Tag Archives: scripta manent

Paryż, Francja: “Rozpoznając wroga” – podpalenia w solidarności z więźniami

Rozpoznając wroga

Wiele osób mówi o klimacie, deszczu i słońcu. Ci, którzy chcą uchodzić za radykalnych, krytykują medialne ikony, które z kolei krytykują rządy.
Wiele osób mówi o końcu miesiąca. Są nawet tacy, którzy chcą odkryć cnoty ludzi i z niepokojem czekają na cotygodniowe spotkania z tym sławnym „ludem”.
Dużo ludzi generalnie tylko mówi.

Uważamy, że dziś ważne jest, jak z resztą zawsze, działanie. Działaj w małych grupach lub sam, zgodnie z naszymi poglądami, a nie nastrojem mas. Pilność ataku.
Rozpoznaj wroga: tak jak wczoraj i jutro, państwa, kapitał i wszelka władza.

W ubiegły wtorek wieczorem na Marcel Proust Avenue podpalono samochód z tablicą rejestracyjną korpusu dyplomatycznego i duże Porsche jakiegoś bogacza.

Chcieliśmy przekazać pozdrowienia i solidarność do włoskich anarchistów skazanych w wyniku operacji Scripta Manent, zamkniętych na 3 lata. Nie zapomnieliśmy o was!
Nasze myśli są również, z trzema osobami z Niemiec, które zostały aresztowane na południowej autostradzie podczas G7.
Pamiętamy o towarzyszkach z Hamburga.

(tłumaczenie z Anarchists Worldwide)

Anarchizm illegalistyczny kiedyś i dziś

„Rewolucja jest ukierunkowana na nowe rozwiązania; insurekcja nie pozwala nam już być zaaranżowanym, ale zaaranżować samych siebie i nie pokładać żadnych nadziei w „instytucjach” – Max Stirner

„Nie podążaj za mną… Nie poprowadzę cię…
Nie idź przede mną … Nie pójdę za tobą …
Wydeptuj własną ścieżkę… Zostań sobą…”– Uwięziony członek, Konspiracyjnych Komórek Ognia

„Wiem, że ta walka między potężnym arsenałem państwa a mną kiedyś się zakończy. Wiem, że zostanę pokonany, będę słabszy, ale mam nadzieję, że będę mógł zmusić cię aby to zwycięstwo drogo kosztowało.”– Octave Garnier

Tego dnia, ponad 100 lat temu, 21 kwietnia 1913 r., illegalista i indywidualistyczny anarchista Raymond Callemin został stracony gilotyną na rozkaz państwa francuskiego. W rocznicę jego egzekucji piszę to na pamiątkę wszystkich tych, którzy polegli lub zostali uwięzieni w wojnie społecznej przeciwko społeczeństwu.

Illegalizm jest pochodną anarchizmu indywidualistycznego. To odmowa bycia wykorzystanym, zmuszanym do pracy dla jakiegoś bogatego tyrana, zamiast tego illegalista wybiera obrabowanie go. Jest to anty-pracowa etyka, dla indywidualnej autonomii realizowana w prawdziwym życiu od razu poprzez wywłaszczenie.

Indywidualistyczne wywłaszczenie zyskało rozgłos we Francji w ostatnich dziesięcioleciach XIX i na początku XX wieku i zrodziło to, co miało stać się znane jako illegalizm. Zwolennikami wywłaszczenia byli tacy anarchiści, jak Clement Duval i Marius Jacob. Marius Jacob kradł, aby utrzymać siebie, ale także finansował ruch anarchistyczny i inne sprawy. Jest to główny czynnik, który oddziela illegalizm od indywidualistycznego wywłaszczenia, illegaliści kradli wyłącznie dla siebie. Chociaż niektórzy z nich, z środków zdobytych podczas wywłaszczeń, finansowali indywidualistyczne anarchistyczne gazety oraz przekazywali pieniądze towarzyszom, którzy byli w potrzebie.

Illegaliści, z których wielu, zainspirowanych było przez Maxa Stirnera i Friedricha Nietzschego, przekonywali, że dlaczego niby powinni czekać na bierne stado wyzyskiwanych i biednych klas, aby te powstało i wywłaszczyło bogatych? Ubodzy wydawali się całkiem zadowoleni z warunków, w których przyszło im żyć. Dlaczego illegaliści muszą czekać na wyzyskiwanych robotników, aż ci zostaną oświeceni rewolucyjną świadomością? Dlaczego mieliby dalej wieść życie pełne wyzysku i zapracowywania się na śmierć, czekają na przyszłą rewolucję społeczną, która może się nigdy nie wydarzyć? Illegalistyczni anarchiści nie wierzyli w walkę robotniczą, więc postanowili walczyć i obrabowywać bogatych, było to czysto egoistyczne przedsięwzięcie.

Stirner nazwałby ich „świadomymi egoistami”, odzyskiwali z powrtoem swoje życia, nie prosząc nikogo o pozwolenie na istnienie. Odmawiali bycia niewolnikami panów i państwa. Illegaliści zdecydowali się wykraść sobie drogę poprzez świadomy bunt przeciwko społeczeństwu

Illegalistyczni anarchiści obrabowywali, strzelali, dźgali nożami, fałszowali pieniądze i popełniali nieco dziwne podpalenia w całej Europie, ale głównie we Francji, Belgii i we Włoszech. Były bitwy z użyciem broni i strzelaniny z glinami. Długie wyroki więzienia i egzekucje.

Jedna z takich grup illegalistycznych anarchistów miała zostać uwieczniona jako „Gang Bonnota”.

Continue reading Anarchizm illegalistyczny kiedyś i dziś

Ogólnoświatowe wezwanie do wywrotowego maja 2019 roku

Przeciwko wszelkiej władzy i opresji!

W Turynie i Trydencie 14 osób zostało oskarżonych o utworzenie wywrotowego stowarzyszenia, podżeganie do zbrodni oraz posiadanie, wytwarzanie i transport materiałów wybuchowych do miejsca publicznego. Ponadto są operacja „Scripta Manent”, w której prokuratura domaga się łącznie 204 lat więzienia za ataki Nieformalnej Federacji Anarchistycznej (FAI) i operacja „Panico”, w której 3 towarzyszy oskarżono o podłożenie ładunku wybuchowego w faszystowskiej bibliotece.

Ci, którzy zdecydowali się sprzeciwiać każdej dominacji w konflikcie społecznym, muszą żyć ze stałą niepewnością, że prędzej czy później zostaną pociągnięci do odpowiedzialności za swoje działania przez przeciwników wolności i samostanowienia. Tęsknota za wyzwolonym od wyzysku i opresji społeczeństwem może wówczas zostać złamana.

Dotyczy to szczególnie anarchistycznego ruchu we Włoszech. Tak działa państwo. Więźniowie mają być pochowani żywcem w swoich celach za pomocą drakońskich wyroków. Ich wspólnicy i ci angażujący się w akcje solidarnościowe jednoznacznie wyznają swoją stałą wrogość wobec reżimu i jego udziału w porwaniu anarchistycznych więźniów. Zrozumienie anarchizmu, który postawił sobie za cel fundamentalną krytykę, potępienie i atakowanie społeczeństwa oraz jego moralności alienacji i ubezwłasnowolnienia, ma również komponent międzynarodowy. Dlatego odpowiedzialność i solidarność z towarzyszami, którzy wpadają w niewolę, spoczywa na wszystkich tych, którzy rozpoznają siebie w woli nieposłuszeństwa i idei wolności. Tak, wywrotność naraża nas na niebezpieczeństwo, ale daje nam także wyzwalającą możliwość i momenty usamodzielnienia się i samostanowienia.

„Twierdzę, że jestem antyautorytarystą, indywidualistą, żyje dla insurekcji i zniszczenia tej strasznej i odpychającej istoty, jaką jest Państwo i Kapitał! Na zawsze wasz wróg! Za anarchię!”

– Gioacchino Somma, oskarżony w Operacji Scripta Manent

Agresywna solidarność, Dla buntu!

Za wywrotowy maj i całe życie pełne nieposłuszeństwa!

(źródło No Prison Society, tłumaczenie z Mpalothia)

Włochy: Deklaracja oskarżonych w związku z “Scripta Manent” przed przesłuchaaniem na 31 maja

(“Scripta Manent”- z łaciny „pisma pozostają” – przyp. tłum.)

Treść komunikatu:

By zaakcentować naszą solidarność w sądzie 31 maja, piszemy tu o tych kilku podstawowych pojęciach dotyczących tego procesu i sądu przeprowadzającego go. Po pierwsze: potwierdzamy naszą znajomość i sympatię do aresztowanych towarzyszy, dla nas są braćmi, są naszą dumą za to że konfrontują się z tym całym „teatrem”.

Potwierdzamy również nasze (silniejsze niż kiedykolwiek) przywiązanie do anarchistycznych idei oraz nienawiść do społeczeństwa które kwitnie na fundamentach śmierci, zniszczenia i wyzysku. Jesteśmy anarchistami, nie jest niczym nowym ani niezwykłym że państwo chce nas tłamsić. Nie spodziewamy się po nim niczego innego, właśnie dlatego represje nas już nie dziwią. Poza tym że mamy uczucie niezręczności życia w systemie, to państwo już nie przyprawia nas o strach.

W po okresie półtora roku wciąż mamy takie same przekonanie o ważności ataku na system. Jesteśmy oskarżani o terroryzm, lecz mimo to kontynuujemy dążenie do naszych celów. Wskazujemy palcem w stronę rządów i ich praw którymi dysponują. To są po prostu prawa które mają sztucznie usprawiedliwiać eksploatowanie, wykluczanie i zabijanie milionów różnych ludzi na całej planecie tylko by wspierać interesy tych, którzy czerpią z tego wszystkiego zyski. To właśnie ten system, który oskarża nas o terroryzm jest przyczyną śmierci na Bliskim Wschodzie i Afryce, utonięć tych, którzy uciekają od życia w ubóstwie, gwałtownego i okrutnego wzrostu wyzyskującej pracy, plądrowania ziemskich surowców i destrukcji ekosystemów, a każdy indywidualny byt coraz bardziej zamienia się na walkę o przetrwanie, dodatkowo pogłębia się państwowa ingerencja w nasze życia.

Prawo chciałoby zagrażać buntowi poprzez istnienie więzień. Prawo chciałoby by bunt został wyryty w słowniku jako przestępstwo. Chciałoby nas uciszyć, lecz oczywiście to nie jest takie łatwe.

Wypowiedzieliśmy wojnę państwu, w imię Anarchii.
Nic nie zostało zakończone, wszystko trwa.

Alessandro Audisio

Daniele Cortelli

Francesca Galante

Omar Nioi

Erika Preden

Lello The One in the Wheelchair

Gioacchino Somma

Carlo Tesseri

(źródło Anarhija, tłumaczenie z Mpalothia)

Paryż, Francja: Solidarność oznacza atak

Dwie osoby skazane na miesiące w zamknięciu po deportacji z Bois Lejuc. Trzy wysłane ostatnio do aresztu w Limoges i Ambert.

Krème nadal przebywa w areszcie za podpalenie z maja 2016.

Jesteśmy zdania, że ​​najlepszą, najbardziej godną odpowiedzią na represje pozostaje atak.

Zamiast wycofywania, paranoi, trzymania się na dystansie, wkładamy kij w szprychy koła władzy. Wybierając gdzie i kiedy w małych grupach, korzystając z osłony jaką są duże demonstracje lub pod osłoną nocy.

Nigdy się nie poddamy.

W nocy z 2 na 3 kwietnia spaliliśmy samochód korpusu dyplomatycznego, na rue Pierre Demours (Paryż 17).

Solidarność z towarzyszami dotkniętymi represjami.

Solidarność z Lisą uwięzioną w Niemczech za rabunek i z towarzyszami wobec, których trwa proces we Włoszech związany z operacją Scripta Manent.

Cœurderage

(źródło Attaque, tłumaczenie z Act For Freedom Now!)

Więzienie w Ferrarze, Włochy: Kolejny tekst towarzysza anarchisty Alfredo Cospito

Oryginalnie opublikowany w numerze pierwszym anarchistycznego czasopisma Vetriolo. Tekst w języku włoskim można znaleźć tutaj.

Od Vetriolo: Alfredo napisał ten tekst dla zerowego wydania Vetriolo między listopadem, a grudniem 2016 roku. List, jak powszechnie wiadomo, został zablokowany przez więzienną cenzurę. Publikujemy go dopiero teraz. W ostatnich miesiącach cenzurę znacznie zaostrzono. Jej imadło zaciska się coraz mocniej w wyniku polecenia prokuratora Sparagny, a nie wyłącznie nadgorliwości strażników więziennych. Najwyraźniej istnieją dokładne instrukcje, co więźniowie mogą otrzymywać lub wysyłać. Na przykład czasopisma Vetriolo nie otrzymał żaden z aresztowanych w związku z operacją Scripta Manent. W proteście przeciwko cenzurze Alfredo podjął strajk głodowy w dniach 3-13 maja.

Przełam izolację!

*****

Nad moją głową, niczym miecz Damoklesa, wiszą zarzuty zagrożone wyrokiem do 30 lat więzienia. Dlatego potrzeba informowania o moich projektach i refleksjach może wydawać się absurdalna. Biorąc pod uwagę cenzurę, która wypacza wszystko, co napiszę lub powiem, moje niestrudzone starania w tej kwestii pomimo związanych z tym nieuchronnych represji mogą sprawiać wrażenie głupoty i szaleństwa. Ja jednak nie mogę żyć bez tej głupoty i tego szaleństwa.

Postawiony pod ścianą nie mam wyboru. Muszę walczyć dalej. Walczyć przy użyciu wszystkich dostępnych środków.

Do napisania tego artykułu zainspirował mnie inkwizytor Sparagna, który w trakcie swojego monologu-przesłuchania, utrzymywał z ledwie skrywanym zawstydzeniem, że złamał nas [22 towarzyszy objętych śledztwem w związku z operacją Scripta Manent], bo całkowicie odciął się od nas włoski ruch anarchistyczny.

Czy to możliwe, że ruch anarchistyczny we Włoszech upadł tak nisko? Że tak mu brakuje empatii dla towarzyszy złapanych w sidła represji, żeby zupełnie ich wykluczyć?

Prawdy nie znajdziemy w instrumentalnej i szalonej „logice” Prokuratora z Turynu. Prawda leży w niuansach, w różnych wyrazach solidarności, które nam okazano, nawet w obliczu obecnej fali represji. Na całym świecie miały miejsce akty solidarności z nami. Niewielka, ale istotna ich część dotarła też do nas. Mogłyby się one wydawać błahymi i grzecznościowymi komunikatami, ale dla mnie mają ogromne znaczenie.

Continue reading Więzienie w Ferrarze, Włochy: Kolejny tekst towarzysza anarchisty Alfredo Cospito

Włochy: Anarchista Davide Delogu próbował zbiec z więzienia

Jak donosi włoski Anarchistyczny Czarny Krzyż, przed kilkoma dniami z więzienia usiłował zbiec sardyński anarchista Davide Delogu. Ucieczka nie powiodła się, anarchista został schwytany przez strażników, którzy zagrozili mu bronią. Jak wyjaśnił Davide w rozmowie telefonicznej z rodziną oraz w opublikowanym z tej okazji liście, przesłanym do Omara Nioi (członka ACK), była to Akcja Bezpośrednia, część kampanii samodzielnego wyzwolenia, którą postanowił rozpocząć 1 maja. W swoim liście anarchista wspomina także o blokadzie prób kontaktu z innymi anarchistami zatrzymanymi w toku państwowej operacji Scripta Manent oraz towarzyszem Alfredo Cospito, który publicznie wyraził już swoje poparcie dla czynu Davide.

W tej chwili Davide został wtrącony do izolatki. Władze ponownie zastosowały przeciwko niemu artykuł 14bis na mocy którego skazano go na karę 6 m-cy celi izolacyjnej i całkowitej cenzury korespondencji. Nim do tego doszło napisał w swoim ostatnim liście:

“Jesteśmy anarchistami w więzieniu, niektórzy od lat, inni od niedawna, i codziennie ścieramy się z władzą, stajemy twarzą w twarz z wrogiem, wewnątrz ich klatek. Łączy nas odmowa i pogarda, potyczki z władzami więzienia i ich kratokracją.

Dlatego, jesteśmy bronią, która nie przestała całkiem strzelać… której wybuchy, jak pokazują ostatnie i minione wydarzenia, stwarzają zakłócenia, wywołują materialne zniszczenia i rozbijają logikę więzienia (która już dawno powinna zostać roztrzaskana w drzazgi!). Ślemy życiodajne bodźce do działania w tym kompleksie ponurego bagna, by żyć własną anarchią właśnie tu i właśnie teraz, natychmiast!”

Solidarność z anarchistą Davide Delogu!

https://anarhija.info

 

Komunikat Alfredo Cospito w solidarności z Marco Bisestim

Dotarły do mnie szczątkowe informacje o oporze, jaki w więzieniu w Alessandrii Marco stawiał przeciw instalacji bocche di lupo (specjalnych okien, które wpuszczają do celi światło i powietrze, ale uniemożliwiają widzenie świata za oknem) niszcząc wyposażenie biur klawiszy.

Inkwizytor Sparagna (prokurator odpowiedzialny za operację Scripta Manent) zdołał nas już przyzwyczaić do swoich gierek; już od pięciu miesięcy trzyma Marco w izolacji ode mnie i innych towarzyszy pod absurdalnym i naciąganym pretekstem obawy przed moją ewentualną chęcią zemsty za to, że jest obecnie w związku z moją dawną partnerką.

Zdaję sobie sprawę, że postrzelenie kogoś u władzy w nogę nie wystarcza, by uczynić z kogoś anarchistę w pełnym znaczeniu tego słowa, osobę wolną od seksizmu i wszelkiego rodzaju maczyzmów. Niestety, wciąż mi do tego daleko.

Pragnę podkreślić moją przyjaźń do Marco, który był i wciąż jest mym towarzyszem.

Wysyłam mu całą swą rewolucyjną solidarność w nadziei, że jak najszybciej będę mógł go uściskać.

Siły towarzyszu!

Zawsze dla Anarchii!

Alfredo Cospito

Włochy: Operacja “Scripta Manent” – Marco Bisesti zdemolował biuro więzienne

Sąd Kasacyjny postanowił wszcząć proces przeciwko Daniele Cortelli. 10 stycznia 2017 odrzucono także wniosek o areszt domowy, postulowany na czas trwania śledztwa.

Towarzysze/ki, którzy odwiedzili w więzieniu anarchistę Marco Bisestiego przekazali informację, że Marco dostanie, na razie wciąż nieznaną, karę dyscyplinarną, ponieważ zniszczył przedmioty znajdujące się w więziennym biurze, używając do tego celu m.in. wieszaka. Była to jego odpowiedź na zainstalowanie w oknach jego celi przesłon, całkowicie uniemożliwiających patrzenie na zewnątrz.

Operacja “Scripta Manent”, przeprowadzona przez włoską policję we wrześniu 2016 r. polegała na przeszukaniu 30 mieszkań i aresztowaniu 6 anarchistów. Włoski rząd i organy represji usiłują w ten sposób stłumić fale ataków Nieformalnej Federacji Anarchistycznej (FAI), która walczy o wyzwolenie jednostki spod wszelkich form władzy. Więcej na ten temat przeczytasz TUTAJ

Solidarność z Marco Bisestim!
Przeciwko torturze izolacji wobec anarchistycznych towarzyszy!

 

Francja: Ataki w solidarności z anarchistyczym więźniem Damienem Camelio

Paryż: Zamiast palenia świec…

Witaj Damien,

Dowiedzieliśmy się o twoim uwięzieniu, co sprawiło, że jesteśmy źli.

 
Wczesnym rankiem 26 grudnia, w dniu twoich urodzin, szliśmy przez Passy (bogatą dzielnicę w Paryżu). Aby uczcić twoje urodziny pomyśleliśmy, że najlepiej będzie podpalić luksusowy samochód, taki jak Jaguar, a nie kilka świec. Znaleźliśmy jednego na ulicy Francisque Sarceya. Tak więc teraz niektórzy burżuje poruszają się na piechotę. Jest to nie tylko wkład w wojnę społeczną prowadzoną przed drzwiami bogatych, ale także znak solidarności z tobą, Damien, i wszystkimi innymi zbuntowanymi więźniami.

Wolność dla wszystkich!
Ogień temu światu!

Continue reading Francja: Ataki w solidarności z anarchistyczym więźniem Damienem Camelio