All posts by Czarna Teoria

Chile: Tamarze Sol odmówiono zwolnienia warunkowego

https://mpalothia.net/wp-content/uploads/2019/05/sol.jpg

Tamara Sol odsiedziała już pięć i pół roku więzienia odkąd została aresztowana 21 stycznia 2014 za postrzelenie ochroniarza podczas napadu na bank, dostała wtedy wyrok siedmiu lat i 61 dni.

Po tym jak przebywała w różnych zakładach karnych w Chile, obecnie znajduję się w więzieniu Valdivia, gdzie kolejny raz ubiega się o warunkowe zwolnienie. W zeszłym miesiącu pomimo że odsiedziała już połowę wyroku, również odmówiono jej zwolnienia.

Tamara jest jedną z osób dotkniętych dekretem prawa 321. Dekret ten został wdrożony bardzo niedawno i jest ogromną przeszkodą dla więźniów ubiegających się o warunkowe wypuszczenie, ponieważ ma on działać również wstecz, wobec osób osadzonych przed jego wdrożeniem.

Za całkowitym zniesieniem dektetu prawa 321!
Za wolnością dla naszych towarzyszy i towarzyszek!

(źródło Publicacion Refrectario, tłumaczenie z Mpalothia)

Ateny, Grecja: Atak koktajlami mołotowa na policję ochraniającą Złoty Świt (wideo)

Siły policyjne chroniące przemówienia kandydata Złotego Świtu zostały w piątek zaatakowane koktajlami mołotowa w dzielnicy Kolonos w Atenach.

Złoty Świt to neonazistowska partia. Rewolucjoniści w Grecji często walczą z rozwojem faszyzmu oraz z policją, która ich broni poprzez uliczne akcje bezpośrednie.

(tłumaczenie z AMW English)

Dlaczego warto i należy zasłaniać twarz w trakcie protestu

Koordynator „Sieci Monitorowania Policji” (Netpol) – Kevin Blowe, wyjaśnia dlaczego organizacja zachęca aktywistów do zakładania masek.

W czerwcu 2015-ego roku, Netpol rozpoczęło kampanię starającą się zachęcić aktywistów do zakrywania twarzy w trakcie marszów i demonstracji.

Wyszliśmy z tą inicjatywną ponieważ jest to jedna z nielicznych metod oporu przed narastającą natrętną inwigilacją uliczną. Inwigilacją tą jest chociażby śledzenie przez policję mediów społecznościowych z których biorą zdjęcia i transmisje na żywo, rozmawianie z protestującymi pod pozorem „ułatwienia” ich aktywizmu, czy rutynowe filmowanie wszystkich. To całe zbieranie danych jest przytłaczająco jawne i nie wymaga uczestnictwa policji pod przykryciem – większość tych danych jest im wręczana przez nas, bez żadnych obiekcji. Przeprowadza się to niemal na skalę industrialną, w celu budowania baz danych o różnych ruchach społecznych, ich strukturach i/lub ich sojusznikach.

Właśnie z tego powodu Netpol zorganizowało zbiórkę na kupno dwóch tysięcy zakryć twarzy, aby następnie rozdać je za darmo w trakcie protestu przeciwko polityce oszczędności w Londynie. Setki uczestników wzięło wymienione zakrycie i od tamtej pory „Netpolowe maski” pojawiały się na przeróżnych demonstracjach – nawet w Calais. Zostaliśmy nawet uhonorowani, atakującym nas artykułem gazety The Mail on Sunday – co ciekawe, zostali oni zmuszeni do zapłacenia nam potem za skradzioną z naszej strony ilustrację.

Była to niesamowita przygoda, jednak w ostateczności nasz cel nie został osiągnięty: Netpol nie zmieniło znacząco nastawienia ludzi wobec zakrywania się przed inwigilacją oraz nie odstąpiło ich od myśli, jakoby maski miały być stereotypowym symbolem „agresywnej” (zatem nieodmiennie nieupoważnionej) mniejszości. Było kilka późniejszych prób rozpowszechnienia idei maskowania – chociażby przez kilku protestujących na marszu uczniowskim w 2015-tym roku. Niestety i te incydenty nie przyniosły skutku. Zamiast tego, często otrzymujemy pytania, o to „kiedy wyprodukujemy więcej podobnych zakryć”, gdzie nasz cel był całkowicie inny – chcieliśmy zwrócić uwagę na to, aby ludzie tworzyli takie maski sami.

Istotne jest zadanie sobie pytania, dlaczego zakrywanie twarzy w trakcie protestu jest uznawane za całkowicie normalne i pospolite w wielu miejscach na świecie – od Stanów Zjednoczonych aż po Azję południowo-wschodnią – a jednak w Wielkiej Brytanii już nie. Aby zmienić głęboko zakorzenione nastawienie, należy być może obrać za cel, wysunięcie dobrego politycznego – a nie tylko taktycznego – argumentu.

Wielu prowadzących kampanie zna się na argumentach taktycznych. Wiedzą oni, że służba wywiadowcza jest wykorzystywana przez policję, po to by stworzyć profil struktury, trwałości i silnych cech grupy protestującej, aby następnie odnaleźć sposób na osłabienie jej. Służba wywiadowcza jest niewątpliwie używana również do brania poszczególnych działaczy za cel inwigilacji, oraz do ułatwienia policji działania pod przykryciem. Masowa inwigilacja pozwala teraz na branie każdego pojedynczo z tłumu na cel, przez co policja ma strategiczną przewagę; pozwala na dzielenie uczestników takich marszów na tych „złych” i „dobrych”; pozwala na izolowanie poszczególnych grup aby ułatwić sobie kontrolowanie zachowania tłumu.

Rezultatem jest osłabienie kolektywnego poczucia bezpieczeństwa i solidarności, które demonstracja – bądź pikieta – ma ludziom dostarczać. Oznacza to również, że wyróżniający się działacze bądź „organizatorzy”, są narażeni na wizyty we własnym domu, są regularnie śledzeni albo nękani w miejscu pracy. Właśnie przez to, że taka możliwość jawnej i ulicznej inwigilacji istnieje, powinniśmy dla większego bezpieczeństwa (czyli dla zachowania prywatności) protestujących – zasłaniać lub maskować twarz. A ma to robić nie kilka osób, tylko wszyscy.

To jest właśnie argument taktyczny – co zatem z argumentem politycznym?

„Nikogo nie obchodziło kim jestem – dopóki nie założyłem maski”

Po pierwsze – tak jak Bane z filmu „Mroczny Rycerz Powstaje” zwięźle powiedział – noszenie maski nie służy tylko temu aby się ukrywać: lecz również po to, aby stać się widocznym.

Być może lepszym przykładem byłoby to, czego moglibyśmy się nauczyć od takich grup jak Zapatyści (EZLN) z Meksyku – noszenie masek jest tam pospolite, a dodatkowo niesie to za sobą dramatyczny i potężny impakt. Jest to sposób oznajmienia przez rdzenną ludność tego, że mimo iż przez wieki byli oni ignorowani, to teraz dzięki kolektywnym staraniom nie zostaną oni niezauważeni. „Zakrywamy nasze twarze”, mówią, „by być widoczni”.

Wielu uczestników akcji ulicznych w Wielkiej Brytanii uważa, że i ich protesty są często ignorowane – poza przypadkami gdzie ich żądania mieszczą się we wcześniej już ujętym i najczęściej negatywnym narratywie mediów, które mają na celu tylko zmarginalizowanie domagań danej grupy protestującej. Wyobraźcie sobie teraz, jaki impakt pozostawiłoby zawłaszczające ulice, tysiące zamaskowanych ludzi.

Dusza działań kolektywnych

Po drugie, Zapatyści twierdzą że ukrywanie twarzy w miejscu publicznym, demonstruje odrzucenie „normalnej” czy tradycyjnej polityki reprezentacyjnej i/lub partyjnej, „rzeczników” i wyróżnianie respektu wobec konkretnej jednostki, czy wizerunku który miałby „reprezentować” partie i ich członków.

Idea ta, że każdy – bez względu na tożsamość – może uczestniczyć we wspólnym podejmowaniu decyzji, jest również podstawą naszych przekonań – tak samo jak pozbycie się hierarchii i autorytaryzmu.

Protest, może, a wręcz powinien reprezentować celebrację właśnie takich kolektywnych starań, jak i demokrację bezpośrednią – słowami EZLN’owskiego Subcommandante Marcos’a: „błędy są odmieniane przez pierwszą osobę liczby pojedynczej, a sukcesy – przez trzecią osobę liczby mnogiej”.

Zakrywanie twarzy w miejscu publicznym wiąże się z tym, że państwo nie może określić kto jest głównym dowodzącym – a to ponieważ nikt nie dowodzi, a to ponieważ każdy dowodzi.

Budowanie ruchów bazujących na równości

Po trzecie, kolektywne zakrywanie twarzy demonstruje przywiązanie do równości. Jest to również pewnego rodzaju wybór – pomaga to we włączaniu w akcję tych, którzy bez maskowania mogliby zostać pominięci.

Continue reading Dlaczego warto i należy zasłaniać twarz w trakcie protestu

Francja: Wezwanie do solidarności po 1 maja w Paryżu

Od końca listopada, gdy rozwijał się ruch żółtych kamizelek, policja i banki są regularnie atakowane. Dlatego też 1 maja mógł być radykalnym przełomem w tym świecie granic i wojen. Mogłoby to być kontynuacją 16-tych marcowych zamieszek i, ujmując to z perspektywy, atakiem na przemysł niszczący życie, zwany władzą.

Flagi nacjonalistów i regionalistów są wszędzie, podczas gdy sądy zapełniają więzienia, ponieważ francuskie państwo ogłosiło, że będzie w stanie uwięzić kolejnych 10 000 osób w ciągu najbliższych 10 lat, nie mówiąc już zresztą o aresztach tymczasowych i oddziałach psychiatrycznych, a ponieważ kapitalistyczna narracja każe nam się uśmiechać, gdy umieramy w środku każdego dnia. Praca to kolejny sposób na umieranie.

W obliczu zagrożenia rozprzestrzenienia się konfliktu 1 maja, państwo postanowiło otoczyć 7400 osób w Paryżu, co doprowadziło do 20 000 kontroli osobistych i przeszukań. W rezultacie protest był niczym innym, jak demonstracją pełną gliniarzy.

Wielu protestujących towarzyszy i towarzyszek z różnych krajów jest obecnie przetrzymywanych w szponach sprawiedliwości. Konieczne jest rozwinięcie odruchów zbiorowej obrony, a także strategii zerwania z podobnym do spektaklu funkcjonowaniem sądów, tak jak wyglądało to dotychczas. Wydaje się również jeszcze bardziej konieczne, aby atakować bezpośrednio tych, którzy produkują i zarządzają nieszczęściem, zarówno tutaj, jak i wszędzie.

Zakładając, że obrona w sądzie może skończyć się tylko kolejnymi represjami, że myśli nie są oderwane od aktów i vice versa, i że nasze pragnienia istnieją w takim samym stopniu jak to czego doświadczamy, łatwo możemy wtedy się zorientować, że każda instytucja będąca w ogniu jest krokiem naprzód w stronę świata bez gliniarzy, państw, szefów i klatek.

Poza drutami kolczastymi i granicami, przeciwko więzieniom (tym z murami i tym bez), solidarność.

(tłumaczenie z 325nostate)

Indonezja: komunikat Frontu Antyfaszystowskiego z Bandug (wideo)

Polityczny komunikat Antyfaszystowskiego Frontu z Bandung w sprawie brutalności państwa podczas wydarzeń majowych 2019 roku.

My, Antyfaszystowski Front z Bandung, niniejszym potępiamy i przeklinamy każdy brutalny czyn, jakiego dopuściło się państwo za pośrednictwem swego represyjnego aparat przeciwko tłumowi osób podczas pierwszomajowej demonstracji w Bandung. Potępiamy również każdą formę naruszenia praw człowieka, którą zastosowało państwo przeciwko aresztowanym towarzyszom na posterunku policji w Bandung oraz w Jatinangor. Ponadto potępiamy wszystkich tych, którzy w jakikolwiek sposób podnieśli rękę na uczestników 1 majowych wydarzeń. Potępiamy również każda instytucję czy element machiny państwa, która przyczyniła się do represji w Bandung:

1. Nie zgadzamy się z tym, że zniszczenia kosztowały coś społeczeństwo i że powinniśmy za nie zapłacić. Na komu państwo które, łapczywie zabiera pieniądze z podatków, które następnie trafiają do kieszeni jego sług? Widzimy to w kontekście demokratycznego pojęcia wolności, które jest uciskiem od początku swego istnienia, wandalizm jest formą oporu przeciwko temu, co państwo ukradło ludziom.

2. Jesteśmy przeciwni założeniu, że wandalizm jest aktem amoralnym dokonywanym przez niewykształconych i zdeprawowanych! Kto jest bardziej zdeprawowany? Niedawno pomalowaliśmy miejskie mury, gdy tymczasem władza codziennie niszczy nasze przestrzenie życiowe. Eksmisje, eksploatacja środowiska, niskie płace czy strukturalna bieda to codzienność.

3. Potępiamy brutalność policji (i wojska) podczas 1 majowego dema. Zanim nawet dotarli do miejsca początku marszu, upamiętniającego dzień majowy (w stanie Gedung), tłum został zmuszony do wycofania się i nie mógł wyrazić swoich poglądów politycznych wraz z innymi robotnikami.

4. Przypadkowe naloty i aresztowania odbywały się bez postanowienia sądu i nie były zgodne ze standardową procedurą. Doszło do naruszeń prywatności wobec tych, którzy zostali oskarżeni o zniszczenie mienia bez żadnych dowodów. Metody przesłuchiwania jakie  zastosowała policja z Bandung i Jatinango były obelżywymi czynami, które naruszyły ludzkość i racjonalność.

5. Wyraźnie deklarujemy otwartą wojnę ze związkami zawodowymi, które są  powiązane z rządem (i elitami). Sprzeciwiamy się zwłaszcza tym, którzy w swej arogancji podają rękę prezydentowi i najwyraźniej nigdy nie byli po stronie robotników.

Dlatego, po prawie 700 osobach aresztowanych podczas wydarzeń majowych przez aparat państwowy, zapewnimy, że nasz gniew będzie się krystalizował i wzrastał, aż pewnego dnia staniemy się wielką potęgą gniewu. Wzywamy wszystkich towarzyszy (gdziekolwiek jesteście) do podtrzymywania ognia oporu. Przyszłość nie będzie taka sama. Aparat państwa i inne autorytarne elementy będą nadal gromadzić swoją władzę i stawać się będą coraz bardziej represyjne. Organizujcie się i rozpowszechniajcie ducha solidarności. Dołącz do długiej historii oporu!

(tłumaczenie z Mpalothia)

Włochy: Informacje odnośnie operacji “Renata”

Podczas nocy i poranku 19 lutego aresztowano siedmiu anarchistów w różnych miejscach prowincji Trydentu, byli to: Agnese, Giulio, Nico, Poza, Rupert, Sasza, i Stecco. Jedynie Sasza dostał areszt domowy, a cała reszta została uwięziona w różnych zakładach karnych. Głównym oskarżeniem było “wywrotowe zjednoczenie się w celu terroryzmu i zakłócenia porządku demokratycznego” (art 270bis) oraz “atak terrorystyczny” (art 280) odnoszące się do kilku akcji bezpośrednich które miały miejsce w prowincji w ciągu ostatnich kilku lat.
Continue reading Włochy: Informacje odnośnie operacji “Renata”

Rożawa: Upamiętnienie anarchistycznego wojownika Şehida Tekosera (Lorenza Orsetti),

Şehid Tekoser (Lorenzo Orsetti), bojownik anonimowego anarchistycznego batalionu “Tekoşîna Anarşîst” oraz grupy TIKKO został upamiętniony w Rożawie. Następnie opuścił tereny Rożawy z pełnym wojskowym respektem, zostanie on pochowany we Włoszech.

Ceremonia upamiętnienia odbyła się w Derik. Konwój pogrzebowy był uroczysty i zgromadził wielu ludzi. Wojowniczy anarchista był członkiem wielu rewolucyjnych organizacji, które złożyły hołd poległemu. Były to: TKP-ML TİKKO, TKEP/L, DKP/BÖG, THKPC/MLSPB, MKP, YPG-YPJ, oraz internacjonalistyczni wojownicy wraz z wspierającymi ruch rewolucyjny na wyzwolonych terenach Rożawy.

Odczytany został list pożegnalny Sehida Tekosera, przemówienia składały się połowicznie z członków YPG oraz Tekoşina Anarşîstów.

Şehid Tekoser (Lorenzo Orsetti), Tekoşîna Anarşîst Fighter Memorialized

Continue reading Rożawa: Upamiętnienie anarchistycznego wojownika Şehida Tekosera (Lorenza Orsetti),

Melbourne, Australia: Rdzenny aktywista D.T. Zellanach aresztowany

04.05.19: Wczoraj rdzenny przywódca duchowy D.T. Zellanach został zamknięty, z bardzo błahych powodów, jak polegających werbalne lekceważenie gliniarza i brak ważnego prawa jazdy . Obrońca świętej ziemi, został zatrzymany, dokładnie w tym samym miesiącu, w którym VicRoads * zamierzał zbezcześcić Djap Wurrung. Pomimo współpracy odmówiono Zellanchowi zwolnienia za kaucją i przebywa w więzieniu w Melbourne.

Rolnik, który zabił 406 orłów w East Gippsland, dostał o połowę mniejszy wyrok niż D.T. Ta niesprawiedliwość jest typowa dla tego rasistowskiego rządu, którego organy ścigania ostatnio stają się coraz bardziej zaciekłe, podobnie, jak biali farmerzy. Zbieg okoliczności?

Niebezpieczni kierowcy, rasistowska propaganda i porzucone zwierzęce zwłoki na terytoriach rdzennych mieszkańców stały się bardziej powszechne; Zanim D.T. został aresztowany, otrzymaliśmy informację od miejscowych, że Victoria Police zamierza przymknąć oko na grupy rasistów atakujących obozy Aborygenów.

Musimy się zjednoczyć i stawić czoła tym uprzedzeniom, wspierając rdzennych na ich ziemi. A nawet jeśli nie zgadzasz się z tym, co robimy, niesprawiedliwość jest niesprawiedliwością i potrzebujemy ludzi do działania. Pamiętaj, że czasy są trudne, ale przyszłość może nie być bezpieczną przestrzenią dla dzieci.

Oddajmy hołd Zellanachowi. Obóz jest silny. Przekaż dalej tę wiadomość. Nadszedł czas, aby przynieść twoją miłość i siłę.

(tłumaczenie z Mpalothia)

Berlin, Niemcy: Atak na biuro lewicowej partii “Die Linke”

Otrzymano 06/05/2019:

Atak na biuro lewackiej partii „Die Linke“ – Solidarność ze skłotersami w Atenach i Berlinie

Późnym sobotnim wieczorem, 4 maja, dokonaliśmy ataku przy użyciu kamieni na front biura Sebastiana Schlüsselburga, członka Komisji Sprawiedliwości, i komisji dotyczącej działania tajnej policji oraz parlamentarzysty „Die Linke” w dzielnicy Berlin-Lichtenberg. Większość okien została rozbita.

To nasza bezpośrednia odpowiedź na najnowsze wydarzenia, za które odpowiedzialni są polityczni przedstawiciele czystego wręcz społecznego-darwinizmu. Najpierw należy wspomnieć o głosowaniu w parlamencie okręgu Lichtenberg na plan budowy głupiego parku wodnego w zatoce Rummelsburg, co jest kolejnym projektem dla miasta bogatych i turystów. Obejmuje to eksmisję osób bezdomnych, które zeskłotowały namiotami obszar w zatoce. Widać wyraźnie, jaką rolę odgrywają w tym procesie partie lewicowe. Po ich zwyczajnym pustosłowie i podejściu do wszelkiego oporu, ostatecznie wszyscy z nich głosowali za budową.

Ale nasz atak był także zemstą za zniszczenie małych chatek na Mariannenplatz w Kreuzbergu, co sprawiło, że ich mieszkańcy stali się bezdomni. Wyobraźcie sobie że, jedynym powodem tej gwałtownej eksmisji było stworzenie miejsca dla „Die Linke” podczas prorządowego festiwalu „Myfest” 1 maja w Kreuzbergu.

W końcu poświęcamy nasz atak wszystkim stawiającym opór na ateńskich polach bitewnych, gdzie Syriza, siostrzana partia „Die Linke”, konfrontuje się z samoorganizującymi się i walczącymi społecznościami, wzmagając fale eksmisji przeciwko squatom, zwłaszcza tym, służącym za schronienie dla imigrantów. W piątek jeden z eksmitowanych skłotów, Bouboulinas 42, został odzyskany z rąk państwa. (https://athens.indymedia.org/post/1597546)

Gdy państwo i kapitaliści idą ramię w ramię, wspólna walka o wolność z naszymi przyjaciółmi z Grecji i wszędzie jest koniecznością.

(źródło Deutschland Indymedia, tłumaczenie z Mpalothia)

Anarchizm illegalistyczny kiedyś i dziś

„Rewolucja jest ukierunkowana na nowe rozwiązania; insurekcja nie pozwala nam już być zaaranżowanym, ale zaaranżować samych siebie i nie pokładać żadnych nadziei w „instytucjach” – Max Stirner

„Nie podążaj za mną… Nie poprowadzę cię…
Nie idź przede mną … Nie pójdę za tobą …
Wydeptuj własną ścieżkę… Zostań sobą…”– Uwięziony członek, Konspiracyjnych Komórek Ognia

„Wiem, że ta walka między potężnym arsenałem państwa a mną kiedyś się zakończy. Wiem, że zostanę pokonany, będę słabszy, ale mam nadzieję, że będę mógł zmusić cię aby to zwycięstwo drogo kosztowało.”– Octave Garnier

Tego dnia, ponad 100 lat temu, 21 kwietnia 1913 r., illegalista i indywidualistyczny anarchista Raymond Callemin został stracony gilotyną na rozkaz państwa francuskiego. W rocznicę jego egzekucji piszę to na pamiątkę wszystkich tych, którzy polegli lub zostali uwięzieni w wojnie społecznej przeciwko społeczeństwu.

Illegalizm jest pochodną anarchizmu indywidualistycznego. To odmowa bycia wykorzystanym, zmuszanym do pracy dla jakiegoś bogatego tyrana, zamiast tego illegalista wybiera obrabowanie go. Jest to anty-pracowa etyka, dla indywidualnej autonomii realizowana w prawdziwym życiu od razu poprzez wywłaszczenie.

Indywidualistyczne wywłaszczenie zyskało rozgłos we Francji w ostatnich dziesięcioleciach XIX i na początku XX wieku i zrodziło to, co miało stać się znane jako illegalizm. Zwolennikami wywłaszczenia byli tacy anarchiści, jak Clement Duval i Marius Jacob. Marius Jacob kradł, aby utrzymać siebie, ale także finansował ruch anarchistyczny i inne sprawy. Jest to główny czynnik, który oddziela illegalizm od indywidualistycznego wywłaszczenia, illegaliści kradli wyłącznie dla siebie. Chociaż niektórzy z nich, z środków zdobytych podczas wywłaszczeń, finansowali indywidualistyczne anarchistyczne gazety oraz przekazywali pieniądze towarzyszom, którzy byli w potrzebie.

Illegaliści, z których wielu, zainspirowanych było przez Maxa Stirnera i Friedricha Nietzschego, przekonywali, że dlaczego niby powinni czekać na bierne stado wyzyskiwanych i biednych klas, aby te powstało i wywłaszczyło bogatych? Ubodzy wydawali się całkiem zadowoleni z warunków, w których przyszło im żyć. Dlaczego illegaliści muszą czekać na wyzyskiwanych robotników, aż ci zostaną oświeceni rewolucyjną świadomością? Dlaczego mieliby dalej wieść życie pełne wyzysku i zapracowywania się na śmierć, czekają na przyszłą rewolucję społeczną, która może się nigdy nie wydarzyć? Illegalistyczni anarchiści nie wierzyli w walkę robotniczą, więc postanowili walczyć i obrabowywać bogatych, było to czysto egoistyczne przedsięwzięcie.

Stirner nazwałby ich „świadomymi egoistami”, odzyskiwali z powrtoem swoje życia, nie prosząc nikogo o pozwolenie na istnienie. Odmawiali bycia niewolnikami panów i państwa. Illegaliści zdecydowali się wykraść sobie drogę poprzez świadomy bunt przeciwko społeczeństwu

Illegalistyczni anarchiści obrabowywali, strzelali, dźgali nożami, fałszowali pieniądze i popełniali nieco dziwne podpalenia w całej Europie, ale głównie we Francji, Belgii i we Włoszech. Były bitwy z użyciem broni i strzelaniny z glinami. Długie wyroki więzienia i egzekucje.

Jedna z takich grup illegalistycznych anarchistów miała zostać uwieczniona jako „Gang Bonnota”.

Continue reading Anarchizm illegalistyczny kiedyś i dziś