Tag Archives: Antyfaszyzm

Londyn, Wielka Brytania: Setki na demie solidarnościowym z rosyjskimi antyfaszystami

Londyn, 19 stycznia: Setki ludzi wyszło dzisiaj na demonstrację solidarnościową zorganizowaną przez koalicję grup londyńskich na rzecz rosyjskich antyfaszystów, którzy przeszli brutalną falę represji ze strony Kremla – wcześniej tego dnia miały miejsce cztery nowe aresztowania.

Jeden z uczestników marszu, który zakończył się pod słynnym muralem na Cable Street poświęconym zwycięskiej bitwie ulicznej z faszystowskimi czarnymi koszulami Oswalda Moseleya na East Endzie w 1936, powiedział, że frekwencja była “fantastyczna” z “ponurą, ale intensywną energią”. Potem nastąpiło zbieranie funduszy koncert w DIY w Space for London.

Przed planowanym marszem kolektyw Plan C wydał oświadczenie w sprawie sytuacji w Rosji w ciągu ostatnich dwóch lat:

Represje rozpoczęły się jesienią 2017 r., kiedy w mieście Penza aresztowano sześciu antyfaszystów, oskarżając ich o posiadanie broni i materiałów wybuchowych. Rosyjska Federalna Służba Bezpieczeństwa (FSB) torturowała antyfaszystów w areszcie śledczym prądem elektrycznym, bijąc ich i wieszając do góry nogami. Torturując ich, gliniarze zmusili działaczy do zapamiętania zeznań, które FSB chciała im przekazać: że byli częścią fikcyjnej grupy terrorystycznej zwanej “Sieć”.

Dwóch kolejnych antyfaszystów zostało aresztowanych w Petersburgu pod koniec stycznia 2018 r., oraz również pobitych, porażonych prądem i zmuszonych do oskarżenia samych siebie, mówiąc, że są członkami “Sieci”. Trzecia osoba została oskarżona w Petersburgu, a dwie kolejne z Penza zostały również aresztowane za rzekome zaangażowanie w tę wymyśloną organizację. FSB twierdzi, że zatrzymani planowali zorganizować zamachy bombowe podczas wyborów prezydenckich i Pucharu Świata, aby “dalej destabilizować sytuację polityczną w kraju”.

Po upowszechnieniu się wiedzy o sfabrykowanych sprawach sądowych i przerażających torturach rozpoczęły się działania solidarnościowe, ale doprowadziło to do dalszych represji. Niektórzy rosyjscy działacze rosyjscy, którzy brali udział w akcjach solidarnościowych, zostali aresztowani, porażeni prądem i wszczęto przeciwko niemu postępowania karne – tylko za wyrażenie solidarności.

Represje antyfaszystów pojawiają się w czasach, gdy rosyjskie państwo współpracuje z gangami skrajnie prawicowych zbirów, aby uciskać całe społeczeństwo.

Continue reading Londyn, Wielka Brytania: Setki na demie solidarnościowym z rosyjskimi antyfaszystami

Australia, Melbourne: Antyfaszystowska kontr-demonstracja

Próbując wykorzystać niedawne “Gangi afrykańskie”, ksenofobiczną kampanię mediów głównego nurtu, lokalny faszystowski przedstawiciel mediów społecznościowych Neil Erikson próbował zorganizować zamieszki na plaży w St Kilda w sobotę 5 stycznia. Zwykle faszyści ogłaszają swoje wiece z dużym wyprzedzeniem, ale tym razem dali niecałe tygodniowe powiadomienie, co oznaczało, że antyfaszyści musieli bardzo szybko pracować, aby zorganizować kontrdemo.

W sobote stało się jasne, że oszalała wizja Eriksona, nie przyniosła skutku. Ledwie kilkaset faszystów pojawiło się, by usłyszeć, jak faszystowski maminsynek Blair Cottrell przedstawia swoje najlepsze uosobienie Adolfa Hitlera, a także przemówienia Eriksona i Kane’a Millera – przywódców faszystowskiej ulicznej mafii TBC (True Blue Crew). Obecny był również faszystowski senator z Queensland, Fraser Anning, który przyleciał do Melbourne na koszt podatnika, by spotkać się ze swoimi faszystowskimi kumplami i spróbować nadać polityczną legitymację nazistowskiej partii Eriksona.

Pospiesznie zorganizowane kontr-demo składało się z bojowniczej części zorganizowanej przez CARF (Kampania Przeciwko Rasizmowi i Faszyzmowi) oraz pokojowego pikniku solidarności zorganizowanego przez kilka antyfaszystowskich grup społecznych, w tym Żydów przeciwko faszyzmowi, SEAR (południowo-wschodni antyrasiści) i DYVRS (Solidarność z ruchem oporu Yarra Valley). Demonstracja CARF była jedną z największych jakie pamiętamy w Melbourne.
Continue reading Australia, Melbourne: Antyfaszystowska kontr-demonstracja

Szwecja: Antyfaszystowska wygrana w Sztokholmie

30 listopada to istotna data dla Szwedzkich faszystów, celebrują ten dzień ponieważ jest to rocznica śmierci Króla Karola XII. Lecz jest to również data konsekwentnej aktywności antyfaszystów i ich postawienia się za stroną człowieczeństwa.

Dla faszystów była to wyjątkowa okrągła rocznica – 300 lat. Sztokholmski SUF (Syndykalistyczna młodzież) i kila innych grup postarało się by ich antyfaszystowska odpowiedź była w tym roku nadzwyczajna.

Nordisk Ungdom  (Nordycka Młodzież- organizacja faszystowska i
antysemicka należąca do ugrupowań White Power działająca w Szwecji, założona w 2010 roku) planowała przemarsz z postojami na przemówienia, trasę planowano z Humlegården do Kungsträdgården w stolicy.

Na przemarszu, pod pomnikiem Karola XII, doszło do konfrontacji ze skandującym swoje hasła tłumem antyfaszystów. Przemówieniom Nordyckiej Młodzieży skutecznie przeszkadzano, a cała ich demonstracja została rozwiązana zaraz po przepychankach z policją i antifą. Faszole byli eskortowani do domów lub do pobliskich posterunków policji.

Ponownie udowodniliśmy że nie ma miejsca dla skrajnie prawicowych ideologii w naszym mieście. Nie cofniemy się ani o milimetr, No Pasarán!

SUF Stockholm

(tłumaczenie z Enough is Enough)

Londyn, Wielka Brytania: Antifa przejmuję ulice i blokuje nacjonalistów z DFLA

Tysiące bojowych antyfaszystek_ów zablokowało i zakłóciło marsz Demokratycznego Związku Piłki Nożnej (DFLA) w centrum Londynu w sobotę, 13 października.

Koalicja ponad 30 grup zwołanych przez londyńskich antyfaszystów (AFN) i prowadzona Antyfaszystowski Blok Feministyczny zgromadziła około 1500 osób w dobrze zorganizowanym i zdyscyplinowanym bloku. Blok został utworzony o 12 w południe pod budynkiem BBC w Portland Place i uformowany z olśniewającym zestawem banerów i flag z przednim banerem z napisem “No Rape. No Racism. No Silence to violence”. Plan C odegrał ważną rolę we wspieraniu tego dnia i działaliśmy w ramach mobilizacji na Bloku Feministyczny, sprowadzając naszych członków z całego kraju.

DFLA oczekiwali, że w ich imprezie udział weźmie ponad 40 000 osób, w rzeczywistości zaledwie 1500-2000 osób się pojawiło.

Dlaczego maszerowałyśmy, aby przeciwstawić się gwałtowi i rasizmowi.

Celem bloku było przeciwstawienie się DFLA politycznie i fizycznie na ulicach i zakwestionowanie ich roszczeń “obrony kobiet i dziewcząt” przed seksualnym wyzyskiem i gwałtem. Jako ruch przeciwstawiamy się seksualnemu wykorzystywaniu dziewcząt, kobiet i wszystkich płci, przeciwstawiamy się mizoginistycznej gwałtownej kulturze gwałtu, która jest powszechna w społeczeństwie, traktując kobiety jako zobiektywizowane zasoby, które mają zostać wykorzystane. Prawicowi nacjonaliści, zarówno tu, jak i za granicą, stale wykorzystują przemoc wobec kobiet, aby budować ksenofobiczne ruchy uliczne, obwiniając imigrantów i muzułmanów za “import kultury gwałtu”. Nadszedł czas, by kobiety wokalizowały opór zarówno wobec przyczyn gwałtu i rasizmu, jak i odkrywać grupy, takie jak DFLA, za ich cyniczne, pasożytnicze twierdzenia.

Nie interesuje nas podłoże etniczne, religijne czy rasowe sprawców. Ktokolwiek jest sprawcą przemocy seksualnej, musi zostać pociągnięty do odpowiedzialności, a kultura męskich uprawnień, mizoginii i przemocy musi zostać zmiażdżona. Problemem zawsze byli ludzie, którzy gwałcą oraz patriarchalne społeczeństwo, które ich produkuje. Zaprzestanie gwałtu i wykorzystywania seksualnego oznacza powstrzymanie środków, za pomocą których gwałt i wykorzystywanie seksualne są legalizowane, ignorowane i powielane codziennie. To dlatego Blok Jedności był prowadzony przez setki kobiet i dlatego feministki odgrywały centralną rolę w tej mobilizacji.

Ruchy takie jak DFLA pozornie mogą wydawać się (niektórym) być zaniepokojone konfrontowaniem się z niesprawiedliwością i chociaż stale zaprzeczają, że są ruchami rasistowskimi i anty-muzułmańskimi, byłyby niczym, gdyby nie składały się z ludzi, których głównym celem jest przemoc wobec muzułmanów i to, co uważają za współwinny “politycznie poprawny” establishment, który ją powstrzymuje.

Tło o DFLA

DFLA jest tym, co pozostało z rozłamu zeszłorocznych marszów Football Lads Alliance (FLA), które powstały po atakach terrorystycznych w Manchesterze, London Bridge i Westminsterze. Faszystowskie ataki tzw. Islamskich bojowników państwowych przeciwko głównie mężczyznom, kobietom i dzieciom o robotniczym pochodzeniu wstrząsnęły całym krajem. Wielu usiłowało zjednoczyć się w zbiorowym smutku, inni podjęli się chęci zemsty na losowych muzułmanach i szerszej społeczności muzułmańskiej, a liczba przestępstw motywowanych nienawiścią wzrosła o 40% od 2016 r., z czego 52% było skierowanych przeciwko muzułmanom. Wzrost ten następuje po dekadzie ruchów EDL, morderstwie posła do pracy Jo Coxa przez faszystę i zamordowaniu Makrama Aliego przez Darrena Osbourne’a, który wjechał furgonetką w tłum w pobliżu meczetu Finsbury Park – lista się nie kończy.

W ubiegłym roku ponownie pojawił się Tommy Robinson (prawdziwe nazwisko Stephen Yaxley Lennon), założyciel Angielskiej Ligi Obrony (EDL), a wcześniej współpracownik kanadyjskiego serwis informacyjnego z fake newsami “The Rebel Media”. Tommy Robinson opuścił EDL z powodu własnego uznania, że rasizm jest powszechny i dominującą jego częścią, którą rzekomo miał z trudem opanować. Robinson zdobył sławę i bogactwo, produkując filmy propagandowe zawierające półprawdy, dezinformację, podstępne i emocjonalne treści manipulacyjne, idealne do konsumpcji w mediach społecznościowych gdzie niefortunnie rósł rynek łatwowiernych ludzi, chętnych, by je spożywać i udostępniać.

Największy sukces FLA miał miejsce, gdy zgromadzili 10 000 osób w Londynie w lipcu 2017 r. podczas marszu rzekomo “przeciwko wszelkiemu ekstremizmowi”. Był to największy od 1930 r. marsz prawicowego nacjonalistycznego ruchu ulicznego w Wielkiej Brytanii. Nie trwało długo, zanim przywódcy podzielili się nierozliczonymi funduszami, co jest częstym zjawiskiem w historii prawicowych ruchów w Wielkiej Brytanii. Gdy zbliżała się demonstracja w Birmingham, podział stał się widoczny, więc nie odbyło się jedno, ale dwa marsze FLA w różnych częściach Birmingham. Narodziła się DFLA. Oba marsze miały po około 2000 uczestników. Tommy Robinson pokazał swoją twarz, a wraz z nią fanklub klonów Tommy’ego, robiących selfie, sprawił, że te ruchy miały coś więcej niż podobieństwo do EDL. Kiedy Tommy Robinson zrobił swoją sztuczkę z filmowaniem podczas jego aresztowania i uwięzienia, DFLA była największą grupą mobilizującą kilka tysięcy do dema “Free Tommy”.

Continue reading Londyn, Wielka Brytania: Antifa przejmuję ulice i blokuje nacjonalistów z DFLA

Dolina Kościeliska, Podhale: Baner na powitanie faszystów z ONR

W ostatni weekend faszyści z ONR urządzili sobie wycieczkę po okolicach Zakopanego. Wiele innych osób spacerowało tego dnia po Dolinie Kościeliska, między innymi Pan Stanisław z Łodzi, oraz najwyraźniej zbóje z podhalańskiej Antify.

Spacerujący rankiem po popularnym szlaku turystycznym, pan Stanisław (z Łodzi) dostrzegł wiszący wysoko na skale baner z antyfaszystowskim hasłem. Jak podaje jedno lokalne źródło:

“Dzisiaj rankiem idąc z rodziną na Ornak zauważyliśmy na skale jakąś szmatę i napis jak na zdjęciu. Jak mógł się tam znaleźć, to trudno nawet nam sobie wyobrazić. Ktoś z gapiów powiedział nam, że to ma coś wspólnego z dzisiejszą wycieczką lokalnych nacjonalistów w Tatry. Jak wracaliśmy po południu, to napisu już tam nie było. Może zechcą Państwo o tym napisać” – dodał pan Stanisław z Łodzi, załączając do e-maila zdjęcia, które prezentujemy.

Na całym szlaku pojawiły się też kartki informujące, że faszyści nie są mile widziani.

Kolejne źródło w przezabawnym artykule zatytułowanym “Skalna Lewica” również opisuje kropka, w kropkę to co Pan Stanisław – łódzki turysta, raz już opisał.

Na obu stronach lokalnych rozgorzała burza w komentarzach. O dziwo, większość jest przychylnych akcji antyfaszystów, najwyraźniej działanie w terenie przynosi skutki. Są też oczywiście wpisy nieprzychylne, gdzie autorzy albo bredzą coś o komunistach, albo zapraszają do jakiegoś reala.

Zbójom z podhalańskiej antify życzymy powodzenia i gratulujemy odwagi.

(opracowano na podstawie źródeł korporacyjnych)

Londyn, Wielka Brytania: Antifa. Feministki na front – wezwanie do działania!

Lato się skończyło a skrajna prawica nie odeszła.

13 października (link do antyfaszystowskiej kontry: https://www.facebook.com/events/257939294927379/, EIE) skrajnie prawicowa organizacja Democratic Football Lads Alliance planuje marsz w Londynie. W zeszłym roku tysiące z nich wyszło na ulice, jednocząc rasistów z UKIP i Generation Identity. Manipulując informacjami i jawnie kłamiąc, obecnie skrajnie prawicowi prezentują się jako obrońcy wolności słowa i obrońcy kobiet i dzieci przed wykorzystywaniem seksualnym popełnianym przez mężczyzn o “muzułumańskim” i “wschodnim” wyglądzie.

Tymczasem w prawdziwym świecie.

Wiemy, że napaść i przemoc na tle seksualnym nie są odosobnionymi aktami przemocy. Kultura gwałtu jest szeroko rozpowszechniona i. Większość sprawców przemocy seksualnej popełniają ludzie, którzy są obecni w naszym codziennym życiu – nasi współmałżonkowie, partnerzy, byli partnerzy, szefowie, księża, trenerzy sportowi itd. Ignorowanie tego faktu przyczynia się do tego, że ludzie wszystkich płci, w tym same kobiety i dziewczęta, których faszyści niby chcą chronić, nadal nie są wspierane, gdy głośno przemawiają o tym zjawisku. To, co ruch #metoo wyjaśnił, to jak całkowicie znormalizowana i rozpowszechniona przemoc seksualna oraz nękanie.

Rasizm i seksizm idą w parze.

Dlaczego więc skrajna prawica używa terminów “bandy gwałcicieli” i “masowe przypadki” wobec mężczyzn z Azji i Muzułmanów, ale nie wspomina o wykorzystywaniu seksualnym w kościele katolickim czy międzynarodowych drużynach sportowych? Przez zniesławienie migrantów i uchodźców skrajna prawica celowo ignoruje fakt, że wykorzystywanie seksualne ma miejsce w każdym kraju, kulturze i społeczności – i we własnych domach. Przemoc na tle seksualnym nie zostanie powstrzymana przez rasistowskie rozwiązania, takie jak zaostrzenie granic państwowych lub sprawienie, by problem dotyczył tylko mężczyzn w społecznościach mniejszościowych, ani powrót do “tradycyjnych” ról płci dla kobiet. Prawica nie ma prawdziwych odpowiedzi, ponieważ oznaczałoby to uznanie i konfrontację z faktem, że biali nadal mają więcej władzy, strukturalnie, we wszystkich sferach naszego społeczeństwa – czy to w polityce, w naszych społecznościach, czy w miejscach pracy.

Kiedy skrajnej prawicy nie sprzeciwia się nikt, ich pewność siebie rośnie, ich przesłania stają się bardziej nienawistne, a ich pomysły bardziej akceptowane. Tak właśnie zaczął się faszyzm w przeszłości.

Feminizm na front 13 października!

Zgromadzenie Strajku Kobiet apeluje o pełną radosnej wojowniczości feministyczną obecność, by zmierzyć się z Democratic Football Lads Alliance 13 października. Zniszczymy próbę użycia przemocy seksualnej w celu realizacji ich rasistowskiej agendy. Nadszedł czas, aby położyć kres kłamstwu, że wszystkie ofiary to białe kobiety, a wszyscy sprawcy są niebiałymi mężczyznami. Z daleka od bycia słabymi i potrzebującymi “ochrony”, kobiety i nie-binarne osoby w każdej społeczności są tymi, które trzymają rodziny razem, kładą jedzenie na stole i wiążą koniec z końcem. Jesteśmy potężne, tym bardziej, gdy podejmujemy wspólne działania.

Wzywamy feministki wszystkich płci, aby przybyły do Londynu 13 października. Potrzebujemy waszej pomocy, aby zmobilizować co najmniej 500 kobiet, osób trans i nie-binarnych, by utworzyły feministyczny antyfaszystowski blok, by poprowadził on kontr-demonstrację i pokazał skrajnej prawicy, jak właściwie wygląda feministyczna reakcja na strukturalną i systemową przemoc. Wypełnimy ulice, będziemy hałasować i uwazać na siebie nawzajem. Organizowany jest transport z innych miast. Tego dnia zapewniona zostanie opieka nad dziećmi i żywność, a w ciągu następnego miesiąca odbędą się zgromadzenia informacyjne w całym kraju.

To nie czas na milczenie i pozostanie w domu.

Sprawmy, by feminizm ponownie stał się potężny. Antyfaszyzm musi być feministyczny, a feminizm musi być antyfaszystowski.

