Berlin, Niemcy: Najazd policji na anarchistyczną bibliotekę Kalabalik

Stało się to 9 maja, dzień przed rozpoczęciem „Dni chaosu i dyskusji” ( planowany termin: 10.5. -13.5.2018)

Policja wdarła się do biblioteki o 5:15 rano, otwierając drzwi za pomocą szlifierki kątowej, wdarła się również do jednego z mieszkań w tym samym budynku oraz do 3 innych mieszkań w dzielnicach Neukölln i Tempelhof.

Policja uzasadnia nalot pojawieniem się plakatu, który rzekomo oczernia jej pracę oraz ludzi odpowiedzialnych za policyjną przemoc podczas protestów na szczycie G20 w zeszłym roku w Hamburgu.

Psy podczas nalotu na bibliotekę Kalabik skonfiskowały laptopy, komputery, dyski twarde oraz plakaty. W sobotę, 12 maja odbędzie się demonstracja solidarnościowa z anarchistycznymi więźniami oraz w formie sprzeciwu wobec represji które zaistniały.

Demonstracja zacznie się o godzine 18:00 na Herrfurtplatz w Berlinie w dzielnicy Neukölln.

Nie ma pozwolenia na represje nie ma pozwolenia na policyjny terror.

(tłumaczenie z Enough is Enough)

Ateny, Grecja: Ile razy można przesłuchiwać jedną osobę?

Tyle razy, ile potrzeba, by brygada “antyterrorystyczna” uznała ich za winnych.

W dniu 27 marca 2018 r. zastępca prokuratora Sądu Najwyższego, który nadzoruje brygadę “antyterrorystyczną” odwołał się do Sądu Najwyższego od wyroku uniewinnienia przez pięciu członków Sądu Apelacyjnego w ateńskim Sądzie Karnym, które zadeklarowały niewinność naszego towarzysza.

11 maja, wydział E Sądu Najwyższego rozpatrzy to odwołanie. Jeśli zostanie zaakceptowane, Tasos Theofilou wróci do aresztu z początkowymi zarzutami (co nadal może prowadzić do dożywotniego pozbawienia wolności) i po raz kolejny do Sądu Apelacyjnego, ponownie z innym sędzią.

Tasos Theofilou został aresztowany w sierpniu 2012 roku, kilka dni po napadzie w banku Alpha na wyspie Paros, podczas którego taksówkarz został śmiertelnie ranny, próbując zapobiec ucieczce rabusiów.

“Po szybkich procedurach” Tasos Theofilou został opisany przez brygadę antyterrorystyczną oraz media jako bezwzględny bandyta, który rzekomo zabił 53-letniego taksówkarza. W lipcu 2017 r. decyzją pięciu członków Sądu Apelacyjnego wbrew wersji “antyterrorystycznej” brygady i środków masowego przekazu, uniewinniono go od wszystkich stawianych przeciwko niemu zarzutów.

W piątek 11 sąd będzie zastanawiał się, czy uniewinnienie Sądu Apelacyjnego jest zasadne i zajmie się ponownie następującymi zarzutami: udział i uczestnictwo w KKO, udział i zaangażowanie w grupach terrorystycznych, próba zabójstwa, celowe zabójstwo. 11 maja będzie końcem historii. Jest to raczej początek nowego, niezadeklarowanego, ale bardzo realnego okresu porywania towarzyszy, aż do ostatecznego ogłoszenia decyzji Sądu Najwyższego, która potrwa od kilku tygodni do kilku miesięcy.

Chociaż postępowanie sądowe Tasosa Theofilou może się wydawać przejawem osobistej zemsty, tak nie jest. Jest to polityczny zarzut związany z represyjnym ograniczeniem ruchu anarchistycznego, ogólnego ruchu bojowego i całej naszej klasy.

Jest to bezpośrednio związane z ostatnimi wydarzeniami wokół innych towarzyszy, którzy zostali skazani na surowe kary pozbawienia wolności na podstawie art. 187a kodeksu karnego i artykułu w sprawie indywidualnego terroryzmu. (…). Jest to część tego samego represyjnego planu odnoszącego się do każdego jakiejkolwiek powiązanego z ruchem anarchistycznym; anarchista Marios Seisidis, został skazany na 36 lat więzienia tylko z powodu raportu eksperckiego o materiale DNA, zgromadzonego przez policję, którego jakość i prawdziwość do dziś jest mocno podważana.

Szeroki ruch solidarnościowy, który wokół sprawy towarzysza, a który w dużym stopniu przyczynia się do uniewinnienia, był bastionem przeciwko prawom terroryzmu i fałszowaniu próbek DNA przez policję. Oczywiście nie mogło to pozostać bez odpowiedzi brygady “antyterrorystycznej” i ich przywódców politycznych, a mianowicie rządu SYRIZY, który zarówno wiernie bronił zarówno artykułu 187A, jak i niekontrolowanego użycia próbek DNA przez policję, odkąd zaczęli wykonywać swoje funkcje. W zemście próbują teraz go zabrać, a my znów się im przeciwstawimy.

W solidarności z anarchistą Tasosem Theofilou

Czas pozbyć się ich terrorystycznych praw!

Organizacja i walka o rewolucję społeczną.

Demonstracja: sobota 5/5, godzina trzynasta, Thiseio (stacja metra)

Zebranie: 11/5, o godz. 9.00, Sąd Apelacyjny (Aleja Alexandrasa)

Grupy i towarzysze

(tłumaczenie z Mpalothia)

Lesbos, Grecja: Neonazistowski atak na uchodźców i lokalną społeczność (wideo)

W ubiegłym miesiącu neonazistom z grup „Złotego Świtu” oraz „Ruchu Patriotów z Mytilene ” udało się rozpętać prawdziwą masakrę.

Ich demonstracja miała przypominać o rocznicy  22 kwietnia 1967, czyli wojskowego zamachu pułkowników oraz o uwolnieniu dwóch greckich żołnierzy uwięzionych w tureckich zakładach karnych. Na tą demonstracje przyszło około dwustu osób, a po jej zakończeniu, neonaziści wezwali do ponownego zgromadzenia się bo postanowili przerwać pokojową demonstrację, w której brały udział uchodźcze rodziny z małymi dziećmi oraz osoby z szerokiego ruchu solidarnościowego. Tematem pokojowej demonstracji była wolność swobodnego i bezpiecznego przemieszczania się.

Około dwudziestej zebrana grupa neonazistów licząca ponad 200 osób rozpoczęła atak na protestujących, rzucając w nich tym, co tylko natrafili na drodze. Krzyczeli do uchodźców; „spalić ich żywcem”, „wrzucić do morza”.

Naziści podpalili śmietniki i atakowali trochę policje która przyjechała przygotowana na zamieszki. Lecz policja nie miała zamiaru ruszać swoich (wielu członków Złotego Świtu jest funkcjonariuszami służb). Z raportu osób które brały udział można się dowiedzieć że słyszały rozkazy które otrzymywała policja, rozkazy te mówiły by nie aresztować atakujących a jedynie ich rozpraszać. Naziole atakowali tez każdego kto próbował nagrywać ich przemoc, starali się atakować karetki zabierające rannych oraz dopuścili się ataku na lokal do którego weszły osoby próbując się schronić.

Szczególnie starali się trafiać w kobiety i dzieci. Osoby które uczestniczyły wcześniej w pokojowej pikiecie, teraz tworzyły łańcuch z ludzi tak, by chronić słabszych znajdujących się w środku, osłaniali się jak mogli. Walka trwała całą noc.

Z pokojowej demonstracji ucierpiało 35 rannych, wielu z nich trafiło do szpitala, również ciężko poparzone dziecko.

O 5:30 rano policja zaaresztowała ofiary ataku, łącznie 120 osób w tym dzieci i osoby z ruchu solidarnościowego w którym było dużo lokalnej społeczności. Zostali aresztowani z powodu oskarżenia o blokowanie miejsca publicznego „Piazza Saffo” w mieście Mytilene na wyspie Lesbos.

Na podstawie:

Fascists attacked the Refugees on Lesvos island , Greece

Greece, Lesbos – The fascists attack the migrants, the police clear them and arrest them, the government announces a new restrictive immigration law

 

 

Londyn, Wielka Brytania: Antyfaszyści sprzeciwiają się Tommy’emu Robinsonowi

Około 300 osób z AFN (Anti-Fascist Network) i “Stand up to Racism” kontr demonstrowało w Whitehall, upewniając się, że ich obecność jest widoczną opozycją do demonstracji skrajnej prawicy. Część z uczestników protestu zorganizowanego przez Tommiego Robinsona (leader rasistowskiej EDL), które odbywało się w imię obrony “wolności słowa”, próbowało zaatakować antyfaszystów, ale zostali skutecznie odparci.

Niektórzy antyfaszyści skorzystali z okazji, by bezpośrednio skonfrontować się z miłośnikami Tommy’ego. Mała grupka z Class War interweniuje w tłumie za pomocą tabliczek i znaków “Tommyrot”.

Jeszcze inni aktywiści skorzystali z okazji, aby przejść między skrajnie prawicowym tłumem by pozbierać informacje.

Muzułmański YouTuber Ali Dawah  sprowokował faszystów, powołując się na “wolność słowa”, ogłosił, że wystąpi na ich demie.

Alt-rightowa organizatorka wydarzenia Lucy Brown, dała się na to złapać, a następnie zaprosiła go do przemawiania na platformie. Jednak kiedy on i jego towarzysz Muhammad Hidżab pojawili się, zostali odrzuceni bez wyjaśnienia, prawdopodobnie na rozkaz od Tommy Tinpota. Ali i Muhammad zostali następnie zaatakowani i uderzeni kilkakrotnie przez tłum rozwścieczonych Tommyoidów krzyczących “pedo, pedo”. Elegancki motłoch.

Tyle, jeżeli chodzi o ich zaangażowanie w wolność słowa. Dotyczy to osób, którzy już się z nimi zgadzają.

Pobudka

Rasistowskie demo “Dzień dla Wolności” w centrum Londynu antyfaszyści powinni uznać za ostatni alarmowy dzwonek. Połączenie jakim jest popularność Tommy’ego Robinsona, ogromna ilość głośników na platformie i mobilizacja DFLA (Democratic Football Lads Alliance) sprawiło, że około 4 do 5 tysięcy ludzi wyszło na ulice. Jest to wypadkowa połączenia “miękkiej” i “twardej” retoryki, z dodatkiem brytyjskiej i amerykańskiej islamofobicznej praktyki. Były tam wszystkie różne aspekty prawicowego ekstremizmu, od zwolenników UKIP przez Generation Identity po alt-righowe symbole kekistanu. Było to nie tylko wielkie wydarzenie dla brytyjskiej skrajnej prawicy, ale pokazało rosnącą siłę transatlantyckiego i międzynarodowego rasizmu.

Dopiero okaże się, co dokładnie z tego wyniknie. Ale nie będzie to raczej dobre. FLA (Football Lads Alliance) ma gigantyczną siłę uliczną, która w poszukiwaniu politycznej ideologii, odnalazła duchowego guru w Tommym Robinsonie, leaderze, który rozgląda się za tłumem, którym mógłby pokierować. Są obecni w mediach, mają “sławnych” rasistowskich mędrców, trzymają się mocno i najwidoczniej mają też pieniądze.

Antyfaszyści i wszyscy, którzy sprzeciwiają się rasizmowi muszą przyjrzeć się temu bliżej, nieco poważniej  się nad tym zastanowić  i wznowić wysiłek.

Nie powstrzymane rozprzestrzenianie się antymuzułmańskiej nienawiści i rasizmu w społeczeństwie oraz ogólne szerzenie się antyislamskiej nienawiści, doprowadzi to tego, że taka retoryka stanie się element głównego nurtu.

Kiedy są słabi, płaczą z powołując się na wolność słowa. Ale niedziela pokazała, że ​​kiedy dostaną szansę, zaczną przychodzić oo muzułmanów, antyrasistów, lewicy, uchodźców – próbując uniemożliwić im spotykania się, rozmawiania i życia.

Dema FLA i DFLA w Manchesterze

Następne dema odbędą się w Manchesterze 19 maja, a kolejne 2 czerwca. FLA ogłosiło, że ich marsz będzie się zbiegał z rocznicą zeszłorocznego zamachu w Manchesterze. DFLA, czyli rozłamowcy FLA, robią własne demo 2 czerwca. FLA wydaje się teraz być w dołku, po oskarżeniach ich leadera o przekręty finansowe. Dlatego ich demo jest mniej ważne. Stand up to Racism wciąż wzywa do sprzeciwienia się im. Wydaje się jednak, że 2 czerwca będzie większym wydarzeniem dla skrajnej prawicy.

Nie pozwólmy tym bigotom wykorzystać rocznicy zamachu, aby szerzyć rasizm i nienawiść.

(tłumaczenie z Anti-Fascist Network)

 

Paryż, Francja: Solidarność oznacza atak

Dwie osoby skazane na miesiące w zamknięciu po deportacji z Bois Lejuc. Trzy wysłane ostatnio do aresztu w Limoges i Ambert.

Krème nadal przebywa w areszcie za podpalenie z maja 2016.

Jesteśmy zdania, że ​​najlepszą, najbardziej godną odpowiedzią na represje pozostaje atak.

Zamiast wycofywania, paranoi, trzymania się na dystansie, wkładamy kij w szprychy koła władzy. Wybierając gdzie i kiedy w małych grupach, korzystając z osłony jaką są duże demonstracje lub pod osłoną nocy.

Nigdy się nie poddamy.

W nocy z 2 na 3 kwietnia spaliliśmy samochód korpusu dyplomatycznego, na rue Pierre Demours (Paryż 17).

Solidarność z towarzyszami dotkniętymi represjami.

Solidarność z Lisą uwięzioną w Niemczech za rabunek i z towarzyszami wobec, których trwa proces we Włoszech związany z operacją Scripta Manent.

Cœurderage

(źródło Attaque, tłumaczenie z Act For Freedom Now!)

Yogyakarta, Indonezja: Represje po antyfeudalnej demonstracji i zamieszkach (wideo)

Otrzymano 03.05.2018:

– Wczoraj 44 naszych towarzyszek i towarzyszy zostało aresztowanych oskarżonych o zniszczenie mienia, prowokację i walkę z policją. Nasz zespół prawny próbował do nich dotrzeć, ale wciąż nie może tego zrobić, ponieważ aresztowani są w izolacji (02.05.18)
– Jedna osoba z zespołu prawnego została aresztowana i pobita.
– Do tej pory naszych 12 towarzyszy nadal jest uwięzionych, a policja kontynuuje polowanie na czarownice.

Wzywamy do międzynarodowej solidarności z aresztowanymi towarzyszami, wszelkimi dostępnym metodami.

Więcej informacji tutaj.

Komunikat

Chociaż jest to ekskluzywny komunikat skierowany do osób z Yogyakarty lub do Indonezji w ogóle, wzywamy do międzynarodowej presji i solidarności przeciwko temu zepsutemu systemowi feudalnemu, który wciąż istnieje w tym stuleciu!

Pozdrowienia dla ukochanego ludu Yogyakarty, który przyczynili się do kampanii oczerniania naszej demonstracji, której jednym z motywów przewodnich było potępienie feudalnego charakteru władzy.

Uwierzcie nam, że się tego spodziewaliśmy, nawet podczas trwania demonstracji, że pojawi się niechęć społeczeństwa. Jest to bardzo zrozumiałe. Feudalizm tworzy takie przekonanie, że królowie i szlachta są jak pół-boskie istoty; ich władza jest święta i usprawiedliwiona. W systemie feudalnym ktoś zostaje władcą, ponieważ urodził się w odpowiedniej rodzinie: rodzinie królewskiej. Całe terytorium feudalne jest własnością króla i jego rodzin, a lud jest po prostu okupantem, który może zostać eksmitowany w każdej chwili z woli króla.

System ten utrwala się między innymi przez tę irracjonalną wiarę w feudalne rządy. W Yogyakarcie feudalizm czyni cały region “wyjątkowym”. Politycznie ten szczególny status oznacza, że ​​Yogyakarta nie jest rządzona przez wybranego gubernatora, tak jak inne prowincje w Indonezji. Zamiast tego regionem rządzi gubernator, który jest także sułtanem. Społecznie-kulturowo ten specjalny status ma inne znaczenie; daje fałszywe poczucie dumy. Yogyakarta jest wyjątkowa, ponieważ rządzi nią sułtan, a ludzie są z tego dumni.

W jaki sposób jest bycie rządzonym przez kogoś o niekontrolowanej mocy, może być powodem do dumny? Co jest tak dumnego z bycia podwładnym innej istoty ludzkiej, tylko dlatego, że urodziła się w rodzinie królewskiej?
Nasza demonstracja nie miała na celu wywołać współczucia. Gdybyśmy chcieli przyciągnąć uwagę, nie zrobilibyśmy demonstracji, która zakłóciłaby reprodukcję wartości społecznych. Nie, to nie było jej celem. Nie jesteśmy partią polityczną, organizacją “lewicową”, organizacją pozarządową ani zwolennikami obecnych władz lub opozycji, które to potrzebują poparcia i sympatii ludzi.

Nasza demonstracja miała zakłócić obieg kapitału w Yogyakarcie. Celowo chcemy stworzyć sytuację nie sprzyjającą inwestycjom kapitałowym, czy to krajowym, czy zagranicznym, które zintensyfikują rozwój i gentryfikację, które pozbawiają prawa przedstawicieli klasy średniej i niższej klasy w Yogyakarcie.

Dobrze odgaliśmy, że opinia publiczna będzie wściekła przez nasz wandalizm i prowokacyjne telefony.

Zniszczenie jednego posterunku policji i wezwanie do “zabicia Sułtana!” bardzo rozzłościły mieszkańców Yogyakarty. Ten gniew jest nieobecny, gdy policja wielokrotnie, używając przemocy, znajduje się na pierwszej linii konfliktu między interesami ludzi, po stronie władców, tak jak w Temon, Kulonprogo, gdzie trwa – proces zdobywania ziemi przez sułtana poprzez legitymację feudalnego systemu własności gruntów, w imię ekspansji kapitału branży turystycznej. Gniew jest również nieobecny, gdy mieszkańcy kampungu miejskiego (nieformalne osiedla, slumsy) mają do czynienia z niedoborem wody, spowodowanym przez korzystanie z wód gruntowych przez hotele i apartamenty, których budowa nasila się, przy błogosławieństwie sułtana.

Tak, to właśnie sułtan jest jedną z głównych przyczyn wielu problemów w Yogyakartcie; eksmisji, grabieży ziemi, gentryfikacji i rozwoju, który odbywa się kosztem biednych ludzi. Sułtan i jego rodzina królewska, a także jego kumple, to ci, którzy dominują w każdym ekonomicznym aspekcie Yogyakarty.

Yogyakarta jest jedną z najbardziej ekonomicznie nierównych prowincji w Indonezji. Rozwój w Yogyakartcie nie jest realizowany dla interesu ogółu, ale interesu klasy rządzącej: kapitalistów i feudałów. W Yogyakarcie dwa niegodziwe systemy mając romans, miażdżąc ludzi; tych, którzy nie są szlachtą.

Matko, czy nie zmęczyło cię to, że musisz odwiedzać swoje dzieci w więzieniach, dwa razy w tygodniu, ponieważ zostały zmuszone by kraść lub obrabowywać ludzi, aby przeżyć? A powodem, dla którego znajdują się w tych przeludnionych więzieniach, jest głęboko zakorzeniona nędza, która dominuje w Yogyakarcie. Czy twój sułtan się troszczy?

Nie interesuje nas bycie podziwianym. Nie jesteśmy partią polityczną, która potrzebuje głosów obywateli w wyborach.

Jesteśmy po prostu ludźmi, którzy mają dosyć. Dosyć wszystkiego, co się dzieje wokół nas i jak ludzie są uśpieni tą fałszywą świadomością, gdy mówi im się, że wszystko jest w porządku.

Wzywamy ludzi z klasy średniej i niższej, intelektualistów, artystów, naukowców, tych, którzy twierdzą, że są liberałami i umiarkowani, oraz innych, którzy wolą być “neutralni”. Czy pamiętacie historyczne wydarzenie, które zrodziło pojęcie nowoczesnego państwa narodowego? Okres, który nazywacie okresem Oświecenia, w którym królowie zostali zgilotynowani na Place de la Révolution. Czy nie stworzyło to, tego co nazywacie demokracją?

Nie chcemy powtarzać ani gloryfikować historii. Demokracja, której spaczoną mutację utrzymujecie przy życiu nie doprowadzi nas do niczego poza ubóstwem i degradacją ekologiczną.

Jesteśmy wolnościowcami. Jesteśmy tymi, których nazywacie anarchistami. Marzymy o świecie, w którym ludzie współpracują ze sobą, polegają na sobie, rządzą sami, w sposób horyzontalny, bez władców, królewskich, politycznych kontraktów, kontraktów społecznych czy kapitalistów. Chcemy życia w najprawdziwszej formie, w którym ludzkie naturalne pragnienia są dostosowane do natury; życia bez klas, rasowych, etnicznych, religijnych i innych fałszywych podziałów.

Jesteśmy tymi, których nazywacie utopistami.

Chcemy wolnego społeczeństwa bez ciemiężców. Chcemy społeczeństwa, w którym ludzie mogą mieć jakiekolwiek przekonania, orientacje seksualne lub cokolwiek innego obawiając się bycia prześladowanym.
Całkowita wolność!

