Tag Archives: Więzienie Korydallos

Grecja: Aktualizacja z piątego procesu Walki Rewolucyjnej w sprawie próby ucieczki porwanym helikopterem

We wtorek, 29 stycznia 2019 r. o godz. 9.30, w sądzie więzienia Korydallos, trwał proces przeciwko Walce Rewolucyjnej, na którym przesłuchiwano świadków. Następna rozprawa odbędzie się 18 lutego.

Poniżej znajduje się fragment tekstu Poli Roupy na temat próby ucieczki porwanym helikopterem i procesu przeciwko Walce Rewolucyjnej:

Rewolucja społeczna nie jest ostatecznie niczym innym jak triumfem społecznej solidarności. Jeśli chodzi o obronę, propagowanie, promowanie tej wartości, trzeba mieć świadomość, że poza wywrotową strukturą działania, poza walką o rewolucję społeczną, nie ma zrozumienia i solidarności dla uzbrojonych bojowników. Dlatego dla nas solidarność będzie rewolucyjna lub żadna. Będę bronić rewolucyjnej solidarności jako podstawy rozwoju subiektywnych warunków, które pomogą rewolucji społecznej stać się rzeczywistością. Będę bronić rewolucyjnej solidarności jako podstawy ostatecznego triumfu solidarności społecznej …

Musiałam się poddać ciężkiej próbie w sądzie. Oskarżenie przeciwko Nikosowi Maziotisowi i innym jest absurdalne, ponieważ dotyczy udziału w “organizacji terrorystycznej”, z którą jestem ponownie skonfrontowana. Oprócz próby władz sądowych oskarżenia innych o odpowiedzialność za moją decyzję o ucieczce, co jest całkowicie niezgodne z moimi politycznymi i osobistymi cechami, jest rzeczą absurdalną wzywanie do pomocy przy oskarżeniu “moralnej ofiary” czyli “dyrektora banku” … Wywłaszczenie Narodowego Banku w Malessina, Fthiotida jest jednym z czterech wywłaszczeń, które podjęliśmy jako Walka Rewolucyjna co opatrzyliśmy z publicznym komunikatem. Oczywiście, będę bronić powyższych działań przed sądem; Będę broniła praktyki wywłaszczenia kapitału bankowego jako walki. Będę broniła przez całe mojego życia i walki, którą prowadziłam w kontekście Walki Rewolucyjnej.

(tłumaczenie z Mpalothia)

11 czerwca 2018: Dzień przeciw zapomnieniu

11 czerwca jest międzynarodowym dniem solidarności z Mariusem Masonem i wszystkimi długoletnimi więźniami anarchistycznymi. Iskrą w wiecznej nocy represji państwowych. Dzień przeznaczony na uhonorowanie tych, którzy zostali nam skradzeni. W tym dniu uczestniczymy w pieśniach, wydarzeniach i akcjach, aby uczcić naszych schwytanych towarzyszy i bliskich. W przeszłości 11 czerwca uroczystości były międzynarodowe i szeroko zakrojone – od zgromadzeń z przyjaciółmi po różne inspirujące ataki; świadczenia z fundraisingu i nocne pisane do więźniów po wszystkie sposoby, w których utrzymujemy płomień przy życiu.

Budując solidarność do dziś każdego roku, kilkoro z nas spotyka się, aby omówić i zastanowić się nad lekcjami z poprzednich lat i odnowić to wezwanie do ciągłej solidarności. W tym roku zapraszamy do odkrycia tego na nowo i zastanowienia się, w jaki sposób utrzymanie wsparcia dla długoterminowych więźniów zależy bezpośrednio od utrzymania ruchów i walk, których wszyscy jesteśmy częścią. Jak możemy oczekiwać, że będziemy kontynuować dziesięciolecia wsparcia, ponieważ ruchy, grupy i ludzie przychodzą i odchodzą, wypalają się i wpadają w męczące przypływy i strumienie walki? Idąc głębiej, czego możemy się nauczyć od długoletnich więźniów i ich spuścizny solidarności? W jaki sposób możemy utrzymać i poprawić stan zdrowia naszych ruchów, a co za tym idzie wzmocnić to wsparcie?

W ciągu ostatnich kilku lat krytyka uwięzienia rozkwitła, co często prowadziło do niezliczonych wysiłków i projektów wspierających więźniów. Uosobieniem stabilności, zaangażowania i długowieczności to więźniowie Wyzwolenia Czarnych, Nowej Lewicy, ruchy tubylcze i ci, którzy nieustannie ich wspierają od dziesięcioleci. Oprócz tych wysiłków nastąpił wzrost organizowania się przeciwko samej masowej karze więziennej. Chociaż mniejsze grupy były w tym pionierskie przez wiele lat wcześniej, to zachęcające jest widzieć więcej osób podejmujących tę pracę. Wzmocniono również wysiłki na rzecz wsparcia rebeliantów więziennych, którzy angażują się we wszystko, od strajków pracy po spalanie i niszczenie całych jednostek wewnątrz. W tym samym czasie, coraz więcej osób krytykuje samo państwo – stwierdzając, że jest ono utrzymywane w mocy przez filary więzień i policji. Wreszcie, jest więcej wysiłków mających na celu zaspokojenie potrzeb więźniów queer i trans, kryminalizacji ofiar przemocy domowej i seksualnej oraz osób żyjących z problemami zdrowia psychicznego.

W duchu 11 czerwca, który zaprasza wszystkich do uczestnictwa zgodnie z ich własnymi pragnieniami, osobistymi powinowactwami i taktycznymi preferencjami, który zachęca nas do tak różnorodnej działalności. Jedną rzeczą, z której szczególnie się cieszyliśmy, było to, jak rozpowszechniły się rozliczne newslettery, blogi, książki i ziny napisane przez więźniów.

Po latach dyskusji na temat wzmacniania głosów więźniów, widzimy wyniki i doceniamy niezliczone godziny spędzone przez więźniów i zwolenników, aby uruchomić i utrzymać te publikacje. Dopełnieniem tych wysiłków są te, które pogłębiły międzynarodową solidarność, tłumacząc i przekazując słowa naszych towarzyszy, i ci, którzy podjęli piękne gesty i wiadomości solidarności ze śmiałymi działaniami i atakami.

Wśród tych wielu projektów wsparcia więźniów widzimy różne orientacje, taktyki, strategie i praktyki. Razem z ekspansją inicjatyw doszło do niekończących się sytuacji kryzysowych i naglących wezwań do działania, aby udzielać więźniom wsparcia, oprócz wszystkich innych ciągłych kryzysów w tym koszmarnym świecie. Mając tak wiele do zrobienia, jesteśmy zmuszeni dokonywać wyborów. Tradycyjny aktywizm, który wymaga tak dużej ilości naszej energii, musi być ukierunkowany na natychmiastowe i często symboliczne reakcje kosztem długofalowych strategii, po prostu nie wystarczy. Musimy działać z dbałością o podtrzymanie naszych ruchów i projektów, aby pozostać w stanie wspierać towarzyszy spędzających dziesiątki lat w więzieniu. Wymaga to holistycznego podejścia do walki i życia w solidarności. Gesty jednorazowe są ważne, a czasami najlepsze, co możemy zrobić. Ale co to wnosi na dłuższą metę?

11 czerwca jest tylko jednym dniem, jest manifestacją codziennej siły i męstwa uwięzionych towarzyszy, za kulisami pracy tych, którzy ich wspierają. Są to najczęściej odwiedziny; pisanie; zbieranie pieniędzy; rozpowszechnianie informacji; i dzielenie się dziełami sztuki, wierszami i pismami. Inspirują nas Jeremy Hammond i ekipy Mariusa Masona, które konsekwentnie pracują nad utrzymaniem ich w łączności z resztą świata. Wracamy do Więzienia w Sacramento Support walczącego przez lata o uwolnienie Erica McDavida. Jesteśmy pokorni wobec tak wielu, którzy pomogli długoterminowym więźniom takim jak Zolo Azania, Russell Maroon Shoatz, David Gilbert, Sean Swain, Mumia Abu-Jamal, Jalil Muntaqim, Leonard Peltier i wielu innych publikujących książki napisane w ich celach.

Wizje i możliwości

W obliczu zarówno długofalowej perspektywy pomagania towarzyszom przez dziesięciolecia w więzieniu, jak i krótkoterminowej pracy związanej z tą solidarnością, ryzykujemy zagubienie się w napięciu rozpaczy i manii, które nie pozostawiają miejsca na refleksję. Trudno wiedzieć, jak się w tym wszystkim poruszać, gdy mamy do czynienia z przytłaczającym zadaniem, jakim jest poprawienie niedostatku i nędzy naszych towarzyszy, a jednocześnie pozostając krytycznym wobec reformizmu. Chcemy, aby nasi towarzysze byli wolni, a wszystkie więzienia zostały natychmiast zburzone, ale nie mamy pojęcia, jak to zrobić. Pomimo dziesięcioleci naszych wspólnych dział solidarnościowych z anarchistycznymi więźniami, nie mamy żadnego planu, tylko wizje.

Continue reading 11 czerwca 2018: Dzień przeciw zapomnieniu

Uwięziony anarchista, Nikos Romanos: „Siła i solidarność dla wszystkich towarzyszy, którzy stoją razem z nami – każdy na swój sposób”

Wczoraj seria procesów kryminalnych, w których oskarżało nas państwo, zakończyła się wieloletnimi wyrokami za „terroryzm indywidualny”. Uwzględnione oskarżenia normalnie byłyby sądzone jak rutynowe sprawy kryminalne.

Wczorajsza decyzja sądowa jest punktem zwrotnym dla procesów politycznych i represji skierowanych przeciwko ruchowi anarchistycznemu.

Państwo uznało „indywidualny terroryzm” za wystarczający dowód do skazania bojowników zgodnie z prawem antyterrorystycznym (187A). Oznacza to kryminalizację politycznej tożsamości anarchistów. Nawet jeżeli towarzysz zostanie uznany za niewinnego w kontekście współpracy z organizacją taką jak nasza [Konspiracyjne Komórki Ognia – przyp. tłum.], jego polityczna tożsamość nadal może być podstawą do skazania z artykułu 187A. Jak wiele razy mówił prokurator Apostolaki: „są anarchistami, więc ich czyny noszą znamiona terroryzmu”, „nie zmienili poglądów, więc nie ma powodu, by zmieniać ocenę ich czynów”. Jednocześnie poszerza się pole do interpretacji artykułu 187A, by, kiedy anarchistyczna akcja przekroczy granicę tego, co jest dopuszczalne przez prawo cywilne, móc takie akty określać mianem „terroryzmu indywidualnego”. W ten sposób można skazywać na dłuższe wyroki więzienia.

Charakterystyczny jest mój własny przypadek: za wywłaszczenie w Velventos w regionie Kozani, skazano mnie na 11 lat więzienia, nie powołując się na art. 187A, natomiast za trzy podpalenia otrzymałem wyrok 18 lat – nawet dla studenta pierwszego roku prawa oczywistym jest, że te czyny mają znacznie mniejszy kryminalny ciężar od uzbrojonego wywłaszczenia banku. Wyszedłbym już z więzienia jakiś czas temu, gdyby nie dodatkowe dziesiątki lat, które otrzymałem dzięki innowacji w stosowaniu represji, jaką jest pojęcie „terroryzmu indywidualnego”, po raz pierwszy zastosowanej przeciwko uwięzionym anarchistom.

Oczywiście nie jest to dzieło przypadku, ani wykrzywione spojrzenie ofiary – to najlepszy dowód na to, że anarchiści stanowią poważne zagrożenie dla systemu nawet w okresach, kiedy anarchistyczny ruch jest w odwrocie. Wczorajsze wyroki skazujące są niczym innym jak potępieniem anarchistycznej tożsamości. Potępieniem politycznej obrony naszych działań i wyborów, jakie miało miejsce w burżuazyjnych salach sądowych. Potępieniem tego, że nie zginamy karku, obiecując pokutę, ani nie klękamy przed naszymi oprawcami, jak dzieje się codziennie w sądzie apelacyjnym w Evelpidos. Zamiast tego stoimy z głowami wzniesionymi ponad nimi.

Wczorajsze wyroki mają wysłać zdecydowane przesłanie państwowego terroru tym, którzy prowadzą wywrotowe działania na froncie anarchistycznej walki. To próba zasiania trucizny strachu w samym środku radykalnych przedsięwzięć, poddania w wątpliwość efektywności tych zmagań, powstrzymania nowych towarzyszy przed rozpalaniem płomienia solidarności w metropoliach. Wyroki te dzielą środki anarchistycznej walki na dozwolone i niedozwolone na bazie kryminalnych represji, na które pozwala art. 187A. To gotowa broń włożona w ręce policji i sądów, by mogły zbierać trofea w więzieniach i przypominać, co stanie się z tobą, kiedy odważysz się zaatakować system. Co więcej, nie jest przypadkiem fakt, że do czasu ogłoszenia wyroków w sprawie całkowicie milczały media – kiedy tylko ogłoszono wyroki, od razu stało się to tematem godnym wiadomości – to przypomnienie, że państwo mści się na swoich oponentach.

I tak właśnie jest w rzeczywistości. Państwo i jego mechanizmy ograniczania wolności nie mają litości w mszczeniu się na tych, którzy zakwestionowali ich omnipotencję. Jest także faktem, że przemawianie językiem prawdy przynosi nam cierpnie. Wieloletnie cierpienie przynosi to, jak nasze jedno i jedyne wciąż młode życie ma zostać marnowane w więzieniu. Cierpią nasi bliscy, doświadczający bezlitosnej wojny psychologicznej, stający się przypadkowymi ofiarami w wojnie, w której nie zdecydowali się walczyć. Cierpią ci, którzy, posępnie opuszczając salę sądową, czują duszący ich gniew. Prawda jest jednak taka, że cierpienia tego nie można porównać z tym odczuwanym przez ludzi żyjących w apatii, obojętności i skupionych na samych sobie, dla których sprzeciwianie się zbrodniom państwa i kapitału nigdy nie było realistyczną możliwością.

Ból, którym państwo i kapitalizm hojnie obdarowuje w więzieniach, szpitalach psychiatrycznych, obozach koncentracyjnych i uchodźczych, wzdłuż lądowych i morskich granic, w miejscach pracy na cywilizowanym Zachodzie i w miejscach pracy niewolniczej zarządzanych przez międzynarodowych monopolistów w krajach Trzeciego Świata, by zwiększać moce produkcyjne po trupach dzieci, nie zostanie przezwyciężony przez odwrócenie wzroku lub pokojowe protestowanie w ramach wyznaczonych nam przez system.

Continue reading Uwięziony anarchista, Nikos Romanos: „Siła i solidarność dla wszystkich towarzyszy, którzy stoją razem z nami – każdy na swój sposób”

Ateny, Grecja: Anarchiści demolują sklepy, w solidarności z Konstantinosem Yiagtzoglou w piątej najdroższej dzielnicy handlowej w Europie

28.02.18: Zaatakowaliśmy ostatniej nocy w sercu metropolii, zaledwie kilka metrów od jednostek DIAS (grecka policja) i oddziału MAT (jednostki specjalne), rozbijając okna różnych sklepów bez żadnych konsekwencji. Ta akcja jest częścią ogólnej fali solidarnościowej, która wybuchła dla naszego uwięzionego towarzysza, K. Yiagtzoglou, który prowadzi strajk głodowy. Zniszczymy całe miasto, jeśli opóźnią odpowiedź na jego żądanie o przeniesienie do więzienia Korydallos.

WSZYSTKO ALBO NIC
STANIEMY SIĘ WASZYM KOSZMAREM

Anarchiści

Poniżej zdjęcia:

Continue reading Ateny, Grecja: Anarchiści demolują sklepy, w solidarności z Konstantinosem Yiagtzoglou w piątej najdroższej dzielnicy handlowej w Europie

Ateny, Grecja: Komitet Walki Więziennej – “Zjednoczneni jesteśmy silniejszi”

Konieczna uwaga:
Tekst ten został napisany 23 lutego przed uprowadzeniem współwięźnia K.Giagtzoglou podczas strajku głodowego przez EKAM (siły specjalne). Uprowadzenie, które z jednej strony potwierdza to, co piszemy poniżej, ale jednocześnie udowadnia, że ​​kiedy mówimy, że od teraz nic nie pozostanie bez odpowiedzi, to mówimy to na serio. Dzisiejszy dzień był wielkim zwycięstwem więźniów, którzy uwierzyli w swoją siłę i zablokowali więzienie na 5 godzin dopóki nie spełniono ich żądań.

Protest głodowy każdego z naszych współwięźniów jest nienaruszalnym prawem, a każdy atak na jednego z nas jest atakiem na wszystkich.

Bez odwrotu.
Do końca, aż do zwycięstwa.

Pod koniec października 2017 r. Rozpoczęła się ogólnokrajowa mobilizacja osób przetrzymywanych w więzieniach przeciwko faszystowskim przepisom nowego kodeksu karnego.

Od samego początku powstał Komitet ds. Więziennej Walki, w skład którego wchodzą więźniowie wszystkich skrzydeł i narodowości.
W tej komisji i ogólnie w walce więźniów nie ma Greków, Albańczyków, Gruzinów, Arabów, ale są zjednoczeni ludzie, którzy domagają się prawa do godności.

Wszystkie decyzje podejmowane są w ramach demokracji bezpośredniej i są kolektywne.
Charakterystycznym przykładem jest dyskusja z przedstawicielem ministerstwa sprawiedliwości z dnia 2 listopada 2017 r., kiedy to poproszono Komitet o wstrzymanie mobilizacji, aby żądania walki zostały omówione w “spokojniejszym” otoczeniu. Odpowiedź była konkretna, komisja nie decyduje o rozwoju walki, ALE jest mostem komunikacji dla więźniów.

Mówiąc w skrócie, stwierdzono wyraźnie, że gdyby było to możliwe, chcielibyśmy, aby ta dyskusja odbyła się w więzieniu z udziałem wszystkich obecnych więźniów, a nie w biurze władz więzienia.

Tak więc Komisja Walki nie jest 5, 10 lub 15 osobami, które pojawiają się przed przedstawicielami, ale tysiącami więźniów, którzy podpisali i poparli żądania mobilizacji. I oczywiście zbiorowa reakcja na żądanie ministerstwa, aby zakończyć mobilizację, była głośna i wyraźna. Odpowiedź brzmiała NIE.

Przez te miesiące podczas mobilizacji zarządzano wieloma rzeczami.
Sprawiło to, że przedstawiciele ministerstwa trzykrotnie odwiedzili więzienie i ustąpili na niektóre z naszych żądań, bunt rozprzestrzenił się w wielu więzieniach (do tej pory uczestniczyło 9 więzień), tworzono nowe komitety, wspierano walki społeczne (jak rozszerzenie odwiedzin kobiet-mężczyzn ), zaprotestowano przeciwko śmierci naszego 26-letniego współwięźnia w Larissie, głos więźniów został usłyszany za murami (w radio, gazetach, wydarzenia, blogi internetowe itp.), zwołano spotkanie solidarnościowe poza więzieniem Korydallos, utworzono komitet wsparcia przez prawników i odbyła się konferencja prasowa, skrócono czas odsiadki, wywalczono otwarte cele i dostęp do spacerniaka i udało nam się zablokować postanowienia nowego kodeksu karnego, wprowadzając własne w życie własne postulaty.

Najważniejsze, że nauczyliśmy się ufać własnym siłom i zyskaliśmy pewność siebie, ponieważ nasza walka jest SŁUSZNA.

Jednak bojowość, konsekwencja, zdecydowanie i solidarność, które pokazaliśmy przez te wszystkie miesiące, wydają się niektórym przeszkadzać. W zeszłym miesiącu rozpoczęła się wojna o zniesławienie przeciwko całej mobilizacji, a także jej uczestnikom indywidualnie.
Nie wystarczy, że będziemy odsiadywać wyroki wystarczająco długie na dwa życia, policjanci również obciążą nas każdym niewiarygodnym zarzutem bez najmniejszego dowodu.
Pierwsze skrzypce tego oszczerczego ataku z kłamstwami i niedokładnościami grają oczywiście policja i dziennikarze.

Continue reading Ateny, Grecja: Komitet Walki Więziennej – “Zjednoczneni jesteśmy silniejszi”

Grecja: Sprawa Konstantinosa Yiagtzoglou, powstanie w więzieniu Korydallos i akcje solidarnościowe (wideo)

Kilka słów o przypadku  anarchistycznego więźnia Konstantinosa Yiagtzoglou

Konstantinos Yiagtzoglou jest w więzieniu od 28.10.2017 z powodu oskarżenia go bycia członkiem Konspiracyjnych Komórek Ognia, drugim powodem odsiadki jest oskarżenie go o bycie odpowiedzialnym za paczki bombowe skierowane wobec Europejskich biur rządowych (zostały one przechwycone przez greckie biuro paczkowe „Hellenic Postal Service” w Kryoneri) oraz o bombową paczkę która wybuchła w maju 2016 w rękach
byłego wicepremiera Grecji Papademosa (sprawował urząd w 2011-2012 roku)

Od 21 lutego osadzony anarchista  zaczął prowadzić strajk głodowy po odrzuceniu jego wniosku przez Centralny Komitet ds. Przekazów. Wniosek zawierał zażądanie pozostania anarchisty w więzieniu w Korydallos gdzie w tym dniu przebywał chwilowo ze względu na bieżącą rozprawę sądową. Wcześniej cały wyrok przesiadywał w więzieniu w Larissie w centralnej Grecji.

24 lutego więźniowie w Korydallos zaczęli rozruchy, było to rano o 6:45 [ich czasu] po tym jak specjalne jednostki służb „EKAM” dostały się na obiekt by wypełnić rozkaz przeniesienia Konstantinosa z powrotem do Larissy (po jego rozprawie sądowej). Był brutalnie traktowany przez te służby, opierał się ile mógł lecz na końcu został spięty w kajdanki i prawie zemdlał z pobicia (osłabiony dodatkowo przez głodówkę). Nie pozwolono mu zabrać swoich leków i rzeczy osobistych ani przygotować się do opuszczenia celi.

o 7:39 ogłoszono że Konstantinos opuścił placówkę, cele pozostają zamknięte. o 8:41 drzwi cel były otwierane więźniowie dowiadując się o uprowadzeniu Konstantinosa konfiskują strażnikowi odbiornik krótkofalowy i kradną klucze zyskując władzę nad trzema sektorami budynku na około 5 godzin.

Zwycięstwem więźniów była mowa ministra sprawiedliwości, który przyrzekł przywrócić anarchistę do Korydallos oraz zadecydował o braku pociągania do odpowiedzialności więźniów za ich protesty i związane z nimi różne złamania prawa więziennego.

W wyniku masowej mobilizacji w więzieniach Korydallos, Malandrino i Chania przedstawiciel Departamentu Sprawiedliwości spotkał się z przedstawicielami więźniów w więzieniu Korydallos (całe więzienie było okupowane przez więźniów przez 5 godzin) i obiecał im, że będzie nową sesją rady w poniedziałek, aby zbadać zapotrzebowanie naszego towarzysza. Więźniowie zakończyli okupację, ostrzegając go, że podejmą akcję ponownie, jeśli żądanie towarzysza nie zostanie spełnione.

Grecka ulica również odpowiedziała na wezwanie o solidarność.

Ateny: Skoordynowane ataki koktajlami Mołotowa przeciwko policji na Exarchii w Solidarności z Konstantinosem Giagtzoglou

“25.02.18: Przez ostatnie dwie noce (piątek i sobotę) przeprowadziliśmy skoordynowane ataki z koktajlami Mołotowa przeciwko siłom MAT (policja do tłumienia zamieszek) strzegącym Exarchii. Ataki te były oznaką naszej pełnej solidarności z anarchistą Dinosem Giagtzoglou, który prowadzi strajk głodowy, domagając się przeniesienia do więzienia Korydallos. Wrócimy jutro wieczorem.”

Continue reading Grecja: Sprawa Konstantinosa Yiagtzoglou, powstanie w więzieniu Korydallos i akcje solidarnościowe (wideo)

Grecja: Syryjska rewolucja – inicjatywa anarchistyczna w więzieniu w Korydallos (PDF)

Ostatnie wydarzenia w Syrii, czy też, mówiąc dokładniej, w rejonie geograficznym, który do 2011 zajmowało syryjskie państwo – konstytuują najbardziej złożone ogniwo w łańcuchu rewolucji, który rozpoczął się w arabskim świecie pod koniec 2010 roku.

Powstanie przeciwko autokratycznemu reżimowi, niedokończona rewolucja lokalnych komitetów, ludobójcze zaangażowanie USA i Rosji, chaotyczna wojna przeciwko wszystkim, pojawienie się ISIS, wyjątkowy przypadek kurdyjskich społeczności w Rożawie, setki tysięcy zabitych i miliony uchodźców, wojna totalna i pozornie bezsensowne sojusze – to wszystko stanowi fragmenty (a jest ich wiele więcej) układanki odzwierciedlającej pole bitwy w geopolitycznych starciach dominujących potęg naszych czasów.

Takie wydarzenia piszą współczesną historię, dlatego wszystkie ruchy rewolucyjne muszą przetwarzać dostępne informacje, dyskutować i dochodzić do konkluzji, by ostatecznie wybrać odpowiednią stronę, uwzględniając kontekst tej historycznej rzeczywistości.

Celem tego tekstu nie jest zapewnienie wyczerpującej historycznej narracji, a raczej otwarcie dyskusji, która obejmie wszystkie najważniejsze kwestie w nim poruszone. Chcemy także przekuwać idee w działanie, dlatego świadomie sprzeciwiamy się bezwładności, która dotyka poruszaną problematykę.

Historyczny okres taki jak nasz wymaga znacznie więcej niż teoretycznej analizy. Kiedy wojenna zaraza stale się rozszerza i obecnie sięga Europy, kluczowym jest, byśmy stworzyli antywojenny ruch, który będzie walczył o koniec międzynarodowych interwencji militarnych, wysuwał koncepcje horyzontalnej samoorganizacji, wzmacniał pozycję uciśnionych, a przede wszystkim, dawał odpór narastającemu totalitaryzmowi.

Dobrze wiemy, że nic nie osiągniemy i nic nie zostanie oszczędzone, jeśli nie będziemy walczyć na wszystkich poziomach i we wszystkich kierunkach, by zintensyfikować i rozszerzyć naszą horyzontalną, oddolną organizację.

Za wojnę przeciwko państwu i kapitalizmowi.

Więzienie Korydallos, listopad 2016

*****

WPROWADZENIE

Powstanie w Syrii, poprzedzone tym w Bahrajnie (które utopiła we krwi Arabia Saudyjska), było ostatnim ogniwem w łańcuchu powstań w rejonie Maghrebu w latach 2011-13. Zachodnie media mainstreamowe media okrzyknęły te powstania „arabską wiosną”, implikując, że powstająca ludność żądała zastąpienia swoich politycznych systemów reżimem demokracji pośredniej, zwanej też demokracją typu zachodniego.

Istnieje jednak więcej faktorów decyzyjnych, które stoją za tymi powstaniami. Po pierwsze, międzynarodowa neoliberalna agenda promowana przez rządy służące korporacyjnym interesom zachodnich, rosyjskich, chińskich i arabskich elit ekonomicznych. Prywatyzacje rozpoczęte przez władze wywołały rosnące niezadowolenie społeczne, kiedy coraz więcej ludzi stawało się coraz biedniejszymi. Po drugie, przemoc z jaką traktowano nawet najbardziej pokojowe demonstracje. Na długo przed wystąpieniem pierwszej iskry (uruchomionej przez samospalenie Mohameda Bouaziziego), która rozszerzyła protesty od Tunezji do Syrii, demonstracje łączyły się ze śmiertelnym ryzykiem dla prostujących. Co więcej, strukturalne podobieństwa pomiędzy tymi reżimami, podobny poziom społecznego niezadowolenia, a także wspólna charakterystyka przekroju społecznego w całym regionie składają się na kolejny faktor, który odegrał znaczącą rolę w rozszerzaniu się powstań z Tunezji do Libii, Egiptu, Syrii i Jemenu. Warto też zwrócić uwagę, że szybkość, z jaką następowało obalanie tych reżimów, utwierdzała protestujących w przekonaniu, że dyktatorzy w rzeczywistości wcale nie są nietykalni.

Jakkolwiek wszystkie te czynniki zaistniały także w Syrii, sytuacja ewoluowała odmiennie. Na chwilę obecną, geopolityczna sytuacja w Syrii jest globalną łamigłówką pozbawioną rozwiązania. Wszyscy imperialistyczni władcy – globalni i regionalni – zostali wciągnięci w błędne koło konfliktów, oportunistycznych sojuszy i niejasnych strategicznych celów jako części ich obecności w regionie. Sytuacja zdaje się tkwić w martwym punkcie, a w międzyczasie krew płynie.

To, co działo się przez ostatnie cztery lata w Syrii – czyli odkąd spontaniczne powstanie zaczęło słabnąć, oddając pole aktom wrogości pomiędzy różnymi konkurującymi stronami – udowadnia, że wywieranie wpływu i bezpośrednie interwencje globalnych sił i ich agentów rozszerzyły pole bitwy i, wraz z nim, rynek i ekonomię wojny.

Rozłamy w społeczeństwie są zbyt głębokie i nie ma nikogo, kto byłby w stanie wyprowadzić sytuację z obecnego chaosu. Tak zwane „negocjacje” i „porozumienia pokojowe” są niczym więcej, niż planami na papierze, dopóki nie są w stanie zapewnić wiążących rozwiązań. Obecnie nie jest możliwy powrót do Syrii do stanu sprzed wojny/powstania. Podczas gdy negocjatorzy (rząd, nieproszeni przedstawiciele opozycji, USA, Turcja, Rosja) upierają się przy kreśleniu planów tranzycji, które pozwolą Assadowi pozostać przy władzy, naprzeciw nim stoi wielu oponentów, którzy nie mają najmniejszego zamiaru iść na kompromis.

Bliższe spojrzenie na przebieg wydarzeń pozwoli nam zrozumieć, jak sytuacja ewoluowała do obecnego pata. Pierwsze protesty w marcu 2011 roku, których uczestnicy domagali się raczej reform niż zmiany władzy, wybuchły we wszystkich dużych miastach i służby bezpieczeństwa Assada odpowiedziały z wyjątkową agresją. Zabito dziesiątki protestujących, setki torturowano lub orkiestrowano ich „zaginięcia”. Spowodowało to, że coraz więcej osób zaczęło się radykalizować i domagać upadku reżimu.

Continue reading Grecja: Syryjska rewolucja – inicjatywa anarchistyczna w więzieniu w Korydallos (PDF)

Komunikat solidarnościowy z greckimi więźniami od Bułgarskiego Stowarzyszenia Więźniów

Otrzymano 22.11.2017:

Międzynarodowa solidarność z greckimi więźniami!

Przez greckie więzienia przetoczyły się strajki i protesty w odpowiedzi na plan SYRIZY wprowadzenia bardziej restrykcyjnych środków prawnych do kodeksu więziennego.

W maju więźniowie ze skrzydeł A, B i C więzienia Korydallos, głównego więzienia Grecji w Pireusie, ogłosili utworzenie Komitetu ds Walki z Koordynacją, aby wyrazić opinię więźniów z Korydallos i innych zakładów, którzy zdecydowali się przyłączyć do protestów, aby wydawać regularne aktualizacje dotyczące protestów i komunikować się z solidaryzującymi się ludźmi poza murami więzienia. Oświadczenie przetłumaczone na język angielski można je przeczytać na Enough is Enough.

Protesty w Korydallos rozpoczęły się ponad dwa miesiące temu. Rozprzestrzeniły się one na inne skrzydła słynnego więzienia, w tym na odział dla kobiet. Protest polega na odmawianiu powrotu do cel po popołudniowym apelu. W ten sposób więźniowie okazują sobie nawzajem solidarność, jedność i determinację. Protesty są pokojowe, ale tak jak tsunami, ich moc drzemiąca pod powierzchnią nie jest widoczna dopóki fala nie uderzy w brzeg.

W wywiadzie radiowym przeprowadzonym na początku tego miesiąca uwięziony anarchistyczny towarzysz i członek Konspiracyjnych Komórek Ognia, Christos Tsakalos, przemawiający jako przedstawiciel Komitetu ds. Walki z Koordynacją, a nie jako anarchista i członek KKO , oświadczył że uwięzione kobiety i mężczyźni w więzieniach Grecji mieli dołączyć do protestów 20 listopada. Christos stwierdził również, że więźniowie nie pozwolą, aby represyjne środki przeszły bez oporu. Wywiad z Christosem został przetłumaczony na jeżyk angielski i można go przeczytać na Enough is Enough.

Continue reading Komunikat solidarnościowy z greckimi więźniami od Bułgarskiego Stowarzyszenia Więźniów