Tag Archives: Analiza

Grecja: Aktualizacja sytuacji na Lesbos i Morii

Tysiące osób ubiegających się o azyl docierają do lądowych i morskich granic Turcji z Grecją, gdzie na Lesbos w wyniku kryzysu geopolitycznego stale narasta atmosfera pogromu. Zamieszki, strajki i faszystowskie ataki na uchodźców, pracowników pomocy i dziennikarzy stają się coraz częstsze, a to z powodu niewydolności porządku obywatelskiego i prawa międzynarodowego. W zeszły piątek Erdogan otworzył granicę turecką, skutecznie rozmontowując umowę między UE a Turcją z 2016 r., która drastycznie powstrzymała napływ uchodźców do Europy po napływie miliona osób w 2015 r. twierdząc, że ta taktyka ma na celu pozyskanie międzynarodowego poparcia dla jego operacji w północno-zachodniej Syrii, doskonale wiedząc przy tym, że uzbrojenie populacji uchodźców jest powszechnie postrzegane jako zagrożenie dla bezpieczeństwa narodowego w Grecji.

Na wyspie greckie władze ogłosiły plan utworzenia nowego zamkniętego obozu w Karava, na północy wyspy, w celu zastąpienia niesławnego obozu w Morii, gdzie 20 000 osób żyje w nędzy, brodząc w ściekach i niezrozumiałym biurokratycznym labiryncie, tęskniąc za pożądanym „niebieskim znaczkiem”, który uwolni ich od więzienia na wyspie. Pchnięcia nożem, przemoc seksualna i próby samobójcze są powszechne –  ostatnią ofiarą było ośmioletnie dziecko w tak zwanej „strefie bezpiecznej” dla małoletnich bez opieki poniżej 12 roku życia.

Rankiem przed świtem 25 lutego w oczekiwaniu na ostry sprzeciw wobec budowy nowego obiektu, przybyła policja do tłumienia zamieszek i faktycznie starła się z protestującymi, walki trwały przez dwa dni, dopóki aktywiści nie wycofali się do Aten. Kilkuset protestujących zablokowało port i drogę wchodzącą na plac budowy, ciskając kamienie i wzniecając pożary, a policja prewencyjna odpowiedziała z kolei gazem łzawiącym i brutalną siłą.

W zeszły czwartek i piątek został ogłoszony strajk generalny w proteście przeciwko zamkniętym obozom, a także przeciwko autorytarnemu charakterowi jego realizacji. W szczególnym i dziwnym przebiegu wydarzeń wszystkie frakcje pro uchodźcze wydawały się zgadzać, działając z bardzo różnych powodów, że budowa nowego zamkniętego obozu jest nie do przyjęcia. Uchodźcy i lewicowi działacze sprzeciwiają się nieludzkim warunkom podobnym do więzienia, wielu wyspiarzy sprzeciwia się temu, co postrzegają raczej jako rozszerzenie niż rozwiązanie problemu, podczas gdy faszyści i skrajnie prawicowi ekstremiści sprzeciwiają się obecności uchodźców w Grecji.

W niedzielę łodzie i pontony, utknęły w porcie Thermi na długie godziny, gdy wyspiarze nękali ich i zastraszali, uniemożliwiając zejście wyczerpanym i przerażonym pasażerom. W żadnym momencie nie interweniowała policja, choć niektórzy byli obecni na miejscu. „Etap 2” UNHCR,  protokół początkowego punktu odbioru używany wcześniej w Sykamii do pomocy nowo przybyłym, zanim zostaną przetransportowani do Morii, został zawieszony.

Tego samego popołudnia nasz zespół medyczny zaczął przemieszczać się z gajów oliwnych nad obozem w Morii, w karawanie składającej się z ośmiu samochodów przewożących koordynatorów, tłumaczy, lekarzy, pielęgniarki, pracowników socjalnych i terapeutów do oddalonego o dwadzieścia minut miasta Mytilini. Właśnie zakończyliśmy zmianę w klinice, zapewniając opiekę osobom mieszkającym w obozie, ale w tym czasie nie jeździły żadne autobusy ani taksówki. Mieszkańcy zablokowali obie główne drogi z Morii do Mytilini, aby utrudnić przejście nowo przybyłym osobom ubiegającym się o azyl.

Próbowaliśmy obrać alternatywną drogę do miasta, ale natknęliśmy się na grupy agresywnych faszystów na motocyklach i ciężarówkach uzbrojonych w kije, metalowe pręty i inną raczej barbarzyńską broń. Wyglądało na to, że ścigają grupę młodych uchodźców uciekających pieszo, w kierunku Morii, ale potem zdali się zwrócić swoją uwagę na nas. Kiedy natknęliśmy się na blokadę drogi, przybliżyli się, krzycząc i uderzając w maskę, okna i drzwi samochodu pięściami, butami i pałkami, rozbijając szybę ciężkimi uderzeniami. Nasze samochody zostały rozdzielone, gdy każdy z nas rozglądał za okazją do ucieczki. W końcu, więdząc, że Moria była najbezpieczniejszym miejscem do szukania schronienia, wróciliśmy do obozu i pozostaliśmy tam na noc, odchodząc pod osłoną ciemności, kiedy ulice były spokojniejsze.

Continue reading Grecja: Aktualizacja sytuacji na Lesbos i Morii

Narrm (Melbourne), tak zwana Australia: 5 afirmacji powstałych w Ogniu i Dymie

1. W tych pożarach widzimy ciągłą przemoc kolonizacji trwającą na tym kontynencie ponad dwa wieki. Wraz z próbą likwidacji suwerenności rdzennej ludności i jej więzi z krajem, przepada długoletnia wiedza na temat opieki nad tą ziemią. Zamiast harmonijnego i żywego związku ze środowiskiem istnieje związek oparty na dominacji i posiadaniu.

Społeczeństwo kolonialne nie jest w stanie nawiązać zdrowych relacji z otoczeniem naturalnym.

2. W tych pożarach widzimy dewastację, która wynika z powodu zmian klimatycznych. Podczas gdy górnictwo i przemysł paliw kopalnych powinny być celem naszego gniewu, nie są one całkowicie odpowiedzialne. Odpowiedzialność leży również po stronie rolnictwa przemysłowego upraw wymagających dużych ilości wody, takich jak bawełna i ryż, podczas gdy rzeki wysychają. Hodowla zwierząt na skale przemysłową prowadzi do erozji ziemi i jej pustynnienia. Pozyskiwanie lasów o starym wzroście. Łącza w łańcuchu łączą się z całym naszym życiem.

Skala dewastacji jest systemowa, dlatego cały system staje się naszym celem.

3. W tych pożarach widzimy wynik zupełnego lekceważenia życia, gdzie wartością jest tylko generowanie bogactwa. I wiemy, że kapitalizm nie zmieni swego kursu z jego niekończącym się dążeniem do kolejnego źródła zysków. Zauważono nędzę, do jakiej kapitalizm prowadzi i krzywdę jaką wyrządza całemu życiu i środowisku poprzez nienasycone wydobycie zasobów. Nie damy się oszukać ich desperackim próbom greenwashingu.

Kapitalizm nie będzie miał już żadnych szans.

4. W tych pożarach widzimy, że nie ma przyszłości w odbudowaniu tego, co było. To nie muszą wcale być czasy ostateczne ani jakaś apokalipsa – może to być po prostu nowa normalność. Katastrofa, po której następuje kolejna katastrofa, a następnie robienie wszystkiego, co w naszej mocy, aby odzyskać co się da. Ale jeśli „odzyskanie” oznacza desperacką próbę powrotu do stylu życia, który jest nie do utrzymania, powinniśmy sobie to odpuścić. Ludy poddane kolonizacji od dawna żyją i walczą z katastrofą. Czy reszta dojrzała do tego, aby do nich dołączyć?

Katastrofa nie ma wiele pozytywów, ale z tych popiołów możemy zbudować coś innego.

5. W tych pożarach widzimy, że ci, którzy nami rządzą – bez względu na to, jaką partię reprezentują – nigdy nam nie zapewnią bezpieczeństwa, nawet w najtrudniejszych czasach. Zapytaj o to jednego z ochotników, który walczył z pożarami. Nie zapewni nam bezpieczeństwa ani Scotty z marketingu, ani jakiś inny nieznośny dupek. Chronią bogactwo i gospodarkę, jednocześnie panicznie się lękają jutra. Nie robią nic, aby nam pomóc.

W czasach kryzysu możemy liczyć tylko do siebie i tylko w solidarności i wzajemnej pomocy.

Kończąc…
Ten kraj ma teraz własnych uchodźców klimatycznych, którzy dołączają do milionów innych osób z całego świata. Widzieliśmy, jak ludzie ryzykują wszystko, aby sobie nawzajem pomagać, dzielić się zasobami i dbać o innych. Ten rodzaj ludzkich odruchów nie musi być zarezerwowany wyłącznie na sytuacje ekstremalne. Choć może się to rozpocząć od ludzi znajdujących się tuż obok nas, sojusze, które budujemy i wzajemna pomoc, którą wprowadzamy, będą musiały przekraczać granice i odzwierciedlać globalną skalę tego, z czym mamy do czynienia.

Skoro skrajność staje się normalna, to nasza solidarność też może.

(tłumaczenie z Anarchists Worldwide)

Liban: Anarchistyczny ruch KAFEH (Walka) wydaje oświadczenie o trwających protestach

Wszyscy zdali sobie sprawę z rewolucyjnego charakteru wydarzeń mających miejsce ostatnio w Libanie, a informacje o trwających protestach obiegły cały świat.

Ruch KAFEH jest dumny ze swojego udziału w wydarzeniach tej rewolucji i bycia w jej samym centrum. Niezależnie od tego, czy chodzi o wezwania do akcji i zaproszenia na protesty, dyskusje, ustawianie namiotów, konfrontacje, czy też stałą obecność i pełną gotowość, KAFEH jest na pierwszym miejscu pośród innych grup.

Protesty te reprezentują KAFEH ideologicznie pod każdym względem:

Przede wszystkim rewolucja ta nie ma przywódcy ani hierarchii, która mogłaby ją kontrolować, i automatycznie odrzuca każdego, kto próbuje ją kontrolować, mówić i podejmować decyzje w jej imieniu. To reprezentuje filozofię anarchistycznego i nieautorytarnego ruchu KAFEH; egzekwowanie bezpośredniej decyzji przez ludzi.

Stało się również jasne, że rebelianci stoją w opozycji do całego systemu i wszystkich, którzy go reprezentują i bronią jego zasadności. Nalegają, aby nie przestawać walki, dopóki wszystkie symbole obecnego reżimu nie zostaną zburzone. Takie podejście jest jednym z najważniejszych filarów anarchizmu.

Co więcej, ludzie wyraźnie odrzucają sekciarstwo, rasizm i biurokrację, a także popierają ideę absolutnej wolności i zerwania wszystkich łańcuchów, które nas wiążą. Są to ideę, które podzielamy w KAFEH.

Dlatego ogłaszamy swoje nieustanne poparcie dla tej rewolucji, aż do osiągnięcia pełnego zwycięstwa. Nie spoczniemy, dopóki cały reżim nie upadnie. I wykorzystamy wszystkie dostępne metody, aby osiągnąć cele ludu.

Pozdrawiamy wszystkich aktywistom na ulicach i placach, i oddając się całkowicie sprawie namawiamy, aby w walce nie wycofywać się ani poddawać, ale iść naprzód, aż do osiągnięcia zwycięstwa.

22 Listopada, 2019.

(źródło Actualité de l’Anarchosyndicalisme, francuskie i hiszpańskie tłumaczenia)

Artykuł z  AMW English o ostatnich wydarzeniach w Tripoli

strona KAFEH!

(tłumaczenie z Anarchists Worldwide)

Kolektyw Anarchistyczna Era wydaje oświadczenie o śmierci Soleiamaniego

03.01.20: Qasem Soleimani od dawna dręczył ludzi i gratulujemy ocalałym ofiarom jego zbrodni na Bliskim Wschodzie, w szczególności w Syrii, Iraku i Jemenie. I chociaż cieszymy się ze śmierci tego zbrodniarza, deklarujemy nasz silny sprzeciw wobec możliwości wojny państwowej (między terroryzmem państwowym USA a terroryzmem państwowym Iranu).

Kilka godzin temu Qasem Soleimani, jeden z czołowych urzędników wojskowych irańskiego rządu odpowiedzialny za Bliski Wschód, został zabity na bezpośrednie polecenie Donalda Trumpa w Bagdadzie.

Qasem Soleimani był ludobójczym maniakiem, który zabił tysiące mężczyzn, kobiet i dzieci w konfliktach w Syrii, Iraku i Jemenie. Prowadził oblężenia dla Assada i rekrutował afgańskich uchodźców w Iranie, w tym wiele dzieci, aby zginęli w wojnie domowej w Syrii. Ten zamach został przeprowadzony przez Stany Zjednoczone w oczywistym interesie reelekcji Donalda Trumpa, nie miał jednak nic wspólnego z jakimkolwiek interesem ludzi na Bliskim Wschodzie.

Pomimo dużego zamieszania i kontrowersji ze strony islamskiego reżimu dotyczących jego bezpieczeństwa i zdolności wywiadowczych, widzimy, że w rzeczywistości reżim ten nie jest w stanie utrzymać swojej władzy poza granicami, a Qasem Soleimani został zamordowany, gdy tylko USA zdecydowały się go usunąć.

Z jednej strony okrucieństwo przestępczego reżimu islamskiego stało się bardziej widoczne, z drugiej zaś ponownie wyszedł na jaw skorumpowany charakter terroryzmu państwowego USA, który nie dba życie, zarówno własnych ludzi jak i mieszkańców Bliskiego Wschodu.

Stanowczo podkreślamy, że współczesny Bliski Wschód jest kształtowany przez wojny, masakry, przesiedlenia i głód z powodu religijnych fanatyków i terrorystów z jednej strony oraz ingerencje międzynarodowych kapitalistów i ich zwolenników (imperializm wschodni i zachodni) z drugiej.

Mamy nadzieję, że wszyscy ci religijni terroryści zostaną jak najszybciej zabici, a te wszystkie zbrodnicze rządy upadną, aby ludzie Bliskiego Wschodu żyli ponownie w pokoju i dobrobycie.

(tłumaczenie z Anarchists Worldwide)

Uwaga: Kolektyw Anarchistyczna Era to społeczność anarchistów z Iranu i Afganistanu działająca zarówno w swoich krajach, jak i poza nimi.

Iran: Powtarzające się powstanie

Protesty w Iranie wydają się być już stłumione. Po raz kolejny aparat bezpieczeństwa dobrze uzbrojonej Islamskiej Republiki Iranu (IRI) zyskał przewagę. Ale konflikt tak naprawdę się nie skończył, nie mówi się już o jego rozwiązaniu, a jedynie odłożeniu czasie. Ponieważ zerwanie z obecnym systemem jest nieodwracalne. Nadejdzie kolejna fala powstania.

Apeluje do wszystkich, którzy wciąż solidarnie protestują, aby nie tracili nadziei.

autorka: Kian Zeytani

Iran od dziesięcioleci jest wrzącym kotłem. Gęsta i przeplatająca się sieć kryzysów obejmująca szeroki zakres tematów – ekonomię, klimat, seksualność, represje, pracę, tożsamość – pogrąża coraz bardziej 80 milionów mieszkańców Iranu w nędzy i wielkiej egzystencjalnej niepewności co do przyszłości. Iran, o którym komentatorzy lub zainteresowane strony lubią myśleć egzotycznie, nazywać go tajemniczą „teokracją”, nie jest zatem odosobnionym przypadkiem. Przeciwnie, dołącza do rosnącego, globalnego i coraz bardziej oczywistego kryzysu neoliberalnego kapitalizmu w XXI wieku i jego niemożności zaoferowania zrównoważonych rozwiązań.

Dwa tygodnie temu ten wrzący kocioł znów eksplodował. Ogłoszenie z nocy 16 listopada o podwojeniu lub wręcz potrojeniu cen benzyny wywołało najbardziej gwałtowne niepokoje od prawie dwóch lat: ich bilans to podobno ponad 300 zgonów, tysiące rannych i około 10 000 aresztowań. Państwo uruchamia ideologiczną i represyjną maszynę mobilizacyjną i – po raz kolejny – podąża łatwą drogą kontaktach z protestującymi: nie cofa się o ani jedn milimetr. Po raz pierwszy od lat wyroki śmierci dla „przywódców powstania zorganizowanego z zewnątrz” są prawdopodobnie wykonywane. Aby potwierdzić wiarygodność własnej spiskowej historii sprawcy kłopotów z zewnątrz, czyli aresztowani przypadkowi ludzie, Bóg wie, jak długo torturowani są zaciągani przed kamery, aby dokonać odpowiedniej „spowiedzi”. Dla państwa irańskiego jest jasne: po nas choćby potop.

Środkowy palec w twardą rękę Boga

To jedna strona medalu: prawie niezwyciężony, autorytarny, fundamentalistyczny i dobrze uzbrojony aparat bezpieczeństwa państwa nieustannie tłumi wszelkie protesty. Ta strona medalu wprawia wszystkich, którzy życzą powstaniu sukcesu, w frustrację, defetyzm, gniew i bezsilność. I w rzeczywistości sprawia, że zadajesz pytanie: Jak coś w tym kraju może się zmienić na lepsze?

Każdy rozsądny człowiek powinien zrozumieć, na podstawie przykładów z najnowszej historii Bliskiego Wschodu, że demokracji i wolności nie można przynieść za pomocą bomb z zewnątrz. A wszystkim tym, którzy wierzą, że sankcje ekonomiczne i groźne gesty na Twitterze faktycznie zmuszają mułłów do poddania się i zmiany sposobu rządzenia, należy przypomnieć, że w każdym takim wypadku władze wybiorą zagłodzenie własnych ludzi, niż utratę choćby ułamka przywilejów.

W obliczu wrogów z zewnątrz wychwalana jest jedność narodowa i potrzeba zacieśnienia pasa, tak jak miało to miejsce podczas pierwszej wojny w Zatoce Perskiej lub obecnie w odniesieniu do sankcji. Prosta i skuteczna sztuczka odwracająca uwagę od korupcji, rosnącej przepaści między bogatymi i biednymi oraz inwigilacja państwa: zawsze inni są odpowiedzialni za nędzę w kraju.

Ale ta sztuczka już nie działa. Jesteśmy obecnie świadkami, jak w ciągu ostatnich dwóch, może trzech lat powstał intersekcjonalny ruch rewolucyjny, który utrwalił się na tyle, że może działać. Obejmuje on te osoby, które w 2009 nie były częścią „zielonego ruchu” – kiedy po raz ostatni w systemie pojawiły się nadzieje w związku z wyborami – i które zostały okrzyknięte przezeń jako „lumpenproletariat”: zbędne i niepewne wyrzutki, religijne i etniczne mniejszości z prowincji, ale coraz częściej także malejąca i pozbawiona perspektyw klasa średnia powiązana ze studentami i postępowymi kobietami.

Nie ma odwrotu

To, co zdarza się coraz częściej – blokady, demonstracje, nieposłuszeństwo obywatelskie, bitwy uliczne, akcje bojowników – to spektakularne wydarzenia, które sprawiają, że wszyscy obserwatorzy mają serca wypełnione nadzieją. Ale to niezadowolenie już dawno stało się codzienną praktyką, która jest stosowana coraz częściej.

Autorytarna, neoliberalna polityka rządzącej potężnej klasy zamanifestowała się w imię Allaha. Szczelina ta pogłębia się z każdą eksplozją, jak ta ostatnia, oraz z kolejnym powstaniem, które na pewno nadejdzie. Ten ruch jest rewolucyjny, ponieważ znajdzie pokój tylko wtedy, gdy Islamska Republika w tej formie przestanie istnieć. Można to zaobserwować w co najmniej trzech punktach, które przemawiają za tym ruchem.

Po pierwsze, nie chodzi już o poszczególne obozy w ramach państwa, które symulują zróżnicowane politycznie spektrum reżimu autorytarnego. Dały temu wyraz hasła takie jak „Konserwatyści i reformiści – gra się skończyła”,  wygłaszane na początku 2018 r. a powtarzane obecnie, czasem słychać te radykalniejsze, za głoszenie których przewidziana jest kara śmierci, takie jak: „Nie chcemy islamskiej republiki ”lub„ Precz z Chamenei [najwyższy przywódca rewolucyjny, a zatem najwyższy autorytet w IRI] ”.

Continue reading Iran: Powtarzające się powstanie

tak zwane USA: Analiza ostatniego wzrostu rasizmu i faszyzmu, oraz partyzanckich akcji przeciwko nim

12 sierpnia 2017 r. biali rasiści, rozpoczęli atak w Charlottesville w stanie Wirginia, w wyniku którego zginęła Heather Heyer, celowo przejechana przez samochód. Od tego czasu częstotliwość takich ohydnych incydentów rośnie w całych stanach. Marsze Ku Klux Klanu, odbywały się publicznie i bezwstydnie w 2018 r. – od Madison w stanie Indiana po Anaheim w Kalifornii. Podczas gdy liczba aktywnych oddziałów KKK maleje w całym kraju, te, które pozostają aktywne, wzmogły działalność; ponadto, wraz z ponownym pojawieniem się publicznej działalności KKK, stale rośnie liczba innych bojówek białych suprematystów.

Proud Boys – grupa faszystowskich szumowin, których pełne nienawiści twarze odzwierciedlają idealnie nawałnicę białej supremacji i patriarchatu – entuzjastycznie brali udział podczas ataku na Charlottesville; ich przywódca, Gavin McInnes, zrobił karierę, próbując przekonać świat, że te szumowiny nie są tym, kim bardzo wyraźnie są: prawa ręka państwa, wykonująca swoją brudną robotę – „wynoszenie śmieci”. Udowodniono, że: w co najmniej jednym przypadku (w Portland w stanie Oregon w zeszłym roku) Proud Boys zostali zaproszeni do pomocy funkcjonariuszom policji w aresztowaniu protestujących. W październiku ubiegłego roku McInnes wygłosił przemówienie w Metropolitan Republican Club na Manhattanie, gdzie dumni chłopcy i boneheadzi stali ramię w ramię i atakowali antyfaszystów, którzy zgromadzili się w proteście przeciwko temu wydarzeniu.

Na początku 2019 r. prawicowa ochotnicza milicja United Constitutional Patriots (Zjednoczeni Patrioci Konstytucyjni) przetrzymywali ludzi i całe rodziny jako zakładników – na strzelnicy, na środku pustyni, w środku nocy. Nie tylko było to całkowicie legalne, ale często zachęcane przez agentów ICE, dopóki naciski społeczne nie wzrosły do takiego stopnia, że państwo poczuło się zmuszone do zrobienia z lidera grupy, Larry’ego Mitchella Hopkinsa (znanego również jako Johnny Horton Jr.) przykładu.

Ideologia białej supremacji napędzała również „samotnych wilków”, takich jak Patrick Crusius, rasista, który zastrzelił 21 i ranił 26 osób w Wall Marcie w El Paso, ponieważ martwił się o „meksykańską inwazję”; oraz Santiniego Williama Legana, nastoletniego faszystę, który strzelał podczas Garlic Festival w Gilroy w Kalifornii – podobno tylko dlatego, że był „bardzo zły”, ale wkrótce odkryto, że mocno wierzył w „darwinizm społeczny”, czyli rasizm dla snobów. Oba te mordercze ataki miały miejsce latem 2019 r.

Lata, które upłynęły od Charlottesville, znakomicie ilustrują rażącą porażkę liberalizmu i marnowanie wszelkich wysiłków włożonych w pracę „w systemie” opartym na białej supremacji. Kiedy początkowo zaproponowano coś, co było bardzo wyraźnie zakazem wpuszczania muzułmanów do USA, ludzie zalali lotniska; przez chwilę wydawało się, że „władza ludu” w sensie liberalnym wygrała, ponieważ kilka dni później sądy odrzuciły zakaz. Odrzucono również bardzo podobny zakaz z tylko jedną niewielką zmianą; ale za trzecim razem się nie udało. Dodano dwa kraje do listy krajów zakazanych, w których nie ma muzułmańskiej większości, aby zakaz został uchwalony.

Tym razem nikt nie zalał lotnisk.

Continue reading tak zwane USA: Analiza ostatniego wzrostu rasizmu i faszyzmu, oraz partyzanckich akcji przeciwko nim

Ruch anarchistyczny w Iranie

Nie ma dokładnej daty powstania ruchu anarchistycznego w Iranie, lecz ten zaczął wykazywać większą aktywność w 2009 roku.

W 2009 r. ci sami anarchiści, którzy stworzyli „Sieć anarchistyczną”, powrócili, tworząc nową grupę, którą nazwano „Era anarchistyczna”, podstawą walki grupy była wolność dla klasy robotniczej.

Ponieważ anarchizm był nowym pomysłem na życie i walkę w Iranie, od początku nie mieliśmy zbyt wiele mocy, by działać, ale z dnia na dzień coraz więcej ludzi potajemnie lub nawet publicznie stawało się aktywnymi w walce i przyłączało się do ruchu anarchistycznego.

W historii ruchu anarchistycznego w Iranie niektórzy z naszych towarzyszy trafili do więzienia lub nadal tam są:

Anarcho-Syndykalista Soheil Arabi, towarzysz walczący o klasę robotniczą, wolność i równość, został aresztowany w 2013 r. (W tej chwili nadal przebywa w więzieniu Bozorg w Teheranie).

Więcej informacji w języku angielskim tutaj i tutaj.

Anarchista, były więzień Abtin Parsa, który został aresztowany w 2014 r., przebywał w tajnym więzieniu IRGC (Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej) w mieście Zarghan przez półtora roku, został zwolniony pod warunkiem, że zaprzestanie wszelkiej działalności politycznej, ale uciekł z Iranu do Grecji w 2016 r.

Więcej informacji w języku angielskim

W greckim.

„Anarchistyczna Unia Iranu i Afganistanu” jako rewolucyjna ewolucja dla anarchistów na Bliskim Wschodzie została utworzona w maju 2018 r. przez trzy grupy na początku: (obecnie więcej grup jest członkami związku)

1-The Anarchist Era Collective (wspólnota anarchistów z Iranu i Afganistanu działających zarówno w ich krajach, jak i poza nimi) 2-Anarchistyczna grupa „Aleyh” (z siedzibą w Afganistanie) 3-Rewolucyjny radykalny front anarchistyczny (z siedzibą w Iranie)

Więcej informacji tutaj

☆ W oparciu o to, co było początkiem naszej walki i na podstawie zdobytego doświadczenia, podstawą walki Unii Anarchistycznej Iranu i Afganistanu jest wolność dla klasy robotniczej ☆

Anarchistyczna Unia Iranu i Afganistanu

(źródło Athens Indymedia, tłumaczenie z Mpalothia)

 

Anarchiści w opozycji do wenezuelskiego zamachu stanu

Ostatnio obserwujemy powolne obumieranie rządów lewicowych w Ameryce Łacińskiej. Powstanie Hugo Chaveza, Evo Moralesa, Luli da Silvy i wielu innych na półkuli południowej stanowiło spójny blok rządów socjaldemokratycznych, które zakwestionowały hegemonię USA, ale utrzymały system państwowy i kapitalistyczny. Rządy te obecnie się zawalają, a wybór faszystowskiego lidera Bolsonaro w Brazylii wyraźnie wskazuje na przełom w regionie.

Deklaracja reżimu Trumpa – w parze z Organizacją Państw Amerykańskich i kilkoma innymi władzami państwowymi – że uzna przewodniczącego Zgromadzenia Narodowego Juana Guaido za prawowitego przywódcę Wenezueli, może być pierwszym krokiem do wojny. Przymierze faszystowskiego rządu brazylijskiego z reżimem Trumpa zachęciło oba państwa do działania. Rozpad lewicowych rządów w Ameryce Łacińskiej i ich niepewne podejście do tych skrajnie prawicowych reżimów mogą okazać się decydujące.

Widzieliśmy, jak Andres Manuel Lopez Obrador podejmuje pragmatyczny dialog z Trumpem, a Evo Morales przekazuje rewolucyjnego wojownika, Cesare Battisti, Interpolowi w zmowie z faszystowskim państwem brazylijskim. Anarchiści nie mieli złudzeń co do niedociągnięć lewicowych państw, a te zdrady po raz kolejny służą za dowód.

Mając to na uwadze, rewolucjoniści w Stanach Zjednoczonych mają obowiązek nazywać rzeczy po imieniu i zajmują stanowisko we wszystkich sprawach imperializmu, białej supremacji i militaryzmu.

Historia amerykańskiego zaangażowania w Ameryce Łacińskiej to krwawy koszmar. Od uzurpacji władzy Williama Walkera do odtworzenia systemu niewolnictwa przez Woodrowa Wilsona na Haiti, skłonność Stanów Zjednoczonych do barbarzyństwa kolonialnego nie ma sobie równych. Kiedy więc anarchiści słyszą, że Biały Dom ogłasza nowe przywództwo w dowolnym miejscu na świecie, od razu wiemy, że jest to równoznaczne z wypowiedzeniem wojny!

Faszystowskie siły na całym świecie czekały, aż lewica się wycofa, a teraz jest odpowiedni dla nich moment, aby rozpocząć atak. Lewicowe reżimy w Ameryce Łacińskiej są uzbrojone, a czasy, kiedy USA mogą bezkarnie narzucać swoją wolę, już się skończyły. Uznanie tego musi być punktem wyjścia dla amerykańskich anarchistów i innych rewolucjonistów. Nie czujemy solidarności z żadnym państwowym rządem. Nie powinniśmy dostosowywać się do żadnej władzy państwowej i powinniśmy być krytyczni wobec wszystkich, którzy to robią. Ale też nie wolno siedzieć i patrzeć, jak państwo amerykańskie próbuje kolonizować, dominować lub ingerować w jakimkolwiek innym miejscu na świecie.

Wojskowy i polityczny establishment USA musi być nieustannie zwalczany. Anarchiści mają obowiązek stanąć po stronie tych, którzy mają do czynienia z faszystowską interwencją dzisiaj, jutro i na zawsze.

(tłumaczenie z Mpalothia)

 

 

 

Zagrożenie dla Rożawy. Syryjski anarchista o prawdziwym znaczeniu wycofania się Trumpa.

Po niespodziewanym oświadczeniu Donalda Trumpa, że wycofuje wojska amerykańskie z Syrii, otrzymaliśmy od anarchisty z Rożawy następujący komunikat, wyjaśniający, co to oznacza dla regionu i jakie są stawki w skali globalnej. Zapoznaj się z naszymi wcześniejszymi artykułami “Understanding the Kurdish Resistance” i “Walczymy o życie, nie o męczeństwo”.

_____________________________________________________

Piszę z Rożawy. Nie dorastałem tutaj i nie mam dostępu do wszystkich informacji, których potrzebowałbym, aby powiedzieć ci, co będzie dalej w tej części świata z jakąkolwiek pewnością. Piszę, ponieważ słyszy się od ludzi w północnej Syrii o tym, co naprawdę oznacza dla nas “wycofanie wojsk” przez Trumpa – i nie jest jasne, ile czasu nam zostało, aby to przedyskutować. Podchodzę do tego zadania z całą pokorą jaką mam do dyspozycji.

Nie jestem formalnie włączony do żadnej z grup. Dzięki temu mogę mówić swobodnie, ale muszę podkreślić, że moja perspektywa nie reprezentuje żadnej pozycji instytucjonalnej. Powinno to być użyteczne jako dokument historyczny wskazujący, jak niektórzy tutaj rozumieli sytuację w tym momencie, na wypadek, gdyby nie było możliwe, aby nas później zapytać.

Decyzja Trumpa o wycofaniu wojsk z Syrii nie jest środkiem “antywojennym” ani “antyimperialistycznym”. To nie doprowadzi do końca konfliktu w Syrii. Wręcz przeciwnie, Trump skutecznie daje tureckiemu prezydentowi Tayyipowi Erdoğanowi zgodę na inwazję na Rożawę i przeprowadzenie czystek etnicznych przeciwko ludziom, którzy długo walczyli i umierajali, aby powstrzymać powstanie Państwa Islamskiego (ISIS). Jest to porozumienie pomiędzy siłami zbrojnymi w celu eksterminacji eksperymentu społecznego w Rożawie i konsolidacji autorytarnej polityki nacjonalistycznej z Waszyngtonu, do Stambułu i Kobane. Trump dąży do pozostania Izraela najbardziej pozornie liberalnym i demokratycznym projektem na całym Bliskim Wschodzie, wykluczając możliwości, jakie rewolucja w Rożawie otworzyła dla tej części świata.

Wszystko to wiąże się z ogromnym kosztem. Tak krwawa i tragiczna wojna domowa jak ta w Syrii, może nie tylko wejść w nowy rozdział, ale i kontynuację.

Tu nie chodzi o to, gdzie stacjonują wojska amerykańskie. Te dwa tysiące amerykańskich żołnierzy są kroplą pod względem liczby uzbrojonych bojowników w Syrii. Nie byli na linii frontu walki w sposób, w jaki armia amerykańska była w Iraku1. Wycofanie tych żołnierzy nie jest tutaj ważne. Ważne jest to, że oświadczenie Trumpa jest komunikatem dla Erdoğana, że nie będzie żadnych konsekwencji, jeśli państwo tureckie napadnie na Rożawę.

Jest w tym wiele zamieszania, a rzekomi antywojenni i “antyimperialistyczni” aktywiści, jak Medea Benjamin, popierają decyzję Donalda Trumpa, beztrosko umieszczając pieczęć “pokoju” w zbliżającej się krwawej łaźni i opowiadając ofiarom, że powinni wiedzieć lepiej. Nie ma sensu obwiniać ludzi tutaj, w Rożawie, za zależność od Stanów Zjednoczonych, kiedy ani Medea Benjamin, ani nikt inny jak ona nie zrobią nic, aby zaoferować im jakąkolwiek alternatywę.

Podczas gdy autorytaryści różnych maści starają się tę kwestię zamaskować, dając członkowi NATO zielone światło, aby zaatakować Syrię, jest to, co jest “prowojenne” i “imperialistyczne”. Mówiąc jako anarchista, moim celem nie jest mówienie o tym, co wojsko USA powinieneś zrobić. Omówimy, w jaki sposób amerykańska polityka wojskowa wpływa na ludzi i jak powinniśmy reagować. Anarchiści dążą do zniesienia każdego rządu państwowego i rozwiązania wszystkich państwowych sił zbrojnych na rzecz horyzontalnych form organizacji dobrowolnej; ale kiedy organizujemy solidarność z grupami docelowymi, takimi jak ci, którzy znajdują się na końcu przemocy ze strony ISIS i różnych podmiotów państwowych w tym regionie, często natrafiamy na drażliwe pytania, takie jak te, które omówię poniżej.

Najgorszy scenariusz polega obecnie na tym, że wspierana przez Turcję Wolna Armia Syryjska (TFSA), wspierana przez samą armię turecką, pokona Rożawę i przeprowadzi czystki etniczne na poziomie, którego prawdopodobnie nie można sobie wyobrazić. Robili to już na małą skalę w Afrin. W Rożawie miałoby to miejsce w skali historycznej. Może to być coś takiego jak palestyńska Nakba lub ludobójstwo Ormian.

Spróbuję wyjaśnić, dlaczego tak się dzieje, dlaczego warto się tym zająć i co możemy z tym zrobić.

Aby zrozumieć, co robią Trump i Erdoğan, musisz zrozumieć geografię sytuacji. Ta strona jest przydatna, aby nadążyć za zmianami geograficznymi w syryjskiej wojnie domowej.

Przede wszystkim: o eksperymencie w Rożawie

System w Rożawie nie jest doskonały. To nie jest właściwe miejsce, aby prać brudy, ale problemów jest wiele. Nie mam tutaj takiego doświadczenia, które Paul Z. Simons miał przed kilkoma laty, kiedy jego wizyta w Rożawie sprawiła, że poczuł, że wszystko jest możliwe. Lata wojny i militaryzacji odcisnęły swoje piętno na najbardziej ekscytujących aspektach rewolucji. Jednak ci ludzie są teraz w niesamowitym niebezpieczeństwie, a społeczeństwo, które zbudowali, jest warte obrony. Continue reading Zagrożenie dla Rożawy. Syryjski anarchista o prawdziwym znaczeniu wycofania się Trumpa.

Zawsze będę pamiętać o 6 grudnia. Raport z Aten w Grecji z okazji dziesięciolecia morderstwa Alexisa Grigoropoulosa.

6 grudnia 2008 r. w Atenach, w Grecji, policja zamordowała 15-letniego Alexandrosa Grigoropoulosa w sąsiedztwie Exarchii. W odpowiedzi, anarchiści, młodzi ludzie i inni rebelianci z różnych grup wznieśli rewoltę, organizując ogólnokrajowe zamieszki i okupacje, które trwały tygodnie. Prawdopodobnie była to pierwsza z fal buntu, których kulminacją były rewolucje w Tunezji i Egipcie. W tym roku, podobnie jak przez dekadę, ludzie obserwowali morderstwo Aleksandrosa i powstanie w 2008 roku w dniu demonstracji i akcji bezpośredniej. Jest to raport z 6 grudnia 2018 r. W Atenach, zawierający niektóre z działań solidarnościowych, które go poprzedziły.

Witamy na Egzarchii.

Perspektywa zewnętrzna

Pamiętam 6 grudnia 2008 roku. Pamiętam, że niektórzy przyjaciele rzucili pracę i polecieli do Grecji, aby wziąć udział w tym, co uważaliśmy za pierwsze powstanie anarchistyczne w naszym życiu. Pamiętam piękne obrazy buntu na ulicach Aten i Salonik, rozprzestrzeniające się po Grecji i inspirujące akty solidarności na całym świecie.

Tutaj, w Atenach, wielu mieszkańców jest zbyt dobrze zaznajomionych ze zjawiskiem obcokrajowców przybywających tu na zamieszki. Tacy goście nazywani są anarcho-turystami; wielu z nich przyjeżdża na Bahalę [zamieszki] w ten sam sposób, w jaki przyjeżdżają tu turyści na letnie wakacje. Anarcho-turysta potrzebuje dużo czasu, aby zasłużyć na szacunek i zaufanie wśród mieszkańców.

Chociaż przyznaję się do mojego statusu anarcho-turysty, zbudowałem bliskie relacje i podzieliłem się niezapomnianymi przeżyciami w tym kraju. Czuję się zobowiązany podzielić się z wami swoimi przemyśleniami i pomóc wam w malowaniu obrazu tegorocznej dziesięcioletniej rocznicy powstania z 2008 roku.

Przez lata, gdy widziałem zdjęcia demonstrantów ścierających się z policją w Grecji lub Chile, łatwo było poczuć, że moje własne wysiłki na rzecz oporu były niewielkie. Jednak po spędzeniu czasu poza Stanami Zjednoczonymi straciłem złudzenia i zyskałem użyteczną perspektywę. Tolerancja, z jaką państwo greckie jest zmuszane do wykonywania takich działań, jest wynikiem długiej historii oporu. W dzisiejszych czasach nie można sobie wyobrazić takich warunków istniejących w Ameryce Północnej.

Historia, która nadała sąsiedztwu Egzarchii jej charakter, była naprawdę krwawa. I to dwukrotnie w przypadku uniwersyteckich ustaw azylowych Grecji i Chile. Pinochet w Chile i junta w Grecji masowo wymordowali anarchistów, lewicowców i radykalnych studentów. Musimy zrozumieć, w jaki sposób te tragedie przyczyniły się do warunków, w których ruchy polityczne były w stanie ustanowić roczne dni działań, takie jak 6 grudnia w Grecji lub 29 marca, Dzień Młodego Combatanta w Chile.

W Stanach Zjednoczonych jest inaczej. Grecja doświadcza brutalnej policyjnej przemocy i represji, ale represyjny aparat Stanów Zjednoczonych jest o wiele bardziej inwazyjny, wszechobecny i złożony. Zdania nie są takie same. Nadzór przed i po działaniach nie jest taki sam. Przede wszystkim samo społeczeństwo jest zupełnie inne. Ludzie mają całkowicie odmienny stosunek do państwa i są z nim w konflikcie.

Kiedy wyruszymy, aby uczyć się na innych zmaganiach i czerpać z nich inspirację, musimy pamiętać o różnicach. Powinniśmy nadać priorytet rewolucyjnej introspekcji, która uwzględnia bezpieczeństwo i ryzyko. Odwaga i pasja są niezbędne, ale jeśli nie uwzględnimy kontekstu, możemy szybko sprzedać nasze własne zmagania.

Baner 6 grudnia 2018 r. “Pieniądze w bankach, pociski w młodzież – Przeciwko rozpadowi naszych przyszłych perspektyw, przeciwko państwowym / faszystowskim zabójstwom – Jako ludzie i młodzież, nie jesteśmy przerażeni, rozbijemy ich (tj. faszyści i mordercy państwowi) – nasz czas nadszedł. “

Dziesięć lat kryzysu

Grecki kryzys finansowy rozpoczął się w 2008 roku. Prawdopodobnie Grecja jest najbardziej z tego właśnie znana w tych czasach poza jej wyspami. Pokolenie Alexisa cierpiało z powodu surowych środków oszczędnościowych i ubóstwa. Bezrobocie szerzy się, szczególnie wśród ludzi młodych. W przypadku pracy w niepełnym wymiarze godzin w Grecji możesz zarobić 390 euro miesięcznie. Standard przyzwoitego przetrwania wynosi 600 euro miesięcznie. Poza zwykłymi czynnikami ekonomicznymi, wielu z tych anarchistów, którzy zradykalizowali się podczas wydarzeń z 2008 siedzi w więzieniach.

W maju 2010 r. trzech pracowników zginęło podczas napadu na bank; ostatnie wielkie ogólnokrajowe zamieszki miały miejsce na początku 2012 roku, zanim do władzy doszła lewicowa partia Syriza. Niektórzy twierdzą, że od tego czasu antypaństwowe i antykapitalistyczne ruchy Grecji przeżywają kryzys. Wielu jest ambiwalentnych wobec taktyki zamieszek. Większość z nich znajduje się ponad bahala (zamieszki w imię zamieszek), w tym nawet tak zwani powstańcy anarchiści z ruchu. Rzeczywistość 2008 roku jest jednym z najbardziej niezwykłych powstań we współczesnej historii anarchistów. Miasta płonęły, rewolta się uogólniała, strajki szerzyły się, a ludzie byli nie do pokonania razem na ulicy. Dzisiaj wielu ludzi zastanawia się, jak zaczęliśmy i trafiliśmy tutaj.

Continue reading Zawsze będę pamiętać o 6 grudnia. Raport z Aten w Grecji z okazji dziesięciolecia morderstwa Alexisa Grigoropoulosa.