Tag Archives: acab

USA: Akcje solidarnościowe oraz bezpośrednie związane z wycinką lasu w Atlancie

Atak na siedzibę Brasfield & Gorrie w Alabamie

Rano 13 września wybito szyby w oknach i szklanych drzwiach siedziby Brasfield & Gorrie przy 3021 7th Ave S, Birmingham, AL 35233. Na oknach namalowano sprayem słowa “Drop Cop City or Else” [w przybliżeniu: “porzućie miasteczko policyjne bo inaczej…”]. Farba została naniesiona na frontowy szyld. Niech to będzie ostrzeżenie dla kierownictwa Brasfield & Gorrie: wiemy, gdzie śpicie. Wasze domy mogą być następne. Keith Johnson, Miller Gorrie, James Gorrie, w końcu zrezygnujecie z tego kontraktu, po co czekać, żeby zobaczyć, do jakiego stopnia się posuniemy?

– W solidarności z walką w Atlancie

Wybite szyby w biurze ATLAS, wandalizm w Albany NY

10 maja wieczorem wybiłxm 7 szyb w biurowcu, w którym mieszczą się północno-wschodnie biura firmy ATLAS w Albany, w stanie Nowy Jork. Napisałxm również: “ATLAS – STOP DESTRUKCJI LASU ATLANTA”. Niszczenie setek akrów lasu podczas szóstego największego masowego wymierania gatunków w celu zbudowania obiektu szkoleniowego dla policji po jednym z największych antypolicyjnych powstań od dziesięcioleci jest zajebiście obrzydliwe. W związku z tym wandalizmem wzywam firmę ATLAS, aby postąpiła właściwie i zrezygnowała z wszelkich umów z Brasfieldem i Gorrie oraz z projektu Cop City.

– jakaś osoba anarchistyczna


Źródło: Abolition Media

Bruksela, Belgia: Atak koktajlami mołotowa na posterunek policji wykorzystującej psy

via: sansnom.noblogs.org

Siedziba psiej brygady Montgomery uszkodzona przez koktajle Mołotowa. Bx1/Metro Bruksela, 2 marca 2022 r.

W środę około godziny 5:30 rano komisariat psiej brygady ze strefy policyjnej Montgomery, znajdujący się przy alei Andromède w Woluwe-Saint-Lambert, był celem ataku koktajli Mołotowa – powiedział Michaël Jonniaux, szef strefy, potwierdzając doniesienia Sudinfo. Uszkodzonych zostało kilka pojazdów, a także budynek. Nie było rannych – ani ludzi, ani zwierząt.

“W budynku nie było żadnych osób, zarówno ludzi, jak i zwierząt, więc żaden z pracowników ani psów nie odniósł obrażeń. Mamy uszkodzone jednak trzy pojazdy, oraz doszło do znacznego uszkodzenia budynku, to wszystko sprawi, że przez jakiś czas nie będzie on nadawał się do użytku” – powiedział szef korpusu Michael Jonniaux.

Trwa dochodzenie mające na celu ustalenie okoliczności tych wydarzeń. W poniedziałek wieczorem koktajlami mołotowa obrzucono także inny posterunek policji, znajdujący się w zachodniej strefie policyjnej Brukseli. Jest to główny posterunek policji w Molenbeek-Saint-Jean, mieszczący się przy Rue du Facteur. Trwa dochodzenie w celu wykrycia sprawców.

(tłumaczenie z Act For Freedom Now!)

Perama, Grecja: Grecka policja śmiertelnie postrzeliła nieuzbrojonego młodego roma; siedmiu funkcjonariuszy aresztowanych

Wczesnym rankiem w sobotę w Perama, grecka policja zastrzeliła nieuzbrojonego dwudziestoletniego mężczyznę oraz zraniła piętnastoletniego nastolatka po zakończeniu z nimi pościgu samochodowego. Siedmiu funkcjonariuszy, którzy brali udział w strzelaninie aresztowano pod zarzutem dokonania umyślnego zabójstwa. Drugi nastolatek zbiegł z miejsca zdarzenia. Kierowca oraz dwie osoby małoletnie przebywające w samochodzie w trakcie całego incydentu należały do społeczności romskiej.

Wg zeznań greckiej policji, rannych w strzelaninie zostało również siedmiu funkcjonariuszy, jednakże nie określono powagi obrażeń i nie przekazano informacji o tym czy policjanci zostali hospitalizowani czy w ogóle otrzymali pierwszą pomoc.

Ranny nastolatek pod nadzorem policyjnym jest hospitalizowany w Atenach. Ma on obrażenia brzucha i oczekuje na operację.

Szesnastoletniemu nastolatkowi, który również znajdował się w skradzionym samochodzie, udało się zbiec z miejsca zdarzenia i jest wciąż poszukiwany.

Wg zeznań policji, funkcjonariusze z motycyklowej jednostki policyjnej DIAS zasygnalizowali kierowcy, aby ten zatrzymał podejrzany o kradzień samochód, jednak zamiast tego kierowca odjechał w pośpiechu.

Wszczęto pościg policyjny, a zakończył się on na ulicy Eplidos w Perama, gdy kierowca zablokowany przez nadjeżdżający autobus, ruszył w tył i “wjechał w pięć motocyklów policyjnych i zranił siedmiu policjantów”.

“Policja użyła broni w celu zatrzymania samochodu, co poskutkowało śmiertelnymi obrażeniami dla kierowcy oraz poważnymi obrażeniami dla pasażera” – określono w zeznaniu policyjnym.

Pierwsze dowody wskazują na to, że większość policjantów zaangażowanych w ten krwawy incydent oddało strzały w kierunku pojazdu.

Wstępna autopsja ofiary wyazała, że w ciało uśmierconego miało w sobie więcej niż jeden nabój. Pełna autopsja ma się ukazać niedługo.

Na następującym filmie nakręconym przez świadka zdarzenia, słychać conajmniej dwadzieścia oddanych wystrzałów.


Źródło: Keep Talking Greece

Berlin, Niemcy: Atak koktajlami Mołotowa na posterunek policji w dzielnicy Tiergarten

Niektóre osoby doszukują się niesprawiedliwości w funkcjonowaniu instytucji władzy wykonawczej. I tak na przykład gdy funkcjonariusze władzy nie wysłuchają lewicowego środowiska, gdy te protestuje, i brew ich żądaniom zezwalaj na prawicowy marsz, to za przecież wielokrotnie postępują łagodniej wobec żądań innych środowisk,  a jeśliby osoby imigranckie były deportowane do “niebezpiecznych” krajów pochodzenia, a czyny funkcjonariusza doprowadziłyby do śmierci takiej osoby to stanie on przecież przed sądem za swoje nieprzepisowe działania, gdyż przecież musiał działać z pobudek osobistych, a nie zawodowych.

Jest to postawa, która postrzega policję jako mniej lub bardziej neutralny łańcuch bezpieczeństwa pomiędzy zbuntowanymi siłami w społeczeństwie a tymi, którzy starają się żyć w pokojowym, demokratycznym i tolerancyjnym porozumieniu. To właśnie ta postawa wyobraża sobie, że moralnie stoi po stronie dobrych i niewinnych, ignorując różnice strukturalne i przywileje, co może być powodem, dla którego rzadko policyjna pałka spada na głowy tak myślących osób. Taka postawa prowadzi do zawiłych wyrzutów pod adresem oddziału policji w stylu: “Gdzie byliście w Hanau?”. Postawa ta jest wyrazem braku zaufania do jednostki, która nie mogłaby żyć w społeczeństwie z innymi bez autorytetu i groźby represji. To właśnie ta postawa każe się zastanowić, czy w nagłych wypadkach nie zadzwonić pod numer 997? To właśnie ta postawa sprawia, że możliwa jest narracja indywidualnego przypadku.

To właśnie ta postawa stwierdza, że przemoc wobec policji jest przemocą wobec ludzi takich samych jak ty i ja. Taka postawa pozwala, by mundur czy odznaka były postrzegane jako odzież robocza, narzędzie pracy, a nie jako globalnie usankcjonowany wyraz swej funkcji.

Policja na całym świecie ma za zadanie wykryć najmniejszy bunt przeciwko systemowi kapitalizmu, przeciwko systemowi patriarchatu, wtłoczyć go w logikę prawa karnego (tj. przedstawić jako niepolityczny), zdyskredytować i przywłaszczyć. W walce o interpretacyjną suwerenność ich celem jest kontrola i zdławienie tego buntu, przy użyciu widocznej lub subtelnej przemocy, w zależności od układu sił i formy rządu. Z tego wynika fakt, że wszędzie manifestuje się system podporządkowywania każdego elementu naszego życia, do ustalonej normy i hierarchizacji ich według kategorii własności i posiadania, ciała, religii, płci, pochodzenia i postawy. Takie podporządkowywanie, nie może być oceniane w kategoriach niesprawiedliwości czy bezzasadności. W instytucjonalizacji policji nigdy nie chodziło o sprawiedliwość. Policja to system dominacji, a wszelkie narracje o człowieczeństwie za mundurem służą jedynie zaciemnieniu obrazu warunków społecznych.

