Tag Archives: Mónica Caballero

Cochabamba, Boliwia: Podpalenie policyjnej półciężarówki specjalnej jednostki do zwalczania przemocy

Wczesnym rankiem 12 września, o godzinie 2:40, umieściłyśmy urządzenie zapalające złożone z czterech półlitrowych plastikowych butelek z benzyną, związanych taśmą klejącą, które podpaliłyśmy za pomocą knota, który zmontowałyśmy z 5 zapałek i 3 kadzideł związanych gumkami.

Umieściłyśmy to proste urządzenie za jednym z przednich kół, aby upewnić się, że główne uszkodzenie znajdzie się w obszarze silnika.

Chociaż wszystkie ich samochody są łatwopalne, wybór furgonetki jednostki do zwalczania przemocy nie jest przypadkowy. Nie ma wyjątku, każdy oddział policji jest wrogiem i nie kupujemy ich pieśni i tańca o walce z przemocą ze względu na płeć. Patriarchat upadnie, gdy upadnie ostatni kamień tego więziennego społeczeństwa. Brzydzimy się ich genderowym kapitalizmem. Brzydzimy się jego państwowym pomiotem zmuszanym do niezgłębionych różnic, by zaspokoić potrzeby postkolonialnych oligarchii. Nie żądamy niczego od tych instytucji, nie chcemy żadnej policji w naszych dzielnicach i społecznościach z opowieścią o bezpieczeństwie kobiet. Wy, mordercze policjantki, jesteście fallusem (teraz wypalonym) patriarchatu!

Miałyśmy dużo zabawy, wyobrażając sobie, jak próbowaliście gasić pożar swoimi małymi wiaderkami, wy butolizy!

Continue reading Cochabamba, Boliwia: Podpalenie policyjnej półciężarówki specjalnej jednostki do zwalczania przemocy

Mexico City, Meksyk: Podpalenie komisariatu nazwanego imieniem meksykańskiego anarchisty

Po północy…

3 września 2022 roku zdetonowaliśmy ładunek wybuchowy wykonany z dynamitu, prochu, siarczanu amonu, azotanów, fosforanów i gazu butanowego. Stało się to około pierwszej w nocy na posterunku policji Ricardo Flores Magón zlokalizowanym przy ulicach Jaime Torres Bodet i Ciprés w dzielnicy Santa María la Ribera na terytorium zajmowanym przez Mexico City.

I

Jesteśmy anarchistkami. Odrzucamy fakt, że meksykańska policja ośmiela się używać nazwiska Ricardo Floresa Magóna, którego uważamy za ważny punkt odniesienia dla międzynarodowej walki anarchistycznej i który za życia nienawidził wszystkich rodzajów rządów, do nazwania komisariatu opresorów z  meksykańskiej policji w Mexico City. Ostrzegamy, że będziemy podpalać ten komisariat ponownie i ponownie, dopóki nie przestaną plamić jego imienia w tak obrzydliwy sposób.

Odrzucamy również fakt, że rząd Meksyku wykorzystuje naszego towarzysza Magóna, próbując uczynić legalnym narzucenie swojego zmilitaryzowanego rządu.

Nie boimy się ich! Nie pozwolimy na przeinaczanie historii anarchizmu, aby legitymizować jakikolwiek rząd!

II

Jesteśmy kobietami. Rząd Meksyku represjonuje, więzi i rozczłonkowuje nasze ciała, narzucając coraz bardziej pionowe życie, zgodnie z reprodukcją triady trójgłowego potwora kapitału, patriarchatu i kolonializmu. Państwo chce zawłaszczyć nasze umysły, emocje i ciała do zagłady, w której narzuca się kolonizację wartości. Chce, abyśmy zaakceptowały bycie potulnym towarem do jego dyspozycji, dając nam w zamian jedynie fantazje ubrane w prawne fetyszyzmy.

Continue reading Mexico City, Meksyk: Podpalenie komisariatu nazwanego imieniem meksykańskiego anarchisty

Chile: Dwa lata po naszym uwięzieniu. Kilka słów od Moniki i Francisco z więzienia

Zawsze priorytetem było dla nas to, że nie mamy pośredników, jeśli chodzi o komunikację, że nikt nie mówi za nas i w tych dniach, kiedy mijają dwa lata od czasu, kiedy ci, którzy popierają hegemonię władzy i siły zamknęli nas w tych betonowych dołach zwanych więzieniami, nie będzie wyjątku od tej zasady.

Ten drugi rok pozbawienia wolności przyniesie ze sobą koniec okresu śledczego naszego procesu prawnego, to znaczy, że skończy się okres, w którym prokuratura i dziesięciu prokuratorów mogło zbierać informacje przeciwko nam. Zamknięcie śledztwa otwiera proces pośredni przed procesem.

Prowadzone przeciwko nam dochodzenie sądowe nie szczędziło środków; policja dołożyła wszelkich starań, aby nie pozostawić żadnej luki. Ich celem jest wydanie przykładnego wyroku, który przestraszy każdego, kto będzie stosował przemoc polityczną, zwłaszcza w odniesieniu do podkładania i wysyłania ładunków wybuchowych. Co więcej, nie jesteśmy nieznani możnym; niejednokrotnie zasiadaliśmy w ławach oskarżonych i we wszystkich jasno przedstawialiśmy nasze anarchistyczne stanowisko. Nasza obecna sytuacja prawna jest ściśle związana z naszymi poprzednimi procesami sądowymi.

Jesteśmy samokrytyczni wobec naszych błędów w czasie działań, każdy z nich jest częścią naszego doświadczenia i nauki, która, mamy nadzieję, posłuży również innym. Czujemy się częścią długiej drogi walki z dominacją, drogi historycznej, która zmienia się w zależności od różnych scenariuszy konfliktu.

Wiele lat temu zdecydowaliśmy się podążać negującymi ścieżkami anarchii, rozumiejąc je jako ciągłe napięcie, które w swojej konstruktywnej/destruktywnej dialektyce nie stawia się jako absolutna prawda ani jako miejsce do którego należy dotrzeć.

Continue reading Chile: Dwa lata po naszym uwięzieniu. Kilka słów od Moniki i Francisco z więzienia

Las Condes, Chile: Atak na BancoEstado

W nocy 3 maja, nasze osoby towarzyszące od ponad 42 dni prowadzą strajku głodowy, są to: Mónica Caballero, Francisco Solar, Joaquín García, Pablo Bahamondez, Juan Flores oraz Marcelo Villarroel.

Kilka minut przed rozpoczęciem godziny policyjnej udaliśmy się do dzielnic, w których nie odbywały się żadne akcje protestacyjne przeciwko godzinie policyjnej (np. walenie w garnki, aby zażądać okruchów człowieczeństwa od tego morderczego rządu). Dzielnic zamieszkałych przez tych, którzy pomimo pandemii ogromnie się wzbogacili, podczas gdy w innych częściach terytorium zdominowanego przez państwo chilijskie głód i ubóstwo są codziennością wielu osób.

Zaatakowaliśmy symbol pieniądza i kapitału, bank przy ulicy Apoquindo, na rogu Manquehue, w Las Condes [gmina na bogatym przedmieściu Santiago – BancoEstado należy do państwa chilijskiego; francuski NdAtt.] To w ramach solidarności z osobami towarzyszącymi, które od 22 marca prowadzą strajk głodowy w celu uchylenia poprawek do dekretu z mocą ustawy nr 321. Używają oni swoich ciał jako jedynego okopu w geście sprzeciwu wobec struktury więziennej i jej sądownictwa.

Rozpoczynamy pilny apel o solidarność z naszymi osobami towarzyszącymi, które są za kratami, aby żadna uwięziona osoba nie została sama, aby solidarność nie była tylko słowem pisanym. Przy odrobinie pomysłowości możemy udaremnić ich mechanizmy kontroli i przedłużyć ofensywę. Niech nasze sny staną się ich koszmarami, niech bogate dzielnice zadrżą, a permanentny bunt wybuchnie im w twarz.

Żadnych paktów, żadnych okruchów, bezkompromisowa wojna przeciwko społeczeństwu więziennemu i państwu-kapitałowi.

Wolność dla uwięzionych anarchistycznych wywrotowców, którzy prowadzą strajk głodowy.

Ogień i eksplozje dla państwa i jego więzień.

Natychmiastowa wolność dla Marcelo Villarroela!

Niechaj eksplozje rozbrzmiewają ku pamięci punka Mauriego, niechaj miesiąc maj okaże się czarny….

(Warto wspomnieć, że podjęły.li.śmy wszelkie możliwe środki ostrożności, aby żaden z przechodniów nie został zraniony przez eksplozję. Pozostawiliśmy ostrzeżenie z napisem “Zamknięte, przepraszamy za utrudnienia”, a czas eksplozji został wybrany na godzinę policyjną).

P.S. Gorące uściski dla tych, którzy nadal konspirują, dzień po dniu, każdy obraźliwy gest widzimy jako współudział w globalnej konspiracji.

Antykapitalistyczna Komórka Szymon Radowicki, frakcja Anty-Więzienna.

(tłumaczenie z Act For Freedom Now!)

Palembang, Indonezja: Atak na posterunek policji w solidarności z uwięzionymi osobami anarchistycznymi

W ramach solidarności z uwięzionymi osobami anarchistycznymi, zaatakowano 25 lutego przy pomocy mołotowów posterunek policji w Palembang w Indonezji; odpowiedzialność za akcję wzięły osoby anarchistyczne.

