Tag Archives: francja

Sathaniell Zakalwe: Przeciwko Absurdowi LA REVOLUTION!

     We Francji trwa rewolta „żółtych kamizelek”. Pretekstem była duża podwyżka cen paliwa, jednak powodem była nie tyle owa podwyżka, co pogarszające się warunki życia… To, że warunki się pogarszają zawdzięczamy prymatowi ekonomii i liderom politycznym, którzy uważają, że ekonomia jest fundamentem życia. Sytuacja będzie się systematycznie pogarszać i nie jest to jedynie problem określonego kraju (Francji), problem ten dotyczy każdego państwa. Dlaczego ekonomia jest przyczyną problemu? – Dlatego, że jest dziedziną, która mnoży deficyty, czyli braki. Braków tych można doświadczyć w postaci rosnących podatków, rachunków i cen. Rosnące opłaty stają się realnym ograniczeniem dostępu do dóbr, stając się tym samym przyczyną braku. Przykładowo: Gdy wzrosła dziś cena paliwa, to obecnie możemy kupić mniej paliwa niż wczoraj. Mniej paliwa, to mniejsza możliwość poruszania się samochodem – czyli ograniczenie możliwości. W konsekwencji coraz rzadziej możemy korzystać z samochodu, a zatem doświadczamy coraz większego braku w tym zakresie. Oczywiście poza rosnącymi cenami, możemy też od czasu do czasu doświadczyć wzrostu tzw. wynagrodzenia. Jednak globalny wskaźnik zamożności społeczeństw (tzw. HDI Human Development Index) pokazuje, że „coraz mniej ludzi posiada coraz więcej”, czyli, że bogatych jest coraz mniej i są coraz bogatsi, a zatem coraz więcej ludzi doświadcza ograniczeń związanych z pieniędzmi, co oznacza, że coraz większa ilość ludzi doświadcza braków.

     Ten sposób funkcjonowania musi doprowadzić do wielkiego kryzysu – kumulacja niedoborów sprawi, że system, prędzej czy później, się załamie.
„Nadejdą czasy (nazywa się to krzywą Gaussa) kiedy zatrudnienie będzie niskie, produkcja będzie rosła, a siła nabywcza będzie minimalna. System przestanie działać. Banki upadną i nic już nie będzie działać. Bardzo szybko zmierzamy w tym kierunku ”.
Nie jest to kwestia bycia zwolennikiem takiej czy innej opcji politycznej, tylko faktów, które można przewidzieć analizując model życia, w którym dominuje ekonomia.

     Prezydent Francji, początkowo nieustępliwy wobec żółtych kamizelek, później postanowił zgodzić się na drobne ustępstwa. Po trzech tygodniach protestów i aktywności partyzantki miejskiej, lider władz odpuścił i zadeklarował duże ustępstwa: podniesienie stopy życiowej, zagwarantowanie pensji minimalnej, dodatki do pensji i inne ekonomiczne cuda… Buntownicy/-czki z ruchu „żółtych kamizelek” odrzucili jednak wszelkie propozycje władz. Kontynuowali protest. Rośnie wśród nich świadomość, że z władzami się nie negocjuje… że władzom stawia się ultimatum: „podajcie się do dymisji!”, „nie chcemy was i waszych instytucji!”, „nie słuchamy waszych kłamliwych obietnic!”, „macie zawsze dwie twarze i dwa języki”…

Władze boją się Rebelii, dlatego zwiększają uprawnienia funkcjonariuszom i zaostrzają kary za akty nieposłuszeństwa. Bardziej wyrafinowanym sposobem, który stosują władze, w celu stłumienia buntu w zarodku, jest sprowadzanie każdego problemu do kwestii politycznej. Tam gdzie jest polityka, tam nie ma prawdy ani faktów – są jedynie opinie i interesy… To rodzi podziały, podziały zaś są tym, co umożliwia władzom przyjęcie roli arbitra, który godzi skłócone strony.
Ludzie sprawujący rządy skrupulatnie wykorzystują fakt istnienia niezgodności opinii i interesów do tego, by narzucać swoje instytucjonalne rozwiązania.
Metoda ta znana jest też pod nazwą tzw. „wojny psychologicznej”. Polega ona na „wytworzeniu klimatu napięcia i konfliktu”. Efekt ten uzyskuje się wtedy, gdy istnieje stan zantagonizowania (strony, stronnictwa, frakcje, obozy). Polityka jest idealnym narzędziem wojny psychologicznej, nie istnieje ona bowiem bez zaklętego kręgu antagonizmów.
Władza dyskredytuje każdą krytykę, twierdząc, że to kwestia poglądów politycznych, a te są różne. Ten sposób dyskredytowania krytyki trafia do przekonania przeciętnego obywatela: „no tak, na tym polega tzw. pluralizm”. Istnieje wiele poglądów, a każdy pogląd ma swoich zwolenników/-czki i przeciwników/-czki. W takim ujęciu nie istnieje prawda, jest jedynie relatywna wartość opinii.
Krytyka zaś traci swą moc. Continue reading Sathaniell Zakalwe: Przeciwko Absurdowi LA REVOLUTION!

Ruch żółtych kamizelek: ostateczna rozgrywka z państwem

Raporty ze starć w Paryżu, na terenie Francji i  w całej Europie.

Od listopada Francją wstrząsa ruch “żółtej kamizelki”, oddolna reakcja na propozycję prezydenta Macrona, by zwiększyć podatki na paliwo, aby zmusić biednych do płacenia za przejście na technologie “ekologiczne”. Podobnie jak ruch Occupy, ruch żółtych kamizelek skupił się na wspólnej taktyce i frustracji, a nie na wspólnych celach i wartościach; w konsekwencji ruch ten był polem bitwy dla wielu różnych agend politycznych i frakcji. Skrajna prawica początkowo wykorzystywała charakter “apolityczny” ruchu, aby zyskać wpływy, zwłaszcza w Internecie; ale gdy ruch się rozprzestrzeniał i starcia z policją nasiliły się, anarchiści i inni niekontrolowani rebelianci również stawiali czoła władzy w tym ruchu.

Paryż, 8 grudnia.

Chociaż podzieleni na to, jak odnosić się do ruchu, anarchiści i inni autonomiczni rebelianci zdecydowali się zaangażować, aby skonfrontować się z faszystowskimi i autorytarnymi tendencjami od wewnątrz, podważyć legitymację władz i przeorientować ruch w kierunku innych rozwiązań. Wysiłki te przyniosły owoce: faszyści zostali wypędzeni z demonstracji; antykapitalistyczne i antyfaszystowskie bloki przemaszerowały razem w Paryżu; pojawiły się nowe związki między anarchistami, autonomistami i innymi żółtymi, nie wspominając o pracownikach kolei, studentach i tych, którzy żyją na marginesie metropolii; demonstranci coraz częściej atakowali symbole kapitalizmu i państwa; Slogany z protestów przeciwko Loi Travail i inne radykalne ruchy rozprzestrzeniły się wśród protestujących. Jednak wynik ruchu żółtej kamizelki może nadal przynosić korzyści dowolnej liczbie różnych grup, w tym skrajnej prawicy.

Rząd Macrona wielokrotnie próbował nawiązać dialog z rzecznikami żółtych kamizelek. Wszystkie te próby się nie powiodły. Większość ruchu odrzuciła jakiekolwiek negocjacje z urzędnikami i wydaje się, że odrzuca system polityczny jako całość – dlatego udało się zmusić Macrona do obiecania ustępstw. W tym samym czasie lewicowi populiści i skrajnie prawicowi nacjonaliści są gotowi zarabiać na kryzysie, który stworzyli.

Napięcie wciąż rośnie we Francji. Od dwóch tygodni uczniowie blokują szkoły i uniwersytety, by protestować przeciwko reformom edukacji; Tymczasem związki zawodowe przyłączyły się do ruchu “żółtej kamizelki” w ubiegły weekend, podobnie jak inne sektory gospodarki. Rząd desperacko poszukuje sposobu rozwiązania tej sytuacji jeszcze przed świętami Bożego Narodzenia. Mając nadzieję na uniknięcie piątego aktu konfliktu, 10 grudnia prezydent Macron obiecał spełnić wiele żądań protestujących. A jednak historia się nie skończyła. Kolejny dzień akcji został wyznaczony na sobotę, 15 grudnia.

Na trzech kontynentach pojawiły się już akcje naśladowcze, choć wydaje się, że ruch żółtych kamizelek nie rozprzestrzeni się na całym świecie. Francja nie nadążała z rytmami reszty świata – w 2005 r. We Francji wybuchła fala zamieszek, na wiele lat przed grecką insurekcją w 2008 r., ale nic podobnego do ruchu Occupy nie wydarzyło się do tego momentu, aż do Nuit Debout w 2016 r. Jednak ruch żółtych kamizelek może sugerować, jak będzie wyglądać kolejna globalna fala protestów. Jeśli to, co dzieje się we Francji, jest jakąkolwiek wskazówką, możemy przewidzieć nową serię powstań katalizowanych przez desperację ekonomiczną, angażującą szeroką grupę uczestników i ideologie, które ścierają się ze sobą równie mocno, jak z władzami.

W celu dokładniejszego zapoznania się z tymi kwestiami przedstawiamy następującą aktualizację z Francji. Dzieło stworzone przez wiele osób, niniejszy raport pojawia się tam, gdzie nasza poprzednia analiza została przerwana, w wyniku chaotycznego i burzliwego ogólnokrajowego dnia akcji 1 grudnia.

Paryż, 8 grudnia.

Continue reading Ruch żółtych kamizelek: ostateczna rozgrywka z państwem

Ruch jako pole bitwy. Walcząc o dusze ruchu Żółtych Kamizelek.

W odpowiedzi na propozycję Emmanuela Macrona dotyczącą zwiększenia podatku od paliwa z powodów “ekologicznych”, Francja przeżyła kilka tygodni niepokoju związanego z ruchem żółtych kamizelek. To powstanie oddolne ilustruje, w jaki sposób sprzeczności współczesnego centralizmu – takie jak fałszywa dychotomia między przeciwdziałaniem zmianom klimatu a uwzględnieniem potrzeb ubogich – mogą tworzyć ruchy społeczne, które stanowią żyzny grunt dla populistów i nacjonalistów. Jednocześnie rosnące zaangażowanie anarchistów i innych autonomicznych buntowników w niepokojach rodzi ważne pytania. Jeśli skrajnie prawicowe grupy mogą przejmować ruchy, tak jak to było w przypadku Ukrainy i Brazylii, czy antykapitaliści i antyautoryści mogą skierować ich na bardziej systemowe rozwiązania?

“Żółte kamizelki zwyciężą” – lecz czym będzie to zwycięstwo?

We wtorek, 4 grudnia, rząd Macrona zaoferował swoją pierwszą koncesję, opóźniając podatek paliwowy przez sześć miesięcy. Ale historia jeszcze nie osiągnęła swego szczytu. Protesty i przemoc wobec policji w całej Francji trwają nieprzerwanie; teraz zaangażowani są kierowcy ciężarówek i licealiści. Model żółtej kamizelki rozprzestrzenił się już w Belgii, a w Hiszpanii i Niemczech odbywają się demonstracje.

W tę sobotę wezwano do kolejnego dnia akcji; po raz pierwszy od początku ruchu związki zawodowe oficjalnie ogłosiły, że wezmą w nim udział. Pracownicy kolei, studenci i antyfaszyści wzywali ludzi do zebrania o 10 rano w pobliżu dworca kolejowego Saint Lazare. Innymi słowy, wydaje się, że kolejny antyfaszystowski i antykapitalistyczny blok zostanie zaplanowany na sobotę. Rząd przygotowuje się do zintensyfikowania przemocy państwowej jeszcze raz w odpowiedzi na to. Wszyscy członkowie rządu mówią, że “naprawdę boją się tej soboty”.

Jak zwykle wydaje się, że nikt po żadnej stronie konfliktu nie myśli o żadnej strategii, z wyjątkiem dalszej eskalacji.

Ale kto z niej skorzysta? Czy radykalizuje zwykłych ludzi, wyposażając ich, by bronili swoich środków utrzymania przed neoliberalnymi środkami oszczędnościowymi poprzez bezpośrednie działania? Czy zaoferuje policji nowe uzasadnienie dla dalszych represyjnych ustaw i środków? Czy w miejsce rządu Macrona wejdzie władza skrajnie prawicowo-nacjonalistyczna?

Podobnie, jeśli ten wewnętrznie sprzeczny ruch rozszerzy się na inne części Europy, jakie jego aspekty się rozprzestrzenią? Czy zastąpi ksenofobiczny populizm powszechną wściekłością na gospodarkę, oczyszczając drogę dla nowej fali anty-kapitalizmu? Czy stworzy on pojazd dla skrajnej prawicy do stworzenia fali nacjonalizmu, otwierającego nową erę faszystowskiej przemocy ulicznej? Czy nadal będzie to pole bitwy, na którym nacjonaliści, anarchiści i inni będą walczyć o określenie, jaką formę przyjmie opozycja wobec centrystów, takich jak Macron, w nadchodzących latach?

Przyjrzyjmy się sytuacji.

W Stanach Zjednoczonych, w mniej reakcyjnych czasach, ruch Occupy widział niektóre z tych samych konfliktów. Prawicowi liberałowie, lewicowi pacyfiści, powstańcy anarchistyczni, skrajnie prawicowi krypto-faści i niezadowoleni źli biedni ludzie zbiegli się w ruchu i walczyli o określenie jego charakteru. Na początku nie było jasne, czy Occupy będzie najbardziej przydatne dla demokratów klasy średniej, prawicowych teoretyków spiskowych, czy naprawdę biednych i zrozpaczonych; w rzeczywistości we wrześniu 2011 r. usłyszeliśmy ten sam pesymizm na temat Occupy, który usłyszeliśmy od anarchistów na temat ruchu żółtej kamizelki w listopadzie 2018 r. Jednak po kilku tygodniach anarchiści i inni bojowi przeciwnicy kapitalizmu i białej supremacji przejęli inicjatywę , zwłaszcza w Occupy Oakland, koncentrując ruch na stawianiu czoła podstawowym przyczynom ubóstwa i zapewniając, że wielu ludzi, którzy zradykalizowali się podczas Occupy, przyjęło politykę emancypacyjną, a nie reakcyjną.

Na Ukrainie dwa lata później przeciwstawiliśmy się procesowi, w którym faszyści zyskiwali inicjatywę za pomocą tego samego podejścia, które anarchiści używali w Occupy Oakland – przejmując linię frontu w starciach z policją i wymuszając na swoich adwersarzach opuszczenie przestrzeni protestu.

Dziś skrajna prawica osiągnęła znaczne zyski od 2014 r., A konflikty na całym świecie rozgrywają się o wiele bardziej gwałtownie niż za czasów Occupy. Francja ma długą historię ruchów na rzecz wyzwolenia, w tym wiele potężnych zmagań w ciągu ostatnich dwóch dekad. Miejmy nadzieję, że stworzyły one potężne sieci, które nie pozwolą nacjonalistom objąć przewodnictwa w określaniu, jak będą wyglądały ruchy społeczne we Francji.

Ale nawet jeśli rozumiemy sam ruch jako pole bitwy, to tylko zadajemy kolejne pytania. Jaki jest najlepszy sposób wpływania na charakter ruchu? W jaki sposób angażujemy się w tę walkę w sposób, który nie osłabia ruchu, oferując przewagę policji? W jaki sposób pozostajemy skupieni na łączeniu się z innymi zwykłymi uczestnikami ruchu, a nie na pogrążaniu się w prywatnej kłótni z faszystami?

Mgła wojny.

W celu dokładniejszego zapoznania się z tymi pytaniami przedstawiamy następującą aktualizację z Francji. Raport ten pojawia się tam, gdzie nasza poprzednia analiza została przerwana, w następstwie demonstracji z żółtej kamizelki z 24 listopada.

Następstwa 24 listopada.

Tydzień temu panowała totalna dezorientacja dotycząca ruchu żółtej kamizelki – i wewnątrz niej. Samozwańczy ruch “pozbawiony przywódcy”, “spontaniczny” i “apolityczny” przeciwko podwyżce podatków od paliwa osiągnął swój pierwszy impas. W jaki sposób ruch mógł pozostać zjednoczony, gdy ludzie z całego spektrum politycznego wzięliby udział w całkowicie sprzecznych poglądach na temat tego, jak zająć się rządem, jaki rodzaj taktyki zastosować i na czym polega narracja? W tym samym czasie, w jaki sposób ruch może przeciwstawić się próbom oportunistów politycznych i liderów partyjnych, a jednocześnie naciskać? Ruch żółtych kamizelek pękał w szwach od tych kwestii.

Ruch żółtej kamizelki to prawdziwe pole bitwy dla całego spektrum politycznego.

Dzień po paryskiej demonstracji w sobotę 24 listopada, kiedy to aleja Pól Elizejskich przekształciła się w pole bitwy między demonstrantami a policją, część ruchu głosowała za wyborem ośmiu oficjalnych rzeczników. Czyniąc to, mieli nadzieję przywrócić ruchowi staroświecką hierarchię i centralizację, aby nawiązać dialog z rządem.

Continue reading Ruch jako pole bitwy. Walcząc o dusze ruchu Żółtych Kamizelek.

Ruch żółtych kamizelek we francji. Pomiędzy „ekologicznym” neoliberalizmem a ruchami „apolitycznymi”.

W ostatnich tygodniach we francji powstał wielki, konfrontacyjny ruch sprzeciwiający się „ekologicznemu” podniesieniu podatku od benzyny prezydenta Macrona. Ten ruch łączy wiele sprzecznych elementów: horyzontalnie organizowaną akcję bezpośrednią, narrację bycia „apolitycznym”, udział skrajnie prawicowych organizatorów i szczerą wściekłość wyzyskiwanych. Jak widać neoliberalny kapitalizm nie oferuje żadnych rozwiązań wobec zmian klimatu, poza tym, by kłaść jeszcze większą presję na osoby biedne; ale kiedy wybuchy wściekłości biednych są reakcyjne i konsumenckie, otwierają się niebezpieczne możliwości dla skrajnej prawicy. Opowiadamy tutaj o ruchu żółtych kamizelek i rozważamy adekwatne pytania.

A las barricadas: ruch żółtych kamizelek zapewnił ludziom przestrzeń do buntowania się, nie porzucając swojej tożsamości jako konsumenci.

Wstęp: Rządzące centrum i buntownicza prawica

Przed wyborami w usa w 2018 słyszeliśmy wiele argumentów za tym, że lepiej by było, aby władzę przejęli centrowi politycy. Ale co, kiedy centryści dojdą do władzy i wykorzystają ją, by ustabilizować kapitalizm kosztem biednych? Jedną z konsekwencji będzie okazja dla skrajnej prawicy, by zaprezentować się jako buntownicy, którzy starają się bronić „zwykłych ludzi” przed opresyjnymi machinacjami rządu. W czasach, kiedy państwo niewiele może zrobić, by złagodzić cierpienia, jakie powoduje kapitalizm pozycja poza biurami władzy może się bardziej opłacać. W konsekwencji skrajnie prawicowy nacjonalizm może być w stanie zdobyć większe poparcie pod władzą rządów centrowych niż skrajnie prawicowych.

Próbując łączyć ekologię, feminizm, internacjonalizm i antyrasizm z neoliberalizmem centryści czynią prawdopodobnym, że przynajmniej część ruchów, jakie powstaną przeciw panującemu porządkowi, będzie anty-ekologiczna, mizoginiczna, nacjonalistyczna i rasistowska. Centryści dobrze na tym wychodzą, bo mogą prezentować się światu jako jedyna możliwa alternatywa dla skrajnie prawicowych ekstremistów. Dokładnie taka strategia poskutkowała wyborem Macrona w jego kampanii przeciw Marine Le Pen. Centryści i nacjonaliści są pod tym względem lojalnymi przeciwnikami, którzy starają się podzielić między siebie wszystkie możliwe pozycje, uniemożliwiając wyobrażenie sobie jakiegokolwiek prawdziwego rozwiązania kryzysu spowodowanego przez kapitalizm.

Społeczny ruch wściekłości i dezorientacji.

W skrócie: Jeśli miejsce fali nacjonalistycznych zwycięstw wciąż rozciągającej się po świecie w końcu zajmie powrót centrystów, ale anarchiści i inni rewolucjoniści nie będą w stanie spopularyzować taktyk i ruchów odpowiednio odpowiadających na katastrofy, z którymi mierzy się tak wiele osób, to mogłoby poskutkować falą jeszcze bardzie ekstremalnego skrajnie prawicowego populizmu.

Powinniśmy badać populistyczne ruchy społeczne pod rządami centrystów, by określić sposoby, w jakie skrajnie prawicowe grupy mogą je przejmować – i dojść do tego, w jaki sposób możemy temu przeciwdziałać. To jeden z powodów, by uważnie obserwować ruch „żółtych kamizelek”, ujawniający się w tej chwili we francji arcy-centrysty prezydenta Macrona.

Ruch „żółtych kamizelek” ukazuje dziwne pęknięcia, jakie otwierają się pod wpływem sprzeczności nowoczesnego centryzmu: po pierwsze, fałszywą dychotomię między odpowiadaniem na globalne ocieplenie a odpowiadaniem na skutki kapitalizmu. Ta dychotomia jest szczególnie niebezpieczna w tym, że daje nacjonalistom narrację, dzięki której mogą zyskać na kryzysie ekonomicznym jednocześnie dyskredytując ekologię przez łącznie jej z państwową opresją.

Przeciw dyktaturze bogatych: baner w pobliżu Nantes.

Wydarzenia we francji przypominają to, co działo się w brazylii w 2013, kiedy ruch przeciw wzrastającym kosztom publicznego transportu spowodował kryzys w całym kraju. Ten kryzys dał dziesiątkom tysięcy ludzi nowe doświadczenie horyzontalnego organizowania się i akcji bezpośredniej, ale też otworzył drogę nacjonalistom, by zyskali na popularności prezentując się jako buntownicy przeciw panującemu porządkowi. Są jednak dwie znaczące różnice pomiędzy brazylią w 2013 a francją dzisiaj. Po pierwsze ruch w brazylii został zainicjowany przez anarchistki, ale się rozrastał za szybko, by anarchistyczne wartości mogły zachować w nim hegemonię – podczas gdy anarchiści nigdy nie byli większością w ruchu „żółtych kamizelek”. Po drugie ruch w brazylii miał miejsce pod władzą rządu określającego się jako lewicowy, nie centrowy. Przejęcie ruchu przeciw podwyżce taryfy w brazylii przygotowało miejsce pod ciąg wydarzeń, które doprowadziły do zwycięstwa Bolsonaro w wyborach, otwartego zwolennika dyktatury wojskowej i masowych mordów bez sądu. Kontekst we francji wydaje się jeszcze mniej obiecujący.

Co w takiej sytuacji powinni zrobić anarchiści? Nie możemy poprzeć państwa przeciw demonstrantom, którzy już walczą o przetrwanie. Nie możemy też poprzeć demonstrantów przeciw środowisku naturalnemu. Musimy wypracować antynacjonalistyczną pozycję wewnątrz protestów antyrządowych i pozycję antypaństwową w ruchach ekologicznych. Ruch „żółtych kamizelek” daje nam pouczającą okazję, by pomyśleć o tym, jaką strategię podjąć w czasach trójstronnych konfliktów stawiających nas przeciw zarówno nacjonalistom jak i centrystom.

Płonące barykady

Ruch Żółtych Kamizelek we francji

Kilka tygodni temu rząd Macrona oficjalnie ogłosił, że 1 stycznia 2019 ponownie podniesie podatki od benzyny, co powszechnie podniesie jej ceny. Ta decyzja była usprawiedliwiana jako krok w przejściu do „zielonej energii”.

Samochody jeżdżące na dieslu stanowią dwie trzecie pojazdów we francji, gdzie diesel jest tańszy od zwykłej benzyny. Po dekadach linii politycznych mających popychać ludzi, by kupowali samochody jeżdżące na dieslu rząd zdecydował, że diesel nie jest już „przyjazny środowisku” i ludzie muszą zmienić swoje samochody i przyzwyczajenia. Macron obniżył podatki od przychodu dla hiperbogaczy na początku swojej administracji; nie poczynił kroków, by zmusić bogatych żeby to oni zapłacili za przejście na bardziej ekologiczne, stabilne technologie mimo że to oni zarabiali na zyskach generowanych przez szkodliwą dla środowiska aktywność przemysłową. W konsekwencji argumenty Macrona za podatkiem od benzyny zostały w dużym stopniu zignorowane. Wiele osób widzi w decyzji, by podnieść ten podatek jeszcze jeden atak na biedotę.

Francuski rząd odpowiada za stworzenie tej fałszywej dychotomii pomiędzy ekologią a potrzebami pracujących. Dekady planowania przestrzennego skoncentrowały aktywność ekonomiczną i możliwość znalezienia pracy w większych metropoliach i stworzyły w tych miejscach transport publiczny, izolując obszary wiejskie i czyniąc samochody niezbędnymi dla dużej części populacji. Nie mając żadnej innej opcji wiele osób jest teraz całkowicie zależna od samochodów, by móc żyć i pracować.

Blokada punktu poboru opłat.

W odpowiedzi na zapowiedź Macrona o podatku od benzyny ludzie zaczęli się organizować w internecie. Kilka petycji przeciw podwyżce cen benzyny zdobyło dużą popularność, jak ta petycja online, która w czasie gdy publikujemy ten tekst zaraz osiągnie milion podpisów. Następnie 17 września 2018 organizacja kierowców potępiła „nadmierne opodatkowanie paliw”, nawołując swoich członków i członkinie, by wysyłały swoje paragony za gaz do prezydenta Macrona razem z listami tłumaczącymi ich dezaprobatę. 10 października 2018 dwóch kierowców ciężarówek założyło wydarzenie na facebooku nawołując do narodowej blokady przeciw podwyżce cen benzyny 17 listopada 2018. W efekcie pojawiało się coraz więcej grup na facebooku i twitterze udostępniających nagrania wideo, w których ludzie atakują decyzję prezydenta i tłumaczą, jak trudna ich sytuacja finansowa jest już teraz, podkreślając, że podwyżka podatku od gazu tylko pogorszy sytuację.

W przeddzień ogólnonarodowego wezwania około 2000 grup z całego kraju ogłaszało, że ma zamiar blokować drogi, punkty poboru opłat, stacje benzynowe, rafinerie lub chociaż organizować demonstracje.

By łatwiej identyfikować uczestników podczas tego dnia akcji demonstranci postanowili nosić żółte kamizelki ratunkowe i prosić sympatyków, by ukazywali swoje poparcie dla ruchu uwidaczniając takie kamizelki w swoich samochodach. Symbolika tych kamizelek jest bardzo prosta. Przepisy we francji nakazują, by każdy kierowca miał kamizelkę ratunkową w swoim samochodzie w razie wypadku lub innego problemu na drodze. Z uwagi na ich zależność od samochodów, w strachu przed pogorszeniem warunków życiowych, protestujący wybrali kamizelki ratunkowe jako symbol oporu przeciw decyzji Macrona. W efekcie protestujący i media zaczęły nazywać ten ruch „żółtymi kamizelkami”.

Blokada w pobliżu Nantes, 17 listopada

Tysiące akcji miało miejsce w weekend 17 listopada. Około 288 000 protestujących „żółtych kamizelek” było na ulicach w pierwszy dzień narodowej blokady. To był sukces dla ruchu, szczególnie, że nie dostał on żadnego wsparcia od związków zawodowych czy innych dużych organizacji.

Niestety, sprawy eskalowały kiedy wybuchły walki pomiędzy „żółtymi kamizelkami” i innymi osobami. Jedna protestująca „żółta kamizelka”, kobieta w wieku sześćdziesięciu kilku lat, została zabita przez kierowcę, matkę, która chciała zawieść swoje chore dziecko do lekarza i próbowała przejechać przez blokadę, kiedy osoby w żółtych kamizelkach zaczęły uderzać w jej samochód. W sumie w ten weekend ponad 400 osób zostało rannych, jedna protestująca zabita i około 280 osób aresztowanych.

Pomimo to, ruch pozostał silny. Blokady były kontynuowane w następnych dniach, nawet jeśli mniej liczne. By podtrzymać nacisk na rząd „żółte kamizelki” wypuściły następne ogólnonarodowe wezwanie na następną sobotę, 24 listopada. Ponownie różne grupy „żółtych kamizelek” na facebooku planowały akcje i demonstracje w całej francji i rozpowszechniały wezwanie, by zebrać się w paryżu na dużą demonstrację.

Stawiając czoło armatce wodnej.

Początkowo demonstracja była planowana na polu marsowym, niedaleko wieży Eiffla, gdzie stróże prawa otoczyliby i zatrzymali protestujących. Jednak ta oficjalna decyzja nie zadowalała części osób w „żółtych kamizelkach” i inne wezwania krążyły w mediach społecznościowych. Demonstracja 17 listopada nie osiągnęła swojego celu, pałacu prezydenckiego; w efekcie „ludzie w żółtych kamizelkach” postanowili ponownie spróbować 24 listopada. A więc zamiast zbierać się u podnóży wieży Eiffla ludzie zebrali się na alei Champs Elysées i zablokowali ją, cel o dużej wartości symbolicznej. Ta luksusowa aleja to miejsce, które odwiedza najwięcej osób w paryżu; pałac elizejski, gdzie urzęduje prezydent Macron znajduje się na jej końcu.

Continue reading Ruch żółtych kamizelek we francji. Pomiędzy „ekologicznym” neoliberalizmem a ruchami „apolitycznymi”.

Paryż, Francja: Podpalenie samochodu dyplomatycznego w solidarności z Michaiłem Złobickim

W niedzielę, 11 listopada, było święto największej na świecie rzeźni, które upamiętniało masakrę pierwszej wojny światowej (i przygotowania się do przyszłej rzeź). Wciąż kontynuujemy stare hasło anarchistów z tamtej epoki: przeciwko ich wojnie, przeciwko ich pokojowi, dla rewolucji społecznej.

W nocy z poniedziałku 12 listopada do wtorku 13 listopada, w zmilitaryzowanej stolicy i pod nadzorem wideo, podpaliliśmy samochód korpusu dyplomatycznego na skrzyżowaniu ulic Rue Spontini i Foch Avenue, a także wielkiego burżuazyjnego Porsche, które był zaparkowany obok (tak, można przynieść wojnę do bogatych i potężnych!).

Dla towarzysza Michaiła Złobickiego: chcemy go pamiętać w ten sposób, nie słowami, ale płomieniami. Solidarność z rosyjskimi anarchistami, którzy odpowiadają na represje akcją bezpośrednią. Solidarność także z anarchistami, którzy mierzą się z sądownictwem w Grecji (KKO), we Włoszech (Operacje Scripta Manent i Panico) i wszędzie indziej. Hołd dla Kreme i S.,które są uwięzione w Limoges.

Za anarchię!

(źródło Attaque, tłumaczenie z 325nostate)

Lyon, Francja: Atak koktajlami mołotowa na komisariat

Lyon, Francja: Atak koktajlami mołotowa na komendę policji miejskiej, 11 listopada 2018 r

Płonąca księżycowa noc 11 listopada. Podczas gdy inni czczą bezmyślną śmierć, odpoczywają spokojnie podczas snu i fałszywych pewników, podczas gdy większość z nich ogranicza się do bezradności i strachu, podpalamy koktajle. Niektóre z mołotowów przypadkowo wylądowały na posterunku policji w Tete d’Or. Jako gmina uzbrojenia są w resztę wojska, muszą wiedzieć, że kiedy sprowadzą cień na nasze życia, ich mury stracą część blasku.

Nasze myśli były przy sześciu towarzyszach z Lyonu w ich walce z prawem.*

Commando Salameche

*Odnosi się do antyfaszystów aresztowanych 13 listopada za akcję przeciwko miejscowym faszystom z Bastion Social. Wszyscy oni znajdują się pod nadzorem sądowym po przetrzymywaniu ich w areszcie policyjnym.

(źródło Sans Attendre Demain, tłumaczenie z 325nostate)

Ateny, Grecja: Atak na Francuski Instytut w solidarności prześladowanymi za walkę przeciwko terrorowi granic towarzyszami

Siedmioro towarzyszek_y walczących przeciwko terrorowi granic i państwowej kontroli zostało aresztowanych za pomoc imigrantom, aby ci mogli żyć tam, gdzie im bardziej odpowiada. Stoją przed poważnymi zarzutami i wyrokami więzienia, podobnie jak wszyscy inni złapani wrogowie tego świata.

W ramach międzynarodowego wezwania do solidarności my, anarchistyczna inicjatywa w Atenach, odpowiedzieliśmy atakując francuską instytucje znajdującą się pod kuratelą ambasady i państwa. Francuski Instytut ma legitymizować dziedzictwo francuskiego kolonializmu i utrwalać jego narodową tożsamość. Francja buduje mordercze granice i oskarża tych, którzy walczą o ich zniszczenie. W ramach represji państwa francuskiego wszystkie instytucje normalizujące jego istnienie są celem naszych ataków.

Jako instytucja kultury, Instytut Francuski propaguje nacjonalistyczny program francuskiego państwa narodowego. Nie tolerujemy żadnych państw narodowych ani instytucji, które je reprezentują. Nie tolerujemy Twierdzy Europy i granic, które odmawiają ludziom swobody przemieszczania się. W walce przeciwko kryminalizacji solidarności zachęcamy wszystkich bojowników do organizowania się i uczestniczenia w walce przy użyciu wszelkich dostępnych środków.

W niedzielę wieczorem zaatakowaliśmy Instytut farbami, kamieniami i hasłami. Potem na scenę przybyło 30 policjantów i aresztowano kilku przypadkowych przechodniów. Zarówno państwo francuskie, jak i greckie celujcie w tych, którzy mogliby stanąć na drodze ich fałszywego bezpieczeństwa: bezpieczeństwa policyjnego terroryzmu.

Żadnych państw i granic! Zwalczaj prawo i porządek!

(źródło Athens Indymedia, tłumaczenie z Act For Freedom Now!)

Nantes, Francja: Spalenie samochodu firmy współpracującej z więzieniem

Zniszcz więzienne społeczeństwo.

Spie to firma, która buduje więzienia, a szerzej jest niezbędnym kołem w maszynerii, która nas kontroluje, monitoruje, więzi i deportuje. Więc zniszczyłem jedną z ich ciężarówek we wtorek, 16 października między 3 a 4 rano na ulicy Kapitana André Davida w Nantes. 2 plastikowe butelki wypełnione mieszaniną 2/3 benzyny i jedną trzecią oleju silnikowego, z blokami zapalniczek przyklejonymi do butelki i umieszczonymi za oponami. Potem jest dużo światła i ciao, hasta la malekoum …

Wolność dla każdego, z dokumentami czy bez!

Szaleniec przeciwko państwu i jego sługom.

(źródło Sans Attendre Demain, tłumaczenie z 325nostate)

Francja: Zbliża się blokada szczytu G7 w Biarritz (2019)

Po wspaniałym okresie silnego oporu podczas szczytu G20 w Hamburgu w 2017 roku, oraz po szczycie G7 w czerwcu 2018 w Quebec, który spotkał się z niemająca sobie równych falą represji ze swoją „przestrzenią wolnej ekspresji”, nadchodzący szczyt G20 w Buenos Aires na przełomie listopada i grudnia 2018 zapowiada się obiecująco. Z uwagi na popularność Macriego, historie lokalnych grup oraz ich ruch oporu przeciwko Trumpowi…

Teraz zostało ogłoszone ze szczyt G7 odbędzie się pod koniec lata 2019 w Biarritz.
Nie mamy żadnych złudzeń co do skali represji, jakich możemy spodziewać się od Gérarda Collomba. Stało się jasne, że ten szczyt będzie kolejnym laboratorium egzekwowania przepisów prawnych przez sądy przeciwko demonstrantom i tym, którzy postanowili się zorganizować.

Jakkolwiek, to co wydarzyło się w Hamburgu musi nas inspirować, musi pozwolić nam wznowić walkę na taką właśnie skalę jak tam, wzmocnić nasze ponad-narodowe więzi, pomóc przekazywać wiadomości w świat, oraz sukcesywnie zakłócić spotkania rządów.

Naprawdę wzywamy do organizowania się, rozpoczynania spotkań, dyskusji, myślenia o akcjach, demonstracjach, przygotowywaniach kampanii informacyjnych, umacniania więzi krajowych i międzynarodowych, pisania artykułów, ulotek…

Mamy cały rok przed nami. Biorąc pod uwagę obecny poziom represji, tym razem nie będzie to zbyt wiele czasu. I tak jak w Hamburgu, chcemy, by opór był wszechobecny i wielokrotny.

Przeciwko kapitalizmowi, zniszczmy G7!

(tłumaczenie z Mpalothia)

Niech płoną ognie radości, niech spłonie Francja!

Piłka nożna i jej celebracja przez “lud” jest narzędziem kapitalistycznej pacyfikacji społecznej, która pozwala by nędzę zamieciono pod dywan przez rzekomą wielokulturową jedność.

Po zwycięstwie Francji w półfinale Pucharu Świata, na ulicach wielu miast “francuskiego terytorium” zapanował pewien entuzjazm. Jak tylko zabrzmiał ostatni gwizdek, setki, a nawet tysiące ludzi zebrało się na śródmiejskich placach, krzycząc, śpiewając, śmiejąc się, ściskając nieznajomych i tańcząc, ludzie skakali po przejeżdżających samochodach, a dym wznosił się z płomieni. W powietrzu było coś niezwykłego. Ta gorączka zawierała smak tego, co może poczuć rewolucyjna energia, zerwanie z normalnością.

A jednak w świecie szefów, gliniarzy i polityków piłka nożna (podobnie jak alkohol, narkotyki, religia, hazard itp.) jest siłą sprzyjającą pokojowi społecznemu. Zabierając nas na chwilę z nudnego dnia codziennego, z materialnej i emocjonalnej nędzy (bez faktycznego zmieniania naszego życia), piłka nożna działa, aby pomóc nam zaakceptować gówno codziennego życia. Podobnie jak rap, piłka nożna (lub szerzej, muzyka, sztuka i sport) dają szansę jednostkom na wyjście z ubóstwa. Ale ilu piłkarzy i raperów staje się milionerami na każdego pracownika, bezrobotnego lub biednego człowieka, czy więźnia? Kapitalizm sprzedaje marzenia o lepszych czasach. Uczy nas grzecznie czekać na hipotetyczny dzień chwały. Ale ta nadzieja jest iluzją. Jesteśmy – z Francją zakwalifikowaną do finału Pucharu Świata – niczym więcej, niż tylko rolą, jaką odgrywamy w kapitalizmie [1].

Nic dziwnego, że politycy wszystkich opcji mogą świętować zwycięstwo Francji. Poza nieporozumieniami polityków i pojawieniem się różnych ideologii, wszyscy politycy, od Melenchona po LePena [2], wspierają kapitalizm i naród. Bez względu na to, czy kapitał zarządzany jest przez liberałów, czy keynesistów, nie jest to kwestią tego, czy naród opowiada się za wolnością i równością, lub jest im przeciwny. Pytanie dotyczy istnienia samych narodów, kapitalistów i wszelkiego wyzysku, represji, granic, wojen i śmierci, które za nimi idą. I tak, podczas gdy wznoszone są pochwały, jak to było 20 lat temu, z niewiarygodnego istnienia “Czarno Białej i Arabskiej ekipy francuskiej” [3], przedstawionej narodowi jako symbol integracji republikańskiej [4], panuje cisza o prawdziwych konfliktach społecznych. Ci sami francuscy gracze zostali określeni jako “młodociani przywódcy gangu” przez Ministra Sportu Roselyne Bachelot w 2010 roku. Ponieważ kiedy Les Bleus są źli, media i politycy szybko łączą ich z powrotem z pierwotnymi warunkami: z robotnikami z rodzin imigranckich , z “motłochem”.

Ponieważ flaga francuska jest zawieszona na każdym rogu ulicy, ważne jest, aby pamiętać, że naród jest po prostu ideą (gównianą), mitem, który stara się stworzyć poczucie przynależności uzasadniające istnienie państwa, autorytet, którego interesy zawsze będą przeciwstawne interesom jednostek. I chociaż burżuazja raduje się wraz z biednymi nad zwycięstwem FRAAAAAAAANNNNCCCJII, dobrze byłoby zapytać się, jak możemy zaakceptować taką hipokryzję. Ponieważ ci sami ludzie, którzy wspierają morderstwa przez państwo za pomocą swojej policji, czynią teraz z Umtiti bohatera narodowego. Ale jak mogło być inaczej? Policja nigdy nie pełniła żadnej innej funkcji poza utrzymaniem istniejącego porządku społecznego, co oznacza ochronę własności prywatnej (na której opiera się kapitalizm, a zatem i bogactwo tych burżuazyjnych nacjonalistów) oraz instytucji państwowych.

W świecie, w którym jedyną alternatywą dla pracy jest więzienie, widowisko futbolu i folklor, który się z nim wiąże, sprawia, że marzymy o pieniądzach, luksusowych samochodach i kobietach jako przedmiotach. Mistrzowie świata lub nie, drużyna francuska zawsze będzie składać się z milionerów, podczas gdy ty wracasz do zapierdalania dla swojego szefa lub eksploatowania siebie samego.

Więc jeśli jest cokolwiek do zrobienia z ewentualnym zwycięstwem (lub porażką) francuskiej drużyny w finale Pucharu Świata, to skorzystaj z ogromnej obecności ludzi na ulicy, aby dzielić się i rozprzestrzeniać odrobinę radości i wściekłości, które czujemy niszcząc wszystko, co nas uciska w naszym codziennym życiu. Aby ta radość trwała, aby możliwości otwarcia się na nią, aby impreza dalej miała w najlepsze, instytucje i ci, którzy sprawiają, że nasze życie jest tak nudne, muszą zostać zaatakowani i zredukowani do popiołów. Zamiast wznosić francuskie flagi, spalmy je z dumą – nie po to, aby zastąpić je innymi, ale by nigdy już nie musieli być podporządkowani tożsamościom, zostać uwięzieni w klatkach i kategoriach władzy. Nigdy więcej nie podążajcie za jakimkolwiek banerem przechwalającym się zaletami narodu lub jakąkolwiek inną głupotą.

Żyć swobodnie tu i teraz.

Śmierć państwu, śmierć patriarchatowi.

Ogień więzieniom, śmierć wszystkim szefom.

Pieprzyć Francję i wszystkie inne narody.

1] Jest to trochę za mocne. Tak, nie możemy uciec od ról przypisywanych przez kapitalizm, ale nie, to nie wszystko, czym jesteśmy. Zawsze zachowujemy zdolność akceptowania tych warunków lub buntowania się przeciwko nim.

2] Jean-Luc Melenchon, przewodniczący partii lewicowej o nazwie La France Insoumise; Marine LePen szefowa skrajnie prawicowego frontu narodowego

3] Francuskim odpowiednikiem jest “Black Blanc Beur”

4] Integracja w polityce francuskiej zazwyczaj odnosi się do sposobu, w jaki migranci dostosowują się do kultury francuskiej

(tłumaczenie z Enough is Enough)