Tag Archives: Akcja Bezpośrednia

Brema, Niemcy: Wrogowie wolności są nasi! Biura firmy zbrojeniowej OHB System AG w płomieniach

Marco R. Fuchs i jego warte miliardy dolarów przedsiębiorstwo kosmiczno-obronne Orbitale Hochtechnologie Bremen (OHB System AG) rozpoczęli nowy rok  od niespokojnej nocy.  Wybiłyśmy młotami kilka szyb w budynku OHB, a następnie podpaliłyśmy biura.

Szkoda dla wizerunku firmy jest pewna. Szczęśliwego nowego strachu!

OHB System AG jest uznanym przedsiębiorstwem zajmującym się przestrzenią kosmiczną i zaawansowanymi technologiami. Od lat 50-tych OHB buduje głównie systemy satelitarne wykorzystywane do celów wojskowych. Ze względu na bezpośrednie rozkazy niemieckich sił zbrojnych OHB nie może już nawet próbować stosować podwójnego zastosowania, tzn. wykorzystywać swoich satelitów zarówno do celów cywilnych, jak i wojskowych. OHB jest koncernem zbrojeniowym.

Przemysł zbrojeniowy jest zwycięzcą kryzysu: pomimo pandemii firma OHB nie tylko w widoczny sposób rozwija się dzięki nowym budynkom w parku technologicznym w Bremie, lecz także wchodzi na rynek amerykański.

Co pozostało?

My nie wierzymy w politykę parlamentarną, niemniej jednak chcielibyśmy tutaj wspomnieć, że pod koniec ostatniej kadencji niemieckie firmy zbrojeniowe po raz kolejny zgarnęły rekordowe zyski liczone w miliardach, ponieważ stary już rząd federalny zatwierdził eksport. Nie ma partii, która działałaby przeciwko misjom wojennym i koncernom zbrojeniowym, a nowy rząd, w szczególności pod przewodnictwem Olafa Scholza, pokazał, że kurs nie ulegnie zmianie. Rząd, opozycja – wszyscy są tacy sami.

Continue reading Brema, Niemcy: Wrogowie wolności są nasi! Biura firmy zbrojeniowej OHB System AG w płomieniach

Maule, Chile: Ataki na przedsiębiorstwa Áridos Bullileo i Asfaltos Maule.

Przyznajemy się do sabotażu przeprowadzonego w nocy 18 września przeciwko firmom Áridos Bullileo i Asfaltos Maule, które należą do rodziny Vega-Ruiz. Rodzina ta zgromadziła swoje bogactwo kosztem zniszczenia ekosystemu i niepewności naszego życia. Uroczyście oświadczamy, że nie ma czegoś takiego jak niewinne bogactwo, że każdy, kto jest w posiadaniu kapitału, przeszedł drogę nadużyć i oszustw, co czyni go celem. Wiemy, że ta rodzina ma długą listę nadużyć wobec swoich pracowników i wobec ekosystemu tego regionu; jej udział w niszczeniu rzeki Achibueno i jej ekosystemu jest dobrze znany.

Potępiamy jej współudział w plądrowaniu środowiska, na wszystkich obszarach i we wszystkich zakątkach terytorium zwanego Chile.

W wyniku tej akcji doszło do całkowitego zniszczenia :
3 ciężarowych betoniarek
2 ciężarówek z koszem zasypowym
1 ciągnika siodłowego
1 ciągnika
1 mobilnej instalacji sortującej [ta na zdjęciu powyżej; NdAtt.]
1 koparki

Mówiąc krótko, udało nam  się poczynić strat na 800 milionów pesos [około 835 000 euro według dzisiejszego kursu wymiany; NdAtt.].

Przed 18 października 2019 roku [data rozpoczęcia wielkiej rewolty społecznej w Chile; NdAtt.] osoby pracujące w wymienionych firmach zmobilizowały się, by zażądać od właścicieli lepszych płac i traktowania. Po miesiącu walki rodzina Vega-Ruiz rozwiązała konflikt wykupując szefa związku, zdrajcę, co doprowadziło do demobilizacji załogi, a następnie przystąpiła do nieuzasadnionych masowych zwolnień. Praktyki antyzwiązkowe stosowane przez tych ludzi są codziennością i stanowią część korupcji utrzymywanej przez inspekcję pracy i duże firmy w tym regionie.

