Tag Archives: antykolonializm

USA: Nocne Sowy #2 – Lato Sabotażu

Pobierz broszurę: Druk – Tabloid [do ryzografu]
Pobierz plakat akcji: Druk – Tabloid [Na Risograf]

Roxanne Dunbar-Ortiz pisze w An Indigenous People’s History of the United States, “Wszystko w historii USA dotyczy ziemi”. Wszystkie państwa narodowe polegają na utrzymaniu kontroli nad konkretnym terytorium, a kapitalizm zmusił ludzi na całym świecie do zależności poprzez odebranie im dostępu do ziemi. Jednak Stany Zjednoczone są również państwem kolonialnym, zbudowanym na anty-indiańskości i anty-czarności. Reżimy kolonialne, takie jak USA, “tworzą swoją legitymację poprzez okupację ziemi tubylczej i próbę delegitymizacji suwerenności rdzennej ludności. […] To fundamentalny rdzeń projektu kolonialnego” (Amrah Salomon, O’odham Anti-Border Collective). Zrozumienie głębokiego znaczenia “odzyskania ziemi” jako celu ma kluczowe znaczenie, zwłaszcza w sytuacji, gdy kampania Obrony Lasu Atlanta i inne walki oparte na miejscu nabierają rozpędu na tym terytorium. Nadanie priorytetu suwerenności tubylczej może być trudne do osiągnięcia dla osadników w USA, ale jest krytyczne dla sukcesu walki wyzwoleńczej. [1]

Podobnie jest z praktykami autonomicznych i ofensywnych akcji bezpośrednich, które ta kolumna ma na celu połączyć. Walki w obronie ziemi, zwłaszcza gdy są splecione z ponownymi zapewnieniami o samostanowieniu rdzennych mieszkańców, stanowią egzystencjalne zagrożenie dla Stanów Zjednoczonych jako projektu kolonialnego. Oznacza to, że takie walki spotykają się z brutalnymi represjami. Możemy pomóc uniknąć ograniczenia, do którego dąży represja, poprzez rozprzestrzenianie aktywnej obrony ziemi w nowych miejscach, unikając kontroli państwa poprzez podejmowanie działań w nieoczekiwany i zdecentralizowany sposób.

Musimy uczyć się na historycznych błędach antykapitalistycznych strategii, które próbowały wyodrębnić autonomiczne przestrzenie lub zbudować podwójną władzę, nie przechodząc jednocześnie do ofensywy przeciwko kapitałowi, białej supremacji i reszcie projektu kolonialnego. Jak zauważa esej “Ziemia i wolność”, omawiając ruch “Powrót do ziemi” z lat 70-tych, “głęboka potrzeba przezwyciężenia alienacji i ponownego spotkania ze światem nigdy nie usunie nas z drogi. Jeśli idziemy do lasu, aby znaleźć pokój – nie wewnętrzny, ale brak wrogów – robimy to źle. Życie prowadzone wbrew dyktatowi kolonizacji jest życiem bezprawia i konfliktu” (Sever, Black Seed #1).

Insurekcyjny anarchizm zyskał popularność wśród anarchistów w Stanach Zjednoczonych w ciągu ostatnich dwóch dekad częściowo w odpowiedzi na znaczący brak konfliktowych akcji bezpośrednich w wielu dominujących radykalnych tendencjach w tym czasie. [Wiele osób pragnących bardziej bojowego podejścia ostrzyło sobie zęby na ruch antyglobalizacyjny, w którym anarchiści i inni radykałowie ścierali się z policją w masowych mobilizacjach przeciwko międzynarodowym szczytom rządowym, takim jak G7. Dzięki tym doświadczeniom, niektórzy starali się rozszerzyć swoje praktyki poza defensywną postawę, którą te demonstracje zachowywały (jako że celem demonstracji było powstrzymanie czyjegoś zaplanowanego wydarzenia) i poleganie na ogromnej frekwencji, aby stworzyć możliwość konfliktu.

