Santiago, Chile: List od anarchisty uwięzionego za udział w powstaniu społecznym

Braterski uścisk pełen zrozumienia dla wszystkich tych, którzy w ten czy inny sposób uczestniczą w walce, wszystkich tych, którzy anonimowo wychodzą i uczestniczą w bezpośredniej konfrontacji, bez strachu i chęci wyzysku.

Z miejsca, w którym kruchość wolności stoi w sprzeczności z karnym pragnieniem działania, upodmiotowienie tej idei staje się żywą istotą stojącą na drodze tego padlinożernego systemu, który dąży do zatarcia i deprecjacji wszelkiego antagonizmu w tym społeczeństwie spektaklu, towarów i fetyszyzmu.

Mam przynajmniej satysfakcję z uderzenia w ten system dominacji i jego żarłoczne mechanizmy, w którym każdy może zobaczyć, jak kilka osób wydaje bezsensownie tyle, za ile można by nakarmić setki rodzin, społeczeństwo, które pozwala kilku osobom zgromadzić całe bogactwo poprzez tworzenie warunków nędzy i ucisku.

Ogłaszam się wrogiem tego modelu i jego niezaprzeczalnej ciągłości, jego dogmatów i łańcuchów moralnych, które codziennie nękają nasze istnienie i nie pozostawiają miejsca na wolność lub spontaniczność, ograniczając nas do bycia częścią homogeniczności przekształcającej nas w zwykłe liczby wewnątrz molocha.

Przeciw działalności ekstraktywistycznej i zubożeniu Ziemi i jej ludu!

Wolność dla uwięzionych!

Anarchistyczny Więzień

Więzienie nr 1 w Santiago

(tłumaczenie z Anarchists Worldwide)

 

Narrm (Melbourne), tak zwana Australia: 5 afirmacji powstałych w Ogniu i Dymie

1. W tych pożarach widzimy ciągłą przemoc kolonizacji trwającą na tym kontynencie ponad dwa wieki. Wraz z próbą likwidacji suwerenności rdzennej ludności i jej więzi z krajem, przepada długoletnia wiedza na temat opieki nad tą ziemią. Zamiast harmonijnego i żywego związku ze środowiskiem istnieje związek oparty na dominacji i posiadaniu.

Społeczeństwo kolonialne nie jest w stanie nawiązać zdrowych relacji z otoczeniem naturalnym.

2. W tych pożarach widzimy dewastację, która wynika z powodu zmian klimatycznych. Podczas gdy górnictwo i przemysł paliw kopalnych powinny być celem naszego gniewu, nie są one całkowicie odpowiedzialne. Odpowiedzialność leży również po stronie rolnictwa przemysłowego upraw wymagających dużych ilości wody, takich jak bawełna i ryż, podczas gdy rzeki wysychają. Hodowla zwierząt na skale przemysłową prowadzi do erozji ziemi i jej pustynnienia. Pozyskiwanie lasów o starym wzroście. Łącza w łańcuchu łączą się z całym naszym życiem.

Skala dewastacji jest systemowa, dlatego cały system staje się naszym celem.

3. W tych pożarach widzimy wynik zupełnego lekceważenia życia, gdzie wartością jest tylko generowanie bogactwa. I wiemy, że kapitalizm nie zmieni swego kursu z jego niekończącym się dążeniem do kolejnego źródła zysków. Zauważono nędzę, do jakiej kapitalizm prowadzi i krzywdę jaką wyrządza całemu życiu i środowisku poprzez nienasycone wydobycie zasobów. Nie damy się oszukać ich desperackim próbom greenwashingu.

Kapitalizm nie będzie miał już żadnych szans.

4. W tych pożarach widzimy, że nie ma przyszłości w odbudowaniu tego, co było. To nie muszą wcale być czasy ostateczne ani jakaś apokalipsa – może to być po prostu nowa normalność. Katastrofa, po której następuje kolejna katastrofa, a następnie robienie wszystkiego, co w naszej mocy, aby odzyskać co się da. Ale jeśli „odzyskanie” oznacza desperacką próbę powrotu do stylu życia, który jest nie do utrzymania, powinniśmy sobie to odpuścić. Ludy poddane kolonizacji od dawna żyją i walczą z katastrofą. Czy reszta dojrzała do tego, aby do nich dołączyć?

Katastrofa nie ma wiele pozytywów, ale z tych popiołów możemy zbudować coś innego.

5. W tych pożarach widzimy, że ci, którzy nami rządzą – bez względu na to, jaką partię reprezentują – nigdy nam nie zapewnią bezpieczeństwa, nawet w najtrudniejszych czasach. Zapytaj o to jednego z ochotników, który walczył z pożarami. Nie zapewni nam bezpieczeństwa ani Scotty z marketingu, ani jakiś inny nieznośny dupek. Chronią bogactwo i gospodarkę, jednocześnie panicznie się lękają jutra. Nie robią nic, aby nam pomóc.

W czasach kryzysu możemy liczyć tylko do siebie i tylko w solidarności i wzajemnej pomocy.

Kończąc…
Ten kraj ma teraz własnych uchodźców klimatycznych, którzy dołączają do milionów innych osób z całego świata. Widzieliśmy, jak ludzie ryzykują wszystko, aby sobie nawzajem pomagać, dzielić się zasobami i dbać o innych. Ten rodzaj ludzkich odruchów nie musi być zarezerwowany wyłącznie na sytuacje ekstremalne. Choć może się to rozpocząć od ludzi znajdujących się tuż obok nas, sojusze, które budujemy i wzajemna pomoc, którą wprowadzamy, będą musiały przekraczać granice i odzwierciedlać globalną skalę tego, z czym mamy do czynienia.

Skoro skrajność staje się normalna, to nasza solidarność też może.

(tłumaczenie z Anarchists Worldwide)

CrimethInc: Bez bogów, bez władców.

CrimethInc: Bez bogów, bez władców.- Wprowadzenie do koncepcji samodzielnego myślenia. O koncepcji prawa moralnego,

Tekst pochodzi z magazynu “Mać pariadka” nr.2 z 2002 roku. Jest połączeniem przetłumaczonych niegdyś fragmentów z książki “Dni Wojny, Noce Miłości” kolektywu CrimethInc. Jest to trzeci zbiór z maci który pojawił się na naszej stronie. Tutaj– przeczytasz o hipokryzji, wolności i wyborze. A tutaj -o opinii publicznej, konflikcie pokoleń, micie ogółu, małżeństwie oraz radościach zastępczego życia.

Skany są w dobrej jakości, lecz aby je powiększyć należy najechać na obraz i prawym klawiszem myszy nacisnąć polecenie “pokaż obraz”, po otworzeniu karty raz jeszcze kliknąć w skan. Zapraszamy do czytania!

Continue reading CrimethInc: Bez bogów, bez władców.

CrimethInc: Hipokryzja, wolność i wybór.

Tak jak obiecaliśmy, zamieszczamy kolejne, przetłumaczone na polski wiele lat temu, fragmenty książki kolektywu CrimethInc “Dni Wojny, Noce Miłości”. Poniższe skany tłumaczenia pochodzą z Wolnego Magazynu Autorów Mać Pariadki nr 2 z 2001 roku.

Teksty zawarte w tej książce mają być narzędziem do rozwoju siebie, uczenia się myśleć samodzielnie i dostrzegania tego, o czym inni nie mówią. Napisane są w sposób niezwykle niekonwencjonalny i kreatywny.

Owa książka jest całkowicie pozbawiona praw autorskich, wykonawcy i wykonawczynie dobrowolnie oddają możliwość wszelkiego rodzaju kopiowania i rozpowszechniania zarówno fragmentów jak i całej książki. Zachęcając do własnych przemyśleń i notatek, nie do czytania “od deski do deski” lecz tam gdzie się chce, i interpretowania na swój sposób życia osobistego jak i kwestii społecznych czy cywilizacyjnych.

Do wychodzenia poza schemat, szablon, kanon, przyzwyczajenie, biurokratyzm, nudę, paradygmat, stereotyp, rutynę, obyczaj…

Skany są w dobrej jakości, lecz aby je powiększyć należy najechać na obraz i prawym klawiszem myszy nacisnąć polecenie “pokaż obraz”, po otworzeniu karty raz jeszcze kliknąć w skan. Zapraszamy do czytania!

Nie pomiń reszty tekstu, kliknij poniżej w czerwony napis- czytaj dalej, lub od razu przejdź niżej jeśli już masz otwarty cały post! 🙂

Continue reading CrimethInc: Hipokryzja, wolność i wybór.

Meksyk, Meksyk: Opór przeciwko przemocy seksualnej na Kampusie UNAM

5. listopada, 2019 r., kobiety z Wydziału Filozofii i Literatury z Narodowego Uniwersytetu Autonomicznego Meksyku (UNAM) rozpoczęły bezterminowy strajk, żądając zakończenia trwającej tam przemocy seksualnej. Zorganizowane pod nazwą Mujeres Organizadas de la Facultad de Filosofía y Letras (Zorganizowane Kobiety z Wydziału Filozofii i Literatury), wstrzymując aż po dziś dzień, jeden z najważniejszych wydziałów na największym uniwersytecie w Ameryce Łacińskiej.

W zeszłym roku od 5. do 16. listopada, na tym samym uniwersytecie i w tym samym czasie, Wydział Nauk Politycznych i Społecznych wspólnie z Wydziałem Filozofii i Literatury, wziął udział w strajku. W tym roku, 30. stycznia, ogłosił jednak że ponownie przyłącza się do strajku, tym razem jednak bezterminowo – stanął tym samym solidarnie z pozostałymi wydziałami UNAMu, szkołami oraz kampusami, które uczestniczą w różnych formach protestu i oporu.

Continue reading Meksyk, Meksyk: Opór przeciwko przemocy seksualnej na Kampusie UNAM

Białoruś, Mińsk: Anarchista Mikita Yemelyanau skazany na 7 lat więzienia

Notka od Anarchists Worldwide: Wyrok wraz z Mikitem Yemelyanau dostał Iwan Komar. Należy podkreślić, że Iwan zaczął współpracować z policją i dał dowody przeciwko Mikitowi. Z tego powodu Anarchistyczny Czarny Krzyż Białoruś nie wspiera Ivana Komara. Zauważyliśmy że w różnych mediach używano różnych imion Mikity w tej sprawie, więc zdecydowaliśmy się oprzeć na wersji użytej przez ABC Belarus jako że czujemy że jest jej najbliżej do prawy.

Ciężkie wyroki sądowe dla dwóch białoruskich anarchistów

12 lutego 2020: W środę zapadł wyrok siedmiu lat więzienia dla dwóch anarchistów, Mikity Yemelyanau oraz Iwana Komara.

Proces rozpoczął się 6 lutego w dzielnicy Savetski w Mińsku. 11 lutego prokurator Ihar Seneu zaproponował sądowi zamknięcie chłopaków na siedem lat w koloni karnej średniego nadzoru. Dzisiaj, kiedy otrzymaliśmy werdykt, sędzia Aleksander Yakunczkin skierował uwagę na propozycję prokuratora.

Dwójka dziewiętnastolatków została zamknięta 20 października, z powodu trwającego dochodzenia we wrześniu. Mężczyźni obrzucili sąd w Mińsku balonami z farbą, a miesiąc później rzucili koktajl mołotowa na zakład karny na ulicy Valadarskiej. Okazali w ten sposób swoją solidarność do Dimitriego Polienko, innego aktywisty ruchu anarchistycznego, wobec którego trwał proces jesienią 2019.

Yemelyanau i Komar zostali oskarżeni artykułem 341 prawa karnego (zbezczeszczenie budynku oraz zniszczenie własności), artykułem 295.3 (czyn szkodliwy z użyciem materiałów łatwopalnych), oraz artykułem 344 (intencjonalne zniszczenie historycznych i kulturowych wartości).

W sądzie Komar nie przyznawał się swojej do winy, Yemelyanau przyznał się do winy częściowo. Iwan Komar oświadczył również, że policjanci wywierali dużą presję na niego podczas dochodzenia.

(ź: anarchistworldwide oraz Belsat)

Włochy, Mediolan: Podpalenie na terenie lokalnej szkoły policyjnej

Przez lata „localini” mieli prawie takie same uprawnienia jak inne siły represyjne, patrolując terytorium oraz prowadząc dochodzenia i aresztowania.

Z tego powodu, nocą między 22 a 23 stycznia, podłożyliśmy ogień pod auta lokalnej policji miejskiej na terenie ich szkoły w Mediolanie, na ulicy Boeri. Częściowo zniszczyliśmy też jakieś inne sprzęty. Akcja taka jak te, pokazuje, że wciąż możliwy jest atak, nawet gdy mnożą się coraz bardziej zaawansowane technologie kontroli i dusząca ilość patroli w mieście.

Uzbrojone jednostki i ochroniarze na czyiś rozkaz nie są symbolicznymi celami, lecz skoncentrowanymi i codziennymi budulcami systemu śmierci bazującego na eksploatacji i systematycznej eksterminacji ostatnich ludzi którzy im się sprzeciwiali i skrawków natury.

Ich gorliwe sprawowanie “służby” polega na narzucaniu ludziom szacunku dla praw pożądanych przez władze. Żaden ich nagły wybór nie może pozostać bez konsekwencji, a zaburzenie ich spokoju jest tym, co należy zrobić.

W dzisiejszej akcji, nasze myśli zawędrowały do wszystkich anarchistycznych, i anty-autorytarnych towarzyszy zamkniętych w więzieniach dookoła świata, i do tych, ściganych przez publiczne organy, którzy zdecydowali się ukrywać. Do nich wszystkich idzie nasza solidarność, ale nawet bardziej nasze aktywne wsparcie.

Ich walka to nasza walka, ich akcje to nasze akcje. Dla rewolucji i anarchii.

[Notka: Lokalna policja to w zasadzie policja miejska, obecna w prawie każdym włoskim mieście i gminie. „Ghisa” („żeliwo”) i „localini” to dwa pseudonimy dla lokalnych policjantów w Mediolanie. Lokalnej (lub gminnej) policji nie należy mylić z policją państwową (zależną od Departamentu Bezpieczeństwa Publicznego Ministerstwa Spraw Wewnętrznych) i Karabinierów (zależnymi od Ministerstwa Obrony)].

(ź: insuscettibile di ravvedimento)

Montevideo, Urugwaj: Podpalenie samochodu firmy ochroniarskiej G4S

WCZESNYM PORANKIEM WE WTOREK, 3 LUTEGO ZNISZCZYLIŚMY AUTO PRYWATNEJ FIRMY OCHRONIARSKIEJ G4S *, PODKŁADAJĄC POD NIEGO OGIEŃ.

NIEWAŻNE, JAK WIELE KAMER ZAINSTALUJĄ LUB JAK BARDZO SĄ PRZEKONANI O SWOIM BEZPIECZEŃSTWIE, NIGDY NIE ZAKOŃCZYMY WALKI.

PODPALMY LONTY OPORU , ORGANIZUJ SIĘ ZE SWOIMI PRZYJACIÓŁMI.

BESTIAS NEGRAS.

*Translation Note: G4S is one of the largest private security companies in the world, it manages prisons and camps for undocumented migrants, notably in the UK, US and Australia.

* Uwaga od tłumacza: G4S jest jedną z największych prywatnych firm ochroniarskich na świecie, zarządza więzieniami i obozami dla nielegalnych migrantów, szczególnie w Wielkiej Brytanii, Stanach Zjednoczonych i Australii.

(tłumaczenie z Anarchists Worldwide)

Saloniki, Grecja: Podwójny atak grupy “Wrzaski przed świtem”

Niezależnie od tego co władze zrobią, zawsze będziemy mieli powody do ataku. Tam gdzie rozpoznajemy władzę i jej autorytet, niezależnie od tego, czy będą to rządy starają się uciszyć wszystkich stawiających opór, stosując przemoc policyjną, czy lokalnych panów, którzy pragną inwigilacji i kontroli w miastach lub w każdym aspekcie nas samych w tym zgniłym społeczeństwie, w relacjach, w samodyscyplinie i ostatecznie w kompromisie.

Wbrew wszelkim próbom dostosowania się i przestrzegania norm, pomimo zagrożeń jakie akty agresji niosą – w świetle strategii intensyfikacji podejmowanej ostatnio przez rządzących – znajdujemy pęknięcia by rozprzestrzeniać zniszczenie.

To my wybieramy czas, miejsce i osoby, aby dzięki temu przekazywać nasze ideę poprzez działania, tak aby stały się one coraz bardziej skuteczne, bardziej niebezpieczne.

Nie jesteśmy zainteresowani przekształcaniem istniejącego społeczeństwa, ale burzeniem podstaw tej zepsutej cywilizacji. Liczy się atak, prawo do zniszczenia tego co istnieje…

O świcie w środę 8/01 w rejonie Eptapyrgio umieściliśmy zdalnie sterowane ładunki wybuchowe pod trzema ciężarówkami używanymi przez władze miejskie do przebudowy tej dzielnicy.

W czwartek wieczorem 9.01 podpaliliśmy pojazd prywatnej ochrony w rejonie Sykes.

Wojna trwa…

Solidarność z chilijskimi rebeliantami

Solidarność ze skłotami

Solidarność z towarzyszem Irdim K. i wszystkimi buntownikami i buntowniczkami, poddanym represjom w więzieniach i poza nimi

Screams before the Dawn

(tłumaczenie z Anarchists Worldwide)

Brema, Niemcy: Komenda policji zaatakowana w solidarności z Linksunten Indymedia

Solidarność z Linksunten! Niech spłonie państwo policyjne!

Brema w nocy z 28.01.2020 r., podpaleniem komisariatu w dzielnicy Steintor, odpowiadamy na trwające ataki państwowe na nasze struktury i zakaz funkcjonowania strony Linksunten Indymedia. Zakaz ten będzie rozpatrywany przez Federalny Sąd Administracyjny w Lipsku w ciągu najbliższych dni. Wynik jest dla nas nieistotny. Nie wierzymy w konstytucyjne zasady dotyczące wolności prasy i wolności słowa. Nie stawiamy wymagań. W chwilach fundamentalnych zmian społecznych państwo niemieckie zawsze będzie pokazywać swoją brzydką twarz gliniarza. „Atak na autorytarne państwo!” było hasłem podczas demonstracji w ubiegły weekend w Lipsku. Przyjęliśmy to do wiadomości i odpowiednio zareagowaliśmy. Bo kto reprezentuje państwo autorytarne lepiej niż jego gliniarze? Z kim spotyka się każdy ruch rewolucyjny na ulicy?

W walce z państwem autorytarnym każdy sukces ma swoje konsekwencje. Podczas G20 w Hamburgu tysiące świętowały chwile zamieszek i okazjonalną impotencję gigantycznej ekipy policyjnych świń. Zakaz Linksunten był bezpośrednią reakcją państwa na porażkę polityczną i policyjną na ulicach Hamburga. My, jako rewolucjoniści, zostaliśmy pozbawieni ważnej struktury komunikacji i public relations. Tworząc stowarzyszenie przestępcze, a następnie zakazując go, państwo niemieckie stworzyło skuteczne narzędzie represji.

Pod względem treści prokuratura uzasadniła ten zakaz z powodu licznych akcji bezpośrednich tam publikowanych. To właśnie o taką bojową praktykę, walczymy. W związku z tym nasza solidarność ma ofensywny wyraz: kilka kanistrów benzyny i bezpiecznik w strefie wejściowej posterunku policji w dzielnicy Steintor. Działamy w solidarności z Linksunten Indymedia i różnorodnymi walkami o społeczeństwo wolności i solidarności!

Praktyka akcji bezpośredniej, konfrontacji z państwem i chwile powstania są dla nas jako rewolucjonistów najważniejsze. Dla istnienia niemieckiego państwa gwarancje stanowi struktura własności i granice wszelkiej swobody. Przezwyciężenie wyzysku gospodarczego i zniesienie granic wyłożonych zwłokami będzie wywalczone tylko przeciwko państwu, a nie w raz z nim. Państwo niemieckie zdaje sobie z tego sprawę i stara się zapobiegać i kontrolować bunt bojowników. Organy śledcze i represyjne chętnie wykorzystują prawie wszelkie dostępne środki. Wielu aktywistów ulega pacyfikacji lub jest zastraszanych. Żądania zrzeczenia się przemocy prowadzą bezpośrednio na oswojoną ścieżkę protestu ruchów i partii demokratycznych. Kiedy radykalne ruchy społeczne kończą się reformizmem, wygodą i „uczestnictwem”.

Nie pozostawiamy dalszych ataków na nas samych lub nasze struktury bez odpowiedzi. Policjanci, wypierdalać się z naszych dzielnic! Lub kupcie więcej gaśnic.

Wolność bierze się z ruchów walczących!

Grupy Autonomiczne.

(tłumaczenie z Anarchists Worldwide)