Tag Archives: Analiza

Dzień okradania pracodawcy 2018: trzy opowieści o pracownikach odzyskujących co do nich należy (wideo)

15 kwietnia to coroczny Dzień Okradania Pracodawcy. Dzisiaj, niezależnie od tego, czy nam się to podoba, czy nie, miliony pracowników na całym świecie okradają swoich pracodawców, desperacko próbując spowolnić proces, który stopniowo zwiększa przepaść między tymi, którzy pracują, a tymi, którzy czerpią zyski. (Tak, nawet w niedzielę). To dobry dzień na zastanowienie się nad kradzieżą w miejscu pracy. Jeśli nie masz pojęcia, dlaczego ludzie kradną od swoich pracodawców, przejrzyj najczęściej zadawane pytania na temat kradzieży od dnia pracy lub tekst naszych kolegów, jak usprawiedliwić kradzież w miejscu pracy. Z drugiej strony, jeśli chcesz po prostu delektować się kilkoma nudnymi opowieściami o pracownikach, którzy chcą się wyrównać, mamy dla ciebie to samo.

Pamiętaj, że nie popieramy żadnego z poniższych zachowań. Nie próbujemy nakłonić cię do powieszenia banera lub prowadzenia nielegalnej działalności! To, co chcielibyśmy zobaczyć, miałoby dotknąć tych, którzy gwałtownie narzucają obowiązujący system własności i zysku dla reszty z nas, aby dać do myślenia o tym, co robią i pomóc nam stworzyć świat, w którym kradzież z pracy będzie niemożliwa, ponieważ nie ma takich rzeczy jak własność, praca lub kradzież. Zmień ich serca i umysły! Jeśli tego nie zrobimy, mamy nadzieję, że spodobają ci się następujące (na pewno fikcyjne!) Opowieści o ryzyku i odzyskiwaniu.

Aby przeczytać więcej materiałów i innych podobnych historii, zapoznaj się obchodami Dnia Okradania Pracodawcy z poprzednich lat:

2010, 2011, 2012, 2013, 2014, 2015, 2016 i 2017

Dzień Okradania Pracodawcy w Szwecji

Sno-Från-Jobbet-Dagen: Baner brzmi: “Twoja praca cię pożera – ukradnij coś w zamian!” Linia reklamy widoczna wciąż pod nią zachęca: “Nie pozwól, by pyłki zatrzymały cię w tym roku”.

Otrzymaliśmy anonimowy filmik z Szwecji, gdzie przedsiębiorczy buntownicy świętowali kilka dni wcześniej Dzień Okradania Pracodawcy 2018 roku, promując go wśród współpracowników.

Możesz także przeczytać o Dniu Okradania Pracodawcy po niemiecku i wielu innych językach.

Kradzież z pracy to hazard, ale może być dobrym zakładem

W repertuarze punkowych prac była praca zwana tournee plakatowym. Wiele osób, które spędzały trochę czasu na kampusach uniwersyteckich, może przywołać wspomnienie tego podróżującego spektaklu. Wyobraźcie sobie: firma zamawia absurdalne ilości plakatów z zagranicy i wysyła swoich sługusów, by sprzedawali je tym pustym osobowością, które są studentami Ameryki. Założeniem jest, że ci pierwszoroczni studenci, zagubieni w morzu swojej przyszłości, desperacko trzymają się wszelkiego rodzaju materialnej afirmacji, którą pieniądze mogą kupić – aby być konkretnymi, poprzez zalepianie ich niewiarygodnie pustych ścian pięknymi portretami złożonych tożsamości mozolnie budowanych przez całe życie.

Ogólnie rzecz biorąc, preferencje studentów obejmują konstelację piwnego ponga, filmów akcji, młodych kobiet w bikini, wszechobecnego oblicza Boba Marleya i trochę wierszy o Jezusie.

Umiejętności życiowe potrzebne do tej pracy są podobne do umiejętności wymaganych w innych aspektach punkowego stylu życia, szczególnie dla każdego, kto uczestniczył w jakimkolwiek innym rodzaju trasy. Budzisz się i jesz paskudne śniadanie w hotelu, potem wsiadasz do vana i udajesz się do nieznanego celu; szef sprzedaży może Cię zapoznać z miejscem dzisiejszej sprzedaży (wymagania dotyczące tek roli nie obejmują dostępności, bycia obecnym, bycia świadomym, co się dzieje lub bycia trzeźwym); przygotowałeś swoje stoisko z plakatami, starannie ułatwiłeś dostęp do niego i obserwujesz zegar aż do zakończenia imprezy. Potem zamykasz sprzedaż, udajesz się do najtańszego motelu, który firma mogłaby dla ciebie znaleźć, wypełnisz całą papierkową robotę i płaczesz do snu. Powtórz to następnego dnia, i następnego, i następnego – przez sześć tygodni.

Praca przyciągnęła wyrzutków z kilku grup społecznych. Największą frakcją, ze względu na powiązania naszej subkultury i wirusowy charakter naszego stosunku do zatrudnienia, byli punkowowcy. Oprócz nas było też trochę hippisów, dziwaków, kilku nołnejmów (w tym niektórych nie-subkulturowych, pozornie odnoszących sukcesy ludzi) i zdrowej porcji Europejczyków. Ludzie z ostatniej kategorii znajdowali się w wyjątkowej sytuacji. Poprzez podejrzanych pośredników, obiecywano im pracę zarobkową w USA – oczywiście po cenie. Firma zadbała o to, by zyski pracowników zostały wyczerpane z tego, co zawdzięczają spółce za zapewnienie sobie zatrudnienia, jak to czyni wiele firm.

Na dodatek mieliśmy za zadanie sprzedać bzdurę amerykańskiej kultury. W wiejskim Kansas obserwowałem, jak osłupiała osoba z Czech była pytana o telewizyjny serial “Przyjaciele”. Potem zdezorientowany student zapytał towarzysza: “Skąd się wzięli Rosjanie na kampusie?”

Continue reading Dzień okradania pracodawcy 2018: trzy opowieści o pracownikach odzyskujących co do nich należy (wideo)

Wspominając Paula Z. Simonsa: nieustępliwego anarchistę, autora i buntownika (wideo)

Z przykrością ogłaszamy odejście Paula Z. Simonsa, wieloletniego anarchisty, dziennikarza i autora. Paul był pisarzem anarchistycznym o radosnym podejściu, bezkompromisową miłością życia i równie bezkompromisową nienawiścią do władzy – czy to z prawej, czy z lewej. Pielęgnujemy w pamięci nasze wspomnienia o Paulu. Jego brak będzie boleśnie odczuwany.

Wspominany przez najstarszą córkę jako “wyjątkowo inteligentny pisarz, podróżnik, idealista i anarchista oddychający ogniem”, Paul brał udział w najbardziej inspirującej myśli i działaniu ostatnich czterdziestu lat. Nie jesteśmy odpowiednio przygotowani, aby napisać jego pochwałę, ale mamy nadzieję, że inni to zrobią, a teraz, gdy nie jest już w stanie rozmawiać z wami osobiście, zachęcamy was do przeczytania materiałów, które zostawił.

Paul pisał z wielką elokwencją i erudycją na temat wszystkiego od teatru do strategii insurekcyjnej, od zabawy po halucynogeny. W swojej pisarskiej historii badał wszystko od antyrasistowskiej rebelii Johna Browna do angielskiej rewolucji 1645 z perspektywy insurekcyjnej. Opowiadał z pierwszej ręki o frontach zamieszek w Atenach, o buncie we Francji i reakcjach w Brazylii, nigdy nie wahając się narażać na wielkie ryzyko wyruszył w romantyczną przygodę w pogoni za swoimi ideałami i pragnieniami.

Zajmował się illegalizmem i otwartą konfrontację z państwem, nie tylko w młodości, ale także przez całe życie Paul pozostał wolny, demonstrując, jak wiele jest możliwe, mimo wszystkich sił ucisku działających przeciwko tym, którzy przeciwstawiają się dominującemu porządkowi. W swoim bunt cie trwającym całe życie daje przykład młodszym ludziom, którzy chcieliby także dożyć do wieku 57 lat bez uszczerbku dla ich entuzjazmu do wolności.

Na przełomie lat dziewięćdziesiątych, w artykule zatytułowanym “Wojna społeczna” w nowojorskiej publikacji Black Eye, Paul napisał:

Jedynym zadaniem, które się teraz przedstawia, jest insurekcja społeczna, rozbiórka wieków porozumienia opartego na przymusie … rozerwanie umowy społecznej i zburzenie gmachu kapitału.

Ponad ćwierć wieku później, kiedy niektórzy z nas spotkali się w Oakland po jego powrocie z syryjskiej wojny domowej w Rożawie, Paul nie stracił ani jednej iskry z tej ognistej determinacji. Powitał nas serdecznie w swoim towarzystwie, chętnie dzieląc się swoimi doświadczeniami, przyjaźnią i zasobami. Paul opublikował z nami “Rożawa: Demokracja i komuna” o swoich doświadczeniach w Rożawie i wziął udział w dialogu, który wyprodukował naszą książkę “From Democracy to Freedom“. Książka czerpie z pociągu myśli znacznie starszego od naszego kolektywu, w którym Paul brał udział lata przed naszym przystąpieniem.

Jako uczestnik pokolenia anarchistów poprzedzających nasze, Paul był skarbnicą wiedzy historycznej, która rzadko jest przekazywana właściwie w anglojęzycznych ruchach anarchistycznych. Na przykład w grudniu zeszłego roku Paul opublikował “Waging the War na Boże Narodzenie: King Mob i Battle of Selfridges“, opowiadając przygody antyautorytarnych rebeliantów w Wielkiej Brytanii z lat 60. ubiegłego wieku. Tragiczne jest to, że nie był w stanie przekazać nam więcej przed swoim odejściem.

Na powyższym zdjęciu widzimy Paula na cmentarzu Père Lachaise w Paryżu, stojącym przed murem, w którym zginęli ostatni uczestnicy Komuny Paryskiej. Wywiesza flagę YPG, głoszącą ciągłość walk powstańczych na rzecz wolności z Paryża w roku 1871 przez Rożawę w 2015 roku. Jego aspiracje, jego zmagania i spuścizna są teraz nam przekazywane, a to od nas zależy życie radosny opór, który jest ich wart.

Aby zapoznać się w twórczością Puala, możesz zacząć od tych zasobów:

  • Przeczytaj niektóre z najnowszych prac Paula w Modern Slavery pod własnym nazwiskiem i jego pseudonimem El Errante.
  • Przeczytaj dzieło Pula zarchiwizowane w Bibliotece Anarchistycznej.
  • Posłuchaj wywiadów z Paulem na podcascie The Final Straw o jego doświadczeniach z Rożawy.
  • Przeczytaj zbiór Black Eye, czasopisma w Nowym Jorku, do którego Paul pisał pod koniec lat osiemdziesiątych.

Paul opowiada o swoich doświadczeń w Rożawie po powrocie do USA.

(tłumaczenie z It’s Going Down)

 

Rzym, Włochy: Kilka słów z więzienia od towarzyszki anarchistki, Anny Beniamino

Masz rację, o ile w to wierzysz

Refleksje i najnowsze wiadomości z procesu

Niewiele da się powiedzieć o stosowanych obecnie represjach. Tak czy inaczej to prosty cykl akcji i reakcji. Dobrze znanym faktem są nawet brudne chwyty policji. Można najwyżej dodać kilka uwag na temat najnowszych metod i strategii.

I właśnie to spróbuję zrobić. Ponad rok po aresztowaniu, już w trakcie procesu, w murze cenzury wreszcie pojawiło się pęknięcie. Dzięki krótkiemu raportowi w ostatnim wydaniu „Croce Nera” i najnowszym informacjom na temat zakończenia śledztwa i wstępnej rozprawy stało się jasne, jak nędznie sporządzono akt oskarżenia.

Zanim dokonam jakiejkolwiek oceny, chciałabym raz jeszcze zapewnić, że jestem dumna z ruchu anarchistycznego i anarchistów, którzy okazują mi solidarność poprzez działania, teksty oraz swój gniew. Ich wsparcie odbija się głośnym echem zarówno na wolności, jak i w różnych więzieniach. Raz jeszcze stało się jasne, że anarchistyczne wrzenie jest żywe, aktualne oraz zdolne do ośmieszenia i pokonania przeszkód bezskutecznie piętrzonych przez system. To dzięki niemu spadają kajdany strachu i wali się mit o społecznej zgodzie.

Zawsze traktowałam ruch anarchistyczny poważnie. Działają w nim mężczyźni i kobiety, kierując się rozumem i intuicją. Taki ruch zamknięty w klatkach władzy, obróci się przeciw niej i będzie czerpał siłę ze słabości, którą chciałaby mu narzucić władza. Uczestniczymy w niekończącej się rozgrywce między strukturą władzy i jej odrzuceniem.

Zawsze też uważałam, że ruch anarchistyczny może czerpać z zaszczytnej tradycji filozoficznej, historycznej i kulturowej połączonej z pierwotnym instynktem niezgody. Ze spontanicznych fuzji tych elementów rodzą się skuteczne przepisy na obalenie starego porządku.

“Anarchia jest potężna, kiedy tego chce”. To słowa towarzysza anarchisty Panagiotisa Argyrou z oświadczenia napisanego latem w geście solidarności z towarzyszami aresztowanymi w Hamburgu w czasie szczytu G20.

Idee anarchistyczne nadal stanowią problem dla władz, bo wynikające z nich akty sprzeciwu są integralne oraz w pełni czytelne dla wszystkich o otwartych umysłach.

Nie chcę być źle zrozumiana. To nie idee stają przed sądem. Aparat represji zawsze uderza w reakcji na precyzyjne działania wymierzone w społeczne status quo i poddanie się kontroli tak typowe w dzisiejszych czasach.

Akcja i reakcja. Anarchistom wytacza się fingowane procesy za to, że anarchiści są wrogami państwa.

Represje, w tym nieustanne zmiany przepisów i stosowania kodeksu karnego, używane są w zależności od potrzeb i poziomu danego konfliktu. Czasami przybierają formę ślepej furii niszczącej wszystko, co jej stanie na drodze, a czasami mdłego paternalizmu lub całego wachlarza form pośrednich. Niekiedy tempo kolejnym akcjom nadają ludzie odporni na długotrwałe prześladowania. Innych do czynu prowokują reperkusje wynikające z wcześniejszych akcji. Ludzie często wolą działać, dopiero gdy są przyparci do ściany niż atakować pierwsi. Należy jednak pamiętać, że nawet przyjmując ciosy, automatycznie nie stajemy się „ofiarami”.

Możliwe, że za długo stawiamy się w roli „ofiary represji”. Łatwo grać tę rolę w teatrze demokracji. Ale skutkiem tej fałszywej postawy jest cierpiętnictwo, a nie gotowość do walki.

Największe wyzwanie naszych czasów to wzbudzenie świadomości, że jesteśmy narzędziami, nosicielami wirusa wywrotowości, nie tylko w ograniczonych ramach ruchu, ale też w tym, jak siebie postrzegamy. Nieważne, czy mamy się za jednostki pro czy antyspołeczne, powinniśmy z dumą i bez litości krytykować tę epokę dominacji technologicznej, globalnej kontroli i homologacji.

Ci, którzy krzyczą „Król jest nagi!”, są i będą celem represji realizowanej za pomocą starych i nowych metod. Absurdalne przepisy kodeksu karnego, kryminalizujące popieranie przestępstw, podżeganie i udział w organizacji o charakterze przestępczym, są wymierzone w tkankę łączącą słowa i czyny, czyli w solidarność.

Nie powinniśmy się temu dziwić. Ponad sto lat temu działaczy też oskarżano o udział w związkach przestępczych, a władze likwidowały gazety i prześladowały wywrotowców, rozbijając ich wiece i obserwując miejsca, w których mogliby się spotykać. Obecnie inwigiluje się internet i komunikację cyfrową.

Dziś jednak wskutek rozwoju nowych technologii inwigilacja stała się wszechobecna. Zwłaszcza, że technologiom tym często towarzyszy nieznajomość związanych z nimi zagrożeń i brak wiary, że możemy się im przeciwstawić.

Schematy i metody represji zostały przeformułowane i unowocześnione (czasami tylko w nieznacznym stopniu). Stosowane są w zależności od potrzeb. Obecnie używa się ich między innymi do pacyfikowania burzliwych nastrojów w ruchu anarchistycznym.

Ale świadomość niebezpieczeństwa nie powinna oznaczać paraliżu. Nie jesteśmy jak królik, który zamiera w bezruchu na widok świateł pędzącej ciężarówki. Bądźmy kęsem, którego państwo nie zdoła przełknąć. Nie możemy poddawać się ułudzie wszechwiedzącej i wszechpotężnej władzy. Często jej działania nie są skutkiem globalnej strategii, ale wypadkową sprzecznych ambicji i rozkazów wydawanych przez jej nadgorliwych wykonawców.

Nie należy też zapominać o czynniku ludzkim. Policyjne dokumenty, które okradają nas z życia i wypaczają nasz obraz, zdradzają też nędzną kondycję ich autorów.

Zaczynając od końca: od związków przestępczych do podżegania i vice versa

Po zakończeniu w kwietniu 2017 czynności śledczych w stosunku do towarzyszy aresztowanych i objętych śledztwem we wrześniu 2016 dwunastu z siedemnastu oskarżonych postawiono kolejny zarzut z artykułu 414 (podżeganie do popełnienia przestępstwa) związany z terroryzmem. Postawiono go autorom i/lub dystrybutorom „Croce Nera”, zarówno bloga, jak i wersji drukowanej, z szczególnym wskazaniem pewnych artykułów w wydaniach 0-3. Symbolem nowych czasów są wspomniane w zarzutach okoliczności obciążające, czyli „popełnienie przestępstwa przy użyciu narzędzi komputerowych i telekomunikacyjnych”.

2 czerwca 2017, czyli tuż przed rozprawą wstępną wyznaczoną na 5 czerwca, represje objęły kolejne osoby. Kolejnych siedmiu towarzyszy objęto dochodzeniem z artykułów 270bis i 414. Niektórzy są bowiem redaktorami „Croce Nera” oraz blogów RadioAzione i Anarhija. Ponadto dwóm z nich postawiono zarzuty z artykułu 280 w następstwie nalotów z września 2016. Policja znalazła wówczas, oprócz różnych materiałów opublikowanych w „Croce Nera”, kopię listu, w którym Komisja ds. Fajerwerków na rok nadzwyczajny – FAI/FRI przyznaje się do zamachu na sąd w Civitavecchii ze stycznia 2016. Dwa różne wątki śledztwa w czasie rozprawy wstępnej połączono w jeden akt oskarżenia. Po roku maniakalnie stosowanej cenzury (poprzez systematyczne zatrzymywanie i konfiskowanie listów aresztowanych, które trafiały bezpośrednio do akt prokuratury przedstawionych w czasie rozprawy wstępnej) oraz monitorowania aktów solidarności policja i prokuratura wymyśliły, jak zaatakować ludzi utrzymujących kontakt z aresztowanymi towarzyszami i kontynuujących działalność prasową.

Continue reading Rzym, Włochy: Kilka słów z więzienia od towarzyszki anarchistki, Anny Beniamino

Rożawa: Przełamując ciszę – Organizuj opór: Walcz dla Afrin Komunikat 1

“To nie jest kwestia życzenia powodzenia ofierze agresji, ale dzieleniu się swoim losem; i towarzyszenia mu / jej aż do śmierci lub zwycięstwa.”

– Che Guevara

54 dni oporu w Afrini. 54 dni, w których siły samoobrony YPG / YPJ zadały faszystowskim hordom ciężkie ciosy. Rząd Turcji AKP / MHP i jego barbarzyńskie siły naziemne od ISIS i Al-Nusry, posuwają się naprzód w wyniku masakr i wykorzystania zaawansowanej technologii wojskowej. Przez prawie dwa miesiące druga co do wielkości armia NATO, wraz z islamistycznymi najemnikami i za zgodą Rosji, mordowała, gwałciła, plądrowała i niszczyła Afrin.

Jesteśmy przeciwni wojnie i tureckiemu faszyzmowi wspieranemu przez społeczność międzynarodową. Miliony ludzi na całym świecie protestują przeciwko tej niesprawiedliwości, ale odpowiedzialni za masakrę nie słuchają. Podczas gdy bomby i karabiny w Afrin nie odpoczywają, a uścisk faszyzmu zaciska się coraz bardziej wokół miasta, noce w sercu bestii są oświetlone płomieniami solidarności.

Ludzie przenoszą tę wojnę z powrotem tam, gdzie jest ona zatwierdzona, wspierana i sankcjonowana. Do tej pory w ponad 70 akcjach w 9 różnych krajach agitatorzy i intelektualni podpalacze tej wojny, a także ci, którzy czerpią z tego korzyści, zostali wezwani do rozliczenia. Różne rewolucyjne grupy i struktury wypełniając swój dziejowy obowiązek przyłączyły się do naszego wezwania i akcji. Przesyłamy im nasze najgorętsze pozdrowienia.

Odpowiadając na pierwsze wezwanie do walki dla Afrin, przeprowadzono co najmniej 22 akty oporu przeciwko faszystowskim instytucjom i ich zwolennikom. Partie rządowe, ośrodki propagandy faszystowskiej, firmy zbrojeniowe i ich partnerzy finansowi, policja, wojsko i inne struktury NATO były wśród naszych celów. Ogień przeciwko agentom MIT we Francji, przeciwko faszystowskim instytucjom propagandowym DITIB i przeciwko pojazdom wojskowym NATO w Niemczech, przeciwko tureckiemu konsulatowi w Grecji, przeciwko armatorowi Leonardo-Finmeccanica we Włoszech. Te i wiele innych działań, takich jak ataki na banki i kapitał, które umożliwiły tę wojnę, są przykładami tego, co możemy zrobić.

Działania te były reakcją na okrutną wojnę eksterminacyjną przeciwko ludziom i rewolucji w Rożawie. Ci, którzy twierdzą, że te działania zostały popełnione przez samych Kurdów, są w błędzie. Podjęta przez państwa narodowe i media zmowa, aby utrzymać kurdyjską diasporę odpowiedzialną za przeszłe i przyszłe działania, jest próbą zredukowania konfliktu politycznego do konfliktu etnicznego, próbą ponownego zdyskryminowania Kurdów i poszukiwaniem wroga na zewnątrz. Kiedy twierdzimy, że jesteśmy rewolucyjnymi komórkami w sercu bestii, nie kłamię.

Rewolucja w Rożawie rozwija alternatywę dla kapitalizmu, patriarchatu i rasizmu. Jest wyrazem emancypacji społecznej od władzy i państwa. Ta rewolucja to nie tylko rewolucja Kurdów, to rewolucja wszystkich ludzi, którzy walczą o wolność i sprawiedliwość na tym świecie. I dlatego postanowiliśmy nie tylko zaprotestować przeciwko tej wojnie, ale ją zakończyć. Rosja i NATO, USA i państwa europejskie są odpowiedzialne za tę wojnę. Mają możliwość, aby to zakończyć, a jeśli to się nie stanie, będziemy kontynuować nasze działania.

Gdy tylko pierwsza turecka flaga zawiśnie nad Afrin, przejdziemy do nowej fazy oporu. Jeśli faszystowskie siły AKP / MHP / ISIS / Al-Nusra postawią stopę w mieście Afrin, przeniesiemy nasze globalne działania jakościowo i ilościowo na nowy poziom. Wzywamy do solidarności z ludem Afrin, aby kontynuować i intensyfikować akcje w całej ich różnorodności i radykalności oraz by poczynić wszelkie niezbędne przygotowania w razie inwazji na miasto.

Do władców tego świata: jest tylko jeden sposób, aby nas powstrzymać. Powstrzymajcie ataki na Rożawę, powstrzymajcie wojnę w Afrin.

fight4afrin

14 marca 2018 r

(źródło fight4afrin, tłumaczenie z Insurrection News)

Włochy: Rosnący neofaszyzm i jego przeciwnicy

Co obecnie dzieje się we Włoszech? Obserwując ostatnie przypadki ksenofobicznych i rasistowskich ataków oraz terroryzmu można zadać sobie pytanie – czy włoskie społeczeństwo stało się konserwatywne, czy jawnie faszystowskie? Na temat stanu państwa niewiele można wywnioskować, śledząc mainstreamowe media, które w większości przypadków prezentują wydarzenia, filtrując je przez optykę partii, skorumpowanych elit, gospodarkę w stanie stagnacji i zmierzającą potencjalnie ku bankructwu oraz palące problemy związane z migracją.

Byłoby błędem trzymać się tej narracji chcąc zrozumieć kontekst kampanii wyborczej i obecnego odrodzenia antyfaszyzmu.

Zacznijmy od polityki reprezentacyjnej, która w coraz większym stopniu staje się domeną dotyczącą mniej lub bardziej bogatych seniorów – stale kurczącej się części włoskiego społeczeństwa – i to do nich przemawia, co rzutuje na „publiczną opinię” obecną w mainstreamowych mediach i w sieciach społecznościowych.

Zwłaszcza w trakcie ostatnich pięciu lat, liczba członków partii znacząco spadła; zakazano publicznego finansowania partii, redukując ich zdolność do działania i prowadząc do zadłużenia, a także otwierając drogę prywatnym (a nawet zagranicznym) wpływom. W porównaniu do 80% frekwencji w wyborach z 2006 roku szacuje się, że nie więcej niż dwie trzecie uprawnionych zagłosuje w wyborach 4 marca (według niektórych frekwencja może spaść nawet poniżej 50%). Przewiduje się, że nawet 70% młodych nie weźmie w nich udziału.

Biorąc pod uwagę ten kontekst, należy zwrócić uwagę na duszącą narrację, która z jednej strony maluje wizję pozornie nieuniknionego faszyzmu pojawiającego się znikąd lub dzięki sprytowi liderów ruchu, a z drugiej stale portretuje go, tak samo jak antyfaszyzm, jako przestarzałą ideologię napędzającą jedynie przemoc ulicznych gangów. By zrozumieć powrót faszyzmu i nacjonalizmu we Włoszech, trzeba wziąć pod uwagę przynajmniej trzy paradygmatyczne zmiany.

Pierwszą stanowi kryzys zadłużenia krajów południowej Europy, który miał miejsce w latach 2010-2011. W jego następstwie, bezwzględna i drapieżna postawa biurokracji Unii Europejskiej (ostatecznie potwierdzona przez przypadek Grecji), kapitalizująca kumoterstwo i chciwość polityków narodowych, odebrała część przywilejów narodowej burżuazji. Ta, a zwłaszcza jej część, w której interes uderzyły sankcje przeciwko Rosji karzące ją za kryzys na Krymie z 2014 roku, zaczęła odwracać się od Atlantyku i neoliberalnego europeizmu. Zmianie tej odpowiedziało przesunięcie ksenofobicznej partii Lega Nord (dotychczas federalistycznej i regionalistycznej) w kierunku nacjonalizmu, pod przewodnictwem nowego sekretarza, Matteo Salviniego.

Drugą jest wpływ fali migracji wywołanej arabską wiosną, która – choć Włochy zostały nią dotknięte w mniejszym stopniu, niż Liban czy Turcja – przetestowała wiele warstw włoskiego państwa. Dotknęło to systemów pomocy społecznej i redystrybucji, tożsamości narodowej, relacji z UE i w efekcie wpłynęło na polityczną debatę. Pomimo operacji NATO w Libii; pomimo odpowiedzialności lokalnych podmiotów związanych z cyberbezpieczeństwem i przemysłu militarnego za utrzymywanie opresji, stanu kryzysu i destabilizacji w częściach Afryki i Bliskiego Wschodu; pomimo współpracy z reżimem Erdogana; pomimo zgodnej współpracy pomiędzy partiami, a organizacjami przestępczymi w wykorzystywaniu pracy migrantów (zwłaszcza w rosnącym sektorze logistyki), niewielu było w stanie dostrzec powiązanie pomiędzy wojną, migracją i polityką oszczędnościową – a jeszcze mniej przeciwstawić się mu.
Ostatnią zmianą jest transformacja centrolewicowej Partii Demokratycznej w neoliberalne, autorytarne, militarystyczne ugrupowanie.

Continue reading Włochy: Rosnący neofaszyzm i jego przeciwnicy

“Jeśli Afrin upadnie … będzie za późno” – wezwanie do zbrojnej akcji bezpośredniej w całej Europie

Otrzymano 09.03.2018:

Od ponad 6 tygodni obserwujemy atak i okupację przez państwo tureckie, wraz z grupami islamistycznymi, takimi jak ISIS i Al-Kaida, Afrin, najbardziej zachodniego kantonu Rożawy. W tej kampanii eksterminacji najeźdźcy nie powstrzymują się od celowego bombardowania ludności cywilnej ani użycia broni chemicznej. Islamscy najemnicy i faszystowscy żołnierze tureccy zostawiają po sobie spustoszenie, grabieże, gwałty i morderstwa, dokonują czystek etnicznych na terytorium Kurdów. Jak dotąd, ponad 300 cywilów i wielu bojowników oddało życie, dziesiątki wiosek zostało zniszczonych, a setki tysięcy ludzi musiało opuścić swoje domy.

Pomimo zdecydowanego oporu mieszkańców Afrin i ich oddziałów obronnych YPG / YPJ / SDF, turecka armia każdego dnia zdobywa coraz więcej ziemi. Podczas gdy turecka ofensywa utknęła w przygranicznym rejonie kantonu przez pierwszy miesiąc, w ostatnich dniach najeźdźcy zdobyli ważne małe miasteczka, takie jak Raco i Shera. Ich celem jest Afrin, miejsce, do którego cywile uciekli z wiosek i miasteczek zdobytych do tej pory.

Jest to możliwe dzięki masowemu wykorzystaniu nowoczesnej technologii NATO, takiej jak myśliwce, artyleria, czołgi i drony. Faszystowsko-islamistyczna agresja przeciwko Afrin to nie tylko próba Erdogana by zniszczyć kurdyjski ruchu wolnościowy; Podczas gdy Rosja otwiera drzwi tureckim siłą powietrznym, a syryjski reżim Assada jest de facto nieaktywny, NATO aktywnie wspiera tę wojnę informacjami wywiadowczymi, technologią wojskową, bronią i amunicją z zachodnich fabryk. Obłudne przesłania z pałaców władzy nie mogą ukrywać faktu, że ta wojna jest niczym innym jak rozrachunkiem władców z rewolucją  w Rożawie. Jest to rozrachunek z próbą przeciwstawienia się systemowi kapitalistycznemu, przeciw samostanowiącej alternatywie, radykalnej demokracji, wyzwoleniu kobiet, prawdziwej równości płci i ekologii społecznej.

Jak żadna inna rewolucja ostatnich dziesięcioleci, Rożawa zainspirowała nas i pokazała nam, jak radykalna i piękna może być walka o wyzwolenie społeczeństwa. Bohaterski opór YPG i YPJ w Kobane oraz samoorganizacja ludności z inicjatywy samowyzwolających się kobiet wpływają na tysiące lewicowców, anarchistów, socjalistów i feministek. Ta rewolucja była omawiana na całym świecie, podziwiana i obdarzana solidarnością, setki ludzi przybyło do Rożawy i uczestniczyło w oporze przeciwko ISIS i budowaniu nowego społeczeństwa. Pomimo wszystkich sprzeczności, projekt Rożawa, z jego determinacją, przywiązaniem do ludzi i konkretną realizacją naszych utopii, stał się najważniejszym punktem globalnej walki z kapitalizmem, patriarchatem i rasizmem.

