Tag Archives: berlin

Berlin, Niemcy: Google, odpierdolcie się od nas!

Czy Google jest spierdolone?

Imperializm trwa. Pozorny sukces oporu sąsiedzkiego nie jest już trwały. Ponieważ jeśli nie ma Google Campusa w Umspannwerk w Kreuzbergu, firma jest zajęta kupowaniem nieruchomości w Mitte. Po niemal nieśmiałym otwarciu swoich biur na początku 2019 r. na ulicy Tucholsky, obecnie kupiono już kolejny budynek. W Johannishof w najbliższej przyszłości zostaną zbudowane kolejne biura. Brak złych start-upów ani inkubatorów przedsiębiorczości. Źli mają być tylko ich pracownicy. Google jest w sumie nieszkodliwy sam w sobie, prawda?

Nic więc dziwnego, że do tej pory nie było na ten temat prawie żadnej publicznej dyskusji. Tutejsi mieszkańcy nie będą czuć się w żaden sposób zagrożeni, ponieważ nowa okolica jest od jakiegoś czasu zbyt gruntownie gentryfikowana.

Google po prostu próbowało zdobyć punkt zaczepienia do startu w Kreuzbergu, nie udało im się, ale się nie wycofali. W metropolii takiej jak Berlin zawsze będą odpowiednie miejsca do wykorzystania.

Ale gonitwa za Googlem i jego intrygami nie powinna stać się życiowym zadaniem dla nikogo. Lepiej wyjaśnić, jak często protest może ograniczać się do własnego sąsiedztwa i jak nam brakuje elastyczności i dalekowzroczności – musimy myśleć poza naszymi dzielnicami. Jak dotąd niewielkie zainteresowanie protestem w Mitte powoduje również obecną ciszę wiodących polityków, którzy popierają politykę rozrastającego się Google’a w Berlinie. Politycy, którzy kiedyś reagowali na niektóre wypowiedzi i żądania aktywistów, teraz wydają się zgadzać z planami Google’a dotyczącymi Mitte. Prawdopodobnie nie odczuwają wystarczającego wpływu presji ze strony sąsiedztwa lub nie dbają o to, co robi Google. Ale najprawdopodobniej liczyli po prostu na tak wielki wzrost ekonomiczny giganta technologicznego. Naprawdę, nie powinno to wzywać do ponownej nadziei w polityków, a wręcz przeciwnie.

Właśnie ta cisza dotycząca kapitalistycznych planów ekspansji, pokazuje, że projekty te są bardzo pożądane przez politykę i ekonomię. Według mediów i polityki Berlin ma być stolicą: Smarter City, Łańcuchu Bloków, Sztucznej inteligencji, Przemysłu 4.0, Internet of Things, Start-Upów itp. Niektórzy nazywają to także „Miastem możliwości” ”.

Byłoby zatem głupotą obejście się bez jednego z dużych graczy w branży technologicznej.

Dlatego politycy nie mogą i nie zrobią wiele, aby fundamentalnie zmienić sposób, w jaki żyjemy razem. Wszystko będzie kontynuowane na regulowanym kursie. Politycy mają władzę do podejmowania decyzji, a firmy takie jak Google to kapitał, za którym tęsknią. Ponieważ kapitał to władza. Oczywiste jest, że cała struktura, która łączy naszą rzeczywistość razem, jest znacznie bardziej złożona. Ale w zasadzie tak to działa. Pytanie brzmi, jak się z tego wyrwać. Jak inaczej zorganizować wspólne życie. Jak pozbawić nas kapitalizmu i jak pozbawić władzy jakiejkolwiek formy władzy i państwa, takiej jak Google & Co. Jak kształtować społeczeństwo bez hierarchii. O to właśnie chodzi w walce z Google.

Odpierdolcie się Google! Koniec z kapitalizmem, politykami i każdym państwem!

(z Deutschland Indymedia)

Berlin, Niemcy: Żadnej dumy z appartheidu!

Oficjalne oświadczenie organizatorów bloku „Queers for Palestine” na Berlin Radical Queer March 2019.

Ponad 500 osób pojawiło się w bloku “Queers for Palestine” na berlińskim radykalnym marszu queerowym, 27 lipca 2019 roku. To był decydujący dzień dla Berlina, zaczynając od antydeutschowych „radykalnych queerów”, którzy najwyraźniej wezwali policję do zablokowania nas, do anulowania afterparty po marszu w Liebig34 w proteście przeciwko organizatorom marszu, którzy wezwali gliniarzy w pełnym anty-zamieszkowym ekwipunku. Czas milczenia o Palestynie dobiegł końca! Czas Białej lewicy, która tłumaczy osobom doświadczonym przez rasizm i kolonializm jak być wolnym dobiegł końca!

No Pride in Apartheid!
Queer Liberation – Stop the Occupation!
No Justice, No Peace! No Racist Police!
We’re Here! We’re Queer! Palestine is in Berlin!

Podobnie jak inne radykalne aktywistki queer i trans, feministki, anarchiści i wszelkiego rodzaju rewolucjoniści, byłyśmy podekscytowane Radical Queer March w Berlinie. Byłyśmy zaskoczone poziomem agresji i przemocy fizycznej, jakiej mieliśmy doświadczyć od innych organizatorów i demonstrantów, którzy próbowali nas uciszyć i wykluczyć. Należy dodać, że „radykalni queer działacze” wezwali pały na osoby kolorowe, imigrantów i uchodźców. Ale zrobiłyśmy to. Maszerowałyśmy razem, czułyśmy naszą zbiorową moc i jesteśmy zachwycone, pobudzone i pełne nadziei na przyszłość.

CO WYDARZYŁO SIĘ PRZED MARSZEM

Oto, co się stało: 15 lipca organizatorzy oświadczyli na swojej stronie na Facebooku, że nie będą tolerować antysemickich grup i treści na marszu i z góry założyli, że kampania BDS taka właśnie jest. To haniebne oskarżenie dało nam jasno do zrozumienia, że queerowe aktywistki zaangażowane w walkę o wolność i sprawiedliwość dla Palestyny – w tym Palestyńczycy, Arabowie, Żydzi, czarnoskórzy, kolorowi oraz biali sojusznicy – nie są mile widziane ani bezpieczne na tym marszu.

Walka queerowa jest polityczna, a radykalna polityka queer musi być anty-kolonialna i antyrasistowska, więc postanowiłyśmy odzyskać naszą przestrzeń i spontanicznie wezwałyśmy do stworzenia bloku „Queers for Palestine” za pośrednictwem mediów społecznościowych.

Biali Niemcy mieli czelność porównać żydowskich zwolenników BDS do nazistów. Poprzez tę samą pokręconą rasistowską soczewkę odważyli się nazwać jakąkolwiek opozycję wobec izraelskiej przemocy państwa kolonialnego antysemicką, a nawet ludobójczą. Zapominając, że wielu z nas, jako osoby queer, które żyją pod autorytetem tych grup, walczyli i nadal walczą przeciwko ich bigoteryjnej polityce i praktykom, które w dużej mierze na nas wpływają.

Z drugiej strony, dziesiątki osób – przede wszystkim Arabów i kolorowych oraz Żydów – nadal zwracało uwagę, że kampania na rzecz BDS jest inspirowana i dumna z tradycji innych udanych antyrasistowskich i antykolonialnych ruchów bojkotu, w tym  z Południowej Afryki i ruchu przeciw apartheidowi.

BDS jest wspierany na całym świecie przez niezliczoną liczbę organizacji sprawiedliwości społecznej i gigantów walki przeciwko rasizmowi i wyzwoleniu od Desmonda Tutu po Angelę Davis. BDS jest pokojową taktyką mającą na celu wywarcie nacisku na Izrael, aby zastosował się do prawa międzynarodowego: (1) Zakończenia nielegalnej okupacji palestyńskiej ziemi 2) Równych praw dla palestyńskich obywateli Izraela i 3) prawo przesiedlonych uchodźców palestyńskich do powrotu do swoich rodzinnych domów. Jednak ci, którzy oskarżają BDS i jego zwolenników o antysemityzm, nie wykazywali żadnego zainteresowania i wysiłku, by angażować się poza ten sam leniwy, rasistowski wydźwięk.

Kilka przykładów zwolenników BDS odmawiających Białym Niemcom zdefiniowania rasizmu po swojemu i zawstydzenia nas w milczeniu o niesprawiedliwości w Palestynie:

„Jeśli organizatorzy tego wydarzenia zaprzeczają prawom Palestyńczyków, queerowych czy nie, dla samostanowienia i przeciwstawienia się rasistowskiej okupacji bez użycia przemocy, nie ma w tym wydarzeniu nic radykalnego ani queerowego”.

„Bycie pro-palestyńskim i pro-BDS nie jest równoznaczne z antysemityzmem. Takie twierdzenia podważają prawdziwą obecność nastrojów antyżydowskich i anty-muzułmańskich, które są obecnie powszechne w Europie ”

„Jestem kolejnym queerowym Żydem, który nie wepchnie mojego palestyńskiego rodzeństwa pod autobus. Nie mogę uczestniczyć w marszu, dopóki ten nie opowiada się za marginalizowanymi i uciskanymi! ”

25 lipca organizatorzy wydali oświadczenie (w języku niemieckim i angielskim) przepraszając „za niezróżnicowane, wszechstronne równanie BDS z antysemityzmem”, nalegając jednak, że „uważają pewne metody i linie argumentów części ruchu BDS” jako antysemickie – takie jak oskarżanie Izraela o pinkwashing.

CO WYDARZYŁO SIĘ NA MARSZU

Spodziewałyśmy się, że pojawi się jakaś większa grupa osób. Nie spodziewałyśmy natomiast niesamowitego – wręcz, historycznego! – frekwencja ponad 500 osób. Pokazałyśmy, że wiele queerowych osób w Berlinie jest solidarnych z palestyńską walką o wyzwolenie i ma dość duszącej polityki uprzywilejowanych białych w mieście. Queerowo i pewnie wkroczyłyśmy z pełną mocą, na nasze ulice. Jakże piękne i kolorowe zamieszki!

Jeden z uczestników podzielił się swoim sprawozdaniem:

„Przespacerowałem przez cały marsz, oczekiwaną przewagę Białości przeciwstawił blok Queers for Palestine, który był piękną i ocieplającą serce mieszanką queerów i naszych sojuszników. Biali, czarnoskórzy, kolorowi, Latynosi, migranci, uchodźcy, Palestyńczycy, Izraelczycy, Żydzi, Turcy, osoby z USA, Irańczycy, nieudokumentowani, mniejszości seksualne, anarchiści, antifa .. Wielu ludzi zasiliło blok Queers for Palestine w odpowiedzi na sposób, w jaki Biali Niemcy atakowali tę inicjatywę przez wiele poprzednich dni.”

