Tag Archives: represje

Berlin, Niemcy: Najazd policji na anarchistyczną bibliotekę Kalabalik

Stało się to 9 maja, dzień przed rozpoczęciem „Dni chaosu i dyskusji” ( planowany termin: 10.5. -13.5.2018)

Policja wdarła się do biblioteki o 5:15 rano, otwierając drzwi za pomocą szlifierki kątowej, wdarła się również do jednego z mieszkań w tym samym budynku oraz do 3 innych mieszkań w dzielnicach Neukölln i Tempelhof.

Policja uzasadnia nalot pojawieniem się plakatu, który rzekomo oczernia jej pracę oraz ludzi odpowiedzialnych za policyjną przemoc podczas protestów na szczycie G20 w zeszłym roku w Hamburgu.

Psy podczas nalotu na bibliotekę Kalabik skonfiskowały laptopy, komputery, dyski twarde oraz plakaty. W sobotę, 12 maja odbędzie się demonstracja solidarnościowa z anarchistycznymi więźniami oraz w formie sprzeciwu wobec represji które zaistniały.

Demonstracja zacznie się o godzine 18:00 na Herrfurtplatz w Berlinie w dzielnicy Neukölln.

Nie ma pozwolenia na represje nie ma pozwolenia na policyjny terror.

(tłumaczenie z Enough is Enough)

Ateny, Grecja: Ile razy można przesłuchiwać jedną osobę?

Tyle razy, ile potrzeba, by brygada “antyterrorystyczna” uznała ich za winnych.

W dniu 27 marca 2018 r. zastępca prokuratora Sądu Najwyższego, który nadzoruje brygadę “antyterrorystyczną” odwołał się do Sądu Najwyższego od wyroku uniewinnienia przez pięciu członków Sądu Apelacyjnego w ateńskim Sądzie Karnym, które zadeklarowały niewinność naszego towarzysza.

11 maja, wydział E Sądu Najwyższego rozpatrzy to odwołanie. Jeśli zostanie zaakceptowane, Tasos Theofilou wróci do aresztu z początkowymi zarzutami (co nadal może prowadzić do dożywotniego pozbawienia wolności) i po raz kolejny do Sądu Apelacyjnego, ponownie z innym sędzią.

Tasos Theofilou został aresztowany w sierpniu 2012 roku, kilka dni po napadzie w banku Alpha na wyspie Paros, podczas którego taksówkarz został śmiertelnie ranny, próbując zapobiec ucieczce rabusiów.

“Po szybkich procedurach” Tasos Theofilou został opisany przez brygadę antyterrorystyczną oraz media jako bezwzględny bandyta, który rzekomo zabił 53-letniego taksówkarza. W lipcu 2017 r. decyzją pięciu członków Sądu Apelacyjnego wbrew wersji “antyterrorystycznej” brygady i środków masowego przekazu, uniewinniono go od wszystkich stawianych przeciwko niemu zarzutów.

W piątek 11 sąd będzie zastanawiał się, czy uniewinnienie Sądu Apelacyjnego jest zasadne i zajmie się ponownie następującymi zarzutami: udział i uczestnictwo w KKO, udział i zaangażowanie w grupach terrorystycznych, próba zabójstwa, celowe zabójstwo. 11 maja będzie końcem historii. Jest to raczej początek nowego, niezadeklarowanego, ale bardzo realnego okresu porywania towarzyszy, aż do ostatecznego ogłoszenia decyzji Sądu Najwyższego, która potrwa od kilku tygodni do kilku miesięcy.

Chociaż postępowanie sądowe Tasosa Theofilou może się wydawać przejawem osobistej zemsty, tak nie jest. Jest to polityczny zarzut związany z represyjnym ograniczeniem ruchu anarchistycznego, ogólnego ruchu bojowego i całej naszej klasy.

Jest to bezpośrednio związane z ostatnimi wydarzeniami wokół innych towarzyszy, którzy zostali skazani na surowe kary pozbawienia wolności na podstawie art. 187a kodeksu karnego i artykułu w sprawie indywidualnego terroryzmu. (…). Jest to część tego samego represyjnego planu odnoszącego się do każdego jakiejkolwiek powiązanego z ruchem anarchistycznym; anarchista Marios Seisidis, został skazany na 36 lat więzienia tylko z powodu raportu eksperckiego o materiale DNA, zgromadzonego przez policję, którego jakość i prawdziwość do dziś jest mocno podważana.

Szeroki ruch solidarnościowy, który wokół sprawy towarzysza, a który w dużym stopniu przyczynia się do uniewinnienia, był bastionem przeciwko prawom terroryzmu i fałszowaniu próbek DNA przez policję. Oczywiście nie mogło to pozostać bez odpowiedzi brygady “antyterrorystycznej” i ich przywódców politycznych, a mianowicie rządu SYRIZY, który zarówno wiernie bronił zarówno artykułu 187A, jak i niekontrolowanego użycia próbek DNA przez policję, odkąd zaczęli wykonywać swoje funkcje. W zemście próbują teraz go zabrać, a my znów się im przeciwstawimy.

W solidarności z anarchistą Tasosem Theofilou

Czas pozbyć się ich terrorystycznych praw!

Organizacja i walka o rewolucję społeczną.

Demonstracja: sobota 5/5, godzina trzynasta, Thiseio (stacja metra)

Zebranie: 11/5, o godz. 9.00, Sąd Apelacyjny (Aleja Alexandrasa)

Grupy i towarzysze

(tłumaczenie z Mpalothia)

Paryż, Francja: Solidarność oznacza atak

Dwie osoby skazane na miesiące w zamknięciu po deportacji z Bois Lejuc. Trzy wysłane ostatnio do aresztu w Limoges i Ambert.

Krème nadal przebywa w areszcie za podpalenie z maja 2016.

Jesteśmy zdania, że ​​najlepszą, najbardziej godną odpowiedzią na represje pozostaje atak.

Zamiast wycofywania, paranoi, trzymania się na dystansie, wkładamy kij w szprychy koła władzy. Wybierając gdzie i kiedy w małych grupach, korzystając z osłony jaką są duże demonstracje lub pod osłoną nocy.

Nigdy się nie poddamy.

W nocy z 2 na 3 kwietnia spaliliśmy samochód korpusu dyplomatycznego, na rue Pierre Demours (Paryż 17).

Solidarność z towarzyszami dotkniętymi represjami.

Solidarność z Lisą uwięzioną w Niemczech za rabunek i z towarzyszami wobec, których trwa proces we Włoszech związany z operacją Scripta Manent.

Cœurderage

(źródło Attaque, tłumaczenie z Act For Freedom Now!)

Yogyakarta, Indonezja: Represje po antyfeudalnej demonstracji i zamieszkach (wideo)

Otrzymano 03.05.2018:

– Wczoraj 44 naszych towarzyszek i towarzyszy zostało aresztowanych oskarżonych o zniszczenie mienia, prowokację i walkę z policją. Nasz zespół prawny próbował do nich dotrzeć, ale wciąż nie może tego zrobić, ponieważ aresztowani są w izolacji (02.05.18)
– Jedna osoba z zespołu prawnego została aresztowana i pobita.
– Do tej pory naszych 12 towarzyszy nadal jest uwięzionych, a policja kontynuuje polowanie na czarownice.

Wzywamy do międzynarodowej solidarności z aresztowanymi towarzyszami, wszelkimi dostępnym metodami.

Więcej informacji tutaj.

Komunikat

Chociaż jest to ekskluzywny komunikat skierowany do osób z Yogyakarty lub do Indonezji w ogóle, wzywamy do międzynarodowej presji i solidarności przeciwko temu zepsutemu systemowi feudalnemu, który wciąż istnieje w tym stuleciu!

Pozdrowienia dla ukochanego ludu Yogyakarty, który przyczynili się do kampanii oczerniania naszej demonstracji, której jednym z motywów przewodnich było potępienie feudalnego charakteru władzy.

Uwierzcie nam, że się tego spodziewaliśmy, nawet podczas trwania demonstracji, że pojawi się niechęć społeczeństwa. Jest to bardzo zrozumiałe. Feudalizm tworzy takie przekonanie, że królowie i szlachta są jak pół-boskie istoty; ich władza jest święta i usprawiedliwiona. W systemie feudalnym ktoś zostaje władcą, ponieważ urodził się w odpowiedniej rodzinie: rodzinie królewskiej. Całe terytorium feudalne jest własnością króla i jego rodzin, a lud jest po prostu okupantem, który może zostać eksmitowany w każdej chwili z woli króla.

System ten utrwala się między innymi przez tę irracjonalną wiarę w feudalne rządy. W Yogyakarcie feudalizm czyni cały region “wyjątkowym”. Politycznie ten szczególny status oznacza, że ​​Yogyakarta nie jest rządzona przez wybranego gubernatora, tak jak inne prowincje w Indonezji. Zamiast tego regionem rządzi gubernator, który jest także sułtanem. Społecznie-kulturowo ten specjalny status ma inne znaczenie; daje fałszywe poczucie dumy. Yogyakarta jest wyjątkowa, ponieważ rządzi nią sułtan, a ludzie są z tego dumni.

W jaki sposób jest bycie rządzonym przez kogoś o niekontrolowanej mocy, może być powodem do dumny? Co jest tak dumnego z bycia podwładnym innej istoty ludzkiej, tylko dlatego, że urodziła się w rodzinie królewskiej?
Nasza demonstracja nie miała na celu wywołać współczucia. Gdybyśmy chcieli przyciągnąć uwagę, nie zrobilibyśmy demonstracji, która zakłóciłaby reprodukcję wartości społecznych. Nie, to nie było jej celem. Nie jesteśmy partią polityczną, organizacją “lewicową”, organizacją pozarządową ani zwolennikami obecnych władz lub opozycji, które to potrzebują poparcia i sympatii ludzi.

Nasza demonstracja miała zakłócić obieg kapitału w Yogyakarcie. Celowo chcemy stworzyć sytuację nie sprzyjającą inwestycjom kapitałowym, czy to krajowym, czy zagranicznym, które zintensyfikują rozwój i gentryfikację, które pozbawiają prawa przedstawicieli klasy średniej i niższej klasy w Yogyakarcie.

Dobrze odgaliśmy, że opinia publiczna będzie wściekła przez nasz wandalizm i prowokacyjne telefony.

Zniszczenie jednego posterunku policji i wezwanie do “zabicia Sułtana!” bardzo rozzłościły mieszkańców Yogyakarty. Ten gniew jest nieobecny, gdy policja wielokrotnie, używając przemocy, znajduje się na pierwszej linii konfliktu między interesami ludzi, po stronie władców, tak jak w Temon, Kulonprogo, gdzie trwa – proces zdobywania ziemi przez sułtana poprzez legitymację feudalnego systemu własności gruntów, w imię ekspansji kapitału branży turystycznej. Gniew jest również nieobecny, gdy mieszkańcy kampungu miejskiego (nieformalne osiedla, slumsy) mają do czynienia z niedoborem wody, spowodowanym przez korzystanie z wód gruntowych przez hotele i apartamenty, których budowa nasila się, przy błogosławieństwie sułtana.

Tak, to właśnie sułtan jest jedną z głównych przyczyn wielu problemów w Yogyakartcie; eksmisji, grabieży ziemi, gentryfikacji i rozwoju, który odbywa się kosztem biednych ludzi. Sułtan i jego rodzina królewska, a także jego kumple, to ci, którzy dominują w każdym ekonomicznym aspekcie Yogyakarty.

Yogyakarta jest jedną z najbardziej ekonomicznie nierównych prowincji w Indonezji. Rozwój w Yogyakartcie nie jest realizowany dla interesu ogółu, ale interesu klasy rządzącej: kapitalistów i feudałów. W Yogyakarcie dwa niegodziwe systemy mając romans, miażdżąc ludzi; tych, którzy nie są szlachtą.

Matko, czy nie zmęczyło cię to, że musisz odwiedzać swoje dzieci w więzieniach, dwa razy w tygodniu, ponieważ zostały zmuszone by kraść lub obrabowywać ludzi, aby przeżyć? A powodem, dla którego znajdują się w tych przeludnionych więzieniach, jest głęboko zakorzeniona nędza, która dominuje w Yogyakarcie. Czy twój sułtan się troszczy?

Nie interesuje nas bycie podziwianym. Nie jesteśmy partią polityczną, która potrzebuje głosów obywateli w wyborach.

Jesteśmy po prostu ludźmi, którzy mają dosyć. Dosyć wszystkiego, co się dzieje wokół nas i jak ludzie są uśpieni tą fałszywą świadomością, gdy mówi im się, że wszystko jest w porządku.

Wzywamy ludzi z klasy średniej i niższej, intelektualistów, artystów, naukowców, tych, którzy twierdzą, że są liberałami i umiarkowani, oraz innych, którzy wolą być “neutralni”. Czy pamiętacie historyczne wydarzenie, które zrodziło pojęcie nowoczesnego państwa narodowego? Okres, który nazywacie okresem Oświecenia, w którym królowie zostali zgilotynowani na Place de la Révolution. Czy nie stworzyło to, tego co nazywacie demokracją?

Nie chcemy powtarzać ani gloryfikować historii. Demokracja, której spaczoną mutację utrzymujecie przy życiu nie doprowadzi nas do niczego poza ubóstwem i degradacją ekologiczną.

Jesteśmy wolnościowcami. Jesteśmy tymi, których nazywacie anarchistami. Marzymy o świecie, w którym ludzie współpracują ze sobą, polegają na sobie, rządzą sami, w sposób horyzontalny, bez władców, królewskich, politycznych kontraktów, kontraktów społecznych czy kapitalistów. Chcemy życia w najprawdziwszej formie, w którym ludzkie naturalne pragnienia są dostosowane do natury; życia bez klas, rasowych, etnicznych, religijnych i innych fałszywych podziałów.

Jesteśmy tymi, których nazywacie utopistami.

Chcemy wolnego społeczeństwa bez ciemiężców. Chcemy społeczeństwa, w którym ludzie mogą mieć jakiekolwiek przekonania, orientacje seksualne lub cokolwiek innego obawiając się bycia prześladowanym.
Całkowita wolność!

– Anarchiści

(tłumaczenie z Contra Info)

 

 

 

 

 

Rosja: Podziemna “Sieć” (wideo)

Otrzymano 21.04.2018:

Aresztowania anarchistów

Jesień 2017 r. państwo rosyjskie aktywnie uczestniczy w wojnie syryjskiej. Stosunki międzynarodowe są niszczone przez aneksję Krymu, militarne interwencje i groźby. Społeczeństwo pamięta morderstwo wybitnego opozycyjnego polityka Niemcowa. Setki imigrantów politycznych i kilkudziesięciu więźniów politycznych. Sankcje handlowe i ceny energii niszczą gospodarkę. Masowe protesty przeciwko korupcji i strajk przewoźników towarowych, wojna partyzancka islamistów na południu – taka jest rzeczywistość Rosji. Już za kilka miesięcy odbędą się wybory prezydenckie.

W październiku pojawiły się pogłoski, że pewna liczba anarchistów została aresztowana w Penza. Ale na stronach internetowych nie ma nic. Trudno jest uzyskać jakąkolwiek informację. Nawet liczba zatrzymanych nie jest znana. Tylko niektóre fragmenty wycieków informują, że departament antyterrorystyczny FSB (tajne służby) jest zaangażowany w aresztowania. Trudno w to uwierzyć, ponieważ w Penza od kilku lat nie było żadnych radykalnych działań. Wydaje się, że plotki są niewiarygodne, przesadne.

Nagle wewnątrz kręgów anarchistycznych pojawiły się wieści od jednego z aresztowanych. Prosi wszystkich, których zna, o ucieczkę i informuje, że “FSB ma metody, które są skuteczne”. Ci towarzysze, którzy zakładali najgorsze, natychmiast zniknęli.

Przez trzy miesiące sprawa była pokryta mgłą nieprzejrzystości, dopóki nie zaczęła się nowa fala aresztowań. W Petersburgu zatrzymano Wiktora Filinkowa, Igora Szyszkina i Juliana Bojarszynowa. Ilya Kapustin, kolega z pracy jednego z aresztowanych, również został zatrzymany. Po przesłuchaniu został zwolniony. Opowiedział o torturach i wyjechał do Finlandii, gdzie poprosił o azyl polityczny. W tej chwili sprawa została szeroko rozpowszechniona i pojawiły się szczegółowe informację dotyczące tortur.

Kapustin

O azyl polityczny w Finlandii poprosiła także Aksenova Alexandra, żona Filinkowa. Śledczy uważają ją za ideolożkę “Sieci”, która przeszła szkolenie wojskowe na Ukrainie.

Podziemie

Według FSB aresztowani należą do podziemnej organizacji anarchistycznej “Sieć”, która składa się z kilku niezależnych grup. Cele sieci, według służb, to podburzanie ludzi podczas masowych protestów, ataki na władze podczas wyborów prezydenckich i Pucharu Świata, fizyczne zniszczenie szefów lokalnych administracji, przywódców partii “Jedna Rosja” i szefów pododdziałów agencji spraw wewnętrznych oraz obalenie porządku konstytucyjnego.

Wiadomo tylko, że anarchiści przeprowadzili szkolenie wojskowe w lesie. Uczestnicy nauczyli się taktyki bitewnej, pirotechniki, technik przetrwania, pierwszej pomocy. Zapis wideo takiego szkolenia jest do dyspozycji FSB. Niemniej jednak nie ma dowodów na radykalne działania, a więźniowie nie są nawet oskarżani o popełnianie takich czynów.

Chronologia aresztowań

W październiku i listopadzie 2017 r. W Penza aresztowano członków lokalnej grupy “Sieci”:

Egor Zorin
Ilya Shakursky
Wasilij Kukowicz
Dmitry Pchelintsev
Andrey Chernov
Arman Sagynbaev

Wiek – od 21 do 27 lat.

Continue reading Rosja: Podziemna “Sieć” (wideo)

Berlin, Niemcy: Policyjny rajd na Rigaer94 – Aresztowania i iskry oporu

Trzy tygodnie temu obecne wzmocnienie oblężenia Nordkiez Berlin-Friedrichshain doprowadziło do kolejnego szalonego rajdu w Rigaer Str. 94, w centrum tzw. “Strefy niebezpiecznej”. Dwóch mieszkańców zostało uwięzionych. Policja prawie 24/7 stacjonuje przed squatem i robią punkty kontrolne na różnych ulicach. Tajni policjanci próbują infiltrować teren.

Około godziny ósmej rano, 29 marca 2018 r. Nasz drogi przyjaciel Isa został zaatakowany i aresztowany przez siły specjalne. 350 świń wałęsało się po okolicy i czekało, aż zostanie sam, wyprowadzając psa. Dopiero wtedy odważyli się podejść do niego. Odebrali mu klucze i weszli do Rigaer94, żeby napaść na jego dom. Dziesiątki świń wspartych tarczami balistycznymi i helikopterem wkroczyło do jego mieszkania, próbując upokorzyć nastoletnie córki, które również zajmują wysoką pozycje na osobistych listach wrogów prawa i porządku. Isa jest oskarżony o samoobronę przeciwko pijakowi, który zaatakował jego rodzinę butelką i skończył w szpitalu. Jest również oskarżony o użycie gazu przeciwko policyjnej świnie, która próbowała wejść do Rigaer94.

Opór

Dwie noce przed tym nalotem na ulicy Dorfplatz zaatakowano za pomocą kamieni policyjny radiowóz (skrzyżowanie Rygi z Liebig Street).

30 marca samochód policyjny został trafiony kamieniem w tym samym miejscu.

2 kwietnia dwie furgonetki policyjne z premedytacją musiały uciekać w tym samym miejscu po tym jak około 30 kamieni poleciało z dachu.

3 kwietnia samochód patrolowy został trafiony przez jeden kamień na Rigaer Street. Władze ogłosiły, że 3 funkcjonariuszy z tego samochodu trafiło do szpitala, z powodu obrażeń od odłamków szkła.

11 kwietnia, inny samochód patrolowy wpadł w zasadzkę i został obrzucony kamieniami z mostu, 2 świnie przerwały służbę z powodu szoku.

W zeszłym tygodniu otwarte zgromadzenie na Dorfplatz dyskutowało o sytuacji w sąsiedztwie.
Teraz policja jest w stanie wysokiej gotowości, czekając na dyskusję w ramach dni chaosu i majówkę.
Każdy rodzaj działań solidarnościowych jest mile widziany.

(tłumaczenie z Mpalothia)

 

11 czerwca 2018: Dzień przeciw zapomnieniu

11 czerwca jest międzynarodowym dniem solidarności z Mariusem Masonem i wszystkimi długoletnimi więźniami anarchistycznymi. Iskrą w wiecznej nocy represji państwowych. Dzień przeznaczony na uhonorowanie tych, którzy zostali nam skradzeni. W tym dniu uczestniczymy w pieśniach, wydarzeniach i akcjach, aby uczcić naszych schwytanych towarzyszy i bliskich. W przeszłości 11 czerwca uroczystości były międzynarodowe i szeroko zakrojone – od zgromadzeń z przyjaciółmi po różne inspirujące ataki; świadczenia z fundraisingu i nocne pisane do więźniów po wszystkie sposoby, w których utrzymujemy płomień przy życiu.

Budując solidarność do dziś każdego roku, kilkoro z nas spotyka się, aby omówić i zastanowić się nad lekcjami z poprzednich lat i odnowić to wezwanie do ciągłej solidarności. W tym roku zapraszamy do odkrycia tego na nowo i zastanowienia się, w jaki sposób utrzymanie wsparcia dla długoterminowych więźniów zależy bezpośrednio od utrzymania ruchów i walk, których wszyscy jesteśmy częścią. Jak możemy oczekiwać, że będziemy kontynuować dziesięciolecia wsparcia, ponieważ ruchy, grupy i ludzie przychodzą i odchodzą, wypalają się i wpadają w męczące przypływy i strumienie walki? Idąc głębiej, czego możemy się nauczyć od długoletnich więźniów i ich spuścizny solidarności? W jaki sposób możemy utrzymać i poprawić stan zdrowia naszych ruchów, a co za tym idzie wzmocnić to wsparcie?

W ciągu ostatnich kilku lat krytyka uwięzienia rozkwitła, co często prowadziło do niezliczonych wysiłków i projektów wspierających więźniów. Uosobieniem stabilności, zaangażowania i długowieczności to więźniowie Wyzwolenia Czarnych, Nowej Lewicy, ruchy tubylcze i ci, którzy nieustannie ich wspierają od dziesięcioleci. Oprócz tych wysiłków nastąpił wzrost organizowania się przeciwko samej masowej karze więziennej. Chociaż mniejsze grupy były w tym pionierskie przez wiele lat wcześniej, to zachęcające jest widzieć więcej osób podejmujących tę pracę. Wzmocniono również wysiłki na rzecz wsparcia rebeliantów więziennych, którzy angażują się we wszystko, od strajków pracy po spalanie i niszczenie całych jednostek wewnątrz. W tym samym czasie, coraz więcej osób krytykuje samo państwo – stwierdzając, że jest ono utrzymywane w mocy przez filary więzień i policji. Wreszcie, jest więcej wysiłków mających na celu zaspokojenie potrzeb więźniów queer i trans, kryminalizacji ofiar przemocy domowej i seksualnej oraz osób żyjących z problemami zdrowia psychicznego.

W duchu 11 czerwca, który zaprasza wszystkich do uczestnictwa zgodnie z ich własnymi pragnieniami, osobistymi powinowactwami i taktycznymi preferencjami, który zachęca nas do tak różnorodnej działalności. Jedną rzeczą, z której szczególnie się cieszyliśmy, było to, jak rozpowszechniły się rozliczne newslettery, blogi, książki i ziny napisane przez więźniów.

Po latach dyskusji na temat wzmacniania głosów więźniów, widzimy wyniki i doceniamy niezliczone godziny spędzone przez więźniów i zwolenników, aby uruchomić i utrzymać te publikacje. Dopełnieniem tych wysiłków są te, które pogłębiły międzynarodową solidarność, tłumacząc i przekazując słowa naszych towarzyszy, i ci, którzy podjęli piękne gesty i wiadomości solidarności ze śmiałymi działaniami i atakami.

Wśród tych wielu projektów wsparcia więźniów widzimy różne orientacje, taktyki, strategie i praktyki. Razem z ekspansją inicjatyw doszło do niekończących się sytuacji kryzysowych i naglących wezwań do działania, aby udzielać więźniom wsparcia, oprócz wszystkich innych ciągłych kryzysów w tym koszmarnym świecie. Mając tak wiele do zrobienia, jesteśmy zmuszeni dokonywać wyborów. Tradycyjny aktywizm, który wymaga tak dużej ilości naszej energii, musi być ukierunkowany na natychmiastowe i często symboliczne reakcje kosztem długofalowych strategii, po prostu nie wystarczy. Musimy działać z dbałością o podtrzymanie naszych ruchów i projektów, aby pozostać w stanie wspierać towarzyszy spędzających dziesiątki lat w więzieniu. Wymaga to holistycznego podejścia do walki i życia w solidarności. Gesty jednorazowe są ważne, a czasami najlepsze, co możemy zrobić. Ale co to wnosi na dłuższą metę?

11 czerwca jest tylko jednym dniem, jest manifestacją codziennej siły i męstwa uwięzionych towarzyszy, za kulisami pracy tych, którzy ich wspierają. Są to najczęściej odwiedziny; pisanie; zbieranie pieniędzy; rozpowszechnianie informacji; i dzielenie się dziełami sztuki, wierszami i pismami. Inspirują nas Jeremy Hammond i ekipy Mariusa Masona, które konsekwentnie pracują nad utrzymaniem ich w łączności z resztą świata. Wracamy do Więzienia w Sacramento Support walczącego przez lata o uwolnienie Erica McDavida. Jesteśmy pokorni wobec tak wielu, którzy pomogli długoterminowym więźniom takim jak Zolo Azania, Russell Maroon Shoatz, David Gilbert, Sean Swain, Mumia Abu-Jamal, Jalil Muntaqim, Leonard Peltier i wielu innych publikujących książki napisane w ich celach.

Wizje i możliwości

W obliczu zarówno długofalowej perspektywy pomagania towarzyszom przez dziesięciolecia w więzieniu, jak i krótkoterminowej pracy związanej z tą solidarnością, ryzykujemy zagubienie się w napięciu rozpaczy i manii, które nie pozostawiają miejsca na refleksję. Trudno wiedzieć, jak się w tym wszystkim poruszać, gdy mamy do czynienia z przytłaczającym zadaniem, jakim jest poprawienie niedostatku i nędzy naszych towarzyszy, a jednocześnie pozostając krytycznym wobec reformizmu. Chcemy, aby nasi towarzysze byli wolni, a wszystkie więzienia zostały natychmiast zburzone, ale nie mamy pojęcia, jak to zrobić. Pomimo dziesięcioleci naszych wspólnych dział solidarnościowych z anarchistycznymi więźniami, nie mamy żadnego planu, tylko wizje.

Continue reading 11 czerwca 2018: Dzień przeciw zapomnieniu

La ZAD: Kolejny koniec świata jest możliwy

Lekcja 50 lat zmagań w Notre-Dame-des-Landes

17 stycznia 2018 r. Francuski rząd ogłosił w telewizji, za pośrednictwem premiera Edouarda Philippe’a, że ​​rezygnuje z kontynuowania bardzo kontrowersyjnego projektu budowy nowego lotniska w Notre-Dame-des-Landes (NDDL). Ta decyzja przyczyniła się do zakończenia pięciu dekad walki politycznej, gospodarczej, prawnej, środowiskowej i osobistej. Lotnisko miało być zlokalizowane około 30 kilometrów na północ od miasta Nantes w zachodniej Francji; Zamiast tego miejsce stało się la ZAD-the Zone a Défendre (Zone To Defend). To, co zaczęło się jako mały obóz protestacyjny, przekształciło się w słynną na całym świecie przestrzeń autonomicznych eksperymentów, która trwała prawie dziewięć lat.

W momencie, gdy publikujemy ten artykuł, w wyniku ogromnej policyjnej operacji rozpoczęto atak na ZAD, aby go eksmitować. Francuski rząd gotów był przegrać walkę o zbudowanie lotniska, ale żadne państwo nie oddaje autonomii nikomu na jego terytorium. Moment triumfu ZAD jako pojedynczej walki mógł oznaczać jego zgubę jako przestrzeń zaraźliwej wolności.

Jednak samo państwo nie mogło zniszczyć tak żywego projektu. Jak szczegółowo omówimy poniżej, dynamika, która wyłoniła się z okupacji, umożliwiła policji wznowienie ofensywy. Pod pewnymi względami ten wzorzec jest wbudowany w cykl życia ruchów opartych na konkretnych celach; ale z drugiej strony, to, co wydarzyło się w ZAD, jest możliwe do uniknięcia i powinniśmy wyciągnąć z tego wnioski, jeśli mamy nadzieję stworzyć trwałe autonomiczne strefy.

Podobieństwa do historii Standing Rock są oczywiste. W USA, począwszy od kwietnia 2016 r., tysiące ludzi zmobilizowało się do zablokowania budowy rurociągu przez Dakotę Północną. Po miesiącach starć z policją prezydent Barack Obama zaprzeczył zezwoleniu na ostatni etap rurociągu; protestujący ogłosili zwycięstwo, a wielu opuściło obóz. W ciągu kilku miesięcy Donald Trump odwrócił decyzję Obamy, policja eksmitowała ostatnich maruderów w obozie w brutalnym rajdzie, a rurociąg ruszył mimo wszystko. ZAD i Standing Rock oferują ostrzegawcze opowieści o niebezpieczeństwach zwycięstwa.

Jak jeden zadeista pisał w liście do okapujących Standing Rock u szczytu tego ostatniego ruchu,

“Wszystkie rzeczy, o których marzysz: rób je teraz, gdy twoi wrogowie się tłoczą, próbując wymyślić następny kąt natarcia. Nigdy nie będzie mniej represji, mniej policji i prywatnej ochrony, mniej dronów i psów. Osobiście żałuję, że nie pchnęliśmy mocniej, zanim zmieniły się nasze możliwości, nie przyjmując rzeczy w najpełniejszy sposób, jaki mogli osiągnąć. Mam nadzieję, że nie będziesz tego żałować.”

W poniższym tekście śledzimy historię 50-letniego oporu na lotnisku w NDDL i analizujemy wewnętrzną dynamikę, która wytycza scenę dzisiejszego nalotu policji.

Starcia z policją w ZAD

 

Lotnisko przy Notre-Dame-des-Landes: od kołyski po grób

Lata 60 .: Początek Historii.

Idea budowy nowego lotniska w rejonie Nantes sięga lat sześćdziesiątych. W tym czasie region paryski (Ile-de-France) stale konsolidował coraz więcej kapitału. Aby odwrócić tę tendencję, francuski rząd postanowił rozpocząć nowy projekt decentralizacji, tworząc nowe obszary, które byłyby atrakcyjne dla inwestorów.

W Grand Ouest, obszarze geograficznym, w tym w miastach Nantes i Saint-Nazaire, władze lokalne są pełne obawy, że brakuje w regionie odpowiedniej infrastruktur. Na przykład, zdezelowane lotnisko w Nantes nie spełniało ich wymagań, czyli takich gdzie mogłby przyjąć miliony pasażerów, zapewnić loty transatlantyckie i zaoferować pas startowy dla Concorde, stać się, nowym narodowym lotniczy klejnotem. W 1965 r. Władze prefektury Loire-Atlantique zgodziły się rozpocząć poszukiwania dodatkowej lokalizacji aeronautycznej dla regionu.

W 1968 r. Notre-Dame-Des-Landes zostało wybrane jako najlepsze miejsce do budowy nowego lotniska ze względu na położenie między Rennes i Nantes. Lokalni rolnicy sprzeciwili się projektowi; w 1972 r. utworzyli pierwszą organizację, która miała się przed nim bronić. W 1974 r. utworzono odroczoną strefę rozwoju w Notre-Dame-des-Landes. Ten oficjalny dekret pozwolił rządowi na stopniowe kupowanie ziemi na tym obszarze. Jednak kryzys naftowy z lat 70. i otwarcie nowej linii kolei dużych prędkości (TGV) w Nantes w 1989 r. opóźniły projekt na kilka dziesięcioleci.

Bez lotniska!

2000: Znowu lotnisko

W 2000 roku projekt został odrodzony pod rządami socjalistycznego premiera Lionela Jospina. Jean-Marc Ayrault, ówczesny mer Nantes (i późniejszy premier pod przewodnictwem François Hollande’a), miał osobiste plany restrukturyzacji swojego miasta. Plan z 1970 roku był już przestarzały. Po utworzeniu specjalnej komisji do zbadania tej kwestii, władze lokalne otrzymały oficjalny raport potwierdzający, że projekt promował “użyteczność publiczną i zainteresowanie”. Pomimo przyjętego niedawno projektu Grenelle de l’Environnement1 stwierdzającego, że nie należy budować nowego lotniska we Francji, 9 lutego 2008 r. państwo francuskie podpisało dekret ważny przez 10 lat, określający “użyteczność publiczną i interes” budowy nowego lotniska.