Continue reading Maule, Chile: Ataki na przedsiębiorstwa Áridos Bullileo i Asfaltos Maule.

Wrocław, Polska: “Insurekcyjna lekcja pierwsza, czyli dlaczego zniszczyłyśmy bankomat i biletomat”

Komunikat napisany przez grupę, która wyprowadziła atak we Wrocławiu:

Na ACAB day (13.12) postanowiłyśmy zabić gliniarzy w naszych głowach i rozbić iluzję porządku i pokoju, którą roztacza władza.

Rozjebaliśmy więc bankomat i biletomat*. W drobny mak poszły wyświetlacze a reszta została zaklejona pianką montażową.

Zniszczyliśmy akurat te rzeczy nie po to żeby protestować czy stawiać teraz żądania, a dlatego, że było to relatywnie proste i mało ryzykowne. Chcemy nauczyć się atakować ten zjebany świat, żeby móc w przyszłości go rozpierdalać jeszcze bardziej.

A otacza nas cała masa potencjalnych celów – setki wyświetlaczy do zniszczenia, tysiące kamer do zerwania czy od cholery szyb do rozbicia. Otaczają nas możliwości walki i nauki. Za cel możemy obrać cały otaczający nas świat, bo został zbudowany tak, by nas kontrolować i dominować. Władza nie siedzi dzisiaj w parlamencie ani na spotkaniach zarządów firmowych – władza jest wszędzie dookoła nas. Władza to kamery, bankomaty, komisariaty i maszty telekomunikacjne.

Oznacza to, że jej wpływ jest jednocześnie i silniejszy i słabiej odczuwalny. Oznacza to też jednak, że łatwiej jest w nią uderzyć, bo gdziekolwiek byśmy nie byli, to jest na wyciągnięcie ręki – albo na wyciągnięcie młotka. Gdziekolwiek nie uderzymy, władza to poczuje.

Choć nasza akcja jest dość drobna (przynajmniej pod względem skali zniszczeń i wybranych celów), to takie doświadczenia są bezcenne i wywracają rzeczywistość do góry nogami. Od teraz patrzymy na nią nie jak obywatele, a jak partyzanci, i to dopiero początek.

To co zrobiliśmy jest wyrazem solidarności i sygnałem dla wszystkich, którzy też walczą z tym światem. To iskra, z której może zrobić się pożar. Jest to też wiadomość dla wszystkich tych, którzy równie jak my chcą rozjebać to, co ich niszczy i kontroluje. Weźcie do ręki co dacie radę i eksperymentujcie z możliwościami, która nas wszystkich otaczają.

Od insurekcji zawsze dzieli tylko krok.
Najważniejsze jest zacząć.
Odnajdźcie się i bawcie się dobrze.


* Zniszczenie biletomatu nie jest w żaden sposób związane z “kampanią” (nadal?) prowadzoną przez lokalne FA, Bezpłatną Komunikacją Miejską. To reformistyczny projekt niemający nic wspólnego z anarchią i walką. A my i tak jeździmy na gapę.

Zdjęcia wyrządzonych szkód:


Tekst i zdjęcia zostały podesłane

Saloniki, Grecja: Komunikat odpowiedzialności za podpalenie domu handlarza narkotyków

Najważniejszym aspektem rewolucyjnej wojny przeciwko tyranii państwa i kapitalizmu jest odzyskanie wartości moralnych, wzniesienie zapory powstrzymującej powszechny upadek i redefinicja słowa godność. Głowa się podnosi z karku automatycznie, ale to dusza, wiara i determinacja są narzędziami, które przeciwstawiają się wrogowi. Jesteśmy dwoma gwałtownie i powszechnie ze sobą zwaśnionymi światami. I nawet jeśli jesteśmy słabsze ilościowo, to zawsze jesteśmy jakościowo lepsze. Bo rozwój siły zaczyna się w naszych oczach i sięga aż do w pełni oświetlonych gwiazd.