Dziś ten projekt stoi pod ścianą. Wojna o Afrin to walka o dalsze istnienie rewolucji w Rożawie. Jeśli Afrin upadnie, upadnie również Minbij. Po zwycięstwie tureckiego państwa na zachód od Eufratu amerykański imperializm ponownie przemyśli swoją regionalną strategię i rozważy przekazanie północnej Syrii powiązanym z Turcją islamistycznymi oddziałami militarnymi pod marką FSA znaną jako ISIS i Al-Kaida / Al-Nusra. Byłby to nie tylko początek czystek etnicznych i krwawy koniec rewolucji w Rożawie, ale także początek nowej fazy rozwoju tureckiego faszyzmu jako źródła światowego islamizmu – marzenia Erdogana o nowym Imperium Osmańskim wraz z nim jako Sułtanem na czele. Dyktatura wewnątrz będzie konsolidowana przez dziesięciolecia, ekspansja kolonialna zostanie rozszerzona na zewnątrz. Bliski Wschód zostałby wciągnięty głębiej w chaos wojny i unicestwienia bez inicjatywy, która mogłaby rozwinąć emancypacyjną alternatywę.

Continue reading “Jeśli Afrin upadnie … będzie za późno” – wezwanie do zbrojnej akcji bezpośredniej w całej Europie

Grecja: Syryjska rewolucja – inicjatywa anarchistyczna w więzieniu w Korydallos (PDF)

Ostatnie wydarzenia w Syrii, czy też, mówiąc dokładniej, w rejonie geograficznym, który do 2011 zajmowało syryjskie państwo – konstytuują najbardziej złożone ogniwo w łańcuchu rewolucji, który rozpoczął się w arabskim świecie pod koniec 2010 roku.

Powstanie przeciwko autokratycznemu reżimowi, niedokończona rewolucja lokalnych komitetów, ludobójcze zaangażowanie USA i Rosji, chaotyczna wojna przeciwko wszystkim, pojawienie się ISIS, wyjątkowy przypadek kurdyjskich społeczności w Rożawie, setki tysięcy zabitych i miliony uchodźców, wojna totalna i pozornie bezsensowne sojusze – to wszystko stanowi fragmenty (a jest ich wiele więcej) układanki odzwierciedlającej pole bitwy w geopolitycznych starciach dominujących potęg naszych czasów.

Takie wydarzenia piszą współczesną historię, dlatego wszystkie ruchy rewolucyjne muszą przetwarzać dostępne informacje, dyskutować i dochodzić do konkluzji, by ostatecznie wybrać odpowiednią stronę, uwzględniając kontekst tej historycznej rzeczywistości.

Celem tego tekstu nie jest zapewnienie wyczerpującej historycznej narracji, a raczej otwarcie dyskusji, która obejmie wszystkie najważniejsze kwestie w nim poruszone. Chcemy także przekuwać idee w działanie, dlatego świadomie sprzeciwiamy się bezwładności, która dotyka poruszaną problematykę.

Historyczny okres taki jak nasz wymaga znacznie więcej niż teoretycznej analizy. Kiedy wojenna zaraza stale się rozszerza i obecnie sięga Europy, kluczowym jest, byśmy stworzyli antywojenny ruch, który będzie walczył o koniec międzynarodowych interwencji militarnych, wysuwał koncepcje horyzontalnej samoorganizacji, wzmacniał pozycję uciśnionych, a przede wszystkim, dawał odpór narastającemu totalitaryzmowi.

Dobrze wiemy, że nic nie osiągniemy i nic nie zostanie oszczędzone, jeśli nie będziemy walczyć na wszystkich poziomach i we wszystkich kierunkach, by zintensyfikować i rozszerzyć naszą horyzontalną, oddolną organizację.

Za wojnę przeciwko państwu i kapitalizmowi.

Więzienie Korydallos, listopad 2016

*****

WPROWADZENIE

Powstanie w Syrii, poprzedzone tym w Bahrajnie (które utopiła we krwi Arabia Saudyjska), było ostatnim ogniwem w łańcuchu powstań w rejonie Maghrebu w latach 2011-13. Zachodnie media mainstreamowe media okrzyknęły te powstania „arabską wiosną”, implikując, że powstająca ludność żądała zastąpienia swoich politycznych systemów reżimem demokracji pośredniej, zwanej też demokracją typu zachodniego.

Istnieje jednak więcej faktorów decyzyjnych, które stoją za tymi powstaniami. Po pierwsze, międzynarodowa neoliberalna agenda promowana przez rządy służące korporacyjnym interesom zachodnich, rosyjskich, chińskich i arabskich elit ekonomicznych. Prywatyzacje rozpoczęte przez władze wywołały rosnące niezadowolenie społeczne, kiedy coraz więcej ludzi stawało się coraz biedniejszymi. Po drugie, przemoc z jaką traktowano nawet najbardziej pokojowe demonstracje. Na długo przed wystąpieniem pierwszej iskry (uruchomionej przez samospalenie Mohameda Bouaziziego), która rozszerzyła protesty od Tunezji do Syrii, demonstracje łączyły się ze śmiertelnym ryzykiem dla prostujących. Co więcej, strukturalne podobieństwa pomiędzy tymi reżimami, podobny poziom społecznego niezadowolenia, a także wspólna charakterystyka przekroju społecznego w całym regionie składają się na kolejny faktor, który odegrał znaczącą rolę w rozszerzaniu się powstań z Tunezji do Libii, Egiptu, Syrii i Jemenu. Warto też zwrócić uwagę, że szybkość, z jaką następowało obalanie tych reżimów, utwierdzała protestujących w przekonaniu, że dyktatorzy w rzeczywistości wcale nie są nietykalni.

Jakkolwiek wszystkie te czynniki zaistniały także w Syrii, sytuacja ewoluowała odmiennie. Na chwilę obecną, geopolityczna sytuacja w Syrii jest globalną łamigłówką pozbawioną rozwiązania. Wszyscy imperialistyczni władcy – globalni i regionalni – zostali wciągnięci w błędne koło konfliktów, oportunistycznych sojuszy i niejasnych strategicznych celów jako części ich obecności w regionie. Sytuacja zdaje się tkwić w martwym punkcie, a w międzyczasie krew płynie.

To, co działo się przez ostatnie cztery lata w Syrii – czyli odkąd spontaniczne powstanie zaczęło słabnąć, oddając pole aktom wrogości pomiędzy różnymi konkurującymi stronami – udowadnia, że wywieranie wpływu i bezpośrednie interwencje globalnych sił i ich agentów rozszerzyły pole bitwy i, wraz z nim, rynek i ekonomię wojny.

Rozłamy w społeczeństwie są zbyt głębokie i nie ma nikogo, kto byłby w stanie wyprowadzić sytuację z obecnego chaosu. Tak zwane „negocjacje” i „porozumienia pokojowe” są niczym więcej, niż planami na papierze, dopóki nie są w stanie zapewnić wiążących rozwiązań. Obecnie nie jest możliwy powrót do Syrii do stanu sprzed wojny/powstania. Podczas gdy negocjatorzy (rząd, nieproszeni przedstawiciele opozycji, USA, Turcja, Rosja) upierają się przy kreśleniu planów tranzycji, które pozwolą Assadowi pozostać przy władzy, naprzeciw nim stoi wielu oponentów, którzy nie mają najmniejszego zamiaru iść na kompromis.

Bliższe spojrzenie na przebieg wydarzeń pozwoli nam zrozumieć, jak sytuacja ewoluowała do obecnego pata. Pierwsze protesty w marcu 2011 roku, których uczestnicy domagali się raczej reform niż zmiany władzy, wybuchły we wszystkich dużych miastach i służby bezpieczeństwa Assada odpowiedziały z wyjątkową agresją. Zabito dziesiątki protestujących, setki torturowano lub orkiestrowano ich „zaginięcia”. Spowodowało to, że coraz więcej osób zaczęło się radykalizować i domagać upadku reżimu.

Continue reading Grecja: Syryjska rewolucja – inicjatywa anarchistyczna w więzieniu w Korydallos (PDF)

Film: radykalny anarchizm w BUR (Białoruś, Ukraina i Rosja), 2008-2017

W Rosji radykalni anarchiści zostali pokonani już pod koniec lat 90. (przypadek NRA). Ostatni podziemny bojówkarz Ilia Romanov został aresztowany w 2002 roku na Ukrainie i skazany na 10 lat więzienia. Ale czy anarchiści_tki stracili ducha walki? 10 lat później przyszło nowe pokolenie rewolucjonistek_ów, chcieli czegoś więcej niż demonstracji i antify.

Zespół Anarchy Today przygotował krótki film odnośnie różnych ataków przeprowadzanych przez anarchistki_ów na Białorusi, Ukrainie i Rosji (BUR) w latach 2008-2017. Przez ataki rozumiemy zniszczenie lub uszkodzenie własności wroga – budynków, lokali, samochodów, sprzętu budowlanego, różnych mniejszych i większych przedmiotów itp.

Tak się złożyło, że anarcho-insurekcjoniści_tki w tzw. BUR zawsze najchętniej dokonywały_li podpaleń z użyciem mołotowów. Jak mówią, do partyzantki potrzeba tylko benzyny i butelki. Domowej roboty sprzęt wybuchowy był rzadko używany.

Warto zauważyć, że w okresie na którym skupia się film nastąpiło 10 razy więcej ataków, niż jest to ujęte w filmie. W rzeczywistości doszło do setek ataków, głównie w Rosji. Faktem jest, że wiele z nich nie zostało sfilmowanych. W niektórych przypadkach anarchiści_tki w ogóle nie wzięli na siebie odpowiedzialności lub podały fałszywy adres miejsca zajść, włącznie z podawaniem innych krajów. Na przykład nie ma filmów, na których anarchiści wysadzają radiowozy, odpalają bomby zapalające w wystawach salonów z luksusowymi samochodami lub na których umieszczają domowej roboty bomby w budynkach policji i jednostek rządowych. Możemy przeczytać o tym jedynie w krótkich raportach na stronach anarchistycznych (Black Blog, From Russia With Love, Centrum Studiów Anarchistycznych …) oraz w książce Inne Pokolenie. Było o wiele więcej potężnych i odważnych ataków, niż sobie wyobrażamy.

Jak wiemy, w Moskwie pierwsze podpalenie przeciwko policji dokonane przez nowe pokolenie walczących anarchistek_ów miało miejsce w nocy z 19 lutego na 20 lutego 2009 r. Następnego dnia w internecie pojawiło się nagranie bojowej grupy Zemsta Ludu, które przedstawiało ludzi rzucających mołotowy w stronę radiowozów. Zemsta Ludu doniosła, że dwa samochody zostały zniszczone i wezwała “każdą przyzwoitą osobą (…) aby nie stawała w obronie arbitralności i despotyzmu policji, agencji wywiadowczych i biurokracji”.

Tak rozpoczął się okres podpaleń i eksplozji.

Pierwszym poważnym anarchistycznym atakiem w Mińsku było podpalenie drzwi wejściowych Belarusbanku 1 maja 2010 r. Wcześniej były tylko podpalenia billboardów i symboliczne pogromy.

Continue reading Film: radykalny anarchizm w BUR (Białoruś, Ukraina i Rosja), 2008-2017

Włochy: Nadchodzi intruz – Eko-Faszyści

Otrzymano: 24.01.2018:

Faszyzm od zawsze był wyraźnie obecny w demokratycznej dynamice, ale przez większość czasu jego popularność wśród mas była niska.

Obecnie jest inaczej.

Skrajna prawica, walcząc o poparcie, przemieszcza się za kulisy.

Jednym z przykładów są infiltracje faszystów w świecie aktywizmu na rzecz praw zwierząt, który w samych Włoszech ma setki tysięcy zwolenników.

Ukrywają się, zakamuflowani w konformistycznym otoczeniu, a dzięki pasywnej (i wcale przez to nie mniej winnej) akceptacji pojawiają się wraz z typową retoryką nietolerancji, ksenofobii, sekciarstwa i Czarnych Koszul, z łatwością rozprzestrzeniając ją wśród osób i grup deklarujących się jako „apolityczne”.

I jakkolwiek nazwy oraz symbole starych i nowych znajomych są już znane, tak obecną sytuację wyróżnia to, że – zarządzane bezpośrednio przez skrajną prawicę – środowiska faszystów w jakiś sposób potrafią zinfiltrować kręgi ekologów i aktywistów na rzecz praw zwierząt (wykorzystując i wypaczając samą naturę walki o wyzwolenie zwierząt), chowając się za urzekającym logo, wprowadzającymi w błąd nazwami i pustymi słowami, których nie rozumieją, takimi jak: szacunek, solidarność, wolność, równość.

Brambilia Movimento Animalista, w praktyce partia satelicka Forza Italia, a także przydatne narzędzie w desperackich poszukiwaniach wyborczej trampoliny dla zapomnianych polityków, to tylko jeden z ostatnich wyrazów tego trendu. Jednym z pierwszych była grupa 100% Animalisti.

Swój początek mając w Forza Nuova, 100% Animalisti doprowadziło z kolei do powstania Fronte Animalista, bytu skupionego wokół określających się jako apolityczna orbita, jednak nie odmawiających współpracy prawicy.

Chowając się za sztandarem apolityczności i niezależności od partii, przekonując do siebie obecnie już wytartymi sloganami, jak „zwierząt nie obchodzi polityka” albo „dla zwierząt przejdzie wszystko”, grupa 100% Animalisti dyskredytuje walkę z gatunkizmem, zachęcając na swojej stronie internetowej do podejrzliwości wobec tych, którzy określają się jako antygatunkiści: „za tym słowem kryją się specjaliści komunistycznej polityki”, ignorując fakt, że antygatunkizm wywodzi się z ruchu anarchistycznego.

„… nie ufajcie tym, którzy bronią wyłącznie kotów i psów, dla Centopercentoanimalisti wszystko zwierzęta są równe” (wpis z ich strony internetowej). A jednak w trakcie jednej z ich akcji (tutaj na wideo) w hodowli zwierząt w Harlan w Correzzana, słychać jak jeden z aktywistów zachęca resztę, żeby dali sobie spokój, bo w klatkach są „tylko” myszy.

Pod kontrolą CasaPound, poza Blocco Studenstco i górską organizacją turystyczną La Muvra, znajduje się La Foresta Che Avanza: ekologiczne ugrupowanie, które za chwytliwą nazwą i pod kolorami Zielonej Anarchii promuje hierarchiczną i propaństwową ideologię, która nie ma nic wspólnego z walką o wyzwolenie Ziemi.

Należy też wspomnieć o Memento Naturae, kolejnym bycie bez żadnych politycznych afiliacji, który jednak przez lata (jak opisano w dossier Conoscerli per Isolarli) poza kolaboracjami z szwajcarskimi nazistami z Offensiva Animalista, często demonstrowali razem z Roma For Animals, Istinto Animale, PAE (Partito Animalista Europeo lub Europejska Partia Obrońców Praw Zwierząt) i Animal Amnesty. Nie twierdzimy tym samym, że któreś z nich mają faszystowskie konotacje, jednak tendencja do politycznej obojętności jest również rezultatem braku oporu ze strony wielu organizacji na rzecz obrony praw zwierząt, co pozwoliło na wyżej wymienione infiltracje.

Lealtà Azione, rodząca się grupa neofaszystów, poza Bran.Co Onlus, Lupi delle Vette (odłam włoskich alpinistów z CAI), Memento, Wolf of the Ring (sekcji sportowej), kontroluje I Lupi Danno la Zampa – organizację na rzecz praw zwierząt, która w nadchodzących tygodniach organizuje zbiórkę jedzenia dla zwierząt w sieci sklepów Arcaplanet w wielu miastach, m.in. we Florencji i Udine.

Ignorując natychmiastowe protesty wielu klientów, Arcaplanet odrzuciło zarzuty, tym samym wspierając działania tych grup i podkreślając, że każde stronnictwo jest mile widziane, a firma wesprze każdego, kto kocha zwierzęta. Zignorowali tym samym fakt, że ludzie również są zwierzętami.

Udostępnianie przestrzeni tym grupom jest tożsame z udzielaniem im poparcia, przyczyniając się bezpośrednio do obecnej nowej fali faszyzmu, umożliwiając mu penetrację dowolnego środowiska.

Antygatunkizm to antyfaszyzm, jako że antyfaszyzm, mając w perspektywie destrukcję jakiejkolwiek dynamiki władzy nad żywymi stworzeniami, musi do tego dążyć poprzez antygatunkizm właśnie.

(źródło Contagio Antispecista, tłumaczenie z Insurrection News)

Sardynia, Włochy: Afrin – dlaczego nas to dotyczy?

– wysiłek ludu Rożawy, aby samemu sobie ustanowić własną formę samoorganizacji, opartą na szacunku dla grup etnicznych, na powszechnym uczestnictwie, na samoobronie i szerzeniu wartości równości, pomimo naturalnych sprzeczności narzuconych przez kontekst wojenny, w którym został zrealizowany, jest ważnym przykładem. Wszyscy ludzie, którzy zdecydują się przeciwstawić się uciskowi i ludobójstwom utrwalonym przez Stany Zjednoczone i starają się żyć w pokojowym i ofiarnym życiu, to ludzie, których należy wspierać. W kontekście zdominowanym przez imperialistyczne działania państw, które wykorzystują różne lokalne podmioty do zachowania swoich interesów ekonomicznych, w kontekście zdominowanym przez radykalne siły islamistyczne (zawsze finansowane i rozgrywane przez te same imperialistyczne państwa), które narzucają reżim terroru i wyzysku na populacje, w kontekście zdominowanym przez narzucanie demokratycznych reżimów, opartych  na pionowym i autorytarnym zarządzaniu władzą, próba Kurdów przeciwstawienia się i stworzenia społecznego modelu koegzystencji i samorządu jest doświadczeniem, z którym chcemy być solidarni.

– wojny ostatnich lat na Bliskim Wschodzie stanowią kolejny przykład imperialistycznej polityki państw zachodnich; polityka rabunku i wyzysku, mająca na celu przekształcenie równowagi terytorialnej, aby mieć coraz więcej służących u władzy, aby otwierać coraz więcej drzwi do eksploatacji zasobów, aby tworzyć coraz więcej toreb pieniędzy dla wielonarodowych sił wojennych oraz firm zaangażowanych w tak zwaną “odbudowę powojenną”. Opór Kurdów jest próbą poruszania się w przeciwnym kierunku tego procesu. Proces ten nie był i nie jest pozbawiony sprzeczności, jak wszystkie procesy, które chcą dokonać prawdziwych zmian, ale wiąże się z poświęceniem wśród całej ludności, aby walczyć o swoje istnienie i wolność.

– tysiące uchodźców, którzy pojawili się u naszych brzegów w ostatnich latach (a skończyli na wyzyskującym łańcuchu biznesowym) są wynikiem tych odległych wojen, ale być może nie tak bardzo. Eksperyment kurdyjski stanowi próbę przeciwstawienia się tym konfliktom, a przede wszystkim stworzenie modelu społecznego opartego na solidarności i pokojowym współistnieniu, przeciw logice dominacji i podboju. Poparcie tego eksperymentu oznacza zatem sprzeciwianie się wojnom dnia dzisiejszego i jutra oraz przeciwstawianie się imperialistycznej logice skazującej tysiące ludzi na śmierć na libijskich granicach, w oceanach, w ośrodkach imigracyjnych i w obozach pracy.

Continue reading Sardynia, Włochy: Afrin – dlaczego nas to dotyczy?