Nie chcemy, aby przemoc policyjna została zrelatywizowana, ponieważ od policjantów nie można oczekiwać niczego innego niż profilowania rasowego aż po rasistowskie zabójstwa policyjne. Nie wierzymy też, że postępowanie policjantów we współpracy z prokuraturą w sprawie serii prawicowych ataków w berlińskim Neukölln (1) przyniesie coś więcej niż tylko próbę rehabilitacji własnych władz. Z drugiej strony, ich koneksję i postępowanie wobec kompleksu NSU (neonazistowska sieć w Niemczech) powinny być dla nas wszystkich ostrzeżeniem i sprawdzianem z rzeczywistości. Nie możemy polegać na woli prowadzenia śledztwa przez władze, które będą wydawać rasistowskie wyroki i chronić swoich funkcjonariuszy. Gliniarze od krawężników patrolujących ulicę. po wywiad stoją jako bastion pomiędzy każdą z nas a celem naszej walki: życiem bez ucisku.

Atak na ochronę obiektu w berlińskiej dzielnicy Tiergarten oznacza dla nas solidarność, wyraz siły, zemstę, przerwanie ich zdolności operacyjnej i pokazanie, że ich struktury mogą zostać zaatakowane z zasadzki, nawet w warunkach posiadania przez nich znacznej przewagi, zarówno materialnie jak i symbolicznie. Celem naszej akcji były pojazdy znajdujące się na ogrodzonym terenie, wiedząc, że policjanci również znajdują się na tym terenie w  stróżówce. Aby powstrzymać zaalarmowane wsparcie zabezpieczyć ucieczkę, rozrzuciłyśmy kolaczatki i zamknęłyśmy jedną z ich bram.

Właśnie dlatego, że żadna osoba nie jest w stanie śledzić wszystkiego, co codziennie emanuje od policjantów i służb specjalnych w samej RFN, poniżej znajduje się lista kronik i stron badawczych, których zawartość była smutną i gniewną motywacją naszej akcji.
Nie ma przebaczenia, nie ma zapomnienia!

Continue reading Berlin, Niemcy: Atak koktajlami Mołotowa na posterunek policji w dzielnicy Tiergarten

Bremen, Niemcy: Spalono nieoznakowany samochód policyjny

Kolejna iskra w Bremie: Przeciwko godzinie policyjnej! Przeciwko światu porządku! Nieoznakowany samochód policyjny spalono w centrum miasta!

Dołączamy do Grupy Autonomicznej, która rozpaliła ogień w pierwszą noc godziny policyjnej (https://endofroad.blackblogs.org/archive/12330).

Godzina policyjna jest egzekwowana przy pomocy ogromnego zastępu policjantów i ochrony mienia, co nie pozostawia innego skojarzenia jak tylko to, że mamy do czynienia z państwem policyjnym.

Jeśli po godzinie 22.00 nadal jesteś na ulicy, jesteś podejrzana_y. Do północy jesteś narażona_y na arbitralność policji, która z pewnością nie ma świadków. Gliniarze decydują, czy wyglądasz, jakbyś uprawiał_a sport, czy wracał_a do domu. Po północy nie ma już ucieczki.

Godzina policyjna oznacza prewencyjne zatrzymanie w domu. Marzenie wszystkich fanek_ów prawa i porządku oraz zwolenniczek_ków prawa policyjnego w Bremie.

Kto czuje się bezpiecznie, gdy na zewnątrz czają się tylko mundurowi?

Co się dzieje z ludźmi, którzy nie mają domu? Co się stanie, jeśli będę musiał konsumować nawet w nocy? Kto stoi razem przeciwko przemocy policyjnej i profilowaniu rasowemu? Co z wysokimi wskaźnikami przemocy domowej i seksualnej i kto ponosi odpowiedzialność za wszystkich tych, którzy stają się chorzy psychicznie z powodu izolacji?

Godzina policyjna jest logicznym przedłużeniem autorytarnego państwa kontroli, które pragnie rzekomego bezpieczeństwa. Co może szybko i efektownie zasugerować zdolność do działania? W walce z pandemią ten instrument na dłuższą metę nikomu nie pomoże.

Obecność policjantów jest imponująca, bez dwóch zdań. A fakt, że najprawdopodobniej nikt nie będzie tam świadkiem nękania, zastraszania czy aresztowania jest przerażający.

Jednak teraz, a nawet przed godziną policyjną, sami podejmujemy decyzje o tym, kiedy i gdzie podróżujemy, z kim się spotykamy. Jesteśmy w stanie wziąć odpowiedzialność za siebie i swoje otoczenie. Od kiedy to policjanci, służby porządkowe czy państwo muszą nam mówić, jak mamy traktować naszych przyjaciół, rodzinę czy koleżanki_gów z pracy?

Płonący nieoznakowany samochód w centrum miasta to dla nas znak, że żyjemy i jesteśmy odporni. Nie godzimy się na gesty władzy i groźby ze strony glin i ich zwierzchników, którzy są obdarzani coraz większymi kompetencjami. Jeden samochód mniej, który pieprzeni policjanci mają pod dupą, żeby węszyć, donosić, grozić, inwigilować…

Jednocześnie walczymy z gliniarzem w naszej głowie i kontrolą społeczną, która chce nam wmówić, że musimy tylko trochę poczekać i wytrzymać, aż wszystko znowu potoczy się swoim “normalnym” torem.

Nienawidzimy tej normalności!

Potraktuj tę akcję bezpośrednią również jako zemstę. Za przyjaciół_ki z Frankfurtu, Hamburga i Berlina, którzy zostali ciężko ranni przez policjantów! Stoimy po waszej stronie!

All Cops Are Targets
[Wszyscy Gliniarze To Cele]

Operacja Qosay K.

Filmik w języku niemieckiem o tym co się stało:


Źródło: OMPF (UWAGA: link typu .onion, otwierajcie najlepiej przez przeglądarkę TOR)

Londyn, UK: Opuszczony posterunek policji zaskłotowany w solidarności z ofiarami kobietobójstwa

Skłoter.si.ki i niezależn.e.i aktywi.stki.ści zajęli dawny posterunek policji Clapham Common Police Station żądając wycofania ustawy parlamentarnej Police, Crime, Sentencing and Courts Bill oraz przeciwko kobietobójstwom, których w ostatnich dniach symbolem stało się zabójstwo Sary Everard popełnione przez czynnego w służbie policjanta METu (Metropolitalnej Służby Policyjnej).

Jako że okupowany budynek jest komisariatem policji znajdującym się najbliżej miejsca, w którym Sarah była ostatnio widziana, budynki te mają szczególną wagę i znaczenie w tym kontekście. Pomimo tego, że głosowanie nad proponowaną ustawą zostało odsunięte w czasie, musimy dalej walczyć żeby upewnić się, że projekt nie przejdzie dalej. W międzyczasie, przemoc wobec kobiet nie ustaje. Musimy wykorzystać ten moment, w którym łączy nas złość, walka przeciwko trwającym, globalnym kobietobójstwom i upamiętniać osoby takie jak Sarah, Blessing Olusegun i wiele innych. Musimy wzmocnić naszą walkę o położenie kresu przemocy wobec kobiet. 

Tym samym chcemy zwrócić uwagę na § 4 ustawy, który kryminalizuje naruszenie miru domowego* – rasistowski krok obecnego, konserwatywnego rządu, który w znacznej mierze zaszkodzi osobom podróżującym, mieszkającym w vanach, skłoter.k.om, obozom protestujących i osobom doświadczającym bezdomności. Mamy nadzieję, że wszystkie osoby, które stawiają opór ekspansji policyjnej władzy, którą umożliwia konserwatywna ustawa, dołączą do nas czynnie sprzeciwiając się każej zmienionej wersji ustawy, która będzie utrzymywać ten rasistowski atak uniemożliwiający prowadzenie koczowniczego trybu życia.

Zeszłej nocy policja próbowała nas zastraszyszyć i zmusić do opuszecznia budynku twierdząc, że nie obchodzi ich fakt, że budynek jest okupowany legalnie i obiecując, że pojawią się następnego dnia rano w mocniejszym składzie żeby dokonać eksmisji. Sprawdzamy ich blef i będziemy dalej ekzegwować nasze skłoterskie prawa do okupowania tego pustego budynku w geście politycznego protestu.

Zapraszamy wszystkich do przyjścia i pomocy w okupacji przestrzeni, do rozmowy i dzielenia się pomysłami, tworzenia sieci solidarności, która pomoże nam powstrzymać tę rasistowską, autorytarną ustawę, do użytkowania tej przestrzeni do czego tylko potrzebujecie, a my bęziemy dalej pracować nad powstrzymaniem ustawy i położeniem kresu kobietobójstwom!

Z miłością, złością i solidarnością,
Okupanci.tki xx

* Przyp. tłum.: na podstawie www.parliament.uk/commons-library| intranet.parliament.uk/commons-library| papers@parliament.uk | @commonslibraryBRIEFING PAPERNumber 9164, 12 March 2021 Police, Crime, Sentencing and Courts Bill: Part 3 and 4, Public order and unauthorised encampments

Część 4 projektu ustawy Police, Crime, Sentencing and Courts Bill umożliwiłby między innymi karanie za “przebywanie bez zgody na terenie w pojeździe lub z pojazdem” i zmodyfikowałaby władzę policji odnośnie niezarejestrowanych obozowisk określoną już w ustawie dot. porządku publicznego Criminal Justice and Public Order Act, poszerzając jej zakres.  


(Źródło: Instagram, not.a.cop.shop)

Bristol, UK: Co się tak naprawdę wydarzyło w Bristolu – oraz w jaki sposób budowana jest narracja

Łatwo jest doświadczyć deja-vu, gdy wrócicie do domu i zaczniecie czytać doniesienia w prasie oraz wpisy na twitterze osób uczestniczących w demonstracjach. Z tego powodu, mimo że będę pisać o wydarzeniach w Bristolu z tej niedzieli, będę nawiązywać również do tuzina innych demonstracji z ostatnich lat. Mam nadzieję, że dołączycie do mnie w tej wędrówce opisującej jak do tych protestów w ogóle doszło, oraz w jaki sposób prasa, policja oraz polityczki.cy i ich cheerleaderki.rzy, skonstruowały narrację dookoła tych wydarzeń.

Continue reading Bristol, UK: Co się tak naprawdę wydarzyło w Bristolu – oraz w jaki sposób budowana jest narracja

Palembang, Indonezja: Atak na posterunek policji w solidarności z uwięzionymi osobami anarchistycznymi

W ramach solidarności z uwięzionymi osobami anarchistycznymi, zaatakowano 25 lutego przy pomocy mołotowów posterunek policji w Palembang w Indonezji; odpowiedzialność za akcję wzięły osoby anarchistyczne.

To jest komunikat ich osób towarzyszących:

“Potwierdzamy, że są one powiązane z atakiem na posterunek policji w mieście Palemband, w prowincji South Sumatra, w Indonezji, porankiem w piątek 26 lutego 2021 roku, w ramach solidarności z osobami towarzyszącymi Dimitrisem Koufontitasem, Tobym Shonem, Monicą Caballero, Francisco Solarem i innymi.

Solidaryzujmy się i wskrześmy ogień!

Od Indywidualistycznej osoby anarchistycznej!”


(Źródło: AMW)

Polska, Warszawa i Grodzisk Mazowiecki: O nie! Toż to autka tajniaków.

Nadesłano anonimowo gołębiem pocztowym 22.11.2020

Zapraszamy do galerii policyjnych samochodów, które były użyte ostatnio do porywania osób protestujących i wywożenia ich z Warszawy do Grodziska Mazowieckiego.

Grodzisk Mazowiecki:

Continue reading Polska, Warszawa i Grodzisk Mazowiecki: O nie! Toż to autka tajniaków.

Lipsk, Niemcy: Siej wiatr i zbieraj burzę

[Le] Wer Wind sät, wird Sturm ernten

Omawiamy długotrwały weekend, wypełniony zmaganiami z rosnącym wysiedleniem, gentryfikacją i nieznośnym oblężeniem glin w naszych dzielnicach. Po eksmisji dwóch skłotów wściekłość nasiliła się po raz kolejny.

Po eksmisji skłotu Luwi71 wezwano na demonstrację w następny czwartek. Kilkaset osób odpowiedziało na wezwanie i wyraziło złość w związku z ewikcją przyszłego centrum społecznego w pobliżu dzielnicy Eisenbahnstraße. Zaatakowano gliniarzy, wzniesiono płonące barykady. Konfrontacje trwały kilka godzin, w trakcie których ludzie próbowali też odzyskać Luwi71. Pałarze nieustannie próbowali rozproszyć tłum, ale zamiast tego kilka małych grup popychało konfrontację do przodu. Część z mieszkańców dzielnicy, którzy obserwowali konfrontację, zdecydowało się wziąć w nich udział. Czuć było wściekłość i złość z powodu codziennego oblężenia i kryminalizacji sąsiedztwa Eisenbahnstraße przez policję, gdzie dwa lata temu rząd Saksonii zbudował pierwszy „Waffenverbotszone”. W trakcie konfrontacji i po kilku nieudanych atakach gliniarze zaczęli losowo strzelać gazem łzawiącym w tłum przechodniów, mieszkańców, demonstrantów i dziennikarzy. To, że użyli tu i następnego dnia amunicji zabronionej przez prawo , nie dziwi w obliczu militaryzacji saksońskiej policji.

W ciągu tego wieczoru zatrzymano ponad 20 osób, wszystkim życzymy dużo siły! Wypuszczono ich następnego ranka.

Następnego dnia, w piątek 4 września, ludzie zajęli kolejny budynku w Leipzig Connewitz. Ale niestety gliniarze i samochody ochrony poruszające się po okolicy, okrążyły skłot i eksmitowały go, zanim udało się zmobilizować masę krytyczną przed budynkiem. Niemniej jednak wiele osób dowiedziało się o akcji, ponieważ kilka godzin później zgrupowało się około 300 osób na spontanicznej demonstracji. To, co nastąpiło, było właściwą odpowiedzią na działania policji. Po tym, jak Sponti [spontaniczne demo] rozpoczęło się z szerokim użyciem pirotechniki, zaatakowano przyczółek gliniarzy w Connewitz, zniszczono kamery monitorujące i uszkodzono kilka okien farbą i kamieniami. Od otwarcia komisariatu w 2014 roku był to piąty większy atak na budynek. Następnie Sponti ruszyło przez Hammerstraße w kierunku Bornaische Straße, gdzie początkowo policyjna furgonetka została odesłana przez kamienie i pirotechnikę, a pierwszy oddział pałarzy został odesłany gradem kamieni. Gdy demonstracja dotarła do skrzyżowania Bornaische / Stockartstraße, główne siły policyjne przybyły z południowej i północnej strony obszaru. Doszło do kilkuminutowej konfrontacji. W jej trakcie furgonetki policyjne przepychały się z dużą prędkością przez tłum ludzi, zmuszając ludzi do odskoczenia w ostatniej chwili na bok, aby nie zostać przejechanym. Podczas tego prawie staranowali tramwaj i ostatecznie zatrzymali się, hamując awaryjnie, aż obie policyjne suki zderzyły się ze sobą. Bez dramatyzowania chcielibyśmy jednak jasno powiedzieć do czego się dopuścili: do próby zabójstwa ludzi, którzy są solą w oku państwa. To, że podczas tego wypadku samochodowego nikt nie został zabity przez policję, to prawie cud. Mimo całej radości ze zdjęć zniszczonej policyjnej furgonetki, mimo żartów na temat nielegalnych wyścigów policjantów i tak dalej, nie zapomnimy, że w tej chwili świadomie narażano życie. Konserwatywny rzecznik klasy rządzącej, bogaci i prawicowi populiści, Springerpresse, pisał, że wypadek samochodowy był spowodowany atakiem na gliniarzy. Jest w tym ziarno prawdy, skoro pały w zaatakowanych pojazdach próbowały wtedy przejechać przez atakujących ich ludzi. To wysoce obłudny sposób wyrażenia się w tym momencie, kiedy pan ważny gliniarz Torsten Schultze oskarża nas o narażanie życia, a jego żołnierze usiłują nas zabić. Ponieważ mamy do czynienia z w pełni wyposażonymi i dobrze wyszkolonymi oddziałami, w zbrojach i hełmach, które po setkach rzuconych kamieni zwykle (niestety) powodują tylko lekkie obrażenia. Gniew i nienawiść wobec policji, konfrontacje i walki ostatnich miesięcy zostały spotęgowane przez ich ataki. Poprzez nadużycia, rany i obrażenia nieustannie powodowane przez ich działania. Przez wszystkie przymusowe eksmisje, prześladowania, permanentne oblężenie dzielnicy. Nie trzeba się dziwić, że coraz więcej osób przestało wierzyć w pokojową zmianę problemów społecznych w naszym mieście.
Continue reading Lipsk, Niemcy: Siej wiatr i zbieraj burzę