Myśl i praktyka insurekcyjna podkreśla zdolność jednostek i małych grup do przejmowania inicjatywy poprzez przechodzenie do ofensywy, szczególnie poprzez taktyki takie jak wandalizm i sabotaż, czy to w kontekście szerszego ruchu społecznego, czy też na własnej osi czasu. Te rodzaje działań są często określane jako “ataki”, chociaż zazwyczaj są one wymierzone raczej w mienie niż w ludzi. W miejscach, gdzie lewicowi i bardziej lewicowi anarchiści dominują w większości ruchów radykalnych i wyraźnie dystansują się od takich działań, uczciwe sojusze w ramach tych ruchów mogą być prawie niemożliwe. Ta dynamika historycznie ograniczyła bardzo potrzebne akcje bezpośrednie do małej, ale często wciąż wpływowej podgrupy ludzi.

Continue reading USA: Nocne Sowy #2 – Lato Sabotażu

Można pochować swoją monarchinię, ale nie da się zagrzebać zbrodni monarchii

19 września 2022

Elżbieta Aleksandra Maria Windsor (znana jako królowa Elżbieta II poza kręgami anarchistycznymi) zmarła w wieku 96 lat. Zostanie zapamiętana przede wszystkim za milczenie podczas horrorów popełnianych w jej imieniu w trakcie jej długiego panowania.

Na tron wstąpiła w 1952 roku w wieku 24 lat. Wykształcona w Eton w sprawach konstytucyjnych, została gruntownie przygotowana przez państwo do roli utrwalania jego niesprawiedliwości. Z roli tej wywiązała się z wielką wprawą i posłuszeństwem. Jednym z elementów nonkonformizmu była jednak jej niezdolność do trzymania się z dala od polityki. Przez lata pojawiało się coraz więcej dowodów pokazujących, jak niekonstytucyjnie i nieustannie ingerowała w działalność rządu, zwłaszcza po to, by zapewnić sobie i swoim spadkobiercom uprzedzającą faworyzację w sprawach podatkowych.

Podczas swoich rządów cierpiała na okresy głębokiej niepopularności. Na przykład w 1992 r. społeczeństwo odrzuciło pomysł płacenia za odbudowę zamku Windsor, po tym jak został on spustoszony przez pożar. Brytyjczycy zdali sobie sprawę, że poważny pożar w jednym z 23 zamków, pałaców i innych rezydencji to nie to samo, co cierpienie, które większość z nich odczuwała na co dzień.

Dalsza niepopularność została zapewniona, gdy okazała nieludzkie emocje wobec śmierci swojej byłej synowej, Diany Spencer, w wypadku samochodowym w Paryżu w 1997 roku. Uratowało ją public relations rządu New Labour, który zainterweniował i napisał dla niej scenariusz do odczytania w telewizji na żywo. Zmiana podejścia zadziałała, jej popularność wzrosła, ale cierpienie ludzi trwało nadal.

Continue reading Można pochować swoją monarchinię, ale nie da się zagrzebać zbrodni monarchii

San Juan, Puerto Rico: Obalenie pomnika hiszpańskiego kolonizatora w dniu wizyty króla Hiszpanii

Pomnik Juana Ponce de Leóna, hiszpańskiego kolonizatora i najeźdźcy, został obalony w San Juan rankiem 24 stycznia, w tym samym dniu, w którym przybył z Hiszpanii król Felipe VI. Odpowiedzialność za ten czyn wzięła na siebie grupa Fuerzas Libertarias de Borikén.

“Przed planowaną wizytą króla Hiszpanii, Felipe VI, w Puerto Rico i eskalacją działań najeźdźczych gringo, którzy przejmują nasze ziemie, chcemy wysłać jasny komunikat: Ani królowie, ani najeźdźcy gringo; Borikén jest nasze”.

Juan Ponce De Leon, który ponad 500 lat temu był pierwszym gubernatorem mianowanym przez hiszpańską tyranię, reprezentuje najgorsze cechy. Był on przywódcą odpowiedzialnym za rzeź naszych przodków Taino, którzy stawiali opór pod przywództwem Agüeybaná El Bravo. Historia nie została dobrze opowiedziana, ale pokolenie, które nie cofnęło się przed niczym, przybywa na ratunek i będziemy walczyć z dumą, jako rdzenna ludność Borikén”.

(tłumaczenie z Act For Freedom Now!)

 

 

Las Atlanta, USA: Jebać pały, dołącz do nas w lesie!

Nadszedł czas! To jest wezwanie od niektórych z nas, mieszkających w lesie Atlanta; zapraszamy cię do przyłączenia się do nas w jego obronie.

Las, który jest skradzioną ziemią ludu Muscogee, ma stać się atrapą miasta dla celów szkolenia policji. Nie mamy zamiaru na to pozwolić, ani ograniczać naszych wysiłków do zasiadania na drzewach i blokad (były już 3 podpalenia, zniszczone maszyny, wizyty w domach i biurach, barykady, itd.) Im więcej ludzi przebywa w lesie, tym więcej opcji jest dla nas otwartych. Mieszkanie w lesie daje nam możliwość natychmiastowej reakcji na każde zagrożenie, przed jakim staje las. Nie możemy pozwolić im na ani jeden centymetr bez napotkania sprzeciwu. Ani jednego źdźbła trawy. W obecnej sytuacji las czuje się autonomiczny, a policja niechętnie zapuszcza się w jego głąb. Pomóż nam utrzymać ten stan rzeczy. Przyjdź teraz, aby bronić lasu, w walce z policją i cywilizacją, która ich potrzebuje.

Zajrzyj na https://scenes.noblogs.org/ po więcej informacji/poprzednie komunikaty i wyślij maila na atldtf[@]riseup.net, aby się skontaktować, jeśli jesteś zainteresowanx przyjazdem.


Źródło: Dark nights

Tzw. Kanada: Co najmniej 7 katolickich kościołów zostało doszczętnie spalonych w tzw. Kanadzie

Ni kolonialnych bogów, ni panów.

Ludobójcza spuścizna kościoła chrześcijańskiego nie pogodziła się jeszcze z przemocą, jaką stosował wobec ziemi i rdzennych mieszkańców na całym świecie. Nasze święte miejsca są nieustannie niszczone bezkarnie przez kapitalistów z sankcjami ze strony państwa. Gdzie jest jednak oburzenie i potępienie?

Jest to wzorcowa akcja antykolonialna:

Co najmniej 7 katolickich kościołów zostało doszczętnie spalonych w tzw. Kanadzie w związku z ponad tysiącem ciał rdzennych dzieci, które w ciągu ostatnich kilku tygodni zostały odnalezione na terenie katolickich szkół rezydencjalnych.

Szkoły rezydencyjne były częścią kanadyjskiego ludobójstwa na rdzennych społecznościach, gdzie młode rdzenne dzieci zostały zabrane od swoich rodzin, zmuszone do uczęszczania do tych szkół, a zachodnia kultura została im dosłownie wbita do głowy, często ze skutkiem śmiertelnym. Przeszukano tylko niewielki procent z setek szkół mieszkalnych w całej Kanadzie, a w wyniku odkrycia masowych nieoznaczonych grobów znaleziono od kilkudziesięciu do kilkuset ciał w każdym kampusie. Szkoły te, które zostały zamknięte dopiero w latach 90-tych, ukradły życie tysiącom (prawie na pewno dziesiątkom tysięcy) rdzennych mieszkańców. Ludzie ci nigdy nie będą mogli przekazać swoich tradycji, mieć dzieci ani wnuków, a trwająca w Kanadzie kampania przeciwko rdzennym mieszkańcom i ziemi jest w końcu ujawniana jako ludobójstwo.