Kontakt: info (at) womenstrike.org.uk

Organizują:

Women’s Strike Assembly – London, Birmingham and Cardiff
Kurdish Student Union UK
Plan C – London, Birmingham, Essex and Cambridge
The x:talk project
Sister not Cister UK
Fourth Wave: London Feminist Activists

Aby dodać swoją organizację lub grupę do tego zaproszenia, napisz: info (at) womenstrike.org.uk

(tłumaczenie z Enough is Enough)

Chemnitz, Niemcy: Socjaldemokraci są częścią problemu

Sabine Sieble – dyrektorka saksońskiego południowo zachodniego oddziału rządzącej (na szczeblu państwowym i federalnym) socjaldemokratycznej partii SPD, płakała podczas antyfaszystowskiej kontr-demonstracji która odbyła się 1 września w Chemnitz. Nie z powodu migrantów, antyfaszystów i dziennikarzy którzy byli zaatakowani w Chemnitz w sobotę i poprzedzające dni. Nie płakała również z powodu rasistowskiej polityki rządu. Sabine Sieble płakała z powodu “dziwnej demonstracyjnej turystyki”, bojowych antyfaszystów i zespołu Egotronic. Siebele jest doskonałym przykładem dlaczego socjaldemokraci nie są towarzyszami. Socjaldemokraci są częścią problemu.

Dyrektorka zarządzająca regionalnym biurem partii rządzącej (na szczeblu państwowym i federalnym) SPD napisała na Vorwärts (blog partii SPD), z powodu wielu radosnych demo-turystów a przede wszystkim bojowych antyfaszystów, którzy zadziwili ją w złym sensie. Płakała, gdy sytuacja na ulicach groziła eskalacją, a zespół Egotronic grał podczas kontr-demonstracji. Sieble napisała, że Egotronic zrobili wszystko co mogli, żeby zmienić motto zgromadzenia z “Herz statt Hetze”  (Serce zamiast nagonki) by odwrócić jego znaczenie.

Autor: riot turtle pisze o sobie: “Nie jestem fanem Egotronic i jako anarchista mam problem z poglądami wielu tak zwanych “anti deutsche” (tzw. anty-niemców, negujący zbrodnie Izraela), ale Egotronic miał jasny antyfaszystowski przekaz podczas ich koncertu 1 września(i nie tylko tego dnia). Więc to zasługuje na pochwałę.

Egotronic opublikowali oświadczenie na swojej facebookowej stronie. Zespół napisał w oświadczeniu: “Mówimy o tym, że jeżeli członkini partii, która w znacznym stopniu jest współodpowiedzialna za umierających na zewnętrznej granicy Unii Europejskiej i deportuje ludzi do stref wojennych, płacze z powodu naszego koncertu to znaczy, że zrobiliśmy coś dobrego“.

W raporcie na temat kontr-protestów 1 września w Chemnitz portal Enough is Enough pisał: “Członkowie socjaldemokratycznej partii SPD zostali zaatakowani po tym, jak opuścili antyfaszystowskie zgromadzenia. Tak, byli tam socjaldemokraci. Na to wygląda, że nie wszyscy z nich są świadomi tego, że ich partia jest częścią problemu, ponieważ swoimi działaniami wspiera deportacje i reżim dyktowany przez granice UE.Sabine Sieble w sobotę nic nie pisała o ataku na członków i członkinie swojej partii, ani o tych na migrantów, ani dziennikarzy i antyfaszystów.

Na stronie facebookowej Bündnis Chemnitz Nazifrei napisano:

Zorganizowano szeroką koalicję dla zgromadzenia “Herz statt Hetze”. Mieliśmy znaczący wkład, ale partie demokratyczne i inne części społeczeństwa obywatelskiego również. Było to widoczne podczas widoku ilości grup wspierających sprawę podczas wydarzenia.

Tak szeroka koalicja wymaga od wszystkich zaangażowanych wysokiego stopnia gotowości do kompromisu. Jako Bündnis Chemnitz Nazifrei próbowaliśmy to osiągnąć. Na przykład; w przeszłości wspieraliśmy demonstracje Seebruecke (Seebridge). Dla nas nie jest to oczywiste, że partie, które są współodpowiedzialne na poziomie federalnym za umierających w Morzu Śródziemnym, są koalicjantami. Rzadko  zdarza się, że publikujemy wezwania polityków, którzy otwarcie opowiadają się za ekstremizmem po rasistowskich atakach w miniony weekend lub którzy twierdzą wbrew faktom, że policja była “panowała nad sytuacją”. Nieczęsto zdarza nam się wydać wspólny komunikat prasowy z politykami, którzy przyczyniają się do zwiększenia restrykcyjnej polityki dotyczącej uchodźców.

Niemniej jednak stało się dla nas jasne, że tak dobrze promowana bliskość naszej walki przeciw prawicy była rzadko aż tak potrzebna, jak wtedy, po rasistowskich atakach 26 i 27 sierpnia. Niestety nasi koalicjanci nie widzą tego w ten sposób. Poza tym nie możemy zrozumieć, dlaczego współinicjatorzy “Herz statt Hetze” mówią teraz o “złym posmaku” (Sabine Siebl, SPD, EIE), krytykują “wojowniczą antife” i tych pracujących nad występem zespołu.

Istotnym jest, by wspomnieć o kilku faktach:

Kiedy protestowaliśmy przeciwko lokalnej Pegidzie (szczególnie w latach 2015\16) nie było z nami żadnych polityków (nawet tych lokalnych). W zasadzie ludzie wspierający swoją osobą protesty co tydzień to były osoby niezrzeszone, kilka ludzi którzy należeli do partii jako członkowie ale nie byli znanymi politykami (nie kandydowali), i osoby które najpewniej chętnie określiłyby się jako Antifa. To właśnie te osoby interweniowały podczas rasistowskich ataków w Kappel, Markersdorf oraz Einsiedel. Tamtego czasu nie były to wydarzenia znane na skalę europejską. Oczywiście okazanie szacunku dla tamtego komitetu może być dla nas wszystkich czymś dobrym. Dlatego nie rozumiemy dlaczego nasi koalicjanci rozdzielają tłum na tych „dobrych obywateli” oraz antifę, która praktykuje turystykę powiązaną z demonstracjami.

Po drugie: dla nas jest to jeszcze bardziej niezrozumiałe kiedy zaraz po rasistowskich brutalnych atakach z 26go, dzień później sytuacja się powtarza. Przyzwyczailiśmy się do tak zwanej „teorii ekstremizmu”, która pomimo swoich braków wytłumaczenia w nauce nadal jest powszechna. Poradzimy sobie z tym i przedstawimy swoje kontrargumenty. Ale kiedy nasi koalicjanci koncentrują się na poszukiwaniu przeciwników politycznych po lewej stronie w obecnej sytuacji, lub chcą pracować nad osobnym zespołem, to jest to tak oderwane od rzeczywistości po wydarzeniach z ostatnich dwóch tygodni, że trudno nam znaleźć właściwe słowa.

Poświęcimy swój czas, aby ocenić nasze poprzednie zgromadzenia i ogarnąć samych siebie. Oczywiście musimy też być samokrytyczni. Niemniej jednak przedstawiona krytyka pozostawia nas w tyle, delikatnie mówiąc, jesteśmy zakłopotani i potrzebujemy trochę czasu, aby odpowiedzieć na pytanie, jak mogłaby wyglądać współpraca w przyszłości.

Bündnis Chemnitz Nazifrei, 4 września, 2018.

Oczywiście Sabine Sieble nic nie wspominała o fakcie, że jej partia (SPD) wdrożyła do swoich zasad wiele tych rasistowskich, niczym nie różniących się od tych należących do faszystowskiej partii AFD, oraz o tym że SPD jest częścią federalnego rządu, który przyczynia się do utonięć na Morzu Śródziemnym, kryminalizuje tych, którzy chcą ratować uchodźców i osoby cierpiące z powodu istnienia granic UE.

Pracować razem z SPD oznacza współpracę z partią, która jest częścią problemu. Uważam że to nie jest opinia. Rozumiem grupę Bündnis Chemnitz Nazifrei, która starała się stworzyć możliwość zjednoczenia się wspólnie na kontr-prostestach pierwszego września po faszystowskiej mobilizacji kilka dni wcześniej, ale ze względu na rasistowską politykę SPD jest definitywnie złym partnerem do antyfaszystowskiej koalicji. Antyfaszystowski opór nie potrzebuje tylko dużej ilości ludzi, potrzebuje również jasnego i przejrzystego nastawienia oraz kluczowej idei. To właśnie te socjaldemokratyczne SPD wzmocniło podział społeczeństwa na terytorium Niemiec. Neoliberalna „Agenda 2010” była produktem SPD. Później  soc-demy wspierały CDU, kiedy rząd Merkel pozwolił na więcej niż podwojenie liczby pozwoleń na eksport broni (również na tereny objęte wojną). Niemieccy socjaldemokraci wspierali również każde obostrzenie prawa asymilacyjnego. Lista się nie kończy.

Partia polityczna, która jest przynajmniej współodpowiedzialna za politykę, o której wspomniałem powyżej i jest również częścią koalicji rządu federalnego z CDU / CSU, z jej ministrem spraw wewnętrznych Horstem Seehoferem (CSU), który powiedział, że rozumie protestujących w Chemnitz (mówiąc o rasistowskim spędzie), ale także powiedział że: “Migracja jest matką wszystkich problemów”, można by o nim powiedzieć dużo, ale na pewno nie jest antyfaszystą.

Partia socjaldemokratyczna, która rządzi w koalicji z CDU i skrajnie prawicową CSU (na poziomie federalnym) i na szczeblu państwowym (w Saksonii) z CDU z premierem Kretschmerem, który powiedział, że policja wykonała dobrą robotę w Chemnitz w dniach, w których migranci byli ścigani przez faszystów, a nawet zaprzeczył, że to się kiedykolwiek wydarzyło! Należałoby się zakazać mu udziału w antyfaszystowskich protestach.

