitam
Strona: palanghitam.noblogs.org
Email: civilrebellion@riseup.net

(tłumaczenie z Mpalothia)