To jest komunikat ich osób towarzyszących:

“Potwierdzamy, że są one powiązane z atakiem na posterunek policji w mieście Palemband, w prowincji South Sumatra, w Indonezji, porankiem w piątek 26 lutego 2021 roku, w ramach solidarności z osobami towarzyszącymi Dimitrisem Koufontitasem, Tobym Shonem, Monicą Caballero, Francisco Solarem i innymi.

Solidaryzujmy się i wskrześmy ogień!

Od Indywidualistycznej osoby anarchistycznej!”


(Źródło: AMW)

Chile: 10 lat po masakrze San Miguel – Pamięć i opowieści o walce. Mónica Caballero

Chile: 10 lat po masakrze San Miguel – Pamięć i opowieści o walce.

Gdyby więzienne mury mogły mówić, opowiadałyby o doświadczeniach tych, którzy byli (i są) za nimi zamknięci; być może opowiedziałyby nam wiele historii, w których bohaterami są osoby biedne i wykluczone, a może opowiedziałyby nam o ogromnym pragnieniu wolności, które wypełnia serca zamkniętych w lochach i celach.

Niestety mury więzienia są niemymi świadkami przeżyć przebywających tam osób. Dlatego też obowiązkiem każdego i każdej z nas, porwanych przez państwo, i tych, którzy chcą położyć kres obecnemu systemowi terroru, jest przypominanie, tego co dzieje się w tych miejscach. Historia osób uwięzionych jest naszą historią i nie można jej utracić.

W więzieniu króluje smutek, jest panią, kochanką i dominuje nad życiem tych, którzy trafiają do tego ponurego miejsca. Więzienie San Miguel nie tylko zawiera historie pełne bólu, ale ma również wiele doświadczeń związanych z oporem i walką.

We wczesnych latach dziewięćdziesiątych zamknięto w tym więzieniu wiele osób ze względów politycznych, ludzie z kilku politycznych organizacji wypełnili cele, dopóki nie zostali przeniesieni do C.A.S. (więzienie o zaostrzonym rygorze) w 1994 r. transfer, któremu osoby osadzone sprzeciwiły się z bronią w ręku. 

W trakcie przeszukań celi zaraz po starciach znaleziono dużą ilość broni i amunicji: pistolet Browning kal. 7,65 mm z siedmioma nabojami; włoski rewolwer kalibru 38 Trident; pistolet Dachmaur z piętnastoma nabojami; pistolet LLama kalibru 7,65; torbę zawierającą trzynaście nabojów; kolejną skórzaną torbę z 18 nabojami; telefon komórkowy NEC i trzy domowe materiały wybuchowe (1). Podczas tych starć rannych zostało wielu strażników oraz protestujących, w tym Mauricio Hernández Norambuena (partyzant i były dowódca FPMR). Komandor Ramiro (jeden z założycieli FPMR) powiedział: „Zostałem poważnie ranny. Nigdy wcześniej nie trafił mnie pocisk, a to właśnie w więzieniu zostałem postrzelony po raz pierwszy ”(2). To samo zdarzenie opisał Ricardo Palma Salamanca (były partyzant FPMR) w wywiadzie udzielonym w Paryżu 27 stycznia 2019 roku: „W środku starć zginęły dwie osoby, ja również byłem uzbrojony, ale nie oberwałem kulki”.

Broń używana podczas rewolty, pierwotnie była przeznaczona do wykorzystania podczas ucieczek. Mauricio Hernandez opisywał to w ten sposób: „Udało nam się wnieść różną broń do więzienia San Miguel i opracowaliśmy bardzo ciekawy plan ucieczki przy wsparciu zewnętrznym, do którego dołączyli bojownicy Mapu-Lautaro. Chodziło nam o to, aby wydostać jak najwięcej uwięzionych osób. Na zewnątrz było piętnastu lub dwudziestu partyzantów. Była dobra broń, ale niestety plan się nie powiódł. Cała akcja została zorganizowana w najdrobniejszych szczegółach, bojownicy na zewnątrz zajęli dom, którego ściany przylegały do ​​więzienia, z zamiarem wysadzenia go w powietrze. Mieli po prostu przejść przez więziennie i otworzyć bramy. Niestety przeniesiono nas do C.A.S. kilka dni przed ucieczką, więc użyliśmy tej broni żeby wzniecić powstanie ”(3).

Nie była to jedyna próba ucieczki z więzienia San Miguel. W 1997 roku grupa byłych członków FPRM próbowała uciec z więzienia przez dachy, używając systemy lin i bloczków, aby dotrzeć do jednej z przyległych dróg. Ale próba nie powiodła się i wybuchł bunt, zaangażowanych w to więźniów przeniesiono do więzienia Colina I i II, był wśród nich Jorge Saldivia, który zginął podczas napadu na bank w 2014 roku.

Ściany nie mówią, ale noszą trudne do zapomnienia znaki. Wielu więźniów mówi nam, że w Wieży 5 więzienia San Miguel, gdzie 81 więźniów zginęło w pożarze, plamy ciał nigdy nie zostały całkowicie usunięte… Kobiety mówią, że plamy wydają się być zrobione z oleju, i nie ważne ile wosku i farby nałożą na podłogę i ściany, ślady zawsze wychodzą ponownie. Wiele anegdot opowiada o duchach w wieży numer 5, wierzenia, mity lub rzeczywistość… ale śmierć 81 osób nigdy nie zostanie zapomniana w wieży numer 5 i żadna osoba w więzieniu nie powinna o tym zapomnieć.

10 LAT PO MASAKRZE W WIĘZIENIU SAN MIGUEL: AKTYWNA I BOJOWA PAMIĘĆ DOPÓKI WSZYSTKIE KRATY NIE ZOSTANĄ ZNISZCZONE!

MÓNICA CABALLERO SEPÚLVEDA

ANARCHISTYCZNA WIĘŹNIARKA

Przypisy:
1) Wywiad z Ricardo Palmą, “Retorno desde el punto de fuga”. Tomás García.
(2) “A step forward” Mauricio Hernández Norambuena
(3) “A step forward” Mauricio Hernández Norambuena

(tłumaczenie z Act For Freedom Now!)

 

 

 

 

 

 

Santiago, Chile: List od uwięzionej anarchistki Mónici Caballero

Dla tych w opozycji do tego systemu terroru, więzienie pozostaje gorzką tabletką i zawsze boli.

Więzienie i Ja, jesteśmy starymi znajomymi, siedziałam przy tym stole już nie jeden raz, przez lata oboje się pozmienialiśmy i uczyliśmy się od siebie… jednak bez względu na to ile czasu spędzałam w więzieniu, pozostałam sobą. Więzienie jest wciąż tym monstrualnym fagocytem władzy, który rośnie wraz z posłuszeństwem i skruchą, a ja nieulegle podtrzymuje te same buntownicze pragnienia zeszłoroczne.

Możnym się udało zamknąć w klatce me nieruchome ciało, starali się go pilnować przez wiele lat, jednak mimo tego że pozostaje ono uwięzione, moje serce wciąż pozostaje gdzieś daleko poza płotami, wysokimi murami i czujnymi oczami… szarość tego miejsca dotyka mnie tylko i wyłącznie powierzchownie.

Więzienie jest po prostu kolejnym miejscem walki jak i również konfrontacji, antyautorytarna konfrontacja się dla mnie nie skończyła – zmieniła ona tylko kształt.

Słowa drogich Jean Aliste, Joaquín García, Marcelo Villarroel oraz Dinos Giagtzoglou, są w końcu powiewem świeżego powietrza w tej celi.

Pozostaje wciąż wiele do zbudowania i zniszczenia!

Solidarnie z politycznymi więźniami Mapuche którzy rozpoczęli strajk głodowy!

Niech żyje Anarchia!

Mónica Caballero S.
Uwięziona anarchistka.
Santiago, Chile
Wrzesień 2020.

(Tłumaczenie z Anarchists Worldwide)

Chile: List od anarchistycznego towarzysza Juana Flores Riquelme dotyczący aresztowania Mónici i Franscisco

Wiedzieliśmy, że wybierając ścieżkę walki przeciwko kapitałowi, nasze życia rozwijać się będą pomimo wszelkim przeciwnościom, i nie był nam obcy fakt, że więzienie mogło się okazać zostać naszym miejscem docelowym.

Kwestionowaliśmy uwłaczającą rzeczywistość i jej tak zwany „społeczny pokój”, twardo kwestionowaliśmy wzbogacanie się burżuazji oraz jej władzę. Tak naprawdę jest o wiele za dużo kwestii aby sprzeciwić się panującemu porządkowi. Mnóstwo było zabójstw ze strony represjonujących sił władzy, mnóstwo było rebeliantów którzy oddali swe życie w ramach zaostrzenia konfliktu między sobą a państwem.

Czy elity tego kraju naprawdę uwierzyły w to, że będziemy po prostu bezczynnie stać po latach rozpaczy, alienacji i neoliberalnej eksploatacji?

Dlaczego nie mielibyśmy próbować być przeszkodą na nieprzerywalnej drodze kapitalistycznego i państwowego postępu?

Niekończący się atak przeciwko wrogowi którego uznaliśmy za nasze życia, które przedłużają nieskończoną ilość współdziałań idei żyjącