Tag Archives: Anarchofeminizm

Szwajcaria: Queerowo- feministyczna akcje na Noc Walpurgii i 1 Maja w Zurychu i Bazylei.

Zurych: Queerowo-Feministyczne Pozdrowienia

W nocy, 1 maja, queerowo-feministyczny symbol, przeciwko pierdolonym zbędnym represjom i w imię rewolucyjnego 1 Maja, został wyświetlony na silosie, tak żeby był widoczny z daleka.

Rewolucja będzie queerowo feministyczna, albo nie będzie jej wcale!

Antykapitalizm, feminizm, same dobre rzeczy. Zdrowie wszystkich, którzy walczą w dzisiejszych czasach z represjami, przemocą domową, warunkami wyzysku, przeciwko granicom, rasizmowi i seksizmowi (oraz wszystkim innym mechanizmom niesprawiedliwości i dominacji). Głowa do góry! Walka pozostaje intersekcjonalna, widoczna i nieprzerwana!

Bazylea: Seksistowska Przemoc należy do Systemu!

W nocy, 30 kwietnia, zrobiło się kolorowo- wnuczki czarownic tworzą gangi i są już w drodze!

Zrobiłyśmy to żeby dać przestrzeń wściekłości, smutkowi i rozczarowaniu tym społeczeństwem, wciąż reprodukującym to samo seksistowskie gówno dzień po dniu. Seksizm podtrzymywany przez patriarchalne struktury i chroniony oraz podtrzymywany przez państwo: seksistowska przemoc należy do systemu!

Tally Weijl jest przedstawicielem tych wszystkich korporacji i struktur promujących ideał piękna oraz nierealistycznych norm ciała i czerpiących z tego korzyści. Ten atak jest rozumiany również jako krytyka gównianych warunków pracy i produkcji przy produkcji artykułów modowych. Pracy wykonywanej głównie przez kobiety.

Atak ten z radością upamiętnia feministyczny ruch oporu lat 70. związany z Nocą Walpurgii i łączy się we wszystkich zmaganiach FLINT (Female-Lesbian-Intersex-Nonbinary-Trans / Kobiet-Lesbijek-Interseksualnych-Niebinarnych-Trans) na całym świecie. Ponieważ każde serce jest tykającą bombą zegarową!

*** Jesteśmy wnuczkami czarownic, których nie udało wam się spalić!

*** Jin, Jiyan, Azadi! Kobiety, Życie, Wolność!

Bazylea: Pamięć Wszystkich Ofiar Procesów Czarownic

Noc z 30 kwietnia na 1 maja to Noc Walpurgii, noc oporu czarownic, ich sióstr i córek. Tej nocy chcemy upamiętnić ofiary procesów czarownic i pokazać, że opór nadal jest żywy.

My, piątka dzieci czarownic, zabarwiłyśmy na czerwono fontannę na Barfüsserplatz i wywiesiłyśmy baner z napisem: „Jesteśmy wnuczkami czarownic, których nie udało wam się spalić”, by uczcić pamięć ofiar.

Continue reading Szwajcaria: Queerowo- feministyczna akcje na Noc Walpurgii i 1 Maja w Zurychu i Bazylei.

Anarchizm i feminizm- dlaczego nie mogą istnieć oddzielnie.

Tekst ukazał się w wydaniu #3\2000 r. (78) wolnego magazynu autorów Mać Pariadka. Jedyne co mamy mu do zarzucenia to to, że nie da się zmienić swojej orientacji seksualnej, można się tylko przełamać by nie chować swoich pragnień lub spróbować czegoś czego byśmy się nie spodziewali robić, mimo to człowiek nie ma wpływu na to z jaką orientacją się urodził, dlatego nie można nikomu “wpoić” lub “nawrócić” na bycie np. heteroseksualnym.

"Mężczyźni nie wyzwolą kobiet, muszą one dokonać tego same. Będzie to w dalszy ciągu niemożliwe, jeżeli każda kobieta będzie chciała wyzwolić tylko siebie samą. W związku z tym, kobiety muszą pracować nad modelem nieustannego wsparcia."

Tekst szeroko opisuje powiązania anarchizmu z feminizmem, i dlaczego nie mogą istnieć oddzielnie,  poruszony jest również ważny temat psychoterapii, grup męskich oraz wolnych związków.

"Wspólnota kobiet jest silna, jednak kobiety nie mogą stać się siostrami, jeżeli powielają w dalszym ciągu męskie modele dominacji i poddaństwa."

Zapraszamy do czytania!

Skany są dobrej jakości, lecz aby powiększyć, najedź na skan i naciśnij prawym przyciskiem myszy, wybierz komendę “pokaż obraz”, otworzy się karta ze skanem, naciskając na niego ostatni raz- otrzymujemy pełnowymiarowy widok.

Rozwiń resztę tekstu!

Continue reading Anarchizm i feminizm- dlaczego nie mogą istnieć oddzielnie.

Od odrzucenia krytyki prostytucji do krytyki społecznej.

Tekst ukazał się w anarcho- feministycznym wydaniu Mać Pariadki, nr. 2 z 2002 roku. Rzuca nietypowe, wyzwoleńcze spostrzeżenia na temat prostytucji, łamiąc stereotypy. Polecamy go zarówno osobom całkowicie przeciwnym prostytucji, jak i tym które nie mają żadnego stanowiska na ten temat, czy go popierają. Zawarty i wyjaśniony jest temat handlu ludźmi, feminizmu, seksizmu, uznania grupy zawodowej, klientów, sutenerów, bezpieczeństwa, “dobrej” i “złej” seksualności…

Co do uwag w tekście odnośnie braku działania grup prostytutek, prosimy zwrócić uwagę na to, że te ok dwadzieścia lat temu sytuacja mogła wyglądać całkiem inaczej. Ciszymy się że zmienia się na lepsze i przełamywane są tematy tabu, że powstają grupy sex-positive, feministyczne, czy grupy zrzeszone wokół tematu sex-worku.

Zapraszamy do czytania!

Skany są dobrej jakości, lecz aby powiększyć, najedź na skan i naciśnij prawym przyciskiem myszy, wybierz komendę “pokaż obraz”, otworzy się karta ze skanem, naciskając na niego ostatni raz- otrzymujemy pełnowymiarowy widok.

  Continue reading Od odrzucenia krytyki prostytucji do krytyki społecznej.

Meksyk: Kolektyw Anarchistek Walczących wzywa do udziału w Czarnym Bloku na 8 marca. “Marsz o życie, życie dla insurekcji”

„Rządzący na całym świecie są mniejszością. Dlatego uciekają się do terroryzmu, przestępstw i manipulacji za pośrednictwem swoich regularnych kanałów: sił zbrojnych, środków (de) informacji i teatru politycznego…” – zasłyszane podczas chilijskiej insurekcji

Jesteśmy kolektywem anarchistek walczących, które dołączają do wezwania do utworzenia czarnego bloku anarchistycznego 8 marca.

Wyjdźmy na ulice, potwierdzając piękną praktykę anarchistycznej przemocy. Bez przywódców i partii, z dala od koordynacji grup i kolektywów, z dala od bawienia się w petycję, z dala od hegemonicznego feminizmu, czy to partyzanckiego, akademickiego czy altruistycznego. Nasza walka jest przeciwko patriarchatowi, który stanowi podstawę rodziny, państwa kapitalistycznego, wszystkich religii i wszystkiego, co nas uciska.

Walczymy o zniszczenie wszystkiego, co istnieje. Stawką jest nasze życie.

Nie należy błagać o prawo do życia i do podejmowania własnych decyzji dotyczących naszych ciał, należy je poprostu podejmować! Dlatego nie szukamy dialogu, nie chcemy reform, nie domagamy się zmiany prawa, nie żądamy praw, promujemy walkę z władzą i wszystkimi jej obliczami.

Walczymy przeciwko wszelkiej władzy, dlatego nasz okrzyk bojowy to: Ani Boga, Ani Pana, Ani Męża!

Dołączamy również do wezwania kolektywu Las Brujas (Wiedźmy), wzywającego do strajku na całym terytorium tak zwanego Meksyku, i jak mówią same Fenomenicas Brujas oraz inni powstańcy: jeden dzień to za mało dla całej naszej wściekłości! Dlatego popieramy propozycję gorącego marca, przedłużającą się walkę uliczną i wstrzymanie pracy na cały marzec.

Zniszczenie pracy jest częścią naszego planu wiodącemu do całkowitego wyzwolenia, zacznijmy się uwalniać!

Rozpierdolmy bramki metra na cały marzec, kontynuujmy strajk w szkołach, zajmijmy wszystkie place w kraju i opuśćmy stanowiska pracy, skonfrontujmy się ze wszystkimi instytucjami, które propagują patriarchalne rządy (Kościół, państwo i kapitał), rozpierdolmy nie tylko szklany sufit, ale również niebo nad nim, gdzie mieszka ten chujek zwany bogiem.

Zapraszamy wszystkie anarchiczne osoby i kolektywy do przyłączenia się do walki z patriarchatem, a tych, którzy nie zgadzają się z naszymi metodami i nadal wierzą w reformy, w pokojową walkę, obietnice państwa i ich Pana Jezusa, zachęcamy, aby nie wchodzili nam w drogę: 8 marca to nie dzień świętowania, to dzień wojny.

Nie zaakceptujemy obecności żadnych partii politycznych ani organów rządowych. Jeśli chcą uczestniczyć, powinni zdawać sobie sprawę z konsekwencji… Wiemy, jak odróżnić wroga.

Wiemy, że urzędnicy rządowi przygotowują strategię zniszczenia nas… Zaprojektowali trasę, przez którą chcą aby marsz przeszedł, a ich błogosławione zabytki, instytucje i sklepy są strzeżone, zaznaczyli miejsca, w których planują nas uwięzić, wezwali Gwardię Narodową w cywilnych ubraniach, aby przyłączyli się do 3000 policjantek, aby nas represjonować, po raz kolejny nakazali urzędnikom państwowym, a wyznawcy AMLO (prezydent Meksyku – Andrés Manuel López Obrador) utworzą „kordon pokoju”, aby uniemożliwić nam demonstrację…

DLA NAS, KAŻDY KTO WYBIERA DRUGĄ STRONĘ BARYKADY, JEST NASZYM WROGIEM, MĘŻCZYZNA CZY KOBIETA, CYWIL CZY GLINIARZ. 

Wyjdźmy poza zaplanowane trasy, stwórzmy chaotyczny i niekontrolowany Czarny Blok, który daje życie Anarchii.

Walka z patriarchatem to walka z państwem i kapitalizmem!

Ani Boga, Ani Pana, Ani Męża!

Dla kontroli naszych żyć!

Dla zniszczenia płci!

Zniszczmy wszystko, co nas dominuje i uwarunkowuje!

Za anarchistyczne napięcie powstańcze!

Za całkowite wyzwolenie!

NIECH ŻYJE ANARCHIA!

Kolektyw Anarchistek Walczących “Alegría de Vivir la Vida”,
Meksyk, 28.02.2020

(tłumaczenie z Anarchists Worldwide)

 

Niderlandy, Haga: Kobietobójcze państwo Meksyk- atak farbami na ambasadę

otrzymano przez anarchistsworldwide 26.02.2020:

W akcji solidarnościowej z kobietami w Meksyku, wczesnym porankiem 25 lutego, naznaczyliśmy.łyśmy ambasadę tego kraju w Hadze, czerwoną farbą, symbolizującą krew niezliczonej liczbie zamordowanych meksykanek.

Według meksykańskiego biura ONZ ds. Kobiet w Meksyku codziennie zabija się średnio 10 kobiet, co stanowi wzrost o 3 w porównaniu z 7 na dzień w 2017 r. Meksyk ma drugi najwyższy wskaźnik morderstw kobiet trans na świecie, a pracownice seksualne również są nieproporcjonalnie atakowane.

Zabójstwa 25-letniej kobiety i 7-letniej dziewczynki w mieście Meksyk zszokowały naród w lutym tego roku. 25-letnia Ingrid została dźgnięta, zdarta ze skóry, wypatroszona, a zdjęcia jej okaleczonego ciała były opublikowane w gazecie. Dziewczynka Fátima została porwana ze szkoły, policjanci opóźnili się z jej poszukiwaniem, a później jej ciało znaleziono w plastikowej torbie.

Morderstwa te wywołały niemal codzienne protesty uliczne, zakłócenia usług publicznych, furię w mediach społecznościowych i żądania działań rządowych przeciwko kobietobójstwom – przestępstw polegających na zabijaniu kobiet i dziewcząt z powodu ich płci.

Jednak prezydent Andrés Manuel López Obrador nie wie, jak zareagować na tę kwestię i okazuje niewielką cierpliwość dla tych, którzy pytali go o zaangażowanie rządu w walkę z przemocą na tle płciowym. W mieście Meksyk też niewiele się robi. Rząd bardziej skupia się na czyszczeniu wysprejowanych ścian z hasłami domagającymi się sprawiedliwości i na wykorzystaniu siły policyjnej do stawienia czoła protestującym kobietom, niż na uznaniu, że jest bierny, współwinny lub nawet obelżywy wobec kobiet, które próbują zgłosić przemoc.

Napotkane z takimi przeszkodami i zmuszone do samodzielnego radzenia sobie, kobiety w Meksyku robią, co mogą, aby chronić swoje życie i życie otaczających ich kobiet. Tworzą grupy, które domagają się sprawiedliwości i uczą się samoobrony, kwestionują od dawna kulturę macho i popychają rząd do działania.

Kobiety nadal zwracają uwagę, że rząd, media i wszystkie inne instytucje patriarchalne mają wobec nich niespłacony dług historyczny. Składa się z wielu szkód, które wymagają wynagrodzenia i gwarancji braku powtórzeń. Dopóki ten dług nie zostanie spłacony, kobiety będą walczyć o godność wszystkich, o to, by wszyscy mogli zwracać się do siebie nawzajem bez przemocy i smutku.

Melbourne, Australia: Anarcho Brygada Wściekłych Dziwek dokonuje Akcji Bezpośredniej Przeciwko Siedzibie SWERF-ów/TERF-ów

Anarcho Brygada Wściekłych Dziwek (Angry Whores Anarcho Brigade) upamiętnia Międzynarodowy Dzień Walki z Przemocą Wobec Osób Pracujących Seksualnie poprzez Udekorowanie Siedziby SWERF-ów/ TERF-ów w Melbourne

Aby uczcić dzień 17. grudnia 2019. roku, Międzynarodowy Dzień Walki z Przemocą Wobec Osób Pracujących Seksualnie, anarchistyczne osoby pracujące seksualnie w tak zwanym Melbourne w Australii, odwiedziły mieszczące się w śródmieściu biura burżujskiej SWERF-owej/TERF-owej organizacji, po to, by udekorować ich biura i wyrazić swoje zdanie na temat „zbawiania” dziwek. „Projekt Szacunek” [Project Respect], organizacja finansowana przez rząd, która twierdzi że reprezentuje interesy osób pracujących seksualnie, ma za sobą długą historię bycia wszystkim tylko nie sprzymierzeńcem właśnie tych osób. Protekcjonalny i pruderyjny stosunek „Projektu (Braku) Szacunku” do osób pracujących seksualnie, jest bardzo wymownie przedstawiony w jednej z ich kampanii, która zachęca (pozornie nieznaczące, liberalne, głosujące na Zielonych, wielkomiejskie feministyczne) kobiety, aby przekazywały swój nieużywany makijaż pracownicom seksualnym, pomimo setek i tysięcy dolarów które „Projekt (Brak) Szacunku” otrzymał od państwa.

[tłum.: handlarze pruderii]

Projekt (Brak) Szacunku” to paczka radykalnych feministycznych osób nauki, których to kampanie przeciwko handlu ludźmi, są widziane przez migrujące pracownice jako „białe zbawianie”, „fetyszyzacja” i „przerażająca niezrozumiałość” (szczególnie w dyskusjach dotyczących migrujących pracownic pochodzenia Azjatyckiego). Ich programy – które są zresztą wspierane przez fundamentalistycznych religijnych sprzymierzeńców – mające pomóc pracownikom seksualnym odejść z branży, są niczym innym jak farsą. Tak jak wiele organizacji pozarządowych, istnieją tylko po to, by zbierać wielkie sumy pieniędzy, ignorując (a co za tym idzie – krzywdząc) tymczasem ludzi których podobno reprezentują. Wyrażamy obrzydzenie wobec tym pruderyjnym, stygmatyzującym i piętnującym oszustom.

Podjęłyśmy te działania ponieważ wiemy, że piętnowanie osób pracujących seksualnie, samo w sobie jest formą przemocy. Piętno i dziwko-fobia propagowane przez radykalne feministki takie jak „Projekt (Brak) Szacunku” są powodem, przez który podlegamy tej gównianej polityce – gdzie ta polityka, określa w jaki sposób możemy pracować bez ewentualnej kryminalizacji; dlatego sprowadzają nas do tego, że w ich oczach jesteśmy albo bezbronnymi ofiarami, potrzebującymi ratunku – bezrozumnymi dziwkami które są tylko i wyłącznie dziurami do ruchania, albo – jesteśmy przebiegłymi pustymi blacharami. Dlatego systemowa przemoc wobec nas, nie jest wystarczająco nagłaśniana przez naszą społeczność, a co za tym idzie – nie została normą w zwykłym społeczeństwie. Przez te narracje, nie ma miejsca dla Naszych głosów i opinii; nie ma miejsca dla naszych bardzo odmiennych doświadczeń, które my: osoby pracujące seksualnie wszystkich płci – przeżyłyśmy.

Zaraz po tym, jak odkryto że udekorowałyśmy ich siedzibę (przeróżnymi napisami, takimi jak chociażby „handlarze pruderii” lub „odjebcie się od naszej pracy, bo inaczej my będziemy jebać was – Anarcho Brygada Wściekłych Dziwek”, czy symbolem anarcho-queeru), „Projekt (Brak) Szacunku” powołał się na sentyment publiczny, pisząc pełny oburzenia post – na jednym z portali społecznościowych – że dokonałyśmy na nich aktu przemocy, oraz – że „przyczyniamy się do przemocy wobec pracownic seksualnych w naszej własnej społeczności” (co zabawne, ci sami ludzie oskarżyli nas również o bycie częścią lobby alfonsiarskiego). Nie ważne, że faktycznie doświadczana przez nas przemoc, wywodzi się właśnie z tej całej „obrony” jaką nas otacza „Projekt (Brak) Szacunku”, gdzie ta obrona, skierowana jest tylko do kobiet pracujących seksualnie, które rzeczywiście uważają się jako „kobiety prostytuowane”.

I to właśnie z tego względu – ale i nie tylko – anarchistyczne osoby pracujące seksualnie, oznaczając siedzibę „Projektu (Braku) Szacunku” w Międzynarodowy Dzień Walki z Przemocą Wobec Osób Pracujących Seksualnie, zachęcają społeczność osób z branży, do wyładowania całej swojej przemocy na ulicach! Prosto z klimatyzowanych burdeli/miejsc pracy (mieszkań/pokojów hotelowych/samochodów etc.) na ulicę zeszmaciałe towarzyszki! Nie tylko dzisiaj – ale codziennie! Uczyńmy z tego dusznego lata, okres jeszcze bardziej niekomfortowy dla radykalnych feministek, fundamentalistów religijnych, pruderyjnych polityków, głupich śmieci i innych – którzy codziennie zyskują na tych stęchłych narracjach, które dotyczą osób z branży seksualnej!

– Anarcho Brygada Wściekłych Dziwek [Angry Whores Anarcho Brigade]

PS: dedykujemy tę akcję osobom pracującym seksualnie ze społeczności tak zwanego Północnego Terytorium. Dzięki ich nieustającym przez lata kampaniom, doczekaliśmy się niedawno zmian w polityce, takich jak zdekryminalizowanie pracy seksualnej, która to przymuszała prawnie osoby pracujące seksualnie, do nieludzkich rzeczy – takich jak chociażby konieczność „zarejestrowania się” w policji, tylko po to aby móc pracować.

(źródło: Anarchists in So-Called Melbourne / uwaga – przekierowanie na Facebooka)

Santiago, Chile: Kolejne tygodnie rewolty, rewolucja będzie feministyczna albo żadna!

Rewolucja będzie feministyczna albo żadna!

Z tym zawołaniem przeszły liczne marsze przez miasta w całym kraju kraju. Był to dzień walki przeciwko patriarchalnej przemocy. Na demonstracjach widać mnóstwo zielonych masek z bandamy, fioletowych i anarchofeministcyznych flag.


Uliczny spektakl zatytułowany „Un violador en tu camino” (“Gwałciciel na twojej drodze”) kolektywu Las Tesis odbył się w Paseo Ahumada, pod Sądem Sprawiedliwości, Ministerstwem Kobiet i Równości Płci, na Plaza de Armas i pod pierwszym posterunkiem policji w Santiago.

 

Demonstracje były zdecentralizowane i zróżnicowane, główną i najpilniejszą przyczyną tych protestów są gwałty i przemoc polityczno-seksualna ze strony popleczników systemu (w mundurach lub bez). Feministki odepchnęły z miejsca protestu grupę gliniarzy sił specjalnych z okrzykiem „glinarz nie jest moim towarzyszem.

Podczas demonstracji można było głośno i wyraźnie usłyszeć nazwiska zamordowanych podczas powstania kobiet : Daniela Carrasco, Paula Lorca Zambrano, Mariana Diaz Ricaurte, Valeska López Carmona i Albertina Martinez Burgos.

Większość zaginionych w ciągu ostatnich 38 dni to młode kobiety, ich ciała nadal są postrzegane przez umundurowanych jako łupy wojenne. Autonomiczne feministki oceniają liczbę zaginionych kobiet na cztery, ale liczba ta musi być bez wątpienia wyższa.

Raport „Human Rights Watch” jest jasny i rozstrzygający, w Chile prawa człowieka są łamane i podkreśla się przemoc seksualną wobec kobiet i osób nieheteronormatywnych. Udokumentowano przymusowe rozbieranie do naga, molestowanie i gwałty na posterunkach policji.

Prezydent Republiki promuje projekt ustawy dla wojska w celu ochrony „infrastruktury krytycznej”. Jest to oczywista propozycja kontynuacji militaryzacji społeczeństwa. Senator Allamand (Partia Odnowienia Narodowego) oświadczył: „Nigdy nie będziemy popierać łamania praw człowieka, ale bez nich niemożliwa jest normalizacja kraju”.

Ponowne widać, że dla wielu własność prywatna jest warta więcej niż ludzkie życie. La Plaza de la Dignidad jest pomalowany na biało i zielono w żałosnej próbie pokrycia rewolucyjnych graffiti. Czciciele policji piszą hasła popierające carabineros, ich interwencja kończy się ogromnym ośmieszeniem.

Lud odrzuca policję, w popularnej restauracji w Barrio Franklin klienci ostrzegają właściciela, że jeśli obsłużą policję, wszyscy klienci odejdą. Mundurowi byli tam obsługiwani, a wszyscy klienci opuścili restaurację, nie płacąc rachunków, pozostawiając gliniarzy absolutnie samych.

Continue reading Santiago, Chile: Kolejne tygodnie rewolty, rewolucja będzie feministyczna albo żadna!

Meksyk: Wezwanie do działania od Nieformalnych Anarchistek Permanentnego Konfliktu

Zachowujemy się źle, bardzo źle i możemy zachowywać się jeszcze gorzej!

Państwo meksykańskie, ze swoją logiką dominacji, nadal oskarża nas o „prowokację” i narzuca pacyfizm „dobrym ludziom”. Lecz teraz próbują pójść nieco dalej…

Zza swojego pulpitu AMLO (1) próbuje uczynić nas niezauważalnymi, eksterminować nas, sprawić abyśmy zniknęły, dlatego wypacza sens anarchicznej walki, naszej historii i znaczenie słowa ANARCHIA. Dlatego nazywa nas „konserwatystami”, udzielając lekcji swoim szczęśliwym pupilkom, za zgodą oklaskujących klakierów, którzy udają się codziennie do dziennikarzy w pałacu narodowym.

W przypadku AMLO, podobnie jak i wszystkich poprzednich prezydentów (i wszystkich głów państwa w całej historii), najlepszym anarchistą jest ten, który nie żyje lub oportunista, który wyrzeka się swoich pomysłów i liże buty, jak ma to miejsce w przypadku nawróconego stalinisty Paco Ignacio Talibo (2).

Dlatego AMLO kłamie i wskazuje na nas jako „konserwatystki”. Wszystkich swoich wrogów nazywa „konserwatystami”, w tym nas anarchistki.

Jak informowały Wiedźmy Insurekcji w swoim komunikacie z 17 sierpnia 2019 r. o powstaniu anarchistek w piątek 16 sierpnia przeciwko policji w Meksyku: „Zdajemy sobie sprawę z tego, o czym inni milczą: obecności w pałacu narodowym mizoginistycznego i seksistowskiego, pro-life, ultrakonserwatywnego i ewangelickiego faszysty, z którym lewica sprzymierzyła się w swoim ciągłym oportunizmie, by „za wszelką cenę przejąć władzę”. Jednak pałac oskarża wszystkich przeciwników o „konserwatywność”, zmiana znaczenia słów i ukrywanie prawdziwego konserwatyzmu, który rządzi z wysokości władzy.

W ten sam sposób każdego ranka chodzi o zmianę historii. W ten sposób postać Ricarda Floresa Magóna (3) jest uzurpowana i przedstawiana jako „ideolog” Czwartej Transformacji, podczas gdy równolegle twierdzi się, że jest to „dziedzictwo” Benito Juáreza i Francisco I. Madero (4).

Gdybyśmy nie znały sztuczek starego priismo poddanego recyklingowi w MORENA (National Regeneration Movement, obecna partia rządząca Meksyku), pomyślałybyśmy, że to ignorancja lub że AMLO cierpi na schizofrenię organiczną. Ale nie, całe to ideologiczne zamieszanie jest celowe, a raczej bardzo złośliwe.

Dla tych z nas, które znają historię anarchizmu w regionie meksykańskim, jasne jest, że w długim okresie rządów Juareza, najwięcej anarchistów zostało zabitych przez pluton egzekucyjny w historii Meksyku. Oraz podczas rządów Francisco I. Historia Madero nie była inna, deportacje, więzienie i mordowanie anarchistów, którzy zawsze odmawiali uznania jego rządu. Sam Ricardo Flores Magón z planował z anarchistami zamach na Madero.

To także zniekształca znaczenie anarchii. Szybka wizyta w Wikipedii mówi nam, że:

Termin anarchia pochodzi od greckiego „ἀναρχία” („anarkhia”) i jest utworzony przez przedrostek a – an- (w języku greckim αν, tj. „Bez” lub „pozbawiony”) w zestawieniu ze słowem arkhê (w języku greckim ἀρχή, tj. „władza” lub „polecenie”). Etymologia tego terminu określa zatem w sposób ogólny to, co pozbawione jest przewodniej zasady i autorytetu. Wynika to lub implikuje „brak norm”, „brak przywództwa”, „brak władzy” i „brak rządu” i służy do oznaczenia sytuacji, w których brak (lub poszukiwanie) władzy publicznej lub władzy publicznej jest nieobecne.

Dlatego naszym zawołaniem nie jest “Ani Boga, ani państwa, ani Panów”, wyraźnie wyrażając naszą energiczną opozycję wobec całego rządu, wszelkiej władzy, nadając sens wojnie anarchicznej.

Anarchizm nie jest i nie może być „lewicowy” ani „prawicowy” po prostu dlatego, że tak zwana lewica i prawica dążą do władzy i zachowania państwa, a my walczymy o jego zniszczenie. Dlatego niemożliwe jest ekskomunikowanie się od „lewicy”, ponieważ nigdy nie podzielałyśmy jej aspiracji, a tym bardziej jej celów.

Continue reading Meksyk: Wezwanie do działania od Nieformalnych Anarchistek Permanentnego Konfliktu

Salwador: Feministyczny atak na biuro prokuratora federalnego

10 września 2019 Feministki z Salwadoru obrzuciły biuro prokuratora federalnego konfetti, jajkami i balonami z czerwoną farbą. Złożyły również oświadczenie przeciwko werdyktowi sądu, oświadczając, że Evelyn Beatriz Hernandez jest niewinna w sprawie doprowadzenia do aborcji.

Evelyn, nastoletnia ofiara gwałtu, w 2017 została skazana na 30 lat więzienia za poronienie, uznane przez sąd za poważne morderstwo.

Aborcja w Salwadorze jest nielegalna w każdej okoliczności, również z gwałtu i kazirodztwa. Dlatego wiele kobiet zostało skazanych i uwięzionych na lata, zaraz po poronieniu.

Ps: warto dodać że “Polska ze swoim prawem antyaborcyjnym jest zestawiana z takimi krajami jak Algieria, Niger, Czas, Namibia czy Boliwia i Peru.” Polska posiada najostrzejsze prawo antyaborcyjne w Europie.

Całkowity zakaz aborcji obejmuje siedem państw na świecie: Salwador, Nikaragua, Gwatemala, Chile, Watykan, Dominikana oraz Malta.

México City, Meksyk: Wiedźmy Insurekcji wzywają do działania

JESTEŚMY ZŁE I MOŻEMY BYĆ GORSZE: JESTEŚMY TWOIM NAJGORSZYM KOSZMAREM!

„Prowokacja” i „illegalizm” oznaczają wszelkie działania, które nie są egzekwowane przez państwo i wykraczają poza jego prawa i standardy; dlatego władze nalegają na przedstawienie anarchistycznej wojny przeciwko systemowi dominacji jako „prowokacji”, która ma na celu rozpętanie represji. Ale rzeczywistość uczy nas, że represje są tu i teraz i są praktykowane przez władzę na co dzień w sposób zawoalowany lub otwarcie brutalny.

Państwo nadal utrzymuje monopol na przemoc i jest skłonne dzielić się nim jedynie z tzw. grupami „przestępczości zorganizowanej” i innymi, które działają podobnie, co pokazuje, że w czwartej transformacji nie ma nic nowego. Powtarzałyśmy to od dawna: to są te same mizoginistyczne psy, ale teraz mają obrożę w kolorze wiśni.

Wreszcie, anty-systemowa furia zdołała rozprzestrzenić się na szerokie odcinki tak zwanego „ruchu feministycznego”, który niestety spał aż do wczorajszego popołudnia. Przynajmniej teraz rozumieją, że pacyfizm jest najbardziej aktywnym wspólnikiem patriarchalnej władzy i dominacji.

Zawsze powtarzaliśmy, że nie jesteśmy feministkami. JESTEŚMY ANARCHISTKAMI i dlatego zwalczamy patriarchat. Znamy ideologię feministyczną i widzimy ją w “akcji” na co dzień, w postaci zajmowania stanowisk publicznych, zarządzania naszymi ciałami i życiami, aby szerzyć „feministyczną ojczyznę”, jak stwierdziła senator z MORENA (Movimiento Regeneración Nacional, socjaldemokratyczna partia polityczna), zapominając (konsekwentnie), że  pojęcie ojczyzny jest pojęciem patriarchalnym.

Ani Martha Lucia Michel, Marta Lama, ani Marilú Razo, ani żadna z systemowych feministek (politycznych, akademickich i dziennikarskich) nie reprezentuje nas. Ich reakcja na fioletowo-czarną przemoc, ich relacje z Sheimbaum (burmistrzą Meksyku) tylko wzmacniają ich status oportunistów w poszukiwaniu kariery, więc liżą jej buty i jaja prezydenta.

Najlepszym przykładem ich współudziału jest hashtag #ellasnonosrepresentan (nie reprezentują nas), stwierdzający, że przemocą anty systemową niszczymy „obronę praw kobiet”, promują tym samym bierność współudziału i narzucając politycznie poprawne postępowanie „dobrych ludzi” ”.

Nie jesteśmy ludźmi. Być „ludem” oznacza delegować naszą rzeczywistość jako kobiety, naszą wolność i naszą niezależność na innych, oznacza zaprzeczenie naszej indywidualności i naszej istoty. JESTEŚMY ANARCHISTYCZNYMI WOJOWNICZKAMI W WALCE Z PATRIARCHATEM.

Jesteśmy świadome faktu, że toczymy wojnę i wiemy, kim są nasi wrogowie. Wiemy, z czym mamy do czynienia, a także wiemy, kto jest sprzymierzeńcem systemu i kim są nasi wspólnicy. Rozumiemy to, o czym inni milczą: obecność w pałacu narodowym mizoginistycznego i seksistowskiego, pro-life, ultrakonserwatywnego i ewangelicznego faszysty, z którym lewica sprzymierzyła się w swoim ciągłym oportunizmie, by „przejąć władzę” za wszelką cenę.

Właśnie dlatego nie prosimy naszych katów o sprawiedliwość lub zwolnienie z pracy i ukaranie ich brygady gwałcicieli. To odróżniałoby dobrych i złych gliniarzy. Dla nas jedynym dobrym gliną jest ten, który nie żyje.

Nie chcemy dialogu, więc nie ustalamy granic buntu. Nasze pragnienia zniszczenia i pragnienie wolności nie pozostaną jedynie sennymi marzeniami: będziemy twoim największym koszmarem!

Jeśli któregoś dnia nie wrócimy do domu: nie zapalaj świec, rozpal barykady!
Bez Boga, bez państwa, bez pana, bez męża!
Państwo i Kapitał, z AMLO (prezydentem Meksyku) LUB BEZ, patriarchat jest tym, co je łączy!
Zniszczmy wszystko, co nas dominuje i uwarunkowuje!
Anarchiczna solidarność ze wszystkimi uwięzionymi towarzyszami na całym świecie!
Przeciw cywilizacji patriarchalnej!
Za kontrolowanie naszego życia!
Za zniszczenie płci!
O powstańcze napięcie anarchiczne!
Dla Anarchii!
Ogień do istnienia!

Féminas Brujas e Insurreccionalistas (F.B.I) / Wiedźmy Insurekcji
Mexico City, Sobota 17 sierpnia, 2019.

(tłumaczenie z Anarchists Worldwide)