W realnym wymiarze walki rewolucyjnej słowa bez czynów są jak modlitwy-  bez żadnych perspektyw. A świat nie zmienia się dzięki życzeniowemu myśleniu. Prawdziwe pęknięcie następuje na polu rzeczywistego konfliktu zbrojnego z każdym mechanizmem podporządkowania, państwem i kapitalizmem. Przechodząc od wywrotowej teorii do praktycznej agresywnej propagandy, przekładamy na praktykę słowa Organizacji Akcja Anarchistyczna, biorącej odpowiedzialność za podpalenie domu znanego i niewyróżniającego się lorda narkotykowego przy ulicy Kassandrou 147 w centrum Salonik wczesnym rankiem 13 października, w dniu, w którym odbył się proces-parodia towarzyszy N. Matarragi i G. Kalaitzidis w sprawie oskarżenia o fizyczne i moralne podżeganie do egzekucji mafiosa narkotykowego Habibi w Exarchii.

Na naszym celowniku jest kolejny bliski współpracownik policji, który handluje śmiercią i dekadencją na koszt społeczeństwa. Immunitet, jakim cieszy się ten szczególny łajdak, rzuca się w oczy, ponieważ jego dom i sklepy, które od czasu do czasu utrzymuje, aby prać pieniądze znajdują się w dobrze strzeżonej strefie (o znaczeniu wojskowo-polityczno-dyplomatycznym) wokół tureckiego konsulatu, gdzie można spotkać zarówno zwykłych ochroniarzy, jak i wysokiej rangi agentów i attaché dyplomatycznych. To właśnie ten immunitet chcemy zakwestionować, to bezpieczeństwo i współudział, które w praktyce podważamy poprzez podpalenie w sercu policyjnego kompleksu.

Lecz ten konkretny mafiozo podobnie jak cały jego gang, nie zadowala się jedynie szerzeniem dekadencji w społecznościach proletariackich i subkulturowych dzielnicach. Jest on winny serii obraźliwych zachowań i seksistowskich ataków na osoby, które przypadkiem znajdą się w środowisku, w którym on się porusza. Śmieci takie jak ten konkretny gangster powinny spoczywać głęboko w ziemi, gdzie czeka je tylko brud, tylko po to, by spotkać się i zostać ponownie ukaranym przez tych, którzy stracili życie dzięki ich brudnym towarom. Ale także spotkać przyjaciół, takich jak Habibi, który przegrał swoją potyczkę z rewolucyjnym prawem.

Walka, którą stoczono w Exarchii z narkotykowymi bossami, była koniecznością nie tylko po to, by przywrócić równowagę. Nie była jedynie aktem odwetu. To był sprzeciw na pokonywanie życia, narzucanie śmierci i rozkładu. Była to cenna walka, ponieważ opór sam w sobie jest kosztowny. Kosztuje naszą wolność, nie mówiąc już o naszym życiu. Towarzysze z grupy Rouvikonas, którzy są między innymi punktem odniesienia dla anarchistycznej walki w sercu Exarchii, dziesiątki razy przekonali się o konsekwencjach ich wyboru aby walczyć. Z prześladowaniami, z pobiciami i terroryzmem, z atakami z rdzenia parapaństwa, z kulami od awangardy kapitalistycznych interesów. Ale oni się nie ugięli, bo są częścią świata, który przedkłada konieczność społeczną i klasową nad koszty osobiste. Dlatego właśnie są  na czele represji – dlatego cieszą się naszą bezwarunkową solidarnością i praktycznym wsparciem. Ponieważ dla nas solidarność w praktyce jest kontynuacją wspólnej walki o działania, w której wszyscy znajdujemy się na celowniku. A czasy żądają i wymagają, by to oni byli naszym celem.

Chcemy wyjaśnić coś zarówno naszemu celowi, jak i wszystkim bezpośrednio zainteresowanym: znamy jego sklepy, jego ruchy, wszystkie interesy za którymi stoi,  jakie dodatkowe usługi świadczy w podziemiu poza handlem narkotykami, miejsca, w których porusza się on i jemu podobni. Ten konkretny mafioso obrał sobie za cel społeczności subkulturowe, w których dla dobra jego działalności handlowej dobrowolnie tłumi się opór, zanim się on jeszcze narodzi. Oznacza to, że oprócz niego i jego współpracowników, znamy również jego klientów. Wszystkich tych, którzy swoimi małymi i dużymi siłami popierają i aktywnie wspierają mafie narkotykowe, finansując ich brudną rolę w szerzeniu kultury narkotykowej, w niszczeniu oporu, w upadku moralnym i miażdżeniu wartości rewolucyjnych. Te osoby dają narko-kultystom powód do istnienia, aby bezkarnie maszerowali przez nasze dzielnice siejąc śmierć i podporządkowanie. Dlatego musimy jasno powiedzieć każdej osobie, niezależnie od tego, jakie polityczne szaty noszą i czczą, by stosować wciąż te same wyświechtane wymówki: walka anarchistyczna ma konkretną historię, której nikt nie może zniekształcić swoimi własnymi odczytami, ma przeszłość, teraźniejszość i przyszłość. I każda z nas jest w każdej chwili odpowiedzialna za sprawiedliwość tej walki.

Jesteśmy w trakcie otwartej wojny z mafiami narkotykowymi i każdym aktywnym elementem podporządkowywania wolnej woli i działania. I na tej wojnie nie ma osób neutralnych. Każda, na podstawie wyborów, jakich dokonuje w swoim życiu, ustawia się na konkretnym polu bitwy: albo z praktycznym oporem wobec dekadencji i kultury narkotykowej, albo z organicznym współudziałem poprzez wspieranie, podżeganie, finansowanie i uczestniczenie w handlu narkotykami. I jeśli towarzysz z Walki Rewolucyjnej – Christos Tsigaridas powiedział kiedyś, że “oczekujemy, że widzowie będą się przynajmniej wstydzić“, to my powiemy im wtedy,  że wstyd jest słowem, które w latach rozkładu straciło na znaczeniu i wadze. Jego miejsce powinny zająć strach i gniew. Siła dla tych, którzy przekładają na czyn skutki czasów, w których żyjemy. Siła i solidarność dla tych, którzy w obliczu dekadencji, kompromisu i rezygnacji, upierają się przy walce.

Ani samozadowolenia, ani rozejmu!

Od Exarchii po Saloniki, wojna z handlem narkotykami trwa…

Solidarność z towarzyszami N. Matarragą i G. Kalaitzidisem

Organizacja Akcja Anarchistyczna – Anarchistyczny opór przeciwko dekadencji

(tłumaczenie z Dark Nights)

 

 

Ateny, Grecja: Ataki z młotkami na firmę rachunkową i siedzibę Eurobanku w ramach solidarności z anarchistami oskarżonymi o zabójstwo narkotykowego bossa (wideo)

Atak na firmę rachunkową w Cholargos / Solidarność z Kalaitzidisem i Mataragasem

Państwo od dawna decyduję o tym, co chce zrobić z osobami które walczą i kiedy to ich walka,  jest sprzeczna z jego interesami.

Dlatego też zaczynając od środy 13.10, w procesie sądowym, który toczy się na podstawie bezpodstawnego oskarżenia, państwo próbuje zamknąć na całe życie dwóch bojowników za moralne i fizyczne podżeganie do zabójstwa.

My jednak stoimy po stronie tych, którzy walczą i zrobimy wszystko, co w naszej mocy, aby okazać naszą solidarność. Dlatego dziś przeprowadziłyśmy atak z młotami na firmę księgowo-rachunkową w Cholagros.

ŻADNA OSOBA NIE JEST SAMA W RĘKACH PAŃSTWA

SOLIDARNOŚĆ Z G. KALAITZIDISEM I N. MATARAGASEM

Solidarność

Atak na Eurobank w Nea Ionia / Solidarność z Kalaitzidisem i Mataragasem

Państwo od dawna decyduję o tym, co chce zrobić z osobami które walczą i kiedy to ich walka,  jest sprzeczna z jego interesami.

Dlatego też zaczynając od środy 13.10, w procesie sądowym, który toczy się na podstawie bezpodstawnego oskarżenia, państwo próbuje zamknąć na całe życie dwóch bojowników za moralne i fizyczne podżeganie do zabójstwa.

My jednak stoimy po stronie tych, którzy walczą i zrobimy wszystko, co w naszej mocy, aby okazać naszą solidarność. Dlatego dziś przeprowadziłyśmy atak z młotami na placówkę Eurobanku w Nea Ionia.

