Argentyna: Minęły dwa lata od zaginięcia i zabójstwa anarchistycznego towarzysza Santiago Maldonado

BYT \ OPÓR

Minęło dwa lata odkąd żandarmeria wtargnęła na część terenów Mapuczy i zaczęła strzelać. Otworzono ogień ponieważ obszar ten, ma bogatego właściciela, zaniepokojonego że są jacyś ludzie okupujący jego ziemie. Lecz to było tylko usprawiedliwienie ze strony państwa, po to by mogło wtargnąć ze swoją bronią, by torturować, prześladować, wtrącać do więzień oraz zabijać. Obecnie społeczność Mapuczy wciąż zamieszkuje tamtejsze tereny.

Nie ważne jaka jest data, by się zebrać i wyjść na ulice. Przez cały rok nie ma dnia, w którym zapomnielibyśmy o Lechu. Próbujemy jakoś kontynuować “walkę”, czasem używając wymyślnych słów wyrażających solidarność i akcję bezpośrednią.

To właśnie solidarność i akacja bezpośrednia odbywa się w Cushamen. To tu jest Lechuga, wspierając walkę, która nie jest już nam obca, walkę o życie i godność, przeciwko państwu i własności prywatnej.

Państwo kontynuuje pełnienie swojej roli powiększając ilość uwięzionych, zwiększając kontrolę, i powielając oddziały policji na ulicach, która jest w stanie zabić by bronić czyjejś własności. W ciągu ostatnich dwóch lat, państwo spowodowało więcej zgonów na barykadach, w więzieniach i na posterunkach policji wśród naszych towarzyszy.

Inna odnoga państwa, partie polityczne, również kontynuują pełnienie swoich ról, uspokajając i kierując złość obywateli w stronę urn wyborczych.

Partie lewicowe i postępowcy wzywają ludzi by byli wolontariuszami w ich elekcyjnym cyrku, bo wiedzą że gdyby nie tłumili złości ludzi, to ona by się rozszerzała tworząc łańcuchy więzi solidarności, która może szkodzić ich interesom. Wzywają “młodych”, (którzy są nowocześni i myślą że przemoc należy do przeszłości) by głosowali na nich i wspierali ich partie. Partię demokracji.

Ktoś kto wie, jak to jest stracić kogoś z rąk państwa, powiedział: “czasami nastają czasy, w których musimy zniszczyć świat, by znowu coś zbudować”. Jednak dziś wszystko co wydaje się być słuszne każe nam opuścić głowę i zaakceptować rzeczywistość. Zabili Lechu, tak samo jak Rafaela, La China, Maxi, Dario, Mariano, Luciano i wielu innych… a oni chcą byśmy wierzyli że powinniśmy domagać się sprawiedliwości od tych którzy ich zabili. A my powinniśmy po prostu zniszczyć ten świat. O nic nie prosimy i niczego nie wymagamy!

Jacyś Anarchiści.

(via Contra Info)

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *