Tag Archives: USA

Raport z akcji podczas Międzynarodowego Tygodnia Solidarności z więźniami anarchistycznymi i antyfaszystowskimi w Rosji (wideo)

Otrzymano 18.02.2018:

W dniach 5-12 lutego odbył się Międzynarodowy Tydzień solidarności z anarchistycznymi i antyfaszystowskimi więźniami w Rosji. Do 21 działań przeciwko represjom dołączyło 21 rosyjskich miast i duża liczba zagranicznych towarzyszy, od Białorusi po Stany Zjednoczone i Kanadę.

Rozprowadzono materiały informacyjne, ulotki, graffiti i szablony, wieszano transparenty informujące o represjach przeciwko anarchistom. Akcje odbyły się w Kaliningradzie, Ałtaju, Kursku, Nowosybirsku, Samarze, Kemerowie, Astrachanie, Wołgogradzie, Rostowie nad Donem, Iżewsku, Penie, Sankt Petersburgu, Moskwie, Nachodce, Czelabińsku i Workucie.

Pikiety informujące o terrorze FSB przeciwko anarchistom odbyły się w Jekaterynburgu, Kandalaksie, Tomsku, Soczi, Moskwie, Petersburgu i Saratowie.

W Samarze zorganizowano wieczór solidarnościowy. Odwiedzającym mówiono o represjach wobec anarchistów, i o podstawowych zasadach konspiracji. Następnie pokazano film “Sacco i Vanzetti”, historia tych ludzi wyraźnie pokazuje całą nieludzkość i bezużyteczność systemu państwowego i metod, z których dotychczas korzystał, aby stłumić wszelkie protesty.

W Moskwie miał miejsce także nielegalny marsz anarchistów przeciwko bezprawiu FSB. Kilkadziesiąt osób zablokowało Myasnitskaya – jedną z głównych ulic sąsiadujących z Łubianką, na której znajduje się główny wydział FSB. Mijali to miejsce z banerem głoszącym: “FSB jest głównym terrorystą”.

Akcje solidarnościowe miały również miejsce w innych krajach. Na Białorusi anarchiści rozdawali ulotki informujące o prześladowaniach rosyjskich anarchistów.

W Łucku na Ukrainie namalowano solidarnościowe grafitti z rosyjskimi anarchistami.

Pikiety solidarnościowe odbyły się w Warszawie, Gdańsku (Polska) i Pradze (Czechy).

Continue reading Raport z akcji podczas Międzynarodowego Tygodnia Solidarności z więźniami anarchistycznymi i antyfaszystowskimi w Rosji (wideo)

Grecja: Syryjska rewolucja – inicjatywa anarchistyczna w więzieniu w Korydallos (PDF)

Ostatnie wydarzenia w Syrii, czy też, mówiąc dokładniej, w rejonie geograficznym, który do 2011 zajmowało syryjskie państwo – konstytuują najbardziej złożone ogniwo w łańcuchu rewolucji, który rozpoczął się w arabskim świecie pod koniec 2010 roku.

Powstanie przeciwko autokratycznemu reżimowi, niedokończona rewolucja lokalnych komitetów, ludobójcze zaangażowanie USA i Rosji, chaotyczna wojna przeciwko wszystkim, pojawienie się ISIS, wyjątkowy przypadek kurdyjskich społeczności w Rożawie, setki tysięcy zabitych i miliony uchodźców, wojna totalna i pozornie bezsensowne sojusze – to wszystko stanowi fragmenty (a jest ich wiele więcej) układanki odzwierciedlającej pole bitwy w geopolitycznych starciach dominujących potęg naszych czasów.

Takie wydarzenia piszą współczesną historię, dlatego wszystkie ruchy rewolucyjne muszą przetwarzać dostępne informacje, dyskutować i dochodzić do konkluzji, by ostatecznie wybrać odpowiednią stronę, uwzględniając kontekst tej historycznej rzeczywistości.

Celem tego tekstu nie jest zapewnienie wyczerpującej historycznej narracji, a raczej otwarcie dyskusji, która obejmie wszystkie najważniejsze kwestie w nim poruszone. Chcemy także przekuwać idee w działanie, dlatego świadomie sprzeciwiamy się bezwładności, która dotyka poruszaną problematykę.

Historyczny okres taki jak nasz wymaga znacznie więcej niż teoretycznej analizy. Kiedy wojenna zaraza stale się rozszerza i obecnie sięga Europy, kluczowym jest, byśmy stworzyli antywojenny ruch, który będzie walczył o koniec międzynarodowych interwencji militarnych, wysuwał koncepcje horyzontalnej samoorganizacji, wzmacniał pozycję uciśnionych, a przede wszystkim, dawał odpór narastającemu totalitaryzmowi.

Dobrze wiemy, że nic nie osiągniemy i nic nie zostanie oszczędzone, jeśli nie będziemy walczyć na wszystkich poziomach i we wszystkich kierunkach, by zintensyfikować i rozszerzyć naszą horyzontalną, oddolną organizację.

Za wojnę przeciwko państwu i kapitalizmowi.

Więzienie Korydallos, listopad 2016

*****

WPROWADZENIE

Powstanie w Syrii, poprzedzone tym w Bahrajnie (które utopiła we krwi Arabia Saudyjska), było ostatnim ogniwem w łańcuchu powstań w rejonie Maghrebu w latach 2011-13. Zachodnie media mainstreamowe media okrzyknęły te powstania „arabską wiosną”, implikując, że powstająca ludność żądała zastąpienia swoich politycznych systemów reżimem demokracji pośredniej, zwanej też demokracją typu zachodniego.

Istnieje jednak więcej faktorów decyzyjnych, które stoją za tymi powstaniami. Po pierwsze, międzynarodowa neoliberalna agenda promowana przez rządy służące korporacyjnym interesom zachodnich, rosyjskich, chińskich i arabskich elit ekonomicznych. Prywatyzacje rozpoczęte przez władze wywołały rosnące niezadowolenie społeczne, kiedy coraz więcej ludzi stawało się coraz biedniejszymi. Po drugie, przemoc z jaką traktowano nawet najbardziej pokojowe demonstracje. Na długo przed wystąpieniem pierwszej iskry (uruchomionej przez samospalenie Mohameda Bouaziziego), która rozszerzyła protesty od Tunezji do Syrii, demonstracje łączyły się ze śmiertelnym ryzykiem dla prostujących. Co więcej, strukturalne podobieństwa pomiędzy tymi reżimami, podobny poziom społecznego niezadowolenia, a także wspólna charakterystyka przekroju społecznego w całym regionie składają się na kolejny faktor, który odegrał znaczącą rolę w rozszerzaniu się powstań z Tunezji do Libii, Egiptu, Syrii i Jemenu. Warto też zwrócić uwagę, że szybkość, z jaką następowało obalanie tych reżimów, utwierdzała protestujących w przekonaniu, że dyktatorzy w rzeczywistości wcale nie są nietykalni.

Jakkolwiek wszystkie te czynniki zaistniały także w Syrii, sytuacja ewoluowała odmiennie. Na chwilę obecną, geopolityczna sytuacja w Syrii jest globalną łamigłówką pozbawioną rozwiązania. Wszyscy imperialistyczni władcy – globalni i regionalni – zostali wciągnięci w błędne koło konfliktów, oportunistycznych sojuszy i niejasnych strategicznych celów jako części ich obecności w regionie. Sytuacja zdaje się tkwić w martwym punkcie, a w międzyczasie krew płynie.

To, co działo się przez ostatnie cztery lata w Syrii – czyli odkąd spontaniczne powstanie zaczęło słabnąć, oddając pole aktom wrogości pomiędzy różnymi konkurującymi stronami – udowadnia, że wywieranie wpływu i bezpośrednie interwencje globalnych sił i ich agentów rozszerzyły pole bitwy i, wraz z nim, rynek i ekonomię wojny.

Rozłamy w społeczeństwie są zbyt głębokie i nie ma nikogo, kto byłby w stanie wyprowadzić sytuację z obecnego chaosu. Tak zwane „negocjacje” i „porozumienia pokojowe” są niczym więcej, niż planami na papierze, dopóki nie są w stanie zapewnić wiążących rozwiązań. Obecnie nie jest możliwy powrót do Syrii do stanu sprzed wojny/powstania. Podczas gdy negocjatorzy (rząd, nieproszeni przedstawiciele opozycji, USA, Turcja, Rosja) upierają się przy kreśleniu planów tranzycji, które pozwolą Assadowi pozostać przy władzy, naprzeciw nim stoi wielu oponentów, którzy nie mają najmniejszego zamiaru iść na kompromis.

Bliższe spojrzenie na przebieg wydarzeń pozwoli nam zrozumieć, jak sytuacja ewoluowała do obecnego pata. Pierwsze protesty w marcu 2011 roku, których uczestnicy domagali się raczej reform niż zmiany władzy, wybuchły we wszystkich dużych miastach i służby bezpieczeństwa Assada odpowiedziały z wyjątkową agresją. Zabito dziesiątki protestujących, setki torturowano lub orkiestrowano ich „zaginięcia”. Spowodowało to, że coraz więcej osób zaczęło się radykalizować i domagać upadku reżimu.

Continue reading Grecja: Syryjska rewolucja – inicjatywa anarchistyczna w więzieniu w Korydallos (PDF)

USA: Pilny apel o pomoc finansową dla byłego anarchistycznego więźnia politycznego Lorenzo Kom’boa Ervina

Lorenzo Kom’boa Ervin jest byłym członkiem Partii Czarnych Panter, kiedy odsiadywał jako więzień polityczny napisał ważny dl tekst “Anarchizm i Czarna Rewolucja”. Jego pisma, które rozpowszechniono po raz pierwszy w latach 90., nadal inspirują wielu anarchistów do dzisiaj. Ale co najważniejsze, jego działalność się na południu USA, praca z więźniami i rola w pierwszej anarchistycznej konferencji People of Color w 2013 roku są przykładami jak działać dla wszystkich, którzy są zaangażowani w ruchy wyzwoleńcze.

Proszę, rozważcie przekazanie choć drobnej darowizny na wsparcie Lorenzo, który zmaga się z problemami zdrowotnymi i pozwólcie mu kontynuować pracę organizacyjną. Jeśli jesteś zainteresowany jego pismami, polecamy “Dlaczego stałem się anarchistą” lub pełny tekst jego książki “Anarchizm i czarna rewolucja”, która możecie znaleźć tutaj.

Akcja zbierania funduszy dla długoletniego anarchistycznego więźnia politycznego, teoretyka i działacza Lorenzo Kom’boa Ervina powstała z kilku powodów. Boryka się z wieloma problemami, w tym z komplikacjami zdrowotnymi oraz brakiem pieniędzy na pokrycie kosztów leczenia związanego z cukrzycą typu 2. Jego dzieło życia otworzyło drogę do anty-kapitalistycznego, antyrasistowskiego i anty-patriarchalnego aktywizmu w regionach, gdzie organizacje non-profit i akademickie kompleksy przemysłowe w dużej mierze kooptywały postępową czy radykalną “lewicę”. Lorenzo musi przetrwać. Proszę rozważcie to.

Biała supremacja musi zostać zniesiona w ramach lewicowych ruchów politycznych na całej “globalnej północy”. Ten zinstytucjonalizowany rasizm musi znaleźć się w centrum naszych analiz i praktyk budowy ruchu, i całkowicie zmiażdżony. Co więcej, biali rewolucjoniści muszą sięgnąć po broń waz z ruchami oddolnymi, które już istnieją wśród ludzi koloru oraz w rdzennych społecznościach. Dzieje się to na małych, oddzielonych przestrzeniach, a musi się to wydarzyć na masową skalę – dorobek Lorenzo pokazuje nam drogę ku temu.

Zostałem zapoznany z jego pracą za pośrednictwem Facebooka na wczesnych etapach “Occupy Wall Street”. Najpierw przeczytałem jego ostrą krytykę białego anty-rasizmu w “Progressive Plantation: Racism Within White Radical Social Change Groups” i znacznie później zacząłem “Anarchizm i czarna rewolucja: idea czarnej autonomii”. Teksty te, podobnie jak jego inne pisma, są nieocenione dla tych, którzy naprawdę są zainteresowani rozwojem autonomicznych ruchów rewolucyjnych, które nie reasekurują kapitalistycznego hetero-patriarchatu białych supremacjonistów. Książki te powracają po raz kolejny, zwłaszcza wraz z wzrostem popularności organizacji i protestów Black Lives Matter, choć nie tylko. “Postępująca Plantacja” powinna być obowiązkowa  do przeczytania dla antyfaszystów aby zyskać przez nich widoczność w głównym nurcie politycznym.

Cytując jego niedawny post: “Myśle o swoim życiu teraz bardziej niż kiedykolwiek, ale może dlatego że się starzeje. Nie wiem jak inni, ale ja po “życiu” w więzieniu, a następnie oddolnie organizując przez 50 lat wiele społeczności, walcząc z KKK w Tennessee, Georgii i innych miejscach, żyjąc w biedzie przez większość mojego życia, i ogólnie działając by pomóc komuś innemu, a nie tylko sobie, jest jeszcze wiele, co chciałbym jeszcze zrobić.” Proszę rozważyć wniesienie czegoś – nawet jeśli tylko kilka dolarów – na tę kampanię. Dziękuję za poświęcenie czasu na przeczytanie tego. Jeśli masz środki, aby pomóc towarzyszowi w potrzebie, twoje wsparcie jest głęboko docenione. #Solidarność (link)

TUTAJ MOŻECIE POMÓC

(źródło Black Rose Anarchist Federation, tłumaczenie z Insurrection News)

Tampa, USA: Samoorganizacja Sex Workerów dla ochrony ofiar handlu ludźmi

Email sexworkersolidaritynetwork@gmail.com
Fanpage fb.com/SexWorkerSolidarityNetwork/

#Jan6 #DecolonizeKennedy

Urząd Miasta Tampa planuje podpisać rasistowskie i homofobiczne rozporządzenie o “łaźniach”*. Dekret ten pozwala policji na bezkarne dręczenie i aresztowanie sex workerów, co negatywnie odbije się również na ofiarach handlu ludźmi – zamiast pomocy dla nich, nowe rozwiązanie prawne ułatwi pracę handlarzom, a poszkodowanym utrudni ucieczkę i znalezienie pomocy. Lud Tampa na to nie pozwoli!

Sieć Wsparcia Dla Sex Workerów, Demokratyczni Socjaliści Ameryki – Okręg Tampa, Restorative Justice Coalition i Hillsborough Community Protection Coalition połączyły siły na rzecz działań mających na celu wymuszenie usunięcia rzeczonego rozporządzenia z listy legislacyjnej samorządu. W tym celu, szóstego stycznia odbył się protest na schodach Ratuszu miasta Tampa.

Rada Miasta Tampa dwudziestego pierwszego grudnia przeprowadziła jawne głosowanie, w którym zadecydowała o przejściu projektu “rozporządzenia o łaźniach”do drugiego czytania, pomimo wyraźnego sprzeciwu i propozycji realnej pomocy dla ofiar handlu żywym towarem.

Zaproponowane zmiany dają policji wymówkę do nalotów na salony masażu. Aresztowanie i wpis w akta jest rzeczą, która niezwykle utrudnia znalezienie domu i legalnej pracy, co z kolei sprawia, że zarówno sex workerzy z wyboru, jak i ofiary handlu ludźmi, będą bardziej wystawieni na działanie handlarzy. Czyli prawo, które ma chronić ofiary, stworzy ich więcej.

“Łaźna publiczna” w najnowszej historii stanowiła safe space dla społeczności queerowej przed nienawiścią i homofobią mainstreamu. Gdy zasięg epidemii AIDS sięgnął zenitu, rozwiązania podobne do rozporządzeń z Tampa służyły stygmatyzacji i kryminalizacji nieheteronormatywności. Wszyscy dobrze wiemy, że działania te ani nie miały udziału w powstrzymaniu epidemii AIDS, ani nie odwiodły gejów od bycia gejami. Musimy brać naukę z błędów przeszłości, a naszą politykę opierać o nową wiedzę i przy użyciu nowoczesnych środków. Nigdy zaś przy procesie tworzenia i prezentacji tego rozporządzenia nie mieliśmy do czynienia z przedstawieniem badań, które uzasadniają jego istnienie.

Kilku członków Rady Miasta otwarcie przyznało się, że przede wszystkim celują w “Azjatyckie” studia masażu. W rzeczywistości, pracownicy tychże stanowią istny tygiel narodowościowy. Tym samym jasnym staje się, że główną pobudką niektórych radnych jest rasizm.

Członkowie grupy “Clean-Up Kennedy” również zaadaptowali retorykę rozwiązania problemu “handlu ludźmi”, de facto grupa ta chce zakazu sexworkingu i ścisłych regulacji dla biznesów należących do mniejszości narodowych. Słowo “Clean-Up (wyczyścić)” to eufemizm na “czystkę” celem podniesienia wartości okolicy – organizacja chce po prostu wyrzucić z Bulwaru Kennedy’ego mniejszości.

Zaproponowane przez Radę Miasta rozwiązania są stratą pieniędzy podatników. Uważamy, że wykorzystanie ich na rzecz walki z ubóstwem przyniosą większe profity społeczności lokalnej. Zaporowe ceny lokali mieszkalnych sprawiają, że ponad 1500 mieszkańców hrabstwa Hillsborough jest bezdomna. Poziom biedoty Tampa to 20%, czyli jest on wyższy o 6% niż średnia krajowa – 1 na 5 mieszkańców żyje w ubóstwie.

To desperackie próby zapewnienia sobie towarów pierwszej potrzeby, mieszkania i opieki medycznej, wystawiają ludzi na niebezpieczeństwo zostania ofiarą handlu ludźmi. Jedynym rozwiązaniem tego problemu, jest rozwiązanie problemu biedoty w Tampa i zapewnienie bezpieczeństwa ofiarom.

(tłumaczenie z Insurrection News)

Wezwanie z USA: Niech 20 stycznia 2018 będzie Międzynarodowym Dniem Solidarności z Pozwanymi za Dzień Inauguracji

20 stycznia 2017 roku, dziesiątki tysięcy ludzi przywitało inaugurację prezydenta Donalda Trumpa wielkimi protestami, od blokad ulic po akcje ulicznych milicji. Wśród demonstracji, które miały miejsce tego dnia, obecny był również „blok antykapitalistyczny i antyfaszystowski”, a na jego czele transparenty z napisami „No Peaceful Transition” („Nie dla pokojowego przekazania prezydentury”) i „Make Racists Afraid Again” („Sprawmy, by rasiści znowu się bali”). W odpowiedzi na protest, policja brutalnie zaatakowała i otoczyła około 230 osób, aresztując ich za domniemane dokonanie szkód na własności prywatnej lub za przebywanie w pobliżu tego przestępstwa.

Po seriach aktów oskarżeń i prawnych manewrów, około 200 osób postawiono przed zarzutami sześciu różnych przestępstw (z czego pięć za zniszczenie własności i jeden za wzniecanie zamieszek) oraz dwóch wykroczeń (udział w zamieszkach i spiskowanie w celu wywołania zamieszek). Oznacza to, że każdej z tych osób grozi 61 lat w więzieniu.

Ta bezprecedensowa sprawa jest ważna, ponieważ ze strony rządu Stanów Zjednoczonych stanowi próbę ukrócenia zakłócających spokój protestów, które spontanicznie podjęto w odpowiedzi na elekcję Trumpa. Zarzuty mają zdławić aktywny opór i wysłać wiadomość, że sprzeciw nie będzie tolerowany w czasie, w którym jest potrzebny bardziej, niż kiedykolwiek. Na wiele sposobów ta sprawa jest eksperymentem władzy w rozszerzaniu partyjnego aparatu represji, patrząc chociażby na to, że prokuratorzy próbują skarżyć wszystkich grupowo za tych samych kilka wybitych szyb, wyłącznie na podstawie bycia obecnym w pobliżu. Co więcej, policja i inne państwowe podmioty próbują zredefiniować podstawy politycznego organizowania się – odbywanie spotkań, planowanie protestów i maszerowanie w grupie – jako akt spiskowania. Jest to częścią trwającego (zarówno w kraju, jak i na skalę międzynarodową) trendu zwiększania represji wobec ruchów społecznych w tak zwanych „demokratycznych” państwach. Jeśli Stany Zjednoczone odniosą sukces w wytaczaniu spraw przeciwko ruchom społecznym w taki sposób, zapewne zachęci to inne rządy do postępowanie podobnie.

Continue reading Wezwanie z USA: Niech 20 stycznia 2018 będzie Międzynarodowym Dniem Solidarności z Pozwanymi za Dzień Inauguracji

USA: Od integracji do oporu. Ani zakaz Trumpa, ani asymilacja, ale całkowite wyzwolenie.

Pełni dobrych chęci sojusznicy_czki i najgorliwsi trans aktywiści_stki zareagowali_ły z przerażeniem na ogłoszenie przez Trumpa, że osoby transpłciowe zostaną z powrotem objęte zakazem służby w wojsku, uznając to za krok wstecz dla integracji osób LGBT. Jednakże za kulisami część z nas zareagowała z ulgą: przynajmniej nie będziemy musieli_ały martwić się, że zostaniemy wysłani_e na jakąś wojnę o rynki zbytu. Czy naprawdę chcemy legitymizować istnienie amerykańskich sił zbrojnych w zamian za pewne formy legitymizacji, które są od nas teraz zabierane? Jak te pytanie mieści się w trwającej od dziesiątek lat historii walk ruchu LGBT? I co oznacza powrót tego pytania na pierwszy plan?

Dla sojuszników_czek: najlepszym sposobem w jaki możecie pomóc osobom trans jest przez zapewnienie, że żaden_na z nas nie musi kiedykolwiek wstępować do armii. Pomóżcie nam w walce o dostęp do opieki zdrowotnej, wspólnotę, solidarność między towarzyszami_kami, szacunek dla samych siebie i o sposoby na przetrwanie bez szkody dla przetrwania innych. Nie powinniśmy być zmuszani_e do zatrudniania się jako najemnicy_czki dla największego zbrojnego gangu na świecie, by móc te rzeczy zdobyć.

Dla społeczności osób trans: najlepszym sposobem w jaki możemy walczyć dla naszego własnego wyzwolenia i wyzwolenia wszystkich ludzi jest przez stworzenie świata w którym amerykańska armia nie istnieje i nie może istnieć. Kiedy legitymizujemy amerykańskią armię, dajemy tym samym usprawiedliwienie dla tych samych broni, które politycy_czki tacy jak Trump użyją przeciwko nam. Celem instytucji takich jak amerykańska armia jest utrzymywanie kontroli poprzez środki przymusu; zawsze były one używane przeciwko tym, którzy znajdują się na obrzeżach społeczeństwa. Współuczestniczenie w tych instytucjach nie jest żadną drogą do zdobycia samostanowienia: im są silniejsze, tym bardziej niepewna stanie się nasza wolność.

Wyzwolenie, nie asymilacja.

Tak samo jak w przypadku debaty o małżeństwach jednopłciowych, każde „prawo”, które rzekomo mielibyśmy_ałybyśmy zdobyć dzięki prawu do służenia w wojsku, jest albo prawem niewartym posiadania albo czymś co powinno przysługiwać każdemu bez przymusu wstępowania do armii. Jeśli potrzebujesz opieki zdrowotnej, nie powinieneś_naś być zmuszony_a do poślubiania kogokolwiek, żeby ją zdobyć; jeśli potrzebujesz stypendium, żeby móc uczęszczać do uniwersytetu, nie powinieneś_naś być zmuszony_a do zobowiązywania się, że będziesz zabijać ludzi, żeby je zdobyć. W obu tych przypadkach aktywiści_stki LGBT z głównego nurtu stracili okazję na zwrócenie uwagi na głębsze problemy, które łącza nas wszystkich – problemy, które stawiają nas w konflikcie z naszymi władcami, dając nam możliwość prawdziwej społecznej transformacji.

Continue reading USA: Od integracji do oporu. Ani zakaz Trumpa, ani asymilacja, ale całkowite wyzwolenie.

Filadelfia, USA: Sabotaż bankomatów w odpowiedzi na Czarny Grudzień

Otrzymano 23.12.2017:

Z okazji Czarnego Grudnia niektórzy anarchiści w Filadelfii postanowili wybrać się na zimowy spacer po centrum handlowym miasta i pozostawić ślad na niemal każdym bankomacie w finansowym sercu miasta.

Wzięliśmy tekturę na szerokość i połowę długości karty bankomatowej z nałożonym super-klejem na jedną stronę i wepchnęliśmy je do szczelin na kartę maszyn lub do otworu na kartę do wejścia do przedsionka. Zaskakująco łatwo było to zrobić, udało nam się załatwić ponad 50 celów!

To był łatwy atak! Wszystko czego potrzebowaliśmy to ubrać się w normalny zimowy strój na mroźną noc (twarze przykryte, rękawiczki itp.), wytrzeć nasze narzędzia i chodzić z pewnością znudzonych yuppies. Ta pora roku ma doskonałą pogodę, ponieważ ukrywa twoją tożsamość podczas wykonywania wszelkiego rodzaju nielegalnych działań, więc nie bój się wypróbować tego w domu! Czuliśmy, że jesteśmy bardzo efektywni!

Atak ten został przeprowadzony dla pamięci Scouta Schultza i Alexisa Grigoropoulosa o, których zawsze będziemy już pamiętać oraz jest dedykowany tym, którzy znoszą państwowe represje.

 

Za śmierć kapitału i odzyskanie naszego życia!

Pieniądze to śmierci sabotaż to zabawa!

Rozpalmy te ciemne zimowe noce z dużym wkurwem, aby oni wiedzieli!

Niech płonące płomienie anarchii rozgrzewają nas tej zimy i tak dalej…

Wesołego Czarnego Grudnia!

(tłumaczenie z Insurrection News)

USA: Anarchistyczna perspektywa na “neutralność sieci”

Wczoraj Federalna Komisja Łączności (ang. FCC) zagłosowała za uchyleniem zasady neutralności internetu. Bez tych regulacji, prywatne korporacje – wraz z klasą sprawującą nad nimi kontrolę – mogą kierować, w zgodzie z własnymi interesami, jakie informacje są dostępne użytkownikom sieci. Wyobraźmy sobie przyszłość, w której treść powszechnie dostępna w internecie jest porównywalna z tym, co mogliśmy oglądać w telewizji kablowej w latach osiemdziesiątych! Dzisiaj, przepływ informacji w internecie jest niemal identyczny z naszą kolektywną świadomością: determinuje to, o czym możemy dyskutować, o czym możemy marzyć. Jednak fundamentalny problem polega na tym, że internet od zawsze znajdował się pod kontrolą rządu i korporacji.

O sektorze prywatnym wiele mówi fakt, że stworzony przez wojsko, relatywnie horyzontalny szkielet internetu, to korporacje uczyniły coraz mniej i mniej partycypacyjnym i równościowym. Niestety, nie istnieje anarchistyczna alternatywa, nie ma internetu ludowego do wyboru. Jest tylko jeden. Socjaliści wykorzystali to do promowania idei nacjonalizacji internetu, argumentując, że jest to okazja do wykreowania wizji lepszej przyszłości. Jeśli jednak nie chcemy, aby to klasa kapitalistyczna kontrolowała naszą komunikację, państwowa regulacja internetu nie rozwiązuje problemu: przecież to właśnie państwo dąży do oddania steru korporacjom, a istniejące modele kontroli państwowej (patrz: Chiny), są równie opresyjne. Powinniśmy podjąć pragmatyczne działania na rzecz obrony naszych praw w obecnym kontekście, jednak bazująca na prawach sieć, która bierze za pewnik państwo w roli arbitra problemów społecznych, nigdy nie zabezpieczy naszej wolności. Jeśli pragniemy naprawdę wyzwalającej wizji lepszej przyszłości, musimy myśleć szerzej.

W podejściu anarchistycznym najpierw należy odrzucić fałszywą dychotomię władzy państwowej i korporacyjnej. Idąc dalej, musimy mieć odwagę marzyć o zdecentralizowanych formach infrastruktury, które odporne są na próby narzucania odgórnej kontroli. Internet, w swojej obecnej formie, jest w istocie niezbędny do funkcjonowania w społeczeństwie; nie oznacza to jednak, że powinniśmy przyjmować tą jego formę (czy w ogóle obecną formę społeczeństwa), jako oczywistą i najlepszą z możliwych. To nasze zasoby, pobrane od nas w formie podatków, pracy i innowacji, w pierwszej kolejności pozwoliły stworzyć jedno i drugie. Co moglibyśmy osiągnąć, gdyby nasze wysiłki nie były kształtowane ograniczeniami państwa i imperatywami rynku?

Continue reading USA: Anarchistyczna perspektywa na “neutralność sieci”

USA: Czarny Grudzień – Pamięć jest bronią

“Jeśli chodzi o siedemdziesiąt pięć lat, nie martwię się tak naprawdę, nie tylko dlatego, że mam tego w zwyczaju, podobnie jak czekania na zwolnienie warunkowe lub którykolwiek z tych bzdur, ale także dlatego, że państwo po prostu nie będzie trwać siedemdziesiąt pięć lat, lub nawet pięćdziesiąt.” – Kuwasi Balagoon, 9 grudnia 1983.

“Do moich przyjaciół i sympatyków, aby lepiej zrozumieli wszystkie te wydarzenia, które miały miejsce tak szybko. Niektóre ludzkie kultury prowadzą wojnę przeciw Ziemi przez tysiąclecia. Zdecydowałem się walczyć po stronie niedźwiedzi, lwów górskich, skunksów, nietoperzy, karnegi olbrzymiej (rodzaj kaktusa – przyp.tłum.), wrzęśli (rodzaj kwiatka występujący na pacyficznych klifach Ameryki Północnej – przyp.tłum.) i wszystkich dzikich rzeczy. Lecz dziś mam przerwę w odsiadce – wracam do domu, na Ziemię, do miejsca mojego pochodzenia.” – William “Avalon” Rodgers, 21 grudnia 2005.

Pamięć jest bronią, którą zbyt często zaniedbujemy w naszej walce. Łatwo jest wpaść w pułapkę, jaką jest fala postępu, i zapomnieć o tym, i o tych, którzy byli przed nami, o tym kto przetarł ścieżki, które służą teraz jako znaczniki szlaku dla powstańców. Zapomnieć to zagubić się w lesie. Zapomnieć to, że nie mieć historii.

Akt pamiętania jest buntowniczym gestem. Przeciw lobotomii serwowanej nam przez technologię. Przeciw sterylizacji historii przez państwowe szkoły. Przeciwko pacyfikacji życia rewolucyjnego przez oficjalną historię i narracje postępu. Wbrew próbom wymazania z pamięci tych, którzy poświęcili swoje życia i wolność. Aby rozpocząć walkę z tym społeczeństwem, jego zepsutym autorytetem i jego trującymi ideologiami, powinniśmy najpierw pamiętać.

Grudzień ciąży nad nami, ale także świeci nierozproszenie.

Opłakujemy Alexandrosa Grigoropoulosa, 15-letniego anarchistę zamordowanego przez policję w grudniu 2008 roku w Atenach, którego śmierć rozpoczęła tygodnie otwartej wojny z państwem greckim.

Żałujemy Sebastiana „Angry” Oversluija – nieugiętego anarchistę zabitego 11 grudnia 2013 roku przez opłaconego psa bankowego podczas próby wywłaszczenia pieniędzy w Santiago w Chile.

Wściekli z powodu śmierci więźnia Kuwasiego Balagoona w grudniu 1986 r. – byłej Czarnej Pantery, żołnierza Armii Czarnego Wyzwolenia i anarchisty z Nowego Afrikanu.

Rozpalamy noc, aby przywołać ducha Williama “Avalona” Rodgersa, obrońcy Ziemi, który popełnił samobójstwo podczas przesilenia zimowego w 2005 roku podczas pobytu w więzieniu pod zarzutem sprowadzenia ognia na grabieżców dzikich zwierząt.

Aby uczcić tych bojowników, nie tylko rozpaczamy. Nie tylko składamy ręce i lamentujemy nad brutalnością państwa wobec naszych towarzyszy. Nie wzdrygamy się w strachu przed ich śmiercią. Działamy. Utrzymujemy się przy życiu, kontynuując walkę. Niezależnie od podjętych środków, bez względu na nasz kontekst: przez nieustępliwy bunt serca naszych towarzyszy nadal biją.

Dla Alexandrosa i Angry’iego

Dla Kuwasiego i Avalona

Za wszystko co dzikie

(źródło Plain Words, tłumaczenie z Insurrection News)