W tym momencie różne grupy zaczęły protestować, ponieważ problemy środowiskowe zostały odłożone na bok w celu przyspieszenia procesu walidacji. Przeciwnicy lotniska zorganizowali kampanie informacyjne w skali lokalnej i krajowej.

W 2009 roku ich determinacja opłaciła się. Tego lata lokalni działacze i mieszkańcy zorganizowali “klimatyczny obóz akcji” na wyznaczonym miejscu przyszłego lotniska. Setki aktywistów dyskutowało o kwestiach, które są przedmiotem decyzji o budowie międzynarodowego lotniska na tych terenach i historycznych domach farmerskich. Pierwsza poważna okupacja miała miejsce podczas tego obozu. Rozumiejąc, że francuski rząd jest zdecydowany realizować projekt, działacze postanowili zająć miejsce przyszłego lotniska, zajmując budynki i gospodarstwa, z których ludzie zostali wygonieni przez władze i budować własne szałasy i domy. Na żarzących się popiołach “obozu klimatycznego” narodził się ZAD2. Po rozpoczęciu okupacji kilka organizacji zdecydowało się na przestrzeganie protokołu prawnego, przedstawiając Conseil d’Etatkilka zastrzeżeń do projektu lotniska, koncentrując się na ochronie środowiska. Conseil d’Etat odrzuciła ich żądania.

Spośród licznych zarzutów przeciw budowie lotniska w Notre-Dame-des-Landes, najważniejsze to:

  • Oprócz oczywistego faktu, że samoloty przyspieszają globalną zmianę klimatu, nowe lotnisko zniszczy około 2000 hektarów dobrze zachowanych lasów i mokradeł. Projekt miałby ogromny wpływ na różnorodność biologiczną regionu, w tym na setki gatunków zwierząt i naturalne źródła wody w obrębie i wokół ZAD, które są oficjalnie “chronione”.
  • Lotnisko wpłynęłoby również na ludzi, niszcząc grunty rolne i eliminując główny dochód lokalnych rolników i ich rodzin. Umowa na budowę lotniska zawierała przepisy mające na celu wydalenie mieszkańców strefy budowy. Życie w pobliżu lotniska spowodowałoby również problemy zdrowotne i jakości życia mieszkańców.
  • Wystąpiły również problemy gospodarcze związane z portem lotniczym. Po co wkładać pieniądze w tworzenie nowego lotniska zamiast renowacji istniejącego? Co stanie się ze starszym lotniskiem, gdy nowe będzie działać? Nowe lotnisko w regionie miałoby wpływ na mieszkańców również w inny sposób, ponieważ wzrosłyby podatki.
  • Wreszcie brak przejrzystości. Początkowo władze promowały nowe lotnisko, tłumacząc, że będzie ono większe niż istniejące. Jednak przeciwnicy ujawnili, że plany przyszłego lotniska wskazują, że dodatkowa przestrzeń nie zostanie wykorzystana do zwiększenia “komfortu” pasażerów w terminalach, ale raczej do stworzenia większego obszaru handlowego. To zwiększyło popularność sprzeciwu.
Klasyczny slogan ZAD: “Przeciwko lotnisku i jego światu”.

2010: Walka się wzmaga

W grudniu 2010 r. spółka zależna VINCI, znanego na całym świecie francuskiego koncesjonariusza i przedsiębiorstwa budowlanego, została wybrana jako nowy partner państwa dla projektu portu lotniczego. Zgodnie z umową, VINCI otrzymywałoby od państwa środki na zaprojektowanie, budowę i eksploatację przyszłego portu lotniczego na okres 55 lat, oprócz istniejącego portu lotniczego między Nantes a Saint-Nazaire. Otwarcie nowego lotniska w NDDL zostało ustalone na 2017 rok.

Continue reading La ZAD: Kolejny koniec świata jest możliwy

Uwięziony anarchista, Nikos Romanos: „Siła i solidarność dla wszystkich towarzyszy, którzy stoją razem z nami – każdy na swój sposób”

Wczoraj seria procesów kryminalnych, w których oskarżało nas państwo, zakończyła się wieloletnimi wyrokami za „terroryzm indywidualny”. Uwzględnione oskarżenia normalnie byłyby sądzone jak rutynowe sprawy kryminalne.

Wczorajsza decyzja sądowa jest punktem zwrotnym dla procesów politycznych i represji skierowanych przeciwko ruchowi anarchistycznemu.

Państwo uznało „indywidualny terroryzm” za wystarczający dowód do skazania bojowników zgodnie z prawem antyterrorystycznym (187A). Oznacza to kryminalizację politycznej tożsamości anarchistów. Nawet jeżeli towarzysz zostanie uznany za niewinnego w kontekście współpracy z organizacją taką jak nasza [Konspiracyjne Komórki Ognia – przyp. tłum.], jego polityczna tożsamość nadal może być podstawą do skazania z artykułu 187A. Jak wiele razy mówił prokurator Apostolaki: „są anarchistami, więc ich czyny noszą znamiona terroryzmu”, „nie zmienili poglądów, więc nie ma powodu, by zmieniać ocenę ich czynów”. Jednocześnie poszerza się pole do interpretacji artykułu 187A, by, kiedy anarchistyczna akcja przekroczy granicę tego, co jest dopuszczalne przez prawo cywilne, móc takie akty określać mianem „terroryzmu indywidualnego”. W ten sposób można skazywać na dłuższe wyroki więzienia.