– Anarchiści

(tłumaczenie z Contra Info)

 

 

 

 

 

Afrin: Każdy współpracujący z siłami inwazyjnymi jest naszym celem! Komunikat YPG

W ramach drugiej fazy Ruchu Oporu nasze siły przeprowadziły skuteczne działania przeciwko najeźdźcom armii tureckiej i terrorystom, również tym, którzy zostali wyznaczeni przez turecką agencję wywiadowczą (MIT) do zadań specjalnych w Afrin.

Terrorysta Jamal al-Zakhlool, który był odpowiedzialny za sprowadzenie terrorystów i ich rodzin do Afrin z różnych miejsc w Syrii, a którzy byli śledzeni przez nasze siły, zginął podczas zorganizowanej akcji.

Al-Zakhlool, który zmusił mieszkańców Afrin do opuszczenia swoich domów i umieścił terrorystów z FSA i ich rodziny w opuszczonych przez ludzi domach w Afrin, odbył wcześniej dwa spotkania z urzędnikami MIT. Al-Zakhlool otrzymał także zadanie utworzenia wewnętrznych sił bezpieczeństwa, administracji cywilnej i sądów w okupowanym Afrin.

Pewnego dnia jeszcze przed naszą akcją Al-Zakhlool patrolował wioskę Basutah wraz z Brygadą Al-Hamza i terrorystami Failaq al-Sham, nakazując przez głośniki, by ludzie byli ubrani zgodnie z zasadami szariatu, a kobiety nie opuszczały swoich domów. Poprosił także ludzi, aby przekazali im broń, ostrzegając, że ci, którzy nie oddadzą broni, zostaną zesłani.

Wczoraj nasze siły przeprowadziły atak na pojazd, w którym przebywał Al-Zakhlool w rejonie wsi Kurzalah i Basutah, co doprowadziło do jego śmierci oraz wszystkich towarzyszących mu terrorystów. Ekipy Failaq al-Sham, które chciały interweniować po operacji, były również celem naszych sił, trzech kolejnych terrorystów zginęło, a dwa pojazdy wojskowe zostały zniszczone w wyniku udanych działań.

Odwołując się do wcześniejszych oświadczeń, które wydaliśmy w sprawie prób Turcji i ich terrorystów, aby zmienić demografię regionu, osiedlając terrorystów i ich rodziny w mieście po tym, jak ludzie zostali wysiedleni z Afrin, po raz kolejny podkreślamy, że osiedlenie się tych rodzin w Afrin jest bezprawne pod względem podstawowych praw człowieka i stanowi wyraźne naruszenie prawa międzynarodowego. Powtarzamy, że terroryści i ich rodziny są głównymi celami naszych sił. Nasze siły będą atakować wszystkie elementy Kantonu Afrin, które są w kontakcie lub współpracują z państwem tureckim.

Z tych powodów ostrzegamy, że nikt nie powinien być partnerem zbrodniczego państwa tureckiego i wdawać się w brudne negocjację z armią inwazyjną.

Ponownie pozdrawiamy naszych ludzi, którzy walczą i stawiają opór mimo, że zostali siłą wysiedleni i wzmocnimy naszą determinację, by uwolnić Afrin. Opór będzie trwał, dopóki nasza ziemia nie wróci do ludu, bez względu na to, jak długo to potrwa.

Dowództwo Generalne YPG w Afrin, 4 maja 2018

(tłumaczenie z YPG Rojava)

Kuba: Powstanie anarchistycznego centrum społecznego i biblioteki wolnościowej

W dniu 5 maja 2018 r. rozpoczyna się nowy etap dla ruchu anarchistycznego na Kubie, wraz z otwarciem ABRA: Centrum Społecznego i Biblioteki Wolnościowej.

Wysiłek Libertarian Workshop Alfredo Lopeza *, ze skutecznym i żywotnym zaangażowaniem grup myślących podobnie jak Krytyczne Obserwatorium, Foresta Rangera ** i innych inicjatyw; aktywnie działają na rzecz budowy autonomicznej i zrównoważonej przestrzeni na dzisiejszej Kubie.

Jest to przestrzeń do promowania doświadczeń i praktyk niezależnych od jakiegokolwiek rządu zagranicznego lub krajowego, lub instytucji, które je reprezentują, koncentrując się na zdolnościach zaangażowanych osób. ABRA będzie nalegać na praktykę, która ma odzwierciedlać rodzaj towarzyskości, o jakiej marzymy, oraz przyjazną relację ze środowiskiem, co przekłada się na minimalne zużycie przy maksymalnych nieszkodliwych rozwiązaniach pochodzących z naszego wyjątkowego środowiska.

Ten nowy projekt jest w założeniu antykapitalistyczny, ponieważ kapitalizm promuje rodzaj relacji między ludźmi oparty na utylitaryzmie, supremacji, konkurencji, zysku, które to nie prowadzą do pomocy wzajemnej, do której dążymy. Powyższe, wzmacniane są przez Stany Zjednoczone, firmy i korporacje, które dominują i deprecjonują świat oraz nasz kraj. Z tych powodów nasze Centrum Społeczne stoi na antypodach kapitalizmu.

Z drugiej strony emancypacja nie jest możliwa bez zaangażowania się w społeczność. Właśnie dlatego ABRA będzie organiczną częścią społeczności, nigdy nie zrażoną prześladowaniami, które ona przeżywa, ani zwycięstwami, jakie osiąga. W ten sam sposób zaangażuje się w dynamikę oporu i tworzenie innych podobnych grup, którym dajemy przestrzeń w naszym Centrum. ABRA ma na celu stworzenie przestrzeni dla wszystkich tych społeczeństw, ludzi i grup o różnych pokrewieństwach, które nie ograniczają się do wąskich ram konfliktu rządowo-opozycyjnego, biorąc pod uwagę różnorodność codziennych spraw, życia i twórczości we wszystkich sferach rzeczywistości tych grup i osób.

Ta przestrzeń jest aktywnie przeciwna dyskryminacji ze względu na rasę, pochodzenie etniczne, płeć, seksualność, orientację seksualną, tożsamość płciową, terytorialność, poziom wykształcenia, status ekonomiczny lub jakąkolwiek inną dyskryminację wobec godności ludzkiej. Uznaje także różnorodność myśli (politycznych, ideologicznych, moralnych itd.), Nigdy nie rezygnując z korzystania z własnych.

ABRA jest miejscem braterstwa, w środku skomercjalizowanego i monitorowanego miasta, i oferuje przestrzeń dla lokalnych, krajowych i międzynarodowych kontr-informacji, działań edukacyjnych, uroczystości, uroczystości, spotkań; starając się zachęcić niepewną autonomiczną kontrkulturową, produktywną scenę, istniejącą w Hawanie i na Kubie.

Centrum przewidziane jest jako przestrzeń horyzontalnej komunikacji społecznej, aby głosić te doświadczenia narodowe i międzynarodowe, które nie są interesujące dla hegemonicznych instytucji. Centrum będzie udzielało głosu osobom zaangażowanym w antyautorytarną i emancypacyjną perspektywę, do której chcemy zachęcić.

Nie ma miejsca na sprzeczność między środkami i celami w naszej przestrzeni, ale na horyzontalność, wolność osobistą i bezpośrednie zaangażowanie.

*Anarchistyczna, antyautorytarna i antykapitalistyczna inicjatywa, która pojawiła się w 2012 roku jako część Anarchistycznej Federacji Karaibów i Ameryki Środkowej.

**Tłumacząc z hiszpańskiego słowa Guardabosques, jest to projekt promujący działania na rzecz środowiska z silną perspektywą ekologiczną.

(tłumaczenie z It’s Going Down)

Tuluza, Francja: Zamieszki po śmierci więźnia

W nocy z soboty na niedzielę, 15 kwietnia, w celi więzienia Seysses zmarł 27 letni Jawad. Oficjalna wersja (administracji więziennej) mówi o “samobójstwie przez powieszenie”. Ale krewni zmarłego wierzą raczej, że było to spowodowane gwałtownym biciem przez klawiszy. W niedzielę ponad 90 więźniów reaguje na tę śmierć odmawiając powrotu do cel. Protest trwa kilka godzin.

Tego samego wieczoru gniew wybucha na ulicach dzielnicy La Reynerie, płonie wiele samochodów (ponad tuzin), a gliniarze są obrzucani kamieniami. Posterunek policji Mirail w Bellefontaine jest atakowany koktajlami mołotowa przez młodych ludzi wieczorem. Noc chaosu kończy się bez żadnych aresztowań.

W nocy z poniedziałku na wtorek, 17 kwietnia, zamieszki się intensyfikują i rozprzestrzeniają daleko poza dzielnicę Reynerie: od Bellefontaine i Bagatelle, prosto do dzielnicy Patte d’Oie w kierunku Casselardit, a nawet do Minimes, a także Blagnac i Colomiers. “Mobilne grupy od 30 do 40 osób” zasadzają się na siły policyjne rozmieszczone w dużej ilości w kolejną noc zamieszek (w tym czasie na obrzeżach miasta rozmieszczane są specjalne jednostki, a nad miastem lata helikopter).Policjanci zostają zaatakowani kamieniami, kosze na śmieci i pojazdy są podpalane … Rozpoczęty około 20:40 w La Reyne rie zamieszki, trwają do 4 nad ranem, we wszystkich wymienionych dzielnicach.

Wieczorem w poniedziałek, 16 kwietnia, w centrum miasta odbyła się demonstracja z transparentami: “ogień więzieniom”, “policyjni mordercy”, “Solidarność z la Reynerie” “…

(tłumaczenie z Act For Freedom Now)

Paryż, Francja: Relacja z 1 maja – Nic się nie skończyło, wszystko się zaczyna… (wideo)

W poniedziałkową noc (30 kwietnia) wiele tweetów spekulowało wokół trasy tegorocznej demonstracji w Paryżu. Prefektura wydała dokument z bardzo krótką trasą dla demo i wiele osób napisało na Twitterze, że trasa jest pułapką. Więc tak, byliśmy trochę zdenerwowani tym, jak sprawy się rozwiną.

Zanim zaczęło się demo, odbyło się uliczne przyjęcie w Place de la Bastille, na placu, gdzie kilka godzin później zaczęło się demo. Byliśmy tam jakieś dwie i pół godziny wcześniej, przed rozpoczęciem demo. Zbadaliśmy działania policji na placu i zauważyliśmy, że policjanci trzymali się z daleka.

Coraz więcej osób przybywało do Bastylii, pierwsze osoby zaczęły zmieniać ubrania, a na ostatnie 30 minut przed rozpoczęciem demo czarny blok urósł do około 2000 osób. Ale wielu innych ludzi również było zamaskowanych, nawet niektórzy członkowie związku CGT.

Demo zaczęło powoli maszerować, Czarny Blok szedł na początku. Przeszliśmy przez most nad La Seine, a po drugiej stronie policjanci obserwowali sytuację, Czarny Blok zatrzymał się i monitorował policjantów. Sytuacja ta trwała około 15 minut, a potem pojawiły się pierwsze strzępy potłuczonego szkła reklamowych tablic i kilku petard.


Po tym, jak demo przeszło most nad La Seine, stało bez ruchu przez około 15 minut

Demo znów zaczęło maszerować i po około 200 metrach jego uczestnicy zaatakowali oddział McDonaldsa. Kilka mołotowów wrzucono do środka. Czarny blok zasłonił atak banerami, więc zespołom prasowym i fotografom trudno było filmować i fotografować napastników. Niektórym udało się sfotografować napastników (którzy oczywiście byli zamaskowani), ale większość mediów nie była w stanie tego zrobić. Co było dobre. Nigdy nawet nie staramy się mieć nagrań audio z takich sytuacji, ponieważ chcemy zabezpieczyć akcje, ale nie narażać przy tym ludzi na niebezpieczeństwo.

Stało się jasne, że gdyby istniała pułapka, demo nie czekałoby i nie wkroczyło w nią. Wściekłość przeciwko symbolom kapitalistycznego porządku została natychmiast uwolniona. Salon samochodów Renault również został zaatakowany i podpalony. Nie tylko samochód jak na zdjęciu poniżej.

Pojawili się gliniarze, poleciały pierwsze kamienie i granaty z gazem łzawiącym. Barierki zostały postawione na ulicach, aby kupić trochę czasu. Demo wróciło na most, a po drugiej stronie została linia policyjnych suk z gliniarzami w środku. Gliniarze, którzy stali teraz, mieli ludzi z przodu i z tyłu, ponieważ duże części ogromnego dema jeszcze nie przeszły przez most, policjanci poprosili związkowców, aby nie przekraczali mostu, lecz by prosto. To był błąd taktyczny, ponieważ gliniarze na początku mostu byli mniej więcej otoczeni. Kamienie i mołotowy wystrzeliły w niebo, pojawiło się więcej gazu łzawiącego.

Continue reading Paryż, Francja: Relacja z 1 maja – Nic się nie skończyło, wszystko się zaczyna… (wideo)