Tag Archives: Autonomia

Zróbmy Rożawę Ponownie Zieloną ! Wspieraj ekologiczną rewolucję w Rożawie (wideo)

Minęło prawie 7 lat od kiedy wybuchła wojna w Syrii. Terror Daeszu i Kalifatu jest prawie pokonany, lecz wojna się nie skończyła.

Turcja atakuje Afrin, zabijając ludzi i niszcząc ich ziemie.

Lecz to nas nie powstrzyma, będziemy kontynuować naszą pracę i UCZYNIMY ROŻAWĘ ZIELONĄ PONOWNIE.

Od początku Rewolucji ludzie z całego świata przybyli do Rożawy.

Tutaj odnaleźliśmy dzielnych ludzi walczących o wolność.
Tutaj odnaleźliśmy silne kobiety stawiające czoła patriarchatowi.
Tutaj odnaleźliśmy porywającą młodzież budującą przyszłość.
Tutaj odnaleźliśmy demokratyczne społeczeństwo zmierzające ku autonomii.
Tutaj odnaleźliśmy Internacjonalistyczną Komunę Rożawy.

Lecz również odnaleźliśmy ziemie zdewastowaną przez wojnę i problemy ekologiczne, z jakimi Rożawa musi się zmierzyć.
Jak inne kapitalistyczne pastwa, Syria niszczyła środowisko naturalne i przyrodę.
Monokultura pszenicy, wydobycie ropy i brak troski o składowanie odpadów.

Państwo tureckie również stanowi ogromne zagrożenie, nie tylko z powodu militarnej agresji.
Wysuszają rzeki zaporami, niszczą lasy murami.

Ale mieszkańcy Rożawy pracują aby chronić przyrodę i budować ekonomię społeczną.
My, jako Internacjonalistyczna Komuna Rożawy chcemy być częścią tego procesu.
Wraz z Akademią Internacjonalistyczną rozpoczynamy też Spółdzielnię Drzew.
Drzewa przyczynią się do ponownego zalesienia Hayaka, samodzielnego rezerwatu przyrody.

W tej kampanii chcemy podnieść świadomość na potrzeby ekologii w Rożawie, ponieważ trzeba bronić ziemi lub nie będzie miejsca dla rewolucji.

I dlatego UCZYNIMY ROŻAWĘ PONOWNIE ZIELONĄ. 
I dlatego OBRONIMY AFRIN!

******

My, Międzynarodowa Komuna Rożawy, chcemy przyczynić się do rewolucji ekologicznej w północnej Syrii.
W tym celu rozpoczęliśmy kampanię Make Rojava Green Again, we współpracy z Komitetem Ekologii Kantonu Cizire.

Jeżeli chcecie się dowiedzieć więcej o naszej kampanii, zajrzyjcie na stronę: http://internationalistcommune.com/make-rojava-green-again/

(źródło Internationalist Commune of Rojava, tłumaczenie z Insurrection News)

Syria: Komunikat od greckich towarzyszy i ochotników międzynarodowych z RUIS o wyzwoleniu Rakki (wideo)

Towarzyszki i Towarzysze!

W tej chwili miasto Rakka jest wolne od faszystów z Państwa Islamskiego. Każda część miasta przeszła dnia 17. października w ręce sił wyzwoleńczych: YPG, YPJ i SDF. Pierwsze operacje rozpoczęły się na początku czerwca, a siły wyzwolenia zdobywały miasto z domu na dom, zajmując strategiczne pozycje przez wiele tygodni.

Międzynarodowy Batalion Wolności (IFB) brał od początku udział w tej ofensywie, trwającej od miesięcy w stolicy dżihadystów. To uczestnictwo przyniosło światu męczenników, wsparcie militarne i silną obecność międzynarodową. Przed centrum miasta IFB uczestniczył w wielu operacjach, zajmując punkty, w których walki z wrogiem odbywały się z odległości kilkuset metrów.

Rewolucyjny Związek na rzecz Międzynarodowej Solidarności (RUIS) zajął pozycję na pierwszej linii frontu obok IFB. Jego zaangażowanie wojskowe to obrona autonomii Rojavy, rewolucji społecznej, która rozpoczęła cztery lata temu proces wyzwalania ziem przeciwko gangom kalifatu.

Wspierając tę ​​rewolucję, bronimy konfederalizmu społecznego, którego rozkwit nastąpił tutaj, przeciwko globalnemu systemowi kapitalistycznemu, faszystom i dominującym mocarstwom USA i Rosji, a jednocześnie ich strategicznym satelitom – Irakowi, Iranowi, Turcji i reżimowi Al-Assada, współpracującym ze sobą przeciwko nam.

Continue reading Syria: Komunikat od greckich towarzyszy i ochotników międzynarodowych z RUIS o wyzwoleniu Rakki (wideo)

5 powodów by nie czekać na kolejne demo

Autonomiczna inicjatywa jest życiodajną krwią anarchii.

Bez osób marzących, intrygujących i zmieniających myśli w czyn, nic się nie dzieje. Organizatorzy protestów nie są tutaj inni; wyobrażają sobie sytuację, którą chcą ożywić i zapraszają innych, aby im pomogli. To samo dotyczy każdego anarchistycznego przedsięwzięcia z udziałem więcej niż jednej osoby. Ekologiczne grody, ataki, zbiórki pieniędzy, zawody, zespoły, wszystko to jest wynikiem ludzi decydujących się na stworzenie własnej rzeczywistości. Ciągły proces myślenia i działania bez bycia instruowanym, co robić, jest tym, co czyni anarchię możliwą. Niektórzy nazywają to autonomią, a bez niej anarchia jest niemożliwa.

Oczekiwanie na protesty nakłada obowiązek podejmowania działań na innych.

Jako anarchiści odrzucamy pogląd, że inni są odpowiedzialni za uczynienie naszego życia takim, jakim chcemy. To lepsze, niż ufać przywódcom, by spełniali nasze potrzeby i pragnienia. Musimy zrobić to, czego sami chcemy. Kiedy czekamy na protesty, zamiast robić to, co chcemy, przekazujemy odpowiedzialność za zaspokojenie naszych potrzeb organizatorom, marszałkom, aktywistom lub komukolwiek, kto planuje następną wielką rzecz. Jeśli mamy zamiar praktykować opór, nie możemy dać się ponieść prądowi obecnego, jak i nadchodzącego protestu.

Oczekiwanie na protesty ogranicza nasz potencjał.

Istnieje nieskończona liczba sposobów, w jakie możemy być silni; walka odbywa się na wielu poziomach. Możemy budować naszą zdolność do życia i wspierania się nawzajem, możemy wyostrzyć naszą analizę, aby lepiej zrozumieć i zwalczyć autorytet, możemy zyskać pewność siebie i nauczyć się nowych umiejętności, możemy zaatakować to, co powstrzymuje nas od wolności. Kiedy porzucamy nasze projekty, aby oczekiwać na następny marsz, ograniczamy naszą moc do tylko jednej formy.

Oczekiwanie na protesty oznacza jedynie działanie z policją i liberałami.

Wszystkie wielkie protesty gwarantują dwie rzeczy: policję i liberałów. Policja otrzymuje wynagrodzenie za utrzymanie pokoju społecznego, a liberałowie są bardziej niż chętni, aby próbować utrzymać go za darmo. Ci ludzie nie są najlepszym materiałem na kreatywnych buntowników. Z pewnością mogą się wokół nich dziać pewne rzeczy, ale przeważnie o małym znaczeniu – dlaczego więc robić z nimi, coś co możemy sami? Nie jest to wezwanie do całkowitego opuszczenia marszów i wieców, ale raczej do robienia rzeczy poza i obok nimi, gdy ma to więcej sensu.

Czekanie na protest to bezczynność.

(…) Kiedy odkładamy podejmowanie działań, o których wiemy, że są konieczne do stworzenia życia, jakiego chcemy – bez dominacji, poddajemy się bezwładnej apatii, z którą walczymy. Anarchia to nie tylko odległe horyzonty do osiągnięcia po rewolucji, to także każdy osiągnięty teraz i tutaj moment wolności.

(źródło Anthema, Volume 3, Issue 9, tłumaczenie z Insurrection News)