Choć wszystkie te podpalenia kościołów wydarzyły się w związku z ostatnimi odkryciami dotyczącymi szkół rezydencjalnych, władze wahają się, czy są one ze sobą powiązane. Jeden z kanadyjskich polityków, premier Alberty, określił spalenie kościoła w Edmonton jako “zbrodnię nienawiści”. Pięć z kościołów zostało spalonych w Kolumbii Brytyjskiej, 1 w Edmomton, 1 w pobliżu Halifaxu, a kolejny został częściowo spalony w pobliżu Calgary. Większość z nich znajdowała się na lub w pobliżu ziemi posiadanej przez rdzennych mieszkańców. Obecnie nie ma żadnych aresztowań w związku z tymi działaniami, ani nie wydaje się, aby byli jacyś podejrzani.

“Jako rdzenni mieszkańcy, nasz żal i gniew wynikający z odkrycia masowych grobów w całej tak zwanej Kanadzie jest bezpośrednio związany z miłością, jaką mamy dla naszych ludzi i ziemi” – mówi obrończyni ziemi Wet’suwet’en Molly Wickham. “Zawsze wiedzieliśmy, w naszych sercach, o ludobójstwie, które się tam wydarzyło – nosimy je ze sobą każdego dnia, kiedy nadal udaje nam się przetrwać. To co stało się z naszymi dziećmi jest odzwierciedleniem głęboko tkwiącego rasizmu, na którym powstała Kanada i w ramach którego nadal funkcjonuje.”


Źródło: Black powder press [Instagram]

Montreal, Kanada: posąg królowej Wiktorii oblany farbą po godzinie policyjnej w Dzień Świętego Patryka

Brygada Solidarności Antykolonialnej Delhi-Dublin oświadcza: Należy położyć kres monarchii w Kanadzie, śmierć monarchii na całym świcie!

17 marca 2021 r. w Montrealu ponownie, zeszłej nocy, zjednoczyła się Brygada Solidarności Antykolonialnej Delhi-Dublin w antykolonialny Dzień Świętego Patryka. Osoby przeciwstawiły się godzinie policyjnej, aby ponownie zdewastować pomnik z brązu królowej Wiktorii – odsłonięty w 1900 roku i znajdujący się na Sherbrooke Street na Uniwersytecie McGilla – tym razem czerwoną farbą.

Według Pádraiga Patela z Brygady Solidarności Antykolonialnej Delhi-Dublin: „Odnowiono zainteresowanie brutalnym dziedzictwem brytyjskiej monarchii, która jest wyraźnym symbolem rasizmu i kolonializmu. Zapomnij o celebrytach, skupmy się na pozbyciu się monarchów jako ważnej akcji związanej z naszymi ruchami na rzecz sprawiedliwości społecznej ”.

Inna osoba z ekipy, Sujata Sands, wspomina: „Żałujemy, że nie mogliśmy dziś obalić posągu, tak jak te fajne dzieciaki zrobiły to w sierpniu 2020 roku przy pomniku Johna A. Macdonalda”.

Trzecia osoba z Brygady Solidarności Antykolonialnej Delhi-Dublin, Lakshmi O’Leary, oświadczyła: „Wystarczy wsadzić całą brytyjską rodzinę królewską do limuzyny, dać im pijanego francuskiego szofera i pozwolić naturze obrać swój kurs . ”*

Jeśli o pomnik Królowej Wiktorii chodzi, to Brygada Solidarności Antykolonialnej Delhi-Dublin już w 2019 w Dzień Świętego jasno oświadczyła: „Obecność posągów Królowej Wiktorii w Montrealu jest obrazą dla samostanowienia i walk oporu uciskanych ludów na całym świecie, w tym rdzenne ludy Ameryki Północnej (Żółwiowej Wyspy) i Oceanii, a także ludy Afryki, Bliskiego Wschodu, Karaibów, subkontynentu indyjskiego i wszędzie tam, gdzie Imperium Brytyjskie popełniło swoje okrucieństwa. Rządy królowej Wiktorii, które wciąż są wybielane w książkach historycznych i w popularnych mediach, reprezentowały masową ekspansję barbarzyńskiego Imperium Brytyjskiego. Wspólnie jej panowanie reprezentuje zbrodniczą spuściznę ludobójstwa, masowych mordów, tortur, masakr, terroru, przymusowego głodu, obozów koncentracyjnych, kradzieży, wyniszczenia kulturowego, rasizmu i białej supremacji. To dziedzictwo powinno zostać potępione i zaatakowane ”.

Niektóre poprzednie ataki na pomnik królowej Wiktorii w Montrealu:

* Henri Paul był kierowcą luksusowego mercedesa z Lady Dianą, który rozbił się w Paryżu w 1997 roku. Każdy członek brytyjskiej monarchii zasługuje na pijanego francuskiego kierowcę!

(tłumaczenie z Enough14)

 

 

Indigenous Action: Krótki komentarz dotyczący wygranej Bidena

Biden zastąpił Trumpa.
Podczas gdy niektórzy radują się nad „bezpieczniejszą” formą kolonialnej przemocy, my zbieramy siły na tę niekończącą się wojnę która będzie się ciągnąć dalej.

Nie chodzi nawet o to, że Trump umocnił biało-suprematystyczną autorytarną politykę nacjonalizmu (czyli faszyzm) i niemal kontynuował swoje brutalne dziedzictwo. Nie chodzi nawet o to, że liberalni kolonizatorzy ledwo co doczłapali się do wygranej. Chodzi jednak o to, że w ostateczności, Trump oraz Biden to dwie strony tej samej monety. Po raz kolejny staniemy się ofiarą ponurego post-elekcyjnego wygaszenia politycznego zapału, do czasu gdy ta liberalna fala zachwytu wygaśnie, podczas gdy my znów będziemy się przeciwstawiać tej samej ekologicznej i społecznej przemocy co wcześniej.

Nami się nie da rządzić; musimy uniemożliwić temu kolonialnemu systemowi sprawowanie władzy nad tą skradzioną oraz okupowaną ziemią. Budujcie, podtrzymujcie i rozpowszechniajcie akt autonomicznej organizacji, autonomiczne grupy oraz bierzcie aktywny udział w walce.

Nami się nie da rządzić na tej skradzionej ziemi.

PS Jebać Bidena

•••

Przeczytajcie nasze „16 rzeczy które możesz zrobić aby nie dać sobą rządzić”, które regularnie usuwane jest z różnych portalów społecznościowych. Tekst znajdziecie pod tym linkiem: www.indigenousaction.org

#antypaństwowość #antykolonializm #antyneoliberalizm

(Tłum. z Indigenous Action [Facebook])

tzw. U$A: Kolonialne pomniki upadają gdy Dzień Gniewu Rdzennej Ludności przechodzi przez ulice

Ten raport został napisany we współpracy z Indigenous Action, śledźcie ich na bieżąco, aby uzyskać więcej informacji o antykolonialnych działaniach, oraz skorzystać z zasobów i analiz.

W odpowiedzi na wezwanie do Dnia Gniewu Rdzennej Ludności Przeciwko Kolonializmowi, wiele osób w tak zwanej Ameryce Północnej odpowiedziało różnymi działaniami, od zawieszania banerów, antykolonialnych plakatów i vlepek, przez bojowe uliczne demonstrację oraz, jak w niektórych miastach, do niszczenia kolonialnych pomników

Z pierwotnego wezwania do akcji:

“Ponieważ pandemia COVID-19 sieje nieproporcjonalne spustoszenie pośród rdzennej społeczności, nie możemy dłużej ignorować rzeczywistości, że to właśnie plaga kolonializmu sprawiła, że nasze ludy stały się tak bardzo podane na tego wirusa. Od szczelinowania i zatruwania naszej wody, wydobywania i spalania węgla, wycieków ropociągów, opuszczonych kopalni uranu, spalarni śmieci, budowy murów apartheidu, piętrzenia rzek i ciągłej dewastacji ekologicznej – nasze zdrowie jest nieodłącznie związane ze zdrowiem naszych świętych ziem. Kolonizatorzy zaczynają się godzić z globalnym ociepleniem, lecz my byliśmy na pierwszej linii tej wojny z Matką Ziemią od czasów pierwszych kolonialnych inwazji na nasze ziemie.

Jesteśmy sfrustrowani pozbawioną inspiracji asymilacyjną polityką z okazji Dnia Ludów Tubylczych. Rdzenne korporacje i organizacje non-profit próbują spacyfikować i zasymilować nasze ludy w ramach kolonialnej polityki osadników. Próbują kontrolować naszą wściekłość i stłumić ruchy wyzwoleńcze (tak jak to zrobili w Standing Rock). Zadowalają się podziękowaniami i pustymi gestami, które nie stanowią  żadnego wyzwania i nie zmieniają rzeczywistych warunków cierpienia, z jakim borykają się nasi ludzie. Nie wierzymy, że możemy wyjść tego kryzysu poprzez głosowanie. Nie będziemy błagać polityków, aby zreformowali ten sam system, który opiera się na naszym ludobójstwie i zniszczeniu naszej Matki Ziemi. Wzywamy do czegoś bardziej efektywnego w kierunku zniesienia kolonializmu na naszych ziemiach. Przeczytaj zin “Uprooting Colonialism: The Limitations of Indigenous Peoples”, aby uzyskać więcej informacji.

Świętowaliśmy i wspieraliśmy wściekłość spontanicznych i potężnych powstań Black Lives Matters, które obaliły pomniki kolonizatorów i rzuciły na kolana rasistowskie instytucje, takie jak rasistowską drużynę NFL z Waszyngtonu. W tym duchu, oraz również w duchu naszych wojowniczych przodków, którzy atakowali idee i instytucje kolonialne, wzywamy wszystkich, którzy podzielają naszą frustrację i wściekłość, aby do nas dołączyli. Za zaginione lub zamordowane Womxn, dziewczęce, trans płciowe i te Dwojga Duchów. Przeciwko kolonializmowi surowcowemu. Przeciwko kolonialnym granicom. Przeciwko osadniczo kolonialnemu państwu policyjnemu. Dla całkowitego wyzwolenia.”

Ponad 500 lat oporu rdzennych mieszkańców

Dzień akcji odbył się na tle nie tylko trwającego powstania, które rozpoczęło się pod koniec maja po policyjnym morderstwie George’a Floyda, ale także pod wpływem rozwoju i kontynuacji różnorodnych rdzennych walk toczących się na tak zwanej Wyspie Żółwi.

 

W tak zwanych Stanach Zjednoczonych obejmuje to trwający opór na ziemiach O’odham wzdłuż granicy tak zwanych Stanów Zjednoczonych, gdzie wraz z budową muru dochodzi do militaryzacji, które to niszczą święte miejsca i cmentarze a jest prowadzona przez O’odham Anti-Borders Collective. Działania przeciwko murowi granicznemu są kontynuowane pomimo intensywnej przemocy policji i ciągłych aresztowań. Doszło również do eksplozji powstających lokalnych sieci wzajemnej pomocy, które zostały zorganizowane w odpowiedzi na pandemię COVID-19. W tak zwanej Kanadzie walka na terytorium Wet’suwet’en z RCMP i rurociągiem Coastal GasLink ponownie wzbiera na sile, podczas gdy Tiny House Warriors na terytorium Secwepemc nadal walczą z TransMountain Pipeline i wraz członkami Sześciu Narodów rozpoczęli trwającą walkę o rekultywację terenu znaną jako # 1492LandBackLane. EZLN wydał również nowy komunikat, w którym doprecyzowano ich plany na przyszłość.

 

W międzyczasie Biały Dom Trumpa wydał oświadczenie z okazji Dnia KKKolumba i ataków „radykałów” burzących kolonialne i konfederackie posągi, po raz kolejny próbując oczernić dziesiątki milionów ludzi, którzy od maja wyszli na ulice przeciwko białej supremacji.

Jak napisał The Hill:

“Prezydent Trump w poniedziałek wyraził swoje ubolewanie, na ‘radykalnych działaczy’ krytykujących Krzysztofa Kolumba w jego orędziu okazji Dnia Kolumba.

Prezydent wydał orędzie w piątek, ale opublikował ją na Twitterze dopiero w Dniu Kolumba. W oświadczeniu Trump chwali włoskiego odkrywcę za otwarcie ‘nowego rozdziału w historii świata’ ponad 500 lat temu oraz za reprezentowanie „legendarnej postaci” dla 17 milionów włoskich Amerykanów w tym kraju.

W dalszej części swego orędzia Trump potępia ‘radykalnych działaczy’, którzy ‘próbowali zakwestionować dziedzictwo Krzysztofa Kolumba’.

Ci ekstremiści dążą do zastąpienia dyskusji na temat jego ogromnego wkładu rozmową o niepowodzeniach, jego odkrycia nazywają okrucieństwami, a jego osiągnięcia występkami’ – powiedział. ‘Zamiast uczyć się z naszej historii, ta radykalna ideologia i jej zwolennicy starają się ją zrewidować, pozbawić wszelkiej świetności i uznać jako okrutną z natury’.”

Continue reading tzw. U$A: Kolonialne pomniki upadają gdy Dzień Gniewu Rdzennej Ludności przechodzi przez ulice

Keerom, Zachodnia Papua: Rewolucyjna Komórka Niech Żyje Eric King – FAI/FRI, podpala budynek urzędu pracy w kolonialnym kompleksie administracyjnym

PT Freeport Indonesia (FI) jest obecny w Papui od dziesięcioleci, od początku aneksji Zachodniej Papui przez kolonialną Indonezję. Jedyne, co przynosi, to tylko zniszczenie środowiska naturalnego, wypędzenie rdzennej ludności i ludobójstwo. Uważamy, że istnienie Freeport’u może zostać zakończone tylko wtedy, gdy Papua Zachodnia zostanie oddzielona od Indonezji, lecz nie chcemy utworzenia państwa Papui Zachodniej, ale Konfederacji Zachodniej Papui, gdzie kontrola będzie należała do ludzi a nie państwa.

My (Rewolucyjna Komórka Niech Żyje Eric King – Nieformalna Federacja Anarchistyczna) przesyłamy pozdrowienia Lekagakowi Telengenowi, Egianusowi Kogoyi i innym partyzantom z Papui Zachodniej, przebywającym wśród bujnych papuaskich lasów. Zapraszamy naszych towarzyszy mieszkających w miastach do utworzenia miejskich oddziałów partyzanckich i atakowania na symbole kapitalizmu i kolonialnego państwa Indonezji.

Stanowczo deklarujemy naszą wrogość wobec oportunistycznego polityka Benny’ego Wendy i pozostałych śmieci z ULMWP, który może sobie wygodnie żyć w obcym kraju, gdzie stara się kontrolować przywództwo wyzwolenia Papui Zachodniej. Prawdziwe wyzwolenie to broń i insurekcja, a nie lobby w klimatyzowanych budynkach!

Nie zapominamy również o wysłaniu uścisków do towarzyszy w Indonezji, którzy rozpoczynają bunt przeciwko ustawie Omnibus i neoliberalnemu reżimowi Joko Widodo, do naszych towarzyszy w Malezji, którzy muszą stawić czoła represjom za walkę z faszystowskim królestwem Malezji, do YPG -YPJ partyzantów w Rożawie, którzy stoją w obliczu asymetrycznej wojny z Turcją, i antyautorytarnych powstańców na całym świecie.

Przyznajemy się do podpalenia budynku urzędu pracy, podczas zamieszek 1 października 2020, w kompleksie urzędów regenckich w Keerom w Papui Zachodniej. Należymy do wściekłych na indonezyjski kolonializm mas, to był tylko nasz otwierający atak i nie ostatni. Bądźcie gotowi się na eksplozję i to taką, która nie zagaśnie.

Tak długo jak państwo i kapitalizm istnieją, nie będzie pokoju. Dlatego państwo i kapitalizm muszą zostać natychmiast zniszczone !!

Niech ogień rozświetli wyzwolenie Papui Zachodniej.