Charakterystyczny jest mój własny przypadek: za wywłaszczenie w Velventos w regionie Kozani, skazano mnie na 11 lat więzienia, nie powołując się na art. 187A, natomiast za trzy podpalenia otrzymałem wyrok 18 lat – nawet dla studenta pierwszego roku prawa oczywistym jest, że te czyny mają znacznie mniejszy kryminalny ciężar od uzbrojonego wywłaszczenia banku. Wyszedłbym już z więzienia jakiś czas temu, gdyby nie dodatkowe dziesiątki lat, które otrzymałem dzięki innowacji w stosowaniu represji, jaką jest pojęcie „terroryzmu indywidualnego”, po raz pierwszy zastosowanej przeciwko uwięzionym anarchistom.

Oczywiście nie jest to dzieło przypadku, ani wykrzywione spojrzenie ofiary – to najlepszy dowód na to, że anarchiści stanowią poważne zagrożenie dla systemu nawet w okresach, kiedy anarchistyczny ruch jest w odwrocie. Wczorajsze wyroki skazujące są niczym innym jak potępieniem anarchistycznej tożsamości. Potępieniem politycznej obrony naszych działań i wyborów, jakie miało miejsce w burżuazyjnych salach sądowych. Potępieniem tego, że nie zginamy karku, obiecując pokutę, ani nie klękamy przed naszymi oprawcami, jak dzieje się codziennie w sądzie apelacyjnym w Evelpidos. Zamiast tego stoimy z głowami wzniesionymi ponad nimi.

Wczorajsze wyroki mają wysłać zdecydowane przesłanie państwowego terroru tym, którzy prowadzą wywrotowe działania na froncie anarchistycznej walki. To próba zasiania trucizny strachu w samym środku radykalnych przedsięwzięć, poddania w wątpliwość efektywności tych zmagań, powstrzymania nowych towarzyszy przed rozpalaniem płomienia solidarności w metropoliach. Wyroki te dzielą środki anarchistycznej walki na dozwolone i niedozwolone na bazie kryminalnych represji, na które pozwala art. 187A. To gotowa broń włożona w ręce policji i sądów, by mogły zbierać trofea w więzieniach i przypominać, co stanie się z tobą, kiedy odważysz się zaatakować system. Co więcej, nie jest przypadkiem fakt, że do czasu ogłoszenia wyroków w sprawie całkowicie milczały media – kiedy tylko ogłoszono wyroki, od razu stało się to tematem godnym wiadomości – to przypomnienie, że państwo mści się na swoich oponentach.

I tak właśnie jest w rzeczywistości. Państwo i jego mechanizmy ograniczania wolności nie mają litości w mszczeniu się na tych, którzy zakwestionowali ich omnipotencję. Jest także faktem, że przemawianie językiem prawdy przynosi nam cierpnie. Wieloletnie cierpienie przynosi to, jak nasze jedno i jedyne wciąż młode życie ma zostać marnowane w więzieniu. Cierpią nasi bliscy, doświadczający bezlitosnej wojny psychologicznej, stający się przypadkowymi ofiarami w wojnie, w której nie zdecydowali się walczyć. Cierpią ci, którzy, posępnie opuszczając salę sądową, czują duszący ich gniew. Prawda jest jednak taka, że cierpienia tego nie można porównać z tym odczuwanym przez ludzi żyjących w apatii, obojętności i skupionych na samych sobie, dla których sprzeciwianie się zbrodniom państwa i kapitału nigdy nie było realistyczną możliwością.

Ból, którym państwo i kapitalizm hojnie obdarowuje w więzieniach, szpitalach psychiatrycznych, obozach koncentracyjnych i uchodźczych, wzdłuż lądowych i morskich granic, w miejscach pracy na cywilizowanym Zachodzie i w miejscach pracy niewolniczej zarządzanych przez międzynarodowych monopolistów w krajach Trzeciego Świata, by zwiększać moce produkcyjne po trupach dzieci, nie zostanie przezwyciężony przez odwrócenie wzroku lub pokojowe protestowanie w ramach wyznaczonych nam przez system.

Continue reading Uwięziony anarchista, Nikos Romanos: „Siła i solidarność dla wszystkich towarzyszy, którzy stoją razem z nami – każdy na swój sposób”

USA: Sean Swain rozpoczyna protest głodowy, zmaga się z represjami oraz prosi o wsparcie

Sean jest długoterminowym więźniem w stanie Ohio, anarchistycznym działaczem, autorem tekstów, komentatorem radiowym, artystą, muzykiem… Więcej informacji o nim można znaleźć w języku angielskim tutaj:

About Sean Swain

Notka od znajomych Seana z 5 kwietnia:
Nie mieliśmy kontaktu z Seanem od tygodnia ale odebraliśmy kilka słów przekazanych konspiracyjnie na pocztę że od 6 dni kontynuuje on protest głodowy.

Wiemy również że zmaga się teraz z represjami w różnej postaci takimi jak fałszywe raporty o jego zachowaniu, niewyjaśniane nagłe zmiany funkcjonowania systemu dzwonienia do bliskich czy nakładanie limitów na jego prawo do komunikacji ze światem zewnętrznym.

Chociaż na razie te informacje są niepotwierdzone, chcielibyśmy poprosić was o chwilę, aby zadzwonić do więzienia Warren Correctional w Ohio i zapytać o stan Seana oraz wyrazić obawy o to, jak jest on teraz traktowany.

Jak zadzwonić z Polski instrukcja:
https://www.kierunkowy.com/kierunkowy-do-usa-stanow-zjednoczonych/strona_356.html

Warren Correctional Institution:

(513) 932-3388–naciśnij 7 by być połączonym z biurem więzienia Warren

(tłumaczenie z Enough is Enough i It’s Going Down)