ŻADNA OSOBA NIE JEST SAMA W RĘKACH PAŃSTWA

SOLIDARNOŚĆ Z G. KALAITZIDISEM I N. MATARAGASEM

Solidarność

(tłumaczenie z Raddle)

 

Berlin, Niemcy: Atak koktajlami Mołotowa na posterunek policji w dzielnicy Tiergarten

Niektóre osoby doszukują się niesprawiedliwości w funkcjonowaniu instytucji władzy wykonawczej. I tak na przykład gdy funkcjonariusze władzy nie wysłuchają lewicowego środowiska, gdy te protestuje, i brew ich żądaniom zezwalaj na prawicowy marsz, to za przecież wielokrotnie postępują łagodniej wobec żądań innych środowisk,  a jeśliby osoby imigranckie były deportowane do “niebezpiecznych” krajów pochodzenia, a czyny funkcjonariusza doprowadziłyby do śmierci takiej osoby to stanie on przecież przed sądem za swoje nieprzepisowe działania, gdyż przecież musiał działać z pobudek osobistych, a nie zawodowych.

Jest to postawa, która postrzega policję jako mniej lub bardziej neutralny łańcuch bezpieczeństwa pomiędzy zbuntowanymi siłami w społeczeństwie a tymi, którzy starają się żyć w pokojowym, demokratycznym i tolerancyjnym porozumieniu. To właśnie ta postawa wyobraża sobie, że moralnie stoi po stronie dobrych i niewinnych, ignorując różnice strukturalne i przywileje, co może być powodem, dla którego rzadko policyjna pałka spada na głowy tak myślących osób. Taka postawa prowadzi do zawiłych wyrzutów pod adresem oddziału policji w stylu: “Gdzie byliście w Hanau?”. Postawa ta jest wyrazem braku zaufania do jednostki, która nie mogłaby żyć w społeczeństwie z innymi bez autorytetu i groźby represji. To właśnie ta postawa każe się zastanowić, czy w nagłych wypadkach nie zadzwonić pod numer 997? To właśnie ta postawa sprawia, że możliwa jest narracja indywidualnego przypadku.

To właśnie ta postawa stwierdza, że przemoc wobec policji jest przemocą wobec ludzi takich samych jak ty i ja. Taka postawa pozwala, by mundur czy odznaka były postrzegane jako odzież robocza, narzędzie pracy, a nie jako globalnie usankcjonowany wyraz swej funkcji.

Policja na całym świecie ma za zadanie wykryć najmniejszy bunt przeciwko systemowi kapitalizmu, przeciwko systemowi patriarchatu, wtłoczyć go w logikę prawa karnego (tj. przedstawić jako niepolityczny), zdyskredytować i przywłaszczyć. W walce o interpretacyjną suwerenność ich celem jest kontrola i zdławienie tego buntu, przy użyciu widocznej lub subtelnej przemocy, w zależności od układu sił i formy rządu. Z tego wynika fakt, że wszędzie manifestuje się system podporządkowywania każdego elementu naszego życia, do ustalonej normy i hierarchizacji ich według kategorii własności i posiadania, ciała, religii, płci, pochodzenia i postawy. Takie podporządkowywanie, nie może być oceniane w kategoriach niesprawiedliwości czy bezzasadności. W instytucjonalizacji policji nigdy nie chodziło o sprawiedliwość. Policja to system dominacji, a wszelkie narracje o człowieczeństwie za mundurem służą jedynie zaciemnieniu obrazu warunków społecznych.

Nie chcemy, aby przemoc policyjna została zrelatywizowana, ponieważ od policjantów nie można oczekiwać niczego innego niż profilowania rasowego aż po rasistowskie zabójstwa policyjne. Nie wierzymy też, że postępowanie policjantów we współpracy z prokuraturą w sprawie serii prawicowych ataków w berlińskim Neukölln (1) przyniesie coś więcej niż tylko próbę rehabilitacji własnych władz. Z drugiej strony, ich koneksję i postępowanie wobec kompleksu NSU (neonazistowska sieć w Niemczech) powinny być dla nas wszystkich ostrzeżeniem i sprawdzianem z rzeczywistości. Nie możemy polegać na woli prowadzenia śledztwa przez władze, które będą wydawać rasistowskie wyroki i chronić swoich funkcjonariuszy. Gliniarze od krawężników patrolujących ulicę. po wywiad stoją jako bastion pomiędzy każdą z nas a celem naszej walki: życiem bez ucisku.

Atak na ochronę obiektu w berlińskiej dzielnicy Tiergarten oznacza dla nas solidarność, wyraz siły, zemstę, przerwanie ich zdolności operacyjnej i pokazanie, że ich struktury mogą zostać zaatakowane z zasadzki, nawet w warunkach posiadania przez nich znacznej przewagi, zarówno materialnie jak i symbolicznie. Celem naszej akcji były pojazdy znajdujące się na ogrodzonym terenie, wiedząc, że policjanci również znajdują się na tym terenie w  stróżówce. Aby powstrzymać zaalarmowane wsparcie zabezpieczyć ucieczkę, rozrzuciłyśmy kolaczatki i zamknęłyśmy jedną z ich bram.

Właśnie dlatego, że żadna osoba nie jest w stanie śledzić wszystkiego, co codziennie emanuje od policjantów i służb specjalnych w samej RFN, poniżej znajduje się lista kronik i stron badawczych, których zawartość była smutną i gniewną motywacją naszej akcji.
Nie ma przebaczenia, nie ma zapomnienia!

Continue reading Berlin, Niemcy: Atak koktajlami Mołotowa na posterunek policji w dzielnicy Tiergarten

Drezno, Niemcy: Podłożenie ognia w biurze firmy zakontraktowanej na budowę więzienia

Drezno, 17 września 2021 r.

Od jakiegoś czasu trwa bojowy opór przeciwko budowie nowego więzienia w Zwickau . Podczas jego trwania ucierpiało wiele przedsiębiorstw zajmujących się budową, planowaniem i logistyką. Szczególną uwagę zwrócono na firmę budowlaną Hentschke Bau, której szef zwrócił na siebie uwagę również poprzez darowizny na rzecz AfD. Tak duży projekt angażuje jednak wielu uczestników i nie chcemy być posądzone o to, że o kimś zapomniałyśmy. Dlatego w nocy z 16 na 17 września wybrałyśmy się z kilkoma litrami benzyny do biura inżynierskiego Rathenow w Albertstadt. Wybiłyśmy dwa okna, a w pokojach umieściłyśmy ładunki zapalające. Mamy nadzieję, że pożar zakłócił sprawny przebieg dalszego planowania budowy więzienia i że firma ta zrozumie, że kto zarabia na budowie więzień, będzie musiał ponieść konsekwencje! Wracając natknęłyśmy się na luksusową furę, którą również podpaliłyśmy bez dalszych ceregieli.

Więzienia widzimy jako miejsca okaleczania, gdzie z  premedytacją łamię się ludzi. Odrzucone ze społeczeństwa osoby są tu zamykane, aby ukryć problemy wspólnotowego życia. Zamiast wziąć za nie zbiorową odpowiedzialność, pozostawia się sądownictwu decyzję o tym, komu wolno żyć w świecie poza murami, a kto powinien oglądać wąski obwód więzienia tylko przez kraty i ogrodzenia. Jako anarchistki sprzeciwiamy się represjom państwa, sprzeciwiamy się więzieniu ludzi, czy to poprzez analogiczne mury, czy też technologiczne uwięzienie na otwartym powietrzu. Z taką samą determinacją stoimy po stronie uwięzionych osób. Walka w więzieniach i poza nimi przybiera różnorodne formy, które wzajemnie się uzupełniają. Jedne stoją pod więzieniem w Sylwestra lub piszą listy, inne organizują się i nagłaśniają godne pożałowania warunki za murami, jeszcze inne dbają o konkretne wsparcie dla osadzonych. Od czasu do czasu niektóre wychodzą z zamiarem pociągnięcia do odpowiedzialności tych, którzy zarabiają na więzieniu innych osób.