Rewolucyjna Komórka Niech Żyje Eric King – FAI/FRI

(tłumaczenie z 325nostate)

 

Narrm (Melbourne), tak zwana Australia: 5 afirmacji powstałych w Ogniu i Dymie

1. W tych pożarach widzimy ciągłą przemoc kolonizacji trwającą na tym kontynencie ponad dwa wieki. Wraz z próbą likwidacji suwerenności rdzennej ludności i jej więzi z krajem, przepada długoletnia wiedza na temat opieki nad tą ziemią. Zamiast harmonijnego i żywego związku ze środowiskiem istnieje związek oparty na dominacji i posiadaniu.

Społeczeństwo kolonialne nie jest w stanie nawiązać zdrowych relacji z otoczeniem naturalnym.

2. W tych pożarach widzimy dewastację, która wynika z powodu zmian klimatycznych. Podczas gdy górnictwo i przemysł paliw kopalnych powinny być celem naszego gniewu, nie są one całkowicie odpowiedzialne. Odpowiedzialność leży również po stronie rolnictwa przemysłowego upraw wymagających dużych ilości wody, takich jak bawełna i ryż, podczas gdy rzeki wysychają. Hodowla zwierząt na skale przemysłową prowadzi do erozji ziemi i jej pustynnienia. Pozyskiwanie lasów o starym wzroście. Łącza w łańcuchu łączą się z całym naszym życiem.

Skala dewastacji jest systemowa, dlatego cały system staje się naszym celem.

3. W tych pożarach widzimy wynik zupełnego lekceważenia życia, gdzie wartością jest tylko generowanie bogactwa. I wiemy, że kapitalizm nie zmieni swego kursu z jego niekończącym się dążeniem do kolejnego źródła zysków. Zauważono nędzę, do jakiej kapitalizm prowadzi i krzywdę jaką wyrządza całemu życiu i środowisku poprzez nienasycone wydobycie zasobów. Nie damy się oszukać ich desperackim próbom greenwashingu.

Kapitalizm nie będzie miał już żadnych szans.

4. W tych pożarach widzimy, że nie ma przyszłości w odbudowaniu tego, co było. To nie muszą wcale być czasy ostateczne ani jakaś apokalipsa – może to być po prostu nowa normalność. Katastrofa, po której następuje kolejna katastrofa, a następnie robienie wszystkiego, co w naszej mocy, aby odzyskać co się da. Ale jeśli „odzyskanie” oznacza desperacką próbę powrotu do stylu życia, który jest nie do utrzymania, powinniśmy sobie to odpuścić. Ludy poddane kolonizacji od dawna żyją i walczą z katastrofą. Czy reszta dojrzała do tego, aby do nich dołączyć?

Katastrofa nie ma wiele pozytywów, ale z tych popiołów możemy zbudować coś innego.

5. W tych pożarach widzimy, że ci, którzy nami rządzą – bez względu na to, jaką partię reprezentują – nigdy nam nie zapewnią bezpieczeństwa, nawet w najtrudniejszych czasach. Zapytaj o to jednego z ochotników, który walczył z pożarami. Nie zapewni nam bezpieczeństwa ani Scotty z marketingu, ani jakiś inny nieznośny dupek. Chronią bogactwo i gospodarkę, jednocześnie panicznie się lękają jutra. Nie robią nic, aby nam pomóc.

W czasach kryzysu możemy liczyć tylko do siebie i tylko w solidarności i wzajemnej pomocy.

Kończąc…
Ten kraj ma teraz własnych uchodźców klimatycznych, którzy dołączają do milionów innych osób z całego świata. Widzieliśmy, jak ludzie ryzykują wszystko, aby sobie nawzajem pomagać, dzielić się zasobami i dbać o innych. Ten rodzaj ludzkich odruchów nie musi być zarezerwowany wyłącznie na sytuacje ekstremalne. Choć może się to rozpocząć od ludzi znajdujących się tuż obok nas, sojusze, które budujemy i wzajemna pomoc, którą wprowadzamy, będą musiały przekraczać granice i odzwierciedlać globalną skalę tego, z czym mamy do czynienia.

Skoro skrajność staje się normalna, to nasza solidarność też może.

(tłumaczenie z Anarchists Worldwide)