Tag Archives: Zamieszki

terytorium okupowane przez Izrael: Protesty i zamieszki po policyjnym morderstwie nieuzbrojonego etiopskiego nastolatka

W niedzielę w Hajfie policjant nie będący na służbie zastrzelił 19-letniego Etiopczyka Solomona Tekaha, zabijając go na miejscu.

Tysiące protestujących wyszło na ulice, by wyrazić swój gniew. Demonstranci zblokowali 12 głównych skrzyżowań w całym kraju, w tym w dużym mieście Tel Awiwie. „Zakończyć zabijanie, zakończyć rasizm”, skandowali. Demonstranci przewrócili samochody, zniszczyli samochody policyjne i skonstruowali barykady z płonących opon. Czterech policjantów zostało rannych.

Do tej poryw związku z zamieszkami aresztowano około 19 osób.

„Szanujemy prawa i zwyczaje. Dlaczego więć my nie jesteśmy szanowani? Musimy żyć razem. Dość! Żyjmy w pokoju. Chcę być ostatnim rodzicem, który pochowa dziecko z ich winy – powiedział ojciec Tekah, Workah Tekah, podczas pogrzebu swojego syna we wtorek.

Wtorkowa erupcja protestów jest najnowszą między władzami Izraela a tamtejszą społecznością etiopską, która jest prześladowana od lat. Śmierć Tekaha tylko to podkreśliła.

Etiopczycy nie są sami: wielu afrykańskich migrantów i uchodźców mieszkających w Izraelu jest stale prześladowanych, co z pewnością prowadzi do narastającego poczucia gniewu przeciwko państwu.

(tłumaczenie z AMW English)

Indonezja: Zamieszki podczas 1 maja, represje i solidarność (wideo)

Co najmniej od dwóch lat staram się publikować jak najwięcej informacji dotyczących akcji anarchistycznych i ruchu w Indonezji. Po pierwsze idealnie pasuje do profilu strony, po drugie robię to z premedytacją na złość marksistą powtarzającym jak mantrę, że “nie ma anarchizmu w trzecim świecie”. Wygląda na to, że mamy do czynienia z dużym i różnorodnym ruchem. Od insurekcjonistów i zadymiarzy z czarnego bloku, po syndykalistów i skłotersów okupujących terytorium lotniska, które państwo chce rozbudować (zupełnie jak w La Zad). Wszystkie informacje jakie udało nam się zdobyć znajdziecie tutaj, można śmiało powiedzieć, że anarchizm w Indonezji jest tak silny jak we Francji czy Włoszech. Kulminacją tego bardziej drapieżnego anarchizmu w Indonezji są zamieszki z okazji 1 maja, widzieliśmy czarny blok atakujący komisariat, niszczenie mienia, starcia z policją i całą późniejszą represyjno-solidarnościową historię. Zobaczmy zatem jak towarzyszki i towarzysze z Indonezji uderzyli w państwo i kapitał w tym roku.

-K.

Zamieszki

W Bandung anarchistek i anarchistów na 1 majowym demie było około 1000 osób w tym liczny czarny blok. W pewnym momencie policja postanowiła zaatakować tłum, w którym oprócz zadeklarowanych rewolucjonistów było również sporo zwyczajnych osób. Pretekstem były pojawiające się “akty wandalizmu”, powybijane szyby i pomalowane ściany na trasie przejścia czarnego bloku. Aresztowanych zostało 619 anarchistek i anarchistów, troje wciąż pozostaje w rękach państwa.

W Dżakarcie doszło do niewielkich zamieszek między anarchistami a policją, która blokowała drogę. Doszło do ataku na policyjną blokadę, dzięki czemu 1 majowe demo złożone ze związkowców i syndykalistów mogło przejść dalej.

W Makassar aresztowano 21 osób, a policyjne patrole krążyły po mieście polując na towarzyszki i towarzyszy, którym jednak udało się dokonać zniszczenia restauracji McDonalds.

W Surabaya były dwie różne anarchistyczne 1 majowe akcje. Pierwsze demo zorganizowali związkowcy z innymi lewakami, trzy osoby zostały aresztowane, lecz wkrótce wypuszczone. Drugie demo zorganizowali anarchiści, zarówno syndykaliści jak i indywidualiści, trzy osoby zostały mocno pobite przez policję.

Represje

Po pierwsze wiele towarzyszek i towarzyszy jest poszukiwanych przez służby państwowe za udział w zamieszkach oraz działalność anarchistyczną. Celem ataku państwa zapewne pozostaną osoby związane ze środowiskiem i możemy się podziewać nadchodzącej fali represji. Podczas samych majowych wydarzeń policja popisała się niezwykłą brutalnością, a państwowe służby zaciętością w tropieniu i porywaniu anarchistek i anarchistów.

Zatrzymani z Bandung

Continue reading Indonezja: Zamieszki podczas 1 maja, represje i solidarność (wideo)

Walki między ultra-lewicowymi, a ultra-prawicowymi żółtymi kamizelkami we Francji

Chronologia starć faszystowskich i antyfaszystowskich grup we francuskim Ruchu Żółtych Kamizelek

Od początku ruchu protestacyjnego Żółtych Kamizelek we Francji w listopadzie 2018 r. sieci często pojawiały się nagrania z bijatyk między przeciwnymi grupami protestujących. Dla niezaznajomionego widza ujęcia te pokazują po prostu Żółte Kamizelki walczące ze sobą, co początkowo wydaje się dziwne.

W rzeczywistości jednak te starcia to trwająca walka przeciwnych sobie faszystowskich i antyfaszystowskich bojówek młodzieżowych, obie próbujące „utrzymać ulice”, aby promować swoje polityczne idee w ruchu Żółtych Kamizelek.

W oparciu o badania open source, artykuł ten tworzy chronologię starć skupiających się głównie na wydarzeniach, które miały miejsce w Paryżu – chociaż podobne walki wybuchały i w innych miastach. Omówi także rozwój równowagi sił między dwoma frakcjami. Należy zauważyć, że chociaż ruch Żółtych Kamizelek dał obu stronom możliwość spotkań w jednym miejscu w każdą sobotę i sprawdzania swoich sił, takie konfrontacje nie są nowe.

ZOUAVES PARIS

Francuska faszystowska grupa bojowników o nazwie „Zouaves Paris” zaczęła promować swoją działalność na skrajnie prawicowej kibolskiej stronie na Facebooku o nazwie „Ouest Casual” rok temu. Składający się głównie z byłych członków GUD, faszystowskiej grupy młodzieżowej po 1968 r., teraz przemianowanej na „Bastion Social”, Zouaves ucieleśniają ostatnie odrodzenie skrajnej prawicy na ulicach Paryża.

Obok członków innych grup nacjonalistycznych, takich jak rojalistyczna i katolicka organizacja „Action Française”, oraz tak zwanych „niezależnych chuliganów piłkarskich”, od początku istnienia Żółtych Kamizelek spotykają się nie raz, żeby atakować lewicowych członków ruchu i wymuszać własne idee.

ANTIFA SQUADS

W tym samym czasie francuskie grupy antyfaszystowskie dzielą się materiałami filmowymi o swoich działaniach na stronie na Facebooku o nazwie „Antifa Squads”. Zawierają one zdjęcia ich „mobów” (jak nazywają zmobilizowane grupy) i trybuny piłkarskie lewicowych kibiców.

Dość aktywni w Paryżu antyfaszyści zaatakowali na przykład dwukrotnie siedzibę prawicowej grupy młodzieżowej „Génération Identitaire”. Antyfaszyści promują także „popularną samoobronę” przeciwko faszyzmowi. Kilka antyfaszystowskich grup młodzieżowych połączyło siły, aby wziąć udział w protestach Yellow Vests i przeciwko bojówkom faszystowskim,. Należą do nich między innymi „Action Antifasciste Paris-Banlieue”, „Rapaces Paris” i „SIAMO Paris Antifa”.

Antifa Mob – 2 luty 2019

Continue reading Walki między ultra-lewicowymi, a ultra-prawicowymi żółtymi kamizelkami we Francji

Turyn, Włochy: Ewikcja skłotu Asilo, zarzuty dla anarchistów i zamieszki w centrum miasta (wideo)

Wczesnym rankiem 7 lutego włoska policja rozpoczęła eksmisję skłotu Asilo Occupato w Turynie. Pięć osób stawiało opór na dachu i poddało się dopiero po 30 godzinach. Budynek został eksmitowany. Eksmisja ma miejsce w szerszym kontekście represji: siedem osób zostało aresztowanych pod zarzutem udziału w organizacji wywrotowej.

Aresztowania i eksmisje są wynikiem represji przeciwko walce z centrami deportacji, tak zwanym CIE (Centrum Identyfikacji i Deportacji), które obecnie jest przemianowane na CPR (Centrum Repatriacji) przez rząd Salvini-Di Maio. Zarzut wywrotowego stowarzyszenia lub organizacji przeciwko anarchistom jest powszechny we Włoszech. Państwo ma również do swojej dyspozycji pewne artykuły prawne i metody, które nie mają zastosowania lub są nieznane w innych krajach europejskich.

Od razu, gdy tylko policja zaczęła walić w drzwi Asilo, rozpoczął się opór. Pięć osób wspięło się na dach budynku i pozostało tam przez 30 godzin. Anarchistyczna stacja radiowa Radio Blackout rozpowszechniała wieści o eksmisji, a ludzie ruszyli na Via Alessandria, gdzie znajdował się squat. Eksmisja jest również atakiem na struktury anarchistyczne, a wkrótce nastąpiła reakcja na represje państwa. W ciągu dwóch dni w mieście miały miejsce różne akcje, zamieszki i walki z policją. W sobotę, 9 lutego, 1000 osób przemaszerowało przez centrum Turynu w kierunku Via Alessandria, aby otoczyć budynek, zostały one zatrzymane przez policję. Po tym wybuchły zamieszki.

Jak zwykle sępy polityczne rzucały się, by wyrazić swoją opinię. Niektórzy z “Ruchu Pięciu Gwiazd” (M5S), partii Di Maio, próbowali wyrazić swoją sympatię i solidarność z anarchistami z Asilo Occupato. Inni, tacy jak minister spraw wewnętrznych i przywódca Lega Norde Matteo Salvini, nie mogli kontrolować swojej radości. Tworzy to związek między ograniczeniem migracji a eksterminacją anarchistycznych przestrzeni, ośrodków społecznych itp. Dumnie oświadczył: “zepchnęliśmy łodzie migrantów z powrotem do morza, teraz zamkniemy centra społeczne odwiedzane przez przestępców!

(tłumaczenie Enough 14)

Zawsze będę pamiętać o 6 grudnia. Raport z Aten w Grecji z okazji dziesięciolecia morderstwa Alexisa Grigoropoulosa.

6 grudnia 2008 r. w Atenach, w Grecji, policja zamordowała 15-letniego Alexandrosa Grigoropoulosa w sąsiedztwie Exarchii. W odpowiedzi, anarchiści, młodzi ludzie i inni rebelianci z różnych grup wznieśli rewoltę, organizując ogólnokrajowe zamieszki i okupacje, które trwały tygodnie. Prawdopodobnie była to pierwsza z fal buntu, których kulminacją były rewolucje w Tunezji i Egipcie. W tym roku, podobnie jak przez dekadę, ludzie obserwowali morderstwo Aleksandrosa i powstanie w 2008 roku w dniu demonstracji i akcji bezpośredniej. Jest to raport z 6 grudnia 2018 r. W Atenach, zawierający niektóre z działań solidarnościowych, które go poprzedziły.

Witamy na Egzarchii.

Perspektywa zewnętrzna

Pamiętam 6 grudnia 2008 roku. Pamiętam, że niektórzy przyjaciele rzucili pracę i polecieli do Grecji, aby wziąć udział w tym, co uważaliśmy za pierwsze powstanie anarchistyczne w naszym życiu. Pamiętam piękne obrazy buntu na ulicach Aten i Salonik, rozprzestrzeniające się po Grecji i inspirujące akty solidarności na całym świecie.

Tutaj, w Atenach, wielu mieszkańców jest zbyt dobrze zaznajomionych ze zjawiskiem obcokrajowców przybywających tu na zamieszki. Tacy goście nazywani są anarcho-turystami; wielu z nich przyjeżdża na Bahalę [zamieszki] w ten sam sposób, w jaki przyjeżdżają tu turyści na letnie wakacje. Anarcho-turysta potrzebuje dużo czasu, aby zasłużyć na szacunek i zaufanie wśród mieszkańców.

Chociaż przyznaję się do mojego statusu anarcho-turysty, zbudowałem bliskie relacje i podzieliłem się niezapomnianymi przeżyciami w tym kraju. Czuję się zobowiązany podzielić się z wami swoimi przemyśleniami i pomóc wam w malowaniu obrazu tegorocznej dziesięcioletniej rocznicy powstania z 2008 roku.

Przez lata, gdy widziałem zdjęcia demonstrantów ścierających się z policją w Grecji lub Chile, łatwo było poczuć, że moje własne wysiłki na rzecz oporu były niewielkie. Jednak po spędzeniu czasu poza Stanami Zjednoczonymi straciłem złudzenia i zyskałem użyteczną perspektywę. Tolerancja, z jaką państwo greckie jest zmuszane do wykonywania takich działań, jest wynikiem długiej historii oporu. W dzisiejszych czasach nie można sobie wyobrazić takich warunków istniejących w Ameryce Północnej.

Historia, która nadała sąsiedztwu Egzarchii jej charakter, była naprawdę krwawa. I to dwukrotnie w przypadku uniwersyteckich ustaw azylowych Grecji i Chile. Pinochet w Chile i junta w Grecji masowo wymordowali anarchistów, lewicowców i radykalnych studentów. Musimy zrozumieć, w jaki sposób te tragedie przyczyniły się do warunków, w których ruchy polityczne były w stanie ustanowić roczne dni działań, takie jak 6 grudnia w Grecji lub 29 marca, Dzień Młodego Combatanta w Chile.

W Stanach Zjednoczonych jest inaczej. Grecja doświadcza brutalnej policyjnej przemocy i represji, ale represyjny aparat Stanów Zjednoczonych jest o wiele bardziej inwazyjny, wszechobecny i złożony. Zdania nie są takie same. Nadzór przed i po działaniach nie jest taki sam. Przede wszystkim samo społeczeństwo jest zupełnie inne. Ludzie mają całkowicie odmienny stosunek do państwa i są z nim w konflikcie.

Kiedy wyruszymy, aby uczyć się na innych zmaganiach i czerpać z nich inspirację, musimy pamiętać o różnicach. Powinniśmy nadać priorytet rewolucyjnej introspekcji, która uwzględnia bezpieczeństwo i ryzyko. Odwaga i pasja są niezbędne, ale jeśli nie uwzględnimy kontekstu, możemy szybko sprzedać nasze własne zmagania.

Baner 6 grudnia 2018 r. “Pieniądze w bankach, pociski w młodzież – Przeciwko rozpadowi naszych przyszłych perspektyw, przeciwko państwowym / faszystowskim zabójstwom – Jako ludzie i młodzież, nie jesteśmy przerażeni, rozbijemy ich (tj. faszyści i mordercy państwowi) – nasz czas nadszedł. “

Dziesięć lat kryzysu

Grecki kryzys finansowy rozpoczął się w 2008 roku. Prawdopodobnie Grecja jest najbardziej z tego właśnie znana w tych czasach poza jej wyspami. Pokolenie Alexisa cierpiało z powodu surowych środków oszczędnościowych i ubóstwa. Bezrobocie szerzy się, szczególnie wśród ludzi młodych. W przypadku pracy w niepełnym wymiarze godzin w Grecji możesz zarobić 390 euro miesięcznie. Standard przyzwoitego przetrwania wynosi 600 euro miesięcznie. Poza zwykłymi czynnikami ekonomicznymi, wielu z tych anarchistów, którzy zradykalizowali się podczas wydarzeń z 2008 siedzi w więzieniach.

W maju 2010 r. trzech pracowników zginęło podczas napadu na bank; ostatnie wielkie ogólnokrajowe zamieszki miały miejsce na początku 2012 roku, zanim do władzy doszła lewicowa partia Syriza. Niektórzy twierdzą, że od tego czasu antypaństwowe i antykapitalistyczne ruchy Grecji przeżywają kryzys. Wielu jest ambiwalentnych wobec taktyki zamieszek. Większość z nich znajduje się ponad bahala (zamieszki w imię zamieszek), w tym nawet tak zwani powstańcy anarchiści z ruchu. Rzeczywistość 2008 roku jest jednym z najbardziej niezwykłych powstań we współczesnej historii anarchistów. Miasta płonęły, rewolta się uogólniała, strajki szerzyły się, a ludzie byli nie do pokonania razem na ulicy. Dzisiaj wielu ludzi zastanawia się, jak zaczęliśmy i trafiliśmy tutaj.

Continue reading Zawsze będę pamiętać o 6 grudnia. Raport z Aten w Grecji z okazji dziesięciolecia morderstwa Alexisa Grigoropoulosa.

Ruch jako pole bitwy. Walcząc o dusze ruchu Żółtych Kamizelek.

W odpowiedzi na propozycję Emmanuela Macrona dotyczącą zwiększenia podatku od paliwa z powodów “ekologicznych”, Francja przeżyła kilka tygodni niepokoju związanego z ruchem żółtych kamizelek. To powstanie oddolne ilustruje, w jaki sposób sprzeczności współczesnego centralizmu – takie jak fałszywa dychotomia między przeciwdziałaniem zmianom klimatu a uwzględnieniem potrzeb ubogich – mogą tworzyć ruchy społeczne, które stanowią żyzny grunt dla populistów i nacjonalistów. Jednocześnie rosnące zaangażowanie anarchistów i innych autonomicznych buntowników w niepokojach rodzi ważne pytania. Jeśli skrajnie prawicowe grupy mogą przejmować ruchy, tak jak to było w przypadku Ukrainy i Brazylii, czy antykapitaliści i antyautoryści mogą skierować ich na bardziej systemowe rozwiązania?

“Żółte kamizelki zwyciężą” – lecz czym będzie to zwycięstwo?

We wtorek, 4 grudnia, rząd Macrona zaoferował swoją pierwszą koncesję, opóźniając podatek paliwowy przez sześć miesięcy. Ale historia jeszcze nie osiągnęła swego szczytu. Protesty i przemoc wobec policji w całej Francji trwają nieprzerwanie; teraz zaangażowani są kierowcy ciężarówek i licealiści. Model żółtej kamizelki rozprzestrzenił się już w Belgii, a w Hiszpanii i Niemczech odbywają się demonstracje.

W tę sobotę wezwano do kolejnego dnia akcji; po raz pierwszy od początku ruchu związki zawodowe oficjalnie ogłosiły, że wezmą w nim udział. Pracownicy kolei, studenci i antyfaszyści wzywali ludzi do zebrania o 10 rano w pobliżu dworca kolejowego Saint Lazare. Innymi słowy, wydaje się, że kolejny antyfaszystowski i antykapitalistyczny blok zostanie zaplanowany na sobotę. Rząd przygotowuje się do zintensyfikowania przemocy państwowej jeszcze raz w odpowiedzi na to. Wszyscy członkowie rządu mówią, że “naprawdę boją się tej soboty”.

Jak zwykle wydaje się, że nikt po żadnej stronie konfliktu nie myśli o żadnej strategii, z wyjątkiem dalszej eskalacji.

Ale kto z niej skorzysta? Czy radykalizuje zwykłych ludzi, wyposażając ich, by bronili swoich środków utrzymania przed neoliberalnymi środkami oszczędnościowymi poprzez bezpośrednie działania? Czy zaoferuje policji nowe uzasadnienie dla dalszych represyjnych ustaw i środków? Czy w miejsce rządu Macrona wejdzie władza skrajnie prawicowo-nacjonalistyczna?

Podobnie, jeśli ten wewnętrznie sprzeczny ruch rozszerzy się na inne części Europy, jakie jego aspekty się rozprzestrzenią? Czy zastąpi ksenofobiczny populizm powszechną wściekłością na gospodarkę, oczyszczając drogę dla nowej fali anty-kapitalizmu? Czy stworzy on pojazd dla skrajnej prawicy do stworzenia fali nacjonalizmu, otwierającego nową erę faszystowskiej przemocy ulicznej? Czy nadal będzie to pole bitwy, na którym nacjonaliści, anarchiści i inni będą walczyć o określenie, jaką formę przyjmie opozycja wobec centrystów, takich jak Macron, w nadchodzących latach?

Przyjrzyjmy się sytuacji.

W Stanach Zjednoczonych, w mniej reakcyjnych czasach, ruch Occupy widział niektóre z tych samych konfliktów. Prawicowi liberałowie, lewicowi pacyfiści, powstańcy anarchistyczni, skrajnie prawicowi krypto-faści i niezadowoleni źli biedni ludzie zbiegli się w ruchu i walczyli o określenie jego charakteru. Na początku nie było jasne, czy Occupy będzie najbardziej przydatne dla demokratów klasy średniej, prawicowych teoretyków spiskowych, czy naprawdę biednych i zrozpaczonych; w rzeczywistości we wrześniu 2011 r. usłyszeliśmy ten sam pesymizm na temat Occupy, który usłyszeliśmy od anarchistów na temat ruchu żółtej kamizelki w listopadzie 2018 r. Jednak po kilku tygodniach anarchiści i inni bojowi przeciwnicy kapitalizmu i białej supremacji przejęli inicjatywę , zwłaszcza w Occupy Oakland, koncentrując ruch na stawianiu czoła podstawowym przyczynom ubóstwa i zapewniając, że wielu ludzi, którzy zradykalizowali się podczas Occupy, przyjęło politykę emancypacyjną, a nie reakcyjną.

Na Ukrainie dwa lata później przeciwstawiliśmy się procesowi, w którym faszyści zyskiwali inicjatywę za pomocą tego samego podejścia, które anarchiści używali w Occupy Oakland – przejmując linię frontu w starciach z policją i wymuszając na swoich adwersarzach opuszczenie przestrzeni protestu.

Dziś skrajna prawica osiągnęła znaczne zyski od 2014 r., A konflikty na całym świecie rozgrywają się o wiele bardziej gwałtownie niż za czasów Occupy. Francja ma długą historię ruchów na rzecz wyzwolenia, w tym wiele potężnych zmagań w ciągu ostatnich dwóch dekad. Miejmy nadzieję, że stworzyły one potężne sieci, które nie pozwolą nacjonalistom objąć przewodnictwa w określaniu, jak będą wyglądały ruchy społeczne we Francji.

Ale nawet jeśli rozumiemy sam ruch jako pole bitwy, to tylko zadajemy kolejne pytania. Jaki jest najlepszy sposób wpływania na charakter ruchu? W jaki sposób angażujemy się w tę walkę w sposób, który nie osłabia ruchu, oferując przewagę policji? W jaki sposób pozostajemy skupieni na łączeniu się z innymi zwykłymi uczestnikami ruchu, a nie na pogrążaniu się w prywatnej kłótni z faszystami?

Mgła wojny.

W celu dokładniejszego zapoznania się z tymi pytaniami przedstawiamy następującą aktualizację z Francji. Raport ten pojawia się tam, gdzie nasza poprzednia analiza została przerwana, w następstwie demonstracji z żółtej kamizelki z 24 listopada.

Następstwa 24 listopada.

Tydzień temu panowała totalna dezorientacja dotycząca ruchu żółtej kamizelki – i wewnątrz niej. Samozwańczy ruch “pozbawiony przywódcy”, “spontaniczny” i “apolityczny” przeciwko podwyżce podatków od paliwa osiągnął swój pierwszy impas. W jaki sposób ruch mógł pozostać zjednoczony, gdy ludzie z całego spektrum politycznego wzięliby udział w całkowicie sprzecznych poglądach na temat tego, jak zająć się rządem, jaki rodzaj taktyki zastosować i na czym polega narracja? W tym samym czasie, w jaki sposób ruch może przeciwstawić się próbom oportunistów politycznych i liderów partyjnych, a jednocześnie naciskać? Ruch żółtych kamizelek pękał w szwach od tych kwestii.

Ruch żółtej kamizelki to prawdziwe pole bitwy dla całego spektrum politycznego.

Dzień po paryskiej demonstracji w sobotę 24 listopada, kiedy to aleja Pól Elizejskich przekształciła się w pole bitwy między demonstrantami a policją, część ruchu głosowała za wyborem ośmiu oficjalnych rzeczników. Czyniąc to, mieli nadzieję przywrócić ruchowi staroświecką hierarchię i centralizację, aby nawiązać dialog z rządem.

Continue reading Ruch jako pole bitwy. Walcząc o dusze ruchu Żółtych Kamizelek.

Paryż, Francja: Wzrastają ceny paliwa? Wzniecimy ogień!

Tej jesieni w modzie zdaje się być neonowa żółć. Całkiem nieźle pasuje do niebieskiego białego i czerwonego. Wydaje się być absolutnie konieczne w tym wszystkim uczestniczyć, przyczynić się do sprawy, być tam gdzie ludzie, na ulicy, bez liderów, siejąc zniszczenie. Wydaje się, że jeśli nas tam nie będzie, musimy chociaż pozostać na froncie internetu.

Nie dbamy o to.

Barykady na Champs-Élysées nie zasłonią chaosu. Zniszczenie nie może zastąpić antyautorytarnych idei. Byliśmy na ulicach w 2016 i będziemy ponownie, jednak nigdy w obronie starego świata wraz z jego samochodami.

Sądzimy, że istnieje wiele innych możliwości, trzeba się tylko za nimi rozejrzeć.

Wczesnego ranka 27 lutego, samochód policyjny, pełniący funkcję serwisu technicznego został podpalony przed posterunkiem na ulicy Camille Desmoulins (tym samym, który stracił okna cztery lata temu). Zaparkowany naprzeciwko samochód Enedis (francuskiego dostawcy prądu) również został potraktowany ogniem. Enedis wraz ze swoją firmą-wspólnikiem Gespa zarabia pieniądze na francuskich więzieniach. Dla przykładu obsługują więzienie w Meaux, gdzie osadzony jest Kréme (ściskamy mocno towarzyszu!).

Wzywamy do solidarności z więzionymi anarchistami na całym świecie, tymi z operacji Scripta Manet we Włoszech, Konspiracji Komórek Ognia w Grecjii i niedawno aresztowanymi towarzyszami z Argentyny.

Wzrost cen paliwa? Wzniecimy ogień!

Stuart, Kevin i Bob, 01.12.2018

(tłumaczenie Mych Wąsowski z Act For Freedom Now!)

Barcelona, Hiszpania: Zamieszki na ulicach Gràci przeciwko eksmisji squatu

Wczesnym rankiem, w czwartek 18.10 katalońska policja z Mossos d’Esquadra przystąpiła do eksmisji skłotu „Ca La Trava”, w dzielnicy Gràcia. W trakcie eksmisji zostały aresztowane dwie osoby, ale zostały one wypuszczone po południu bez żadnych zarzutów. Odpowiedź na działania policji nie zajęła barcelońskim squattersom wiele czasu. Dziesiątki zamaskowanych ludzi wyruszyło na ulice….

Jeszcze tego samego wieczoru została zorganizowana demonstracja, która około 19:30 opuściła Plaza Virreina. Na ustach demonstrantów można było usłyszeć okrzyki typu: „Ca La Trava son disturbios” (Ca La Trava to nieposłuszeństwo), „Mande quien mande seremos ingobernables” (Kogokolwiek na nas wyślecie, pozostaniemy nieposkromieni), czy „Desalojo, otra ocupación!” (Kolejna eksmisja, kolejny squat!). Wściekli demonstranci przeszli wieloma ulicami sąsiedztwa eksmitowanego squatu, wznosząc liczne barykady z wyposażenia ulicznego i kontenerów przed podpaleniem ich. Następnie demonstracja zatrzymała się przed filią banku, który kiedyś był skłotem „Expropiat”, gdzie po wcześniejszym podpaleniu rzucano w stronę wejścia kosze na śmieci oraz meble. Kawałek dalej na skrzyżowaniu ulic „Puigmartí” i „Mare de Déu dels Desemparats”, bez strat nie pozostały również inne instytucje finansowe i agencja nieruchomości, które musiały pożegnać się ze swoimi witrynami. W innych źródłach prasowych mówi się z kolei o aż dwóch zaatakowanych agencjach nieruchomości. W trakcie rozbicia demonstracji i obławy przeprowadzonej przez Mossos d’Esquadra jedna osoba została aresztowana, a dwie kolejne zidentyfikowane.

Następnego ranka grupa około 20 zakapturzonych osób zakłóciła ruch uliczny na prawie 20 minut poprzez wzniesienie barykad na jednej z większych arterii komunikacyjnych miasta.

(źródło Sans Attendre Demain, tłumaczenie z Act For Freedom Now!)

Niech płoną ognie radości, niech spłonie Francja!

Piłka nożna i jej celebracja przez “lud” jest narzędziem kapitalistycznej pacyfikacji społecznej, która pozwala by nędzę zamieciono pod dywan przez rzekomą wielokulturową jedność.

Po zwycięstwie Francji w półfinale Pucharu Świata, na ulicach wielu miast “francuskiego terytorium” zapanował pewien entuzjazm. Jak tylko zabrzmiał ostatni gwizdek, setki, a nawet tysiące ludzi zebrało się na śródmiejskich placach, krzycząc, śpiewając, śmiejąc się, ściskając nieznajomych i tańcząc, ludzie skakali po przejeżdżających samochodach, a dym wznosił się z płomieni. W powietrzu było coś niezwykłego. Ta gorączka zawierała smak tego, co może poczuć rewolucyjna energia, zerwanie z normalnością.

A jednak w świecie szefów, gliniarzy i polityków piłka nożna (podobnie jak alkohol, narkotyki, religia, hazard itp.) jest siłą sprzyjającą pokojowi społecznemu. Zabierając nas na chwilę z nudnego dnia codziennego, z materialnej i emocjonalnej nędzy (bez faktycznego zmieniania naszego życia), piłka nożna działa, aby pomóc nam zaakceptować gówno codziennego życia. Podobnie jak rap, piłka nożna (lub szerzej, muzyka, sztuka i sport) dają szansę jednostkom na wyjście z ubóstwa. Ale ilu piłkarzy i raperów staje się milionerami na każdego pracownika, bezrobotnego lub biednego człowieka, czy więźnia? Kapitalizm sprzedaje marzenia o lepszych czasach. Uczy nas grzecznie czekać na hipotetyczny dzień chwały. Ale ta nadzieja jest iluzją. Jesteśmy – z Francją zakwalifikowaną do finału Pucharu Świata – niczym więcej, niż tylko rolą, jaką odgrywamy w kapitalizmie [1].

Nic dziwnego, że politycy wszystkich opcji mogą świętować zwycięstwo Francji. Poza nieporozumieniami polityków i pojawieniem się różnych ideologii, wszyscy politycy, od Melenchona po LePena [2], wspierają kapitalizm i naród. Bez względu na to, czy kapitał zarządzany jest przez liberałów, czy keynesistów, nie jest to kwestią tego, czy naród opowiada się za wolnością i równością, lub jest im przeciwny. Pytanie dotyczy istnienia samych narodów, kapitalistów i wszelkiego wyzysku, represji, granic, wojen i śmierci, które za nimi idą. I tak, podczas gdy wznoszone są pochwały, jak to było 20 lat temu, z niewiarygodnego istnienia “Czarno Białej i Arabskiej ekipy francuskiej” [3], przedstawionej narodowi jako symbol integracji republikańskiej [4], panuje cisza o prawdziwych konfliktach społecznych. Ci sami francuscy gracze zostali określeni jako “młodociani przywódcy gangu” przez Ministra Sportu Roselyne Bachelot w 2010 roku. Ponieważ kiedy Les Bleus są źli, media i politycy szybko łączą ich z powrotem z pierwotnymi warunkami: z robotnikami z rodzin imigranckich , z “motłochem”.

Ponieważ flaga francuska jest zawieszona na każdym rogu ulicy, ważne jest, aby pamiętać, że naród jest po prostu ideą (gównianą), mitem, który stara się stworzyć poczucie przynależności uzasadniające istnienie państwa, autorytet, którego interesy zawsze będą przeciwstawne interesom jednostek. I chociaż burżuazja raduje się wraz z biednymi nad zwycięstwem FRAAAAAAAANNNNCCCJII, dobrze byłoby zapytać się, jak możemy zaakceptować taką hipokryzję. Ponieważ ci sami ludzie, którzy wspierają morderstwa przez państwo za pomocą swojej policji, czynią teraz z Umtiti bohatera narodowego. Ale jak mogło być inaczej? Policja nigdy nie pełniła żadnej innej funkcji poza utrzymaniem istniejącego porządku społecznego, co oznacza ochronę własności prywatnej (na której opiera się kapitalizm, a zatem i bogactwo tych burżuazyjnych nacjonalistów) oraz instytucji państwowych.

W świecie, w którym jedyną alternatywą dla pracy jest więzienie, widowisko futbolu i folklor, który się z nim wiąże, sprawia, że marzymy o pieniądzach, luksusowych samochodach i kobietach jako przedmiotach. Mistrzowie świata lub nie, drużyna francuska zawsze będzie składać się z milionerów, podczas gdy ty wracasz do zapierdalania dla swojego szefa lub eksploatowania siebie samego.

Więc jeśli jest cokolwiek do zrobienia z ewentualnym zwycięstwem (lub porażką) francuskiej drużyny w finale Pucharu Świata, to skorzystaj z ogromnej obecności ludzi na ulicy, aby dzielić się i rozprzestrzeniać odrobinę radości i wściekłości, które czujemy niszcząc wszystko, co nas uciska w naszym codziennym życiu. Aby ta radość trwała, aby możliwości otwarcia się na nią, aby impreza dalej miała w najlepsze, instytucje i ci, którzy sprawiają, że nasze życie jest tak nudne, muszą zostać zaatakowani i zredukowani do popiołów. Zamiast wznosić francuskie flagi, spalmy je z dumą – nie po to, aby zastąpić je innymi, ale by nigdy już nie musieli być podporządkowani tożsamościom, zostać uwięzieni w klatkach i kategoriach władzy. Nigdy więcej nie podążajcie za jakimkolwiek banerem przechwalającym się zaletami narodu lub jakąkolwiek inną głupotą.

Żyć swobodnie tu i teraz.

Śmierć państwu, śmierć patriarchatowi.

Ogień więzieniom, śmierć wszystkim szefom.

Pieprzyć Francję i wszystkie inne narody.

1] Jest to trochę za mocne. Tak, nie możemy uciec od ról przypisywanych przez kapitalizm, ale nie, to nie wszystko, czym jesteśmy. Zawsze zachowujemy zdolność akceptowania tych warunków lub buntowania się przeciwko nim.

2] Jean-Luc Melenchon, przewodniczący partii lewicowej o nazwie La France Insoumise; Marine LePen szefowa skrajnie prawicowego frontu narodowego

3] Francuskim odpowiednikiem jest “Black Blanc Beur”

4] Integracja w polityce francuskiej zazwyczaj odnosi się do sposobu, w jaki migranci dostosowują się do kultury francuskiej

(tłumaczenie z Enough is Enough)

Jeźdźcy burz. Relacja z 1 maja w Paryżu 2018

W Paryżu, w dniu maja 2018 roku, prawie 15 000 ludzi przyłączyło się do konfrontacyjnego marszu odrzucającego kapitalizm i państwo, w tym czarny blok liczący 1200 osób. Natychmiast wybuchły intensywne starcia z policją. Oto historia wydarzeń poprzedzających majowy dzień, którego doświadczyliśmy tego popołudnia w Paryżu i co wydarzyło się później.

Napięcie we Francji narasta od lat, od konfrontacji ulicznych z 2016 r. przeciwko Loi Travail do obrony la ZAD w Notre-Dame-des-Landes. W tym eseju przedstawiamy raporty z pierwszej ręki z wydarzeń 1 maja 2018 r. w Paryżu i omawiamy następstwa tego dnia, aby poddać je krytycznej analizie, jaka pojawiła się w naszych radykalnych kręgach.

Aby usłyszeć doniesienia z innych akcji w maju na całym świecie, posłuchaj epizodu z okazji maja 2018 r. naszego podcastu, Hotwire. Aby dowiedzieć się więcej na temat początków May Day, przeczytaj “Niekompletną, prawdziwą, autentyczną i wspaniałą historię majowego dnia” tutaj lub przeczytaj naszą oś czasu przedstawiającą jej dziedzictwo.

Ogień na ulicach Paryża

Tło: 127 lat historii

Dzień 1 maja jest obchodzony we Francji jako Międzynarodowy Dzień Pracy, podobnie jak w wielu innych krajach. Przez ponad sto lat robotnicy, związkowcy, tradycyjni lewicowcy i anarchiści demonstrowali wspólnie lub osobno, by oddać hołd walkom z końca XIX wieku i wprowadzeniu ośmiogodzinnego dnia pracy.

Jednak May Day nigdy nie był ograniczony do legalnych demonstracji. 1 maja 1891 r. w Fourmies żołnierze strzelali do strajkujących robotników, zabijając dziewięć osób – w tym cztery osoby poniżej 18 roku życia – i raniąc 35 kolejnych. Po tych wydarzeniach tłum wyległ na ulice Clichy wymachując czerwoną flagą. Pod koniec demonstracji policja próbowała otoczyć rewolucyjny emblemat, prowokując zamieszki. Na ulicach odbijały się echa wystrzałów-, a niektórzy policjanci zostali ranni. Trzech anarchistów zostało aresztowanych i zatrzymanych. Sądzeni w sierpniu 1891 r. zostali oskarżeni i skazani na do 5 lat więzienia. Wydarzenia te obudziły przekonania wielu przyszłych radykałów, w tym osławionego anarchistę François Koënigsteina, lepiej znanego pod pseudonimem Ravachol.

We Francji 1 maj ma również inne konotacje. W 1941 r., zmierzając do zerwania z socjalizmem, marszałek Pétain-żarliwy antysemita, szef kolaboracyjnego rządu Vichy, wraz z osobami odpowiedzialnymi głównie za współpracę państwową z nazistami, uchwalił ustawę uznającą, że May Day zostanie nazwany la Fête du Travail et de la Concorde Sociale (“dzień pracy i harmonii społecznej”). Od tego czasu Święto Pracy we Francji nadal nosi nazwę “Fête du Travail”, składając hołd maksymie Pétaina “Travail, Famille, Patrie” (“Praca, rodzina, ojczyzna”).

W latach 50. i 60. XX w. Dzień Pracy zniknął we Francji. Podczas wojny w Indochinach (1946-1954) i algierskiej wojny o niepodległość (1954-1962), kolejne francuskie rządy, chcąc zachować swoje kolonialne posiadłości, ustanowiły stan wyjątkowy (1955-1958-1961). Państwo wykorzystało to “wyjątkowe” prawo przyznające władzy wykonawczej specjalne uprawnienia do zabronienia wszelkiego rodzaju demonstracji we Francji. Dopiero 1 maja 1968 roku ludzie we Francji znów mogli wyjść na ulice, aby świętować Święto Pracy.

Niedawno, w latach 2016 i 2017, anarchiści i inni autonomiczni buntownicy zdołali przejąć czoła 1 majowych pochodów, spychając związki zawodowe i partie polityczne na koniec procesji. Przyjmując ofensywną strategię – atakowania każdego potencjalnego celu na naszej trasie – tchnęliśmy nowe życie demonstracji, przerywając ten smutny rytuał, jakim stał się 1 maj.

Zbliżając się do 1 maja 2018 roku, stanęliśmy przed nowym wyzwaniem. Po raz kolejny musieliśmy przepisać historię na nowo.

Za świat bez hierarchii i ucisku.
Barykady otwierają przestrzeń w nadziei, że mogą zaistnieć inne relacje.

Nadchodzi burza

“Jesteśmy ptakami nadchodzącej burzy.” -Sierpniowi Szpiedzy

W tym roku 1 maj miał miejsce w kontekście Francji świętującej 50. rocznicę powstania w maju 1968 roku. Wydarzenie to miało ogromny wpływ na zbiorową wyobraźnię – nie tylko we Francji, ale także na całym świecie, o czym świadczą slogany, grafika i obrazy buntowników rzucających brukiem, które przywołują się na myśl o roku 1968. Tak zwana “rewolucja 1968 roku” obejmowała masowe demonstracje, strajki generalne, dzikie strajki oraz okupacje uniwersytetów i fabryk w całej Francji. Zainicjowany przez paryskich studentów bunt rozprzestrzenił się na środowiska klasy robotniczej, a następnie na wiele innych grup demograficznych. To, co zaczęło się jako lokalna walka, stało się narodowym wstrząsem. Według historyków maj 1968 r. reprezentował nową formę ruchu kulturalnego i społecznego, która pojawiła się poza tradycyjnymi partiami i związkami zawodowymi. Ruch ten rzucił wyzwanie społeczeństwu konsumpcyjnemu, krytykując jego ideologię produktywności i zysku, ale kwestionował również autorytarny model polityczny tamtych czasów i postawił w centrum walki pojęcie indywidualności i osobistej podmiotowości.

Od tradycyjnych działaczy lewicowych po polityków karierowiczów i reakcjonistów wszelkiej maści, każdy ma coś do powiedzenia o maju ’68. Walki maja 1968 r. stały się kolejnym elementem społeczeństwa spektaklu. Od początku 2018 r. rząd francuski, politycy każdej partii, media korporacyjne i Ministerstwo Spraw Kulturalnych upamiętniają ten od dawna społeczny i kulturalny przewrót, który rzekomo był punktem zwrotnym w historii Francji. Wystawy muzealne służą zapobieżeniu wystąpienia możliwości rewolucyjnej zmiany z dawno zakończonej przeszłości, ale nie są nawet najgorsze. Na przykład Daniel Cohn-Bendit, były działacz studencki, który został samozwańczym spadkobiercą rewolucji w maju 1968 r., podjął karierę w dziennikarstwie i polityce i w końcu przyłączył się do prezydenta Macrona i jego neoliberalnej polityki. Możemy docenić ironię sytuacji i hipokryzję rządu francuskiego, ponieważ aktywnie dąży do stłumienia jakiejkolwiek współczesnej formy eksperymentowania – patrz na przykład niedawne eksmisje w la ZAD i kilku okupowanych uniwersytetach.

Daniel Cohn-Bendit, wiodąca postać ruchu studenckiego z maja 1968 r., obejmuje prezydenta Emmanuela Macrona.

W odpowiedzi na tę polityczną farsę niektórzy radykałowie opublikowali wezwanie, w którym ogłosili, że “zamiast upamiętniać maj 1968 r. moglibyśmy spróbować zorganizować piękny miesiąc maja 2018 r.” Możesz przeczytać tłumaczenia tego połączenia tutaj. Autorzy zaprosili ludzi do zjednoczenia się w Paryżu, aby zdetronizować mit z maja 1968 roku i przyspieszyć upadek Macrona i jego rządu. Można to zrozumieć jedynie w kontekście sytuacji społecznej, gospodarczej i politycznej we Francji. Jak twierdzili niektórzy, rosnący gniew przeciwko prezydentowi Macronowi i jego reformom może stać się poważnym zagrożeniem dla rządu. Od miesięcy robotnicy kolejowi, pracownicy firm lotniczych, urzędnicy, studenci, profesorowie, pracownicy poczty, pracownicy szpitali i wielu innych protestują przeciwko rządowej polityce. Gdyby wszystkie te grupy połączyły siły przeciwko władzom, ich siła byłaby znaczna.

Dwa dni przed majowym świętem, Prefektura Policji Paryża opublikowała oświadczenie prasowe, w którym Michel Delpuech, komisarz policji, ogłosił, że wzywa przywódców związków zawodowych i innych organizatorów demonstracji, aby ostrzec ich przed potencjalnymi zakłóceniami porządku publicznego, które zagrażają sprawnemu przebiegowi marszu. W typowym zbędnym bełkocie komunikat brzmiał:

Continue reading Jeźdźcy burz. Relacja z 1 maja w Paryżu 2018