Gdy rozpoczął się masz, jeden z organizatorów próbował zniszczyć tabliczki z napisem „Queer dla wolnej Palestyny”, Walcz z: rasizmem, islamofobią, homo / transfobią, antysemityzmem, apartheidem”! Osoby kobiece, kolorowe i o pochodzeniu żydowskim broniły się przed tym aktem przemocy fizycznej. Stało się jasne, że w tym marszu nie byłyśmy bezpiecznie. Nie mogąc zmusić nas do schowania naszych banerów, organizator poszedł porozmawiać z policją.

Niedługo potem policja w pełnym rynsztunku zablokowała nam drogę i zażądała, abyśmy pozwoliły, by reszta marszu przeszła dalej pozostawiając nas samych. Najwyraźniej niektórzy organizatorzy stwierdzili, że nasz blok nie będzie częścią ich marszu. Ponieważ obawiałyśmy się możliwej przemocy ze strony policji, zdecydowałyśmy pozostać na miejscu i zażądać naszego prawa do kontynuowania marszu. Po przerażającej, nerwowej rozgrywce organizatorzy odwołali policję i ruszyłyśmy dalej.

Continue reading Berlin, Niemcy: Żadnej dumy z appartheidu!

Berlin, Niemcy: Za Czarny Maj- Podpalenie aut firmy Securitas

„Spal wszystkie więzienia z murami lub bez nich!” Wezwanie do Wywrotowego Maja, będące przedłużeniem propozycji jaka padła podczas anarchistycznego 1 maja w Berlinie, rozumiemy jako wezwanie do rozszerzenia ataku na różne poziomy. Zgadzamy się z ideą, aby nie ograniczać się do jednego dnia, ale stale i nieprzewidywalnie atakować funkcjonowanie istniejącego społeczeństwa i udowodnić, że jego bezpieczeństwo jest iluzją.

Aparat władzy obejmuje nie tylko państwowych morderców, ale także najemników z prywatnych firm ochroniarskich. Pojazdy Securitas po zaparkowaniu na osiedlu GESOBAG, gdzie działają jako ochroniarze, wyręczają gliniarzy podczas konfliktów z lokatorami lub napięciami związanymi z zarządzaniem nieruchomościami. Securitas zajmuje się również nadzorem w więzieniach i miejscach publicznych na całym świecie.

„Rozpoznanie degeneracyjnej metamorfozy niegdyś rewolucyjnego podmiotu, dziś rozcieńczonego w nieprecyzyjnym legionie konsumentów/obywateli, jest nieuniknionym punktem wyjścia do konsolidacji  w świadomej wojnie, która energicznie przyczyni się do rozszerzenia ataku na system dominacji w naszym stuleciu. Jeśli nie jesteśmy w stanie zauważyć uczucia uczestnictwa, w którym „masy” szczęśliwie się nurzają, jeśli nie dostrzeżemy przyspieszonej integracji w system tej wyobcowanej gąsienicy „uciskanych” i „wykluczonych”, nie jesteśmy w stanie rozwinąć anarchistycznej wojny w naszych czasach. Z tego powodu pilnie trzeba odnowić nasz statek – zastąpić elemementy, które dawno zgniły erozją czasu – a to będzie możliwe tylko z pozycji krytycznej równowagi ”z wywiadu z Alfredo Cospito

Aparat władzy obejmuje także tych, którzy niegdyś byli wykluczeni z uczestnictwa w społeczeństwie, i którzy są teraz systematycznie włączani w mechanizmy dominacji w techno-przemysłowego społeczeństwa, przyczyniając się w ten sposób do ich własnego ucisku poprzez kontrolę. Społeczna izolacja wynikająca z technologii przesłania oczy tym, którzy się jej poddali. Z braku powszechnej świadomości konfliktu klasowego gniew na brak perspektyw nie jest skierowany przeciwko państwu i jego lokajom, ale przeciwko ludziom z sąsiedztwa. Widzimy we Francji, gdzie w ciągu ostatnich 6 miesięcy tysiące ludzi nieustannie przerzuca swoje emocje na bezpośrednią konfrontację z glinami, a tymczasem na terytorium kontrolowanym przez państwo niemieckie nie widać zniszczeń symboli kapitalizmu. Jeśli chodzi o kwestie społeczne, zaufanie do instytucji demokratycznych, organizacji lewicowych, związków zawodowych i partii politycznych (lub przejawów rasizmu i nacjonalistycznego szowinizmu) jest zbyt silne.

To, co my, jako anarchiści, musimy zrobić, to zaatakować te demokratyczne instytucje, aby ujawnić ich autorytarną naturę poprzez propagandę czynu. Nie wystarczy po prostu wyjaśnić, nawet tym anarchistom, którzy niezłomnie wierzą w ostrożny reformizm, że zniszczenie istniejącego oznacza również zniszczenie iluzji bezpieczeństwa. W nocy z 13 na 14 maja połączyliśmy siły z nieformalną siecią rozproszonych komórek na całym świecie, aby zlokalizować i zaatakować agentów represji i kontroli społecznej/państwowej. Przy tej okazji wybraliśmy podpalenie, innym razem może to być tekst, plakat lub demonstracja wykraczająca poza znane ścieżki. Nasza przewrotność wyrażona jest poprzez dążenie do naszych ideałów.

„Nie spodziewamy się, aby państwo działało inaczej niż powinno. Nie jesteśmy żadnymi ofiarami. Nie prosimy ani nie oczekujemy sprawiedliwości ”– z wezwania do solidarności z Anahi

Zniszczenie 2 pojazdów Securitas w Berlin-Wedding to nasze wezwanie do solidarności z Anahi Salcedo i anarchistami zatrzymanymi przez państwo argentyńskie. Anahi została aresztowana 14 listopada 2018 r., po tym jak została ranna podczas umieszczania bomby przy grobie policjanta i oprawcy Ramona Falcón, który został zabity 109 lat temu przez anarchistę Simona Radowitzky’ego. Nie wiemy zbyt wiele na temat obecnej sytuacji, ale dowiedzieliśmy się z ostatnich tekstów, że Anahi wraz z innym towarzyszem, a także 12 anarchistów aresztowanych po napadzie są oskarżeni o popełnienie aktów wywrotowych. Siła i gniew i solidarność!

„Zaryzykuje swoim życiem, wszystkim najlepszym, autentyczną wolnością…” – Mauricio Morales

„To wezwanie do odebrania tego, co nigdy nie zostało porzucone, dając życie tej ciągłości praktyki w obecnym scenariuszu, przyczyniając się do tego, że przypadki naszych zgonów pozostaną niebezpieczne dla uszu potężnych, działań, które nie są możliwe do przeprowadzenia przez ‘postępowych obywateli’, od których się odcinamy, odrzucając jakąkolwiek wiktymizującą ekspresję, która usiłuje narzucić zniekształcony obraz naszego towarzysza” – z wezwania do Czarnego Maja

Gdy podejmujemy działania z wykorzystaniem całej różnorodności taktyk, możemy stracić życie. Dlatego nasz atak ma oddać hołd pamięci Mauricio Moralesa, który zginął 10 lat temu, 22 maja 2009 r., w drodze do ośrodka szkoleniowego Żandarmerii w Santiago, swoją własną bombą i odpowiedzią na wezwanie do Czarnego Maja.

Śledzimy działania i teksty ze wszystkich zakątków świata, aby odkryć pokrewieństwo z nieznanymi przyjaciółmi, wyostrzyć nasze idee, rozwinąć wspólne strategiczne linie i przeciwstawić naszą historię pseudorealizmowi systemu. Obejmuje to pamięć o naszych poległych i więźniach poprzez teksty i odniesienia do obecnych konfliktów. Wędrując nocą, nasze myśli i walczące serca są z więźniami i ludźmi, których już nie ma pośród nas. Oczywiście nie jesteśmy z tym sami. Podczas Wywrotowego Maja miały miejsce liczne ataki. Jednym z ataków, który chcemy dołączyć do tego komunikatu, jest ten, gdzie autorzy napisali wiadomość o solidarności z Dimitrisem Koufontinasem i obrali za cel pojazd z Kötter Security. Trzymaj się, Dimitris!

Gdy podnosimy świadomość ryzyka śmierci i uwięzienia, radząc sobie z lękami, które naturalnie sprowadzają się do czystej myśli – możemy uwolnić się od uczucia żalu, które może nas pokonać w każdej chwili. Kiedy wyruszamy w drogę, zawsze istnieje niebezpieczeństwo utraty wolności i zdrowia. Niepohamowana determinacja jest jednym z warunków konfrontacji z okrucieństwami wywołanymi przez wojnę wroga. Osiągnięcie tej determinacji jest procesem, który można zrealizować jedynie poprzez ciągłe zaangażowanie, indywidualnie i zbiorowo, z naszymi emocjami i pomysłami, świadomość wzlotów i upadków oraz świadomość, że nie ma pewności, że zostanie ukończona.

Każdego dnia odkupujemy naszą wrogość wobec państwa i kapitału, a także tych, którzy chcą się nimi kierować, zapewniając sobie bogactwo i spokój poprzez wojnę.

“Wolne Lisy” FAI-FRI

(źródło Deutschland Indymedia, tłumaczenie z Mpalothia)

Berlin, Niemcy: Za Czarny Maj – atak na firmę Securitas

„Spal wszystkie więzienia z murami lub bez nich!” Wezwanie do Wywrotowego Maja, będące przedłużeniem propozycji jaka padła podczas anarchistycznego 1 maja w Berlinie, rozumiemy jako wezwanie do rozszerzenia ataku na różne poziomy. Zgadzamy się z ideą, aby nie ograniczać się do jednego dnia, ale stale i nieprzewidywalnie atakować funkcjonowanie istniejącego społeczeństwa i udowodnić, że jego bezpieczeństwo jest iluzją.

Aparat władzy obejmuje nie tylko państwowych morderców, ale także najemników z prywatnych firm ochroniarskich. Pojazdy Securitas po zaparkowaniu na osiedlu GESOBAG, gdzie działają jako ochroniarze, wyręczają gliniarzy podczas konfliktów z lokatorami lub napięciami związanymi z zarządzaniem nieruchomościami. Securitas zajmuje się również nadzorem w więzieniach i miejscach publicznych na całym świecie.

„Rozpoznanie degeneracyjnej metamorfozy niegdyś rewolucyjnego podmiotu, dziś rozcieńczonego w nieprecyzyjnym legionie konsumentów/obywateli, jest nieuniknionym punktem wyjścia do konsolidacji  w świadomej wojnie, która energicznie przyczyni się do rozszerzenia ataku na system dominacji w naszym stuleciu. Jeśli nie jesteśmy w stanie zauważyć uczucia uczestnictwa, w którym „masy” szczęśliwie się nurzają, jeśli nie dostrzeżemy przyspieszonej integracji w system tej wyobcowanej gąsienicy „uciskanych” i „wykluczonych”, nie jesteśmy w stanie rozwinąć anarchistycznej wojny w naszych czasach. Z tego powodu pilnie trzeba odnowić nasz statek – zastąpić elemementy, które dawno zgniły erozją czasu – a to będzie możliwe tylko z pozycji krytycznej równowagi ”z wywiadu z Alfredo Cospito

Aparat władzy obejmuje także tych, którzy niegdyś byli wykluczeni z uczestnictwa w społeczeństwie, i którzy są teraz systematycznie włączani w mechanizmy dominacji w techno-przemysłowego społeczeństwa, przyczyniając się w ten sposób do ich własnego ucisku poprzez kontrolę. Społeczna izolacja wynikająca z technologii przesłania oczy tym, którzy się jej poddali. Z braku powszechnej świadomości konfliktu klasowego gniew na brak perspektyw nie jest skierowany przeciwko państwu i jego lokajom, ale przeciwko ludziom z sąsiedztwa. Widzimy we Francji, gdzie w ciągu ostatnich 6 miesięcy tysiące ludzi nieustannie przerzuca swoje emocje na bezpośrednią konfrontację z glinami, a tymczasem na terytorium kontrolowanym przez państwo niemieckie nie widać zniszczeń symboli kapitalizmu. Jeśli chodzi o kwestie społeczne, zaufanie do instytucji demokratycznych, organizacji lewicowych, związków zawodowych i partii politycznych (lub przejawów rasizmu i nacjonalistycznego szowinizmu) jest zbyt silne.

To, co my, jako anarchiści, musimy zrobić, to zaatakować te demokratyczne instytucje, aby ujawnić ich autorytarną naturę poprzez propagandę czynu. Nie wystarczy po prostu wyjaśnić, nawet tym anarchistom, którzy niezłomnie wierzą w ostrożny reformizm, że zniszczenie istniejącego oznacza również zniszczenie iluzji bezpieczeństwa. W nocy z 13 na 14 maja połączyliśmy siły z nieformalną siecią rozproszonych komórek na całym świecie, aby zlokalizować i zaatakować agentów represji i kontroli społecznej/państwowej. Przy tej okazji wybraliśmy podpalenie, innym razem może to być tekst, plakat lub demonstracja wykraczająca poza znane ścieżki. Nasza przewrotność wyrażona jest poprzez dążenie do naszych ideałów.

„Nie spodziewamy się, aby państwo działało inaczej niż powinno. Nie jesteśmy żadnymi ofiarami. Nie prosimy ani nie oczekujemy sprawiedliwości ”– z wezwania do solidarności z Anahi

Zniszczenie 2 pojazdów Securitas w Berlin-Wedding to nasze wezwanie do solidarności z Anahi Salcedo i anarchistami zatrzymanymi przez państwo argentyńskie. Anahi została aresztowana 14 listopada 2019 r., po tym jak została ranna podczas umieszczania bomby przy grobie policjanta i oprawcy Ramona Falcón, który został zabity 109 lat temu przez anarchistę Simona Radowitzky’ego. Nie wiemy zbyt wiele na temat obecnej sytuacji, ale dowiedzieliśmy się z ostatnich tekstów, że Anahi wraz z innym towarzyszem, a także 12 anarchistów aresztowanych po napadzie są oskarżeni o popełnienie aktów wywrotowych. Siła i gniew i solidarność!

„Zaryzykuje swoim życiem, wszystkim najlepszym, autentyczną wolnością…” – Mauricio Morales

„To wezwanie do odebrania tego, co nigdy nie zostało porzucone, dając życie tej ciągłości praktyki w obecnym scenariuszu, przyczyniając się do tego, że przypadki naszych zgonów pozostaną niebezpieczne dla uszu potężnych, działań, które nie są możliwe do przeprowadzenia przez ‘postępowych obywateli’, od których się odcinamy, odrzucając jakąkolwiek wiktymizującą ekspresję, która usiłuje narzucić zniekształcony obraz naszego towarzysza” – z wezwania do Czarnego Maja

Gdy podejmujemy działania z wykorzystaniem całej różnorodności taktyk, możemy stracić życie. Dlatego nasz atak ma oddać hołd pamięci Mauricio Moralesa, który zginął 10 lat temu, 22 maja 2009 r., w drodze do ośrodka szkoleniowego Żandarmerii w Santiago, swoją własną bombą i odpowiedzią na wezwanie do Czarnego Maja.

Śledzimy działania i teksty ze wszystkich zakątków świata, aby odkryć pokrewieństwo z nieznanymi przyjaciółmi, wyostrzyć nasze idee, rozwinąć wspólne strategiczne linie i przeciwstawić naszą historię pseudorealizmowi systemu. Obejmuje to pamięć o naszych poległych i więźniach poprzez teksty i odniesienia do obecnych konfliktów. Wędrując nocą, nasze myśli i walczące serca są z więźniami i ludźmi, których już nie ma pośród nas. Oczywiście nie jesteśmy z tym sami. Podczas Wywrotowego Maja miały miejsce liczne ataki. Jednym z ataków, który chcemy dołączyć do tego komunikatu, jest ten, gdzie autorzy napisali wiadomość o solidarności z Dimitrisem Koufontinasem i obrali za cel pojazd z Kötter Security. Trzymaj się, Dimitris!

Gdy podnosimy świadomość ryzyka śmierci i uwięzienia, radząc sobie z lękami, które naturalnie sprowadzają się do czystej myśli – możemy uwolnić się od uczucia żalu, które może nas pokonać w każdej chwili. Kiedy wyruszamy w drogę, zawsze istnieje niebezpieczeństwo utraty wolności i zdrowia. Niepohamowana determinacja jest jednym z warunków konfrontacji z okrucieństwami wywołanymi przez wojnę wroga. Osiągnięcie tej determinacji jest procesem, który można zrealizować jedynie poprzez ciągłe zaangażowanie, indywidualnie i zbiorowo, z naszymi emocjami i pomysłami, świadomość wzlotów i upadków oraz świadomość, że nie ma pewności, że zostanie ukończona.

Każdego dnia odkupujemy naszą wrogość wobec państwa i kapitału, a także tych, którzy chcą się nimi kierować, zapewniając sobie bogactwo i spokój poprzez wojnę.

“Wolne Lisy” FAI-FRI

(źródło Deutschland Indymedia, tłumaczenie z Mpalothia)

Berlin, Niemcy: Podpalenie auta firmy ochroniarskiej w solidarności z prowadzącym strajk głodowy Dimitrisem Koufontinas

„W ogniu bezpośredniego działania narodziła się świadomość, dzięki której możemy z nimi wygrać. W biegu wydarzeń tego czasu pojawiła się idea, że działanie tworzy świadomość – myśl, która później stała się moim przewodnikiem podczas działań zbrojnych.” – Dimitris Koufontinas

Geograficznie rzecz biorąc, możesz być w odległości kilkuset kilometrów, a politycznie mogą istnieć między nami różnice co do organizacji i teorii, ale odłóżmy to na bok. Historia została napisana przez Ciebie i nie chcemy jej zaprzeczać. Wasza walka i wasza wola, wasze działania i wasze komunikaty mogą nie być dobrze znane w obecnym świecie niemieckojęzycznym. Dlatego trudno się dziwić, że pożary solidarności ledwo wykroczyły poza świat greckojęzyczny. Chcemy to zmienić i połączyć walki, które zawsze prowadzone od zawsze.

Będąc w krytycznej sytuacji prowadzisz obecnie strajk głodowy na oddziale intensywnej terapii. Mamy nadzieję, że nie, ale nie wiemy, czy będzie to koniec rewolucyjnego okresu w twoim życiu. Nie możemy również ocenić Twojego wpływu na innych nieposkromionych kombatantów naszej epoki. Ale możemy powiedzieć, że nie zapominamy o nikim, bez względu na to, jak daleko pójdą konsekwencje naszej walki. Bezczynność byłaby fatalnym znakiem i końcem każdej postępowej organizacji zarówno na polu praktyki jak i teorii.

Determinacja, z jaką N17 (Organizacja Rewolucyjna 17 listopada, gr. Επαναστατική Οργάνωση 17 Νοέμβρη) spędziła 20 lat na ulicach Aten, inspiruję do dziś: atakowanie gliniarzy, instytucji państwowych i infrastruktury wojskowej. Jesteśmy daleko w tyle z naszymi teoriami i analizami warunków społecznych tutaj w RFN, patrząc na komunikaty ruchu w Grecji. Ale wierzymy, że możemy zrozumieć niektóre aspekty twoich przeszłych akcji.

Ruch z 17 listopada wyłonił się z ery tzw. Metapolitefsi, pierwszych lat po dyktaturze wojskowej w latach siedemdziesiątych. Opisy tamtej epoki można porównać do lat 70. i 80. tutaj w RFN, ale o znacznie innych działaniach i konsekwencjach. 17 listopada i inni uzbrojeni bojownicy opisują te lata w Grecji jako czas entuzjazmu i stałej aktywności. Nie było dnia bez demonstracji i zamieszek, mnóstwa zgromadzeń i spotkań. Etap upolitycznienia setek młodych ludzi, w tym Dimitrisa.

Jednak akcje uliczne z biegiem lat traciły na intensywności. Lata Metapolitefsi spowodowały również masowe represje. W ruchu były również podziały, teoretyczne niezgodności, a założyciele 17 listopada musieli działać z ukrycia. Powstało wiele innych tajnych grup. Ateny pełne były skrytek, skradzionych samochodów i broni, ale także pełno było tajnych agentów i policyjnych prowokatorów. Grupa 17 listopada pozostawała pod ziemią przez 2 dekady nieustannie przeprowadzając ataki. Grupy z tamtej epoki zemściły się na juncie i tych, którzy torturowali i gnębili ludność podczas i po drugiej wojnie światowej. Dzięki swoim działaniom ruch starał się uzyskać poparcie ludzi. Komunikaty grupy były dyskutowane otwarcie na ulicy. Większość ludności greckiej wypracowała sobie stanowisko w sprawie celów ataków i analizy motywów jakie miała grupa. Była powszechna zgoda, oczywista radość i potajemna solidarność.

Ich wybór celów był różnorodny. Były umyślne zabójstwa oprawców, agentów wywiadu i prokuratorów; ataki bombowe na ambasady, pojazdy MAT (opancerzone wozy policji do tłumienia zamieszek), samochody wysokiej rangi polityków, szefów korporacji i budynków firmowych. Trudno byłoby w tym miejscu podsumować lub sformułować pełną analizę konsekwencji ataków 17 listopada. Do tej pory istnieje wiele odniesień z greckiego ruchu dotyczących bojowników tamtej epoki, którzy zostali straceni przez gliniarzy lub którzy są nadal dotknięci represjami. Dla aktywnej solidarności uważamy, że ważne jest, aby pamiętać nazwiska tych, którzy brali udział w ruchach zbrojnych.

Continue reading Berlin, Niemcy: Podpalenie auta firmy ochroniarskiej w solidarności z prowadzącym strajk głodowy Dimitrisem Koufontinas

Berlin, Niemcy: Atak na biuro lewicowej partii “Die Linke”

Otrzymano 06/05/2019:

Atak na biuro lewackiej partii „Die Linke“ – Solidarność ze skłotersami w Atenach i Berlinie

Późnym sobotnim wieczorem, 4 maja, dokonaliśmy ataku przy użyciu kamieni na front biura Sebastiana Schlüsselburga, członka Komisji Sprawiedliwości, i komisji dotyczącej działania tajnej policji oraz parlamentarzysty „Die Linke” w dzielnicy Berlin-Lichtenberg. Większość okien została rozbita.

To nasza bezpośrednia odpowiedź na najnowsze wydarzenia, za które odpowiedzialni są polityczni przedstawiciele czystego wręcz społecznego-darwinizmu. Najpierw należy wspomnieć o głosowaniu w parlamencie okręgu Lichtenberg na plan budowy głupiego parku wodnego w zatoce Rummelsburg, co jest kolejnym projektem dla miasta bogatych i turystów. Obejmuje to eksmisję osób bezdomnych, które zeskłotowały namiotami obszar w zatoce. Widać wyraźnie, jaką rolę odgrywają w tym procesie partie lewicowe. Po ich zwyczajnym pustosłowie i podejściu do wszelkiego oporu, ostatecznie wszyscy z nich głosowali za budową.

Ale nasz atak był także zemstą za zniszczenie małych chatek na Mariannenplatz w Kreuzbergu, co sprawiło, że ich mieszkańcy stali się bezdomni. Wyobraźcie sobie że, jedynym powodem tej gwałtownej eksmisji było stworzenie miejsca dla „Die Linke” podczas prorządowego festiwalu „Myfest” 1 maja w Kreuzbergu.

W końcu poświęcamy nasz atak wszystkim stawiającym opór na ateńskich polach bitewnych, gdzie Syriza, siostrzana partia „Die Linke”, konfrontuje się z samoorganizującymi się i walczącymi społecznościami, wzmagając fale eksmisji przeciwko squatom, zwłaszcza tym, służącym za schronienie dla imigrantów. W piątek jeden z eksmitowanych skłotów, Bouboulinas 42, został odzyskany z rąk państwa. (https://athens.indymedia.org/post/1597546)

Gdy państwo i kapitaliści idą ramię w ramię, wspólna walka o wolność z naszymi przyjaciółmi z Grecji i wszędzie jest koniecznością.

(źródło Deutschland Indymedia, tłumaczenie z Mpalothia)

Berlin, Niemcy: Naszą propagandą pozostaje atak: gliny są mordercami!

Żadne słowa usprawiedliwienia nie są potrzebne do tego, co stało się na komendzie policji w Berlinie 27go lutego 2019. Wszyscy ci, którzy byli kiedykolwiek skuci, upokorzeni przez policjantów, napastowani seksualnie, pobici, wożeni ulicami, zatrzymani lub aresztowani rozumieją nasz język. Nasz czyn przemawia do tych, którzy zrozumieli lub nauczyli się już, że dostanie się w ręce władz jest zawsze narażeniem zdrowia i życia. Spora część osób zaciągniętych do radiowozów nie opuściła ich żywa.

Nie mamy nadziei na sprawiedliwość, ani na bardziej humanitarną policję. W zamian pogłębiamy naszą wrogą determinację i stawiamy granicę odpowiednią do poziomu społecznych konfliktów. Nie ma o czym dyskutować z zabójcami i ich współpracownikami, nawet gdy przez cały rok staracie się uchodzić za przyjacielskich i pomocnych.

Nic nie zostaje zapomniane i nie jesteśmy gotowi wybaczyć. Zamiast szczycić się rolami ofiar, trzeba organizować dalsze ataki przeciw glinom i krok po kroku rozbić ich poczucie nietykalności.

Część z tego osiągnęliśmy naszą akcją. Luz, z jakim policja i prasa podchodzą do ataku na budynek przy Invalidenstraße zaprzecza skali ich strat. Gdy podpaliliśmy 60 litrów benzyny przed wejściem, ogień mógł rozejść się po suficie i spowodować tam spore zniszczenia. Będą one długo przypominać im, że nie mają co liczyć na nic innego niż na naszą nienawiść.

Pozdrawiamy Loica w hamburskim więzieniu i wszystkich więźniów społecznej wojny i obiecujemy dalej mieć psy na celowniku.

Dla Ebuky Mama Subeka, zamordowanego niedawno w ateńskim komisariacie. Dla Oury’ego Jalloha, Hansa-Jürgena Rose i dla Mario Bichtemann zabitych przez gliny w Dessauer. Dla Halima, Carlo, Dennisa and Ameda!

Dla rewolucyjnej zemsty!

(źródło Deutschland Indymedia, tłumaczenie z Mpalothia)

Berlin, Niemcy: Spalone prywatne auto gliniarza.