Sytuacja w Chemnitz jest skomplikowana, tak jak w wielu innych miastach. Faszyzm rodzi się na nowo w całej Europie, lecz ruch sprzeciwu również. Musimy tworzyć oddolny ruch antyfaszystowski. Musimy pracować nad zwykłą codziennością na naszych dzielnicach i w naszych miastach. Musimy również pokonać idee współzawodnictwa między ludźmi, a za to promować współprace i pomoc wzajemną. Tak długo jak działa system kapitalistyczny nie będzie to możliwe.

(tłumaczenie z Enough is Enough)

 

Niemcy: Dwie noce faszystowskiego terroru w Chemnitz oraz późniejsze demonstracje (wideo)

Po tym jak 35 latek został zadźgany nożem w sobotę w Chemnitz, wybuchła faszystowska nienawiść, zaczęto ścigać i bić ludzi o “lewicowym wyglądzie” oraz imigrantów. Wczoraj około 8 tysięcy faszystów sterroryzowało miasto a gliniarze w większości przyglądali się biernie.

Relacja pisana przez Riot Turtle.

Po napadzie z użyciem noża kilka faszystowskich grup twierdziło, że przed sobotą doszło molestowania seksualnego. Chociaż prokuratura i policjanci zaprzeczyli, że napad miał miejsce na tle seksualnym, faszyści jednak nadal rozpowszechniali swoje  fałszywe wieści, ich nie bardzo obchodzą fakty.

W niedzielę (26 sierpnia 2018) ponad 1000 faszystów wyszło na ulice Chemnitz i zaczęło polować na imigrantów i inne osoby. Policja straciła kontrolę, ponieważ rząd stanowy i władze lokalne po prostu nie wysłały wystarczającej ilości jednostek. Mówimy tu o kraju, który wysłał ponad 10 000 gliniarzy, by w ubiegłym roku zlikwidować protesty G20 w Hamburgu.

Wieczorem tej niedzieli kilka osób zostało rannych, a faszyści ogłosili że zaczną swoje nowe “protesty” w poniedziałkową noc. W poniedziałek po południu rząd Saksonii ogłosił, że te “protesty” są złe dla wizerunku Saksonii. Wyglądało na to, że martwił się cały rząd stanowy. W poniedziałek po południu policjanci ogłosili, że są dobrze przygotowani, aby zapobiec podobnym atakom jak w niedzielę wieczorem. Cóż … wcale nie byli.

Około godziny 18.00 dwie osoby przeciwne faszystom podniosły swój baner na placu Karola Marksa, w tym czasie faszystów było około 500, lecz ich liczba rosła i rosła, stali niedaleko, pod pomnikiem Marksa. Na placu zaczęło gromadzić się więcej ludzi dołączając do dwójki przeciwników. Pojawiały się bardzo nieliczne oddziały psów, w sumie około 300. Po niedługim czasie już około tysiąca faszystów terroryzowało miasto. W szczytowym momencie mogło ich być nawet siedem i pół tysiąca, ich liczba przerosła około dwóch tysięcy demonstrujących przeciwko nim antyfaszystów.

Poza tym, że faszyści hailowali bezpośrednio przed policjantami (którzy nie zwracali na to uwagi), wielu faszystów zaczęło grozić imigrantom, dziennikarzom i protestującym antyfaszystom.

O godzinie 18:46 faszyści chcieli zacząć maszerować, ale znowu zostali wypchnięci na plac. Ze względu na wysoką frekwencję nie mieli dość własnych przewodników demonstracji, a gliniarze nie pozwolili im na rozpoczęcie marszu. Było jednak oczywiste że policji nie uda się ich powstrzymać ze względu na ich zbyt dużą ilość.

chemnitz27a7

Jeden z banerów faszystów pokazywał wizerunki ofiar ich ataków, były one podpisane tekstem “Jesteśmy kolorowi aż do momentu rozpływu krwi”. Po 19stej doszło do ataku na antyfaszystów, pojawiły się pierwsze ranne osoby.

Około 20:20 demonstracja zatrzymała się na chwilę przed domem kogoś kto krzyczał przeciwko faszystom, ci krzyczeli „Wejdziemy tam, wyniesiemy cie z domu”. Policja nie reagowała.

O 20:49 faszyści zaatakowali grupę fotoreporterów, wielu z nic tamtej nocy doznało szkód. Niedługo potem demonstracja doszła do finałowego punktu z powrotem na plac Karola Marksa, jednak kilka grup szło dalej przed siebie.

Wtedy zaczęli  przygotowywać się na kolejną noc ataków w Chemnitz. Faszyści wielokrotnie łamali linie tworzone przez oddziały policji i atakowali protestujących antyfaszystów i inne osoby. Niektórzy wpadli w zasadzkę jeszcze zanim zostali zaatakowani.

Faszyści nadal grozili dziennikarzom, w pewnym momencie prawie wszyscy dziennikarze opuścili ulice i przestali nagrywać. Ludzie na ulicach byli w niebezpieczeństwie, a gliniarze całkowicie stracili nad wszystkim kontrolę. Nagrywanie tego stało się już zbyt niebezpieczne. Wtedy dokonało się najgorsze, faszyści przejęli kontrolę nad ulicami Chemnitz.

Jasnym się stało to, że niemieccy faszyści czują się silniejsi niż
kiedykolwiek wcześniej, po tym jak władze lokalne i rząd Saksonii
zdecydowały się wysłać w poniedziałkowy wieczór zaledwie około 300 policjantów na miejsce demonstracji.

W sondażach w Saksonii faszystowska partia AFD osiągnęła 25%, a wraz z zbliżającymi się wyborami parlamentarnymi w przyszłym roku ta partia może być częścią koalicyjnego rządu. W Bawarii część CSU (także prawicowego) już dyskutuje o możliwości utworzenia koalicyjnego rządu z AFD po wyborach w Bawarii w październiku.

We wtorek przed 16stą faszyści zbierali się w Dreźnie, było ich 50,
zarejestrowali swoją pikietę na miejscu pod parlamentem do środy rano, antyfaszystów zebrało się ponad 300.

We wtorek wieczorem w Hamburgu doszło do spontanicznej demonstracji w sprzeciwie wobec wylewowi faszystowskiej nienawiści z Chemnitz. O godzinie 21:20 zgromadzonych było 3400 osób. Pojawiły się banery z napisami takimi jak „zatrzymajmy pogromy, zanim się zaczną”.

Tymczasem przed 19stą w Kolonii na placu Breslauer (dworzec główny miasta) zebrało się 50 faszystów oraz 300 ich przeciwników, białe kaski skutecznie rozdzielały obie grupy od siebie.

https://twitter.com/enough14/status/1034526755476987904

Ludzie  hasztagowali wydarzenia na Tweeterze:  #HH2808 #C2608 #C2708 #DD2808 #Koeln2808 #NoNazisHH

(tłumaczenie z Enough Is Enough)

Berlin, Niemcy: Antyfaszyści zablokowali marsz neo-nazistów upamiętniających rocznicę śmierci Rudolfa Hessa

Marsz neo-nazistów w Berlinie w sobotę wywołał wiele protestów. Tysiące kontrmanifestantów pojawiło się na zgromadzeniu nazistów i obrzuciło ich patykami i butelkami. Agencja prasowa Reuters podaje, że co najmniej jeden policjant został poszkodowany w skutek akcji. Kontrmanifestanci stanęli w berlinie jako opozycja do neo-nazistów, którzy zebrali się w trzydziestą pierwszą rocznicę śmierci zastępcy Adolfa Hitlera, Rudolfa Hessa. Tysiące policjantów zostało skierowanych na miejsce, aby zapobiec wybuchowi przemocy.

Rzecznik policji podaje, że na miejscu, w sobotę, zgromadzonych było dwa tysiące trzysta agentów, a także fakt iż wśród uczestników neo-nazistowskiego zgromadzenia, również znaleźli się poszkodowani.

Skrajnie prawicowi aktywiści pojawili się w liczbie około pięciuset, aby upamiętniać trzydziestą pierwszą rocznicę śmierci Rudolfa Hessa, który popełnił samobójstwo w wieku dziewięćdziesięciu trzech lat w Berlińskim więzieniu. Miał odsiedzieć dożywocie, skazany w procesie w Norymberdze.

Kontrmanifestanci ustawili się na linii przemarszu nazistów. Organizatorzy marszu wielbicieli Hessa, oryginalnie chcieli przejść do Spandau, miejsca gdzie znajdowało się więzienie, w którym był on niegdyś przetrzymywany. Nie udało się to jednak, gdyż antyfaszyści zablokowali całą okolicę. Jak donosi Deutsche Welle, nawet kiedy naziści chcieli przenieść się do innej części miasta, blisko Friedrichshain, również tam napotkali blokadę.

(tłumaczył Mych Wąsowski z Cyberguerillla)

Turku, Finlandia: Tysiące przeciwko dżihadystom i neonazistom

Ponad tysiąc ludzi maszerowało zarówno przeciwko dżihadystom, jak i przeciwko neonazistom. Antyfaszyści upamiętnili w ten sposób ofiary ataku przy użyciu noża w Turku z przed roku, a także sprzeciwili się neo-nazistom próbującym wykorzystać to okropne wydarzenie do poparcia swojej własnej ludobójczej polityki.

Równocześnie z protestem antyfaszystowskim, ulicami Turku przeszły dwie manifestacje neonazistów.

Po pierwszej demonstracji nazistowskiej rozpoczęła się druga zwana demonstracją – 188, w której otwarcie uczestniczyli członkowie Nordyckiego Ruch Oporu (NRM). W 188 był także fiński poseł Kike Elomaa z partii Finów wraz z nazistami NRM. Przeważnie te same osoby poszły do NRM i 188.

W Finlandii deputowani do parlamentu maszerują razem z neonazistami z Nordic Resistance Movement.

(tłumaczenie z Gatorna)