Oto tekst zawierający nasze wspólne stanowisko w sprawie więziennictwa: https://chronik.blackblogs.org/?p=11185

Pomimo całej naszej wrogości wobec więzień i społeczeństwa, które ich potrzebuje, do podjęcia tej akcji zmotywowało nas trwające uwięzienie Liny i rozpoczęcie w zeszłym tygodniu procesu przeciwko niej i innym osobom towarzyszącym, w Wyższym Sądzie Rejonowym. Są one oskarżone o ataki na faszystów i tworzenie grupy przestępczej. Oskarża się je o konsekwentną działalność antyfaszystowską, czyli o skuteczną walkę z faszystami. Ci, którzy twierdzą, że walka ta ma się toczyć przy urnach wyborczych, w parlamentach czy w “demokratycznym dyskursie”, nie rozumieją historii tego obrzydliwego kraju. Ponieważ państwo jest podstawą faszyzmu, walka z faszyzmem nie może ograniczać się do środków dozwolonych przez państwo. Faszystów trzeba również atakować sposób bojowy- partyzancki, niech boją się kontynuować swoją aktywność. Trzeba za wszelką cenę, i w konkretny sposób uniemożliwić im, ich antyludzką działalność.

Dziękujemy osobom towarzyszącym, które pobiły faszystów!

Wysyłamy trzask naszych płomieni do Liny. ELLA/Up1 i Borys!

Wolność dla wszystkich uwięzionych osób!

Za anarchię!

Jakieś autonomiczne osoby

(tłumaczenie z Dark Nights)

Bogota, Kolumbia: Zaatakowano posterunek policji, 3 policjantów rannych

Rok po zamordowaniu przez policję studenta Javiera Ordoñeza, w środę 8 września 2021 r. w dzielnicy Brasilia w Bogocie zaatakowano posterunek policji i raniono trzech policjantów.

Zorganizowane grupy osób rewolucjonistycznych walczyły tego dnia z siłami państwa, barykady z płonących opon blokowały ulice ma na południu i północy miasta.

Podczas walk spłonął również policyjny motocykl.

(źródło Dark Nights)

Los Angeles, USA: Zaatakowano budynek US Bank

27 sierpnia budynek U.S. Bank w centrum Los Angeles stał się obiektem antykapitalistycznego ataku.

Grupa około 20 osób wtargnęła do głównego wejścia budynku przy 5 Ulicy i Grand Avenue, wybiła młotkiem szklane szyby i namalowała sprayem napisy.

Inni użyli farby do napisania haseł takich jak “Burn All Banks” i “ACAB” oraz “Land Back”, nawiązujących do inicjatywy Land Back, mającej na celu przywrócenie rdzennym mieszkańcom politycznej kontroli nad ziemią, która historycznie należała do nich przed kolonizacją.

Grupa zdołała rozbić drzwi wejściowe i zniszczyć większość ogromnych, szklanych okien w holu.

Grupa sprawnie opuściła teren i udało jej się uniknąć niebieskich.


Źródło: AMW

Niemcy, Lipsk: Za powstanie, za Rigaer94 – pożar w budynku ośrodka dla “trudnej młodzieży”

Byłyśmy myślami z dzielnymi bojowniczkami z autonomicznej strefy Rigaer Straße, kiedy wczoraj wieczorem podpaliłyśmy Haus des Jugendrechts (Dom Sprawiedliwości dla Nieletnich, instytucja, w której przedstawiciele prokuratury, policji, pomocy sądowej dla młodzieży i miasta pracują razem, aby represjonować i zapobiegać “przestępczości nieletnich”). Nasza solidarność zawsze będzie z ludźmi, którzy nie poddają się bez walki. Czerwone Strefy zniewalają całe dzielnice i są jednym z najskuteczniejszych środków kontrrewolucji. Dom Sprawiedliwości dla Nieletnich Reudnitz, w Lipsku, jest również aktorem pacyfikacji zbuntowanych jednostek, zwłaszcza “młodocianych przestępców”, takich jak my. To tutaj policjanci i prokuratorzy pracują ramię w ramię. Dlatego za dobry znak solidarności uznałyśmy podpalenie kilku opon przed budynkiem oraz drzwi wejściowych.

Dom Sprawiedliwości dla Nieletnich był w ostatnich latach kilkakrotnie atakowany. Ktokolwiek wywiesi na drzwiach wejściowych duży napis policja i prokuratura, zostanie zaatakowany!

Dużo siły dla Berlina na najbliższe dni! Nie pozwólcie świniom odpocząć!

(tłumaczenie z Dark NIghts)