Oni zabijają, oni torturują, i nie ponoszą za to żadnej odpowiedzialności. Najbardziej odrażającym i pogardzanym gangiem na świecie jest policja.

Niezależnie od tego, czy chodzi o NSU*, czy to oddziały prewencji, czy ich własność prywatna, wszystko to jest symbolem logiki; stawiania pierwszeństwa zyskom klasy rządzącej przed wolnością, spontanicznością i prawdziwym życiem.

Zabijanie, tortury i nękanie to nie są pojedyncze przypadki, lecz brutalna codzienność każdej dzielnicy. “Auch Mensch” (Także człowiek) to jest nazwa ich publicznej kampanii, która niesie treść, iż ludzie nie mogą już sami być własnym odpowiednikiem policji (sami egzekwować prawa).

Czytaliśmy listy z Frankfurtu. ** Widzieliśmy zdjęcia bezdomnej kobiety noszącej torbę z własnym dobytkiem na głowie. Słyszeliśmy wasze dyskusje na temat nowych uprawnień dla policji.

Mamy tego dość!

Właśnie dlatego 20 stycznia 2019 zdecydowaliśmy się spalić prywatne auto gliniarza z Berlina, dzielnicy Lichtenberg.

Zawód i życie prywatne nie mogą być od siebie oderwane, szczególnie, gdy ten zawód jest przeciwnikiem humanitarności.

Jesteśmy wkurzeni że policyjne suki są chowane do strzeżonych garaży. Jednak ich próba ochrony przed oporem się nie udała. Naszą odpowiedzią są ciepłe pozdrowienia i siła wysyłana do wszystkich uwięzionych osób.

Ta akcja miała w zamiarze usunąć anonimowość tych, którzy odpowiedzialni są za system opresji. Zrobiliśmy to by im pokazać, że wiemy gdzie mieszkają, i że teraz będą musieli częściej oglądać się za siebie, w obliczu zagrożenia.

Z przyjemnością dowiedzieliśmy się, że tej samej nocy kilku towarzyszy złożyło wizytę u przedstawicieli władzy i przemysłu.

Jeszcze raz, o tym, że mobilizujemy się przeciwko Europejskiemu Kongresowi Policji w tym roku. Chcemy wykorzystać tą możliwość, aby rozliczyć się z tymi, którzy zostawiają swoje krwawe ślady dookoła świata. Mowa o politykach, biznesmenach oraz rządach różnych krajów.

Spalić wszystkie więzienia oraz policyjne auta!

Niech żyje nieustająca walka z państwem.

 

*notka od tłumacza: National Socialist Underground, neo-nazistowska grupa siejąca terror, która przez lata bezkarnie zabijała, będąc jednocześnie wspierana przez niemiecką policje.

**odnosi się do gróźb śmierci wysłanych (przez policję) do świadka przeciwko niej, który został wysłany i podpisany, do tegoż świadka w imieniu NSU

(źródło Deutschland Indymedia)

Berlin, Niemcy: Towarzysz Nero na wolności!

Półtora roku temu Nero został osadzony w więzieniach Moabit i Tegel (więzienia dla młodzieży) za oślepienie policyjnego helikoptera za pomocą lasera podczas zamieszek na ulicy Rigaer.

Przez 18 miesięcy próbowano go złamać w więzieniu, LKA (Państwowa Policja Kryminalna) podejmowała gorliwe wysiłki , aby utrzymać go za kratkami, nieustanne żądając od kierownictwa więzienia, by zdystansował się od antypaństwowego środowiska. Zza krat Nero zrelacjonował swoją sytuację w kilku tekstach. Od południowej Europy do Berlina na murach, barykadach i pociągach pojawiały się pozdrowienia i wyrazy solidarności.

Nero nie chciał się poddać, odrzucił ofertę współpracy “resocjalizacyjnej”, na początku tego tygodnia mógł opuścić więzienie bez żadnych warunków.

Przed jego zwolnieniem policyjny helikopter został oślepiony z miejskiego rynku, niczego nie żałujemy!

W ciągłej wojnie z tym państwem!

Pozdrawiamy wszystkich więźniów w Berlinie i na całym świecie!

Nasza pasja do wolności nigdy nie może zostać uwięziona za kratami!

Zjednoczeni Kryminaliści 1312!

(źródło Deutschland Indymedia, tłumaczenie z Mpalothia)

 

Berlin, Niemcy: Solidarność z pierwszymi narodami tzw. “Australii”

Na okupowanych ziemiach tzw. «Australii» 26 stycznia obchodzony jest «Dzień Australii» – aby świętować i obrzydliwie przypominać inwazję brytyjskich sił kolonialnych.

Ten makabryczny pokaz białej supremacji i wybielania historii musi się skończyć.

Ten dzień jest dniem żałoby dla wielu Pierwszych Narodów.

Aborygeni mają większe szanse na to, że okupujące rasistowskie państwo skradnie im dzieci; doprowadzi to tego, że umrą młodo; i zostaną uwiezieni z jego rak.

Pamiętamy o tych, którzy zginęli w masakrach, więzieniach, i podczas wywłaszczenia ziemi i na skutek trwającego wciąż ludobójstwa.

Solidaryzujemy się z Pierwszymi Narodami tych ziemi, które przez ponad 200 lat nadal opierają się i walczą z kolonizatorem.

Suwerenność nigdy nie została dana.

Biała Australia ma czarną historię.

Zniszcz Białą Supremację.

(źródło Deutschland Indymedia, tłumaczenie z Mpalothia)