USA: Prawdziwa historia “Święta Dziękczynienia”

„Nauka” na temat Święta Dziękczynienia w naszym systemie szkolnictwa dla wielu z nas jest pierwszą okazją, żeby w ogóle dowiedzieć się o istnieniu rdzennych Amerykanów, pozostaje ona jednak nauką fałszywą. Ucząc się o realiach historycznych ludobójstwa, inwazji, niewolnictwa i wojny, możemy zrozumieć, że Święto Dziękczynienia jest przede wszystkim świętem kolonializmu, celebrującym w dosłowny sposób militarne zwycięstwa nad rdzennymi Amerykanami i ludobójstwo na nich dokonane – ukonstytuowane prawem i zwyczajem przez rząd. Nie jest natomiast radosnym świętem przyjaźni pomiędzy kolonistami i tubylcami, jak każe nam się wierzyć.

W czasie, w którym rdzenni działacze i ich towarzysze ryzykują życie, walcząc na pierwszej linii frontu, kiedy bieda, masowe aresztowania, zanieczyszczenia, ciągła grabież ziemi, niszczące dla środowiska wydobycie surowców i rozpaczliwe warunki życiowe są normą w wielu społecznościach rdzennych Amerykanów, musimy wszyscy pamiętać o konieczności poświęcenia się walce z kolonializmem i Państwem osadniczym. Mając na uwadze powyższe, publikujemy ponownie listę stron poświęconych stawianiu oporu przez rdzennych Amerykanów.

oryginalnie opublikowano na Manataka American Indian Council 

Susan Bates

Większość z nas kojarzy to święto z radosnymi Pielgrzymami zasiadającymi wraz z Indianami do wielkiej uczty. I takie wydarzenie miało miejsce – raz.

Historia rozpoczęła się w 1614 roku, kiedy grupa angielskich odkrywców dopłynęła do domu w Anglii statkiem wypełnionym członkami plemienia Patuxet przeznaczonymi na niewolników. Pozostawili za sobą ospę, która praktycznie wybiła tych, którzy zdołali im uciec. Do momentu, w którym Pielgrzymi dotarli do Zatoki Massachusetts, znaleźli już tylko jednego żyjącego członka plemienia, człowieka o imieniu Squanto, który przeżył niewolnictwo w Anglii i znał ich język. Nauczył ich jak uprawiać kukurydzę i łowić ryby, a także pomógł wynegocjować traktat pokojowy pomiędzy Pielgrzymami a narodem Wampanoagów. Pod koniec pierwszego roku swojej obecności, Pielgrzymi urządzili wielką ucztę na cześć Squanto i Wampanoagów.

Kiedy jednak po Anglii rozeszły się wieści o tym raju odkrytym w Nowym Świecie, licznie przybywać zaczęli religijni fanatycy zwani Purytanami. Jako, że nie natykali się na tych ziemiach na żadne ogrodzenia, uznali, że są one własnością publiczną. Wkrótce dołączyli do nich inni brytyjscy osadnicy, którzy wzięli ziemie w posiadanie, młodych tubylców łapiąc na niewolników, a resztę zabijając. Plemię Pekotów nie przystało jednak na traktat pokojowy wynegocjowany przez Squanto i podjęło walkę. Wojna z Pekotami należała do najkrwawszych ze wszystkich konfliktów z rdzennymi Amerykanami.

W roku 1637 w Groton w stanie Connecticut, ponad 700 mężczyzn, kobiet i dzieci z plemienia Pekotów zebrało się, aby celebrować doroczny Festiwal Kukurydzy, który obecnie nazywamy właśnie Świętem Dziękczynienia. Przed świtem śpiących Pekotów otoczyli angielscy i holenderscy najemnicy, którzy rozkazali im opuścić długi dom. Ci, którzy wyszli na zewnątrz, zostali zastrzeleni lub zatłuczeni, podczas gdy przerażone kobiety i dzieci, stłoczone w środku, spalono żywcem. Następnego dnia gubernator Kolonii Zatoki Massachusetts ustanowił „Dzień Dziękczynienia” z okazji wymordowania 700 nieuzbrojonych mężczyzn, kobiet i dzieci.

Pokrzepieni swoim „zwycięstwem”, odważni koloniści i ich indiańscy sojusznicy atakowali jedną wioskę po drugiej. Kobiety i dzieci powyżej 14. roku życia sprzedawano w niewolę, resztę zabijano. Statki wyładowane nawet 500 niewolnikami regularnie wypływały z portów Nowej Anglii. Wypłacano nagrody za skalpy Indian, by zachęcić do mordów na jak największą skalę.

Po wyjątkowo udanym najeździe na Pekotów, na miejscu obecnego Stamford w stanie Connecticut, lokalny kościół ogłosił drugi dzień „dziękczynienia”, by uczcić zwycięstwo nad dzikimi poganami. W czasie ucztowania, odrąbane głowy tubylców kopano po ulicach jak piłki. Nawet zaprzyjaźnieni Wampanoagowie nie uciekli przed tym szaleństwem. Ich wodza ścięto, a jego głowę nabito na słup w Plymouth, w Massachusetts – gdzie pozostała na publicznym widoku przez 24 lata.

Mordy stawały się coraz bardziej szaleńcze; po każdej udanej masakrze urządzano ucztę dziękczynną. Ostatecznie George Washington zasugerował, żeby obchodzić Dziękczynienie raz w roku, zamiast świętować po każdej pojedynczej rzezi. Później Abraham Lincoln, w czasie trwania wojny secesyjnej, ustanowił je narodowym świętem – tego samego dnia, którego rozkazał wojskom zaatakować głodujących Siuksów w Minnesocie.

Ta historia nie dzieli podobnej atmosfery serdeczności, kojarzonej z tą o Indianach i Pielgrzymach zasiadających razem do wielkiej uczty. Ale musimy uczyć się naszej prawdziwej historii, aby nigdy jej nie powtórzyć. Kiedy następnym razem będziesz świętować Dziękczynienie ze swoimi bliskimi, dziękując Bogu za wszystkie jego błogosławieństwa, pomyśl o tych, którzy pragnęli jedynie żyć w spokoju i wychowywać dzieci. Oni również poświęcali czas by powiedzieć „dziękuję” do Stwórcy za wszystkie jego dary.

Przypisy

Chuck Larson

1. Purytanie nie byli zwyczajnymi religijnymi konserwatystami prześladowanymi przez Króla i Kościół Anglikański za swoje nieortodoksyjne wierzenia. Byli politycznymi rewolucjonistami, którzy nie tylko planowali obalenie angielskiego rządu, ale którym udało się to w 1649 roku.

2. Purytańscy „pielgrzymi” którzy przybyli do Nowej Anglii nie byli uchodźcami, którzy postanowili „złożyć swój los w rękach Boga” na „dzikim pustkowiu” Ameryki Północnej, jak nauczyły nas myśleć hollywoodzkie filmy. W każdej kulturze, w dowolnej epoce, osadnicy nadgraniczni najczęściej są odrzutkami i zbiegami, którzy, z tych czy innych przyczyn, nie pasują do reszty społeczeństwa. Nie twierdzę tutaj, że ludzie osiedlający się na nowych granicach nie posiadają pozytywnych cech, jak choćby odwaga, jednak obraz szlachetności kojarzony z Purytanami jest przynajmniej po części efektem wysiłków późniejszych pisarzy, którzy ich idealizowali.

Jest również wysoce prawdopodobne, że ten nienaturalnie szlachetny obraz Purytan jest efektem opakowania w mitologię „Światła Cywilizacja vs. Barbarzyńcy”. W każdym razie, przeciętni Anglicy uważali Pielgrzymów za świadomych wyrzutków religijnych, którzy mieli zamiar utworzyć nowy naród, całkowicie niezależny od nie-purytańskiej Anglii.

W 1643 roku Purytanie/Pielgrzymi ogłosili niepodległą konfederację, 143 lata przed Rewolucją Amerykańską. Wierzyli w nadchodzący Armageddon w Europie i mieli nadzieję na założenie w tym nowym świecie „Królestwa Boga” przepowiedzianego w Księdze Apokalipsy. Różnili się od swoich braci w Anglii tylko tym, że mieli niewielką nadzieję na to, że kiedykolwiek uda się z sukcesem obalić Króla i Parlament, a w następstwie narzucić „Regułę Świętych” (ortodoksyjne purytańskie zasady wiary) brytyjskiemu społeczeństwu. Przybyli więc do Ameryki nie tylko jednym statkiem (Mayflower), ale też setkami innych, z jasnym celem odebrania ziemi miejscowej ludności i stworzenia na niej przepowiedzianego im „Świętego Królestwa”.

3. Pielgrzymi nie byli tylko niewinnymi uciekinierami gnębionymi za wiarę. Byli ofiarami bigoterii w Anglii (chociaż wg współczesnych standardów niektórzy z Pielgrzymów sami byli religijnymi bigotami). Purytanie i Pielgrzymi widzieli siebie jako „Wybranych”, wymienionych w Księdze Apokalipsy. Dążyli do „oczyszczenia” w pierwszej kolejności siebie, a później wszystkich innych z tego, co nie zostało zaakceptowane w ich własnej interpretacji skryptu. Później Purytanie z Nowej Anglii wykorzystywali każdy sposób, włącznie z podstępami, zdradami, torturami, wojną i ludobójstwem, by osiągnąć swój cel. Postrzegali siebie jako walczących w świętej wojnie przeciwko Szatanowi i wszyscy, którzy się z nimi nie zgadzali, byli ich wrogami.

Ten rygorystyczny fundamentalizm został przeniesiony do Ameryki przez kolonistów z Plymouth i rzuca zupełnie nowe światło na obraz „Pielgrzyma”, który znamy. Jest to najlepiej zilustrowane w tekście Dziękczynnego Kazania wygłoszonego w Plymouth w 1623 roku przed pastora Mathera Starszego. W kazaniu tym podziękował Bogu za wyniszczającą plagę czarnej ospy, która wyniszczyła większość społeczności Indian Wampanoag, będących dobroczyńcami pielgrzymów. Sławił Boga za wyniszczenie „zwłaszcza młodych mężczyzn i dzieci, nasion wzrostu, zatem przetrzebienie lasu, zostawiające miejsce na lepszy wzrost”, w domyśle – wzrost Pielgrzymów. Ponieważ Indianie byli dobroczyńcami Pielgrzymów, ze szczególnym przykładem Squanto jako instrumentem ich ocalenia w pierwszym roku, jak możemy interpretować tę oczywistą bezduszność wobec ich nieszczęścia?

4. Indianie Wampanoag nie byli „przyjaznymi dzikusami”, jak większość z nas usłyszała, kiedy byliśmy w szkole podstawowej. Nie byli również zaproszeni z dobroci serc Pielgrzymów, pragnących dzielić się owocami swojej pracy w imię z chrześcijańskiej dobroczynności i braterstwa ras. Wampanoagowie byli członkami wielkiej konfederacji ludów mówiących w języku Algonkian, którzy byli znani jako Liga z Delaware. Przez sześćset lat bronili swojej społeczności przed moimi innymi przodkami – plemieniem Irokezów. Przez ostatnich sto lat napotykali europejskich rybaków i odkrywców, w szczególności jednak handlarzy niewolnikami z Europy, którzy plądrowali ich przybrzeżne wioski. Wiedzieli już coś na temat władzy białych ludzi i nie do końca im ufali. Ich religia jednak nakazywała im okazywać dobroczynność wobec bezbronnych i gościnność wobec tych, którzy przychodzą do nich z pustymi rękami. Ponadto, Squanto, indiański bohater historii Święta Dziękczynienia, darzył wielką miłością brytyjskiego odkrywcę – Johna Weymoutha, którzy stał się jego drugim ojcem kilka lat przed tym, zanim Pielgrzymi dotarli do Plymouth. Najwyraźniej Squanto widział w Pielgrzymach ludzi Weymoutha. Z kolei dla Pielgrzymów Indianie byli poganami, a co się z tym wiąże – wysłannikami Diabła. Squanto, jako jedyny wyedukowany i ochrzczony chrześcijanin pośród Wampanoagów, był postrzegany jako narzędzie Boga, który został wysłany w dzicz, by bronić przetrwania wybranych przez Boga – Pielgrzymów.
Indianie byli stosunkowo potężni, a przez to – niebezpieczni; zabiegano o dobre stosunki z nimi, dopóki nie przybyły kolejne statki z Pielgrzymami, co zmieniło układ sił. Wampanoagowie zostali zaproszeni na ucztę z okazji Dziękczynienia, by negocjować układ, który zabezpieczy tereny Plantacji Plymouth dla Pielgrzymów. Powinno się także wspomnieć, że to właśnie Indianie przynieśli większość jedzenia na ucztę, prawdopodobnie z poczucia dobroczynności wobec swoich gospodarzy.

5. Kiedy w kolejnym pokoleniu układ sił faktycznie się odwrócił, Indianie i białe dzieci tamtego Dziękczynienia mordowali się wzajemnie w ludobójczym konflikcie znanym jako Wojna Króla Filipa. Pod koniec tej wojny większość Indian z Nowej Anglii została albo eksterminowana, albo stała się uchodźcami pośród ludności francuskiej w Kanadzie, albo została sprzedana przez Purytan na niewolników w Karolinie Północnej i Południowej. Ten wczesny handel indiańskimi niewolnikami był tak pomyślny, że kilku posiadających statki Purytanów z Bostonu, zaczęło pływać na Wybrzeże Kości Słoniowej do Afryki po czarnych niewolników, których sprzedawano właścicielom kolonii na Południu. W ten sposób rozpoczął się handel niewolnikami w Ameryce.
Historia relacji Indian i Purytanów w Nowej Anglii jest znacznie bardziej skomplikowana od opowieści, których słuchaliśmy z okazji Święta Dziękczynienia jako dzieci. Współczesna mieszanka mitów i historii o „Pierwszym” Święcie Dziękczynienia w Plymouth rozwinęła się w latach dziewięćdziesiątych XIX i na początku XX wieku. Nasz kraj w desperacji próbował obdarzyć swoje liczne i zróżnicowane ludy jedną, wspólną narodową tożsamością. Dla wielu pisarzy i nauczycieli pod koniec minionego wieku i na początku obecnego, było to równoznaczne z posiadaniem wspólnej narodowej historii. To był czas teorii „tygla narodów” mówiącej o społecznym rozwoju i publicznej edukacji jako głównych narzędzi społecznej jedności. Właśnie taki panował światopogląd, kiedy federalny rząd uczynił ostatni czwartek listopada narodowym Świętem Dziękczynienia w 1898 roku.

Strony opou

Haul No: Stop Uranium Mining in the Grand Canyon: https://www.haulno.org/

Protect the Peaks: https://www.facebook.com/ProtectThePeaks/

Black Mesa Indigenous Support: https://supportblackmesa.org/

The Makwa Initiative: Indigenous-led movement against The Line 3 Replacement Pipeline in Anishinaabe Territory https://www.youcaring.com/makwainitiative-961485

Unist’ot’en Camp: Building a permaculture and healing lodge in the path of pipelines in unceded lands https://fundrazr.com/Contribute?ref=ab_1ECjcn18eTf1ECjcn18eTf

Day of Mourning Event at Plymouth, MA: http://www.uaine.org/

Leonard Peltier Legal Defense Fund: https://www.whoisleonardpeltier.info/storefront/#

Red Fawn Legal Defense, (her trial is December 5): https://www.generosity.com/fundraising/red-fawn-legal-fund

Cleansing Our Waters: https://cleansingourwaters.com/

Camp De La Riviere: http://campdelariviere.info/index.php/about/pour-faire-un-don/

Camp Turtle Island: https://www.youcaring.com/campturtleisland-896551

Camp Toyahvale: http://www.camptoyahvale.org/

Save Lula Island: https://www.facebook.com/Stop-Pacific-NorthWest-LNGPetronas-on-Lelu-Island-949045868451061/and https://www.gofundme.com/lelu_island

Hopi Water Project: https://www.starlightprojects.org/hopi-water-project

Ta lista w żadnym razie nie jest listą ostateczną. Sprawdźcie: Warrior Publicans, Indigenous Action oraz Santa Cruz Indigenous Solidarity, by zdobyć więcej informacji na temat aktualnych walk i kampanii.

(tłumaczenie z It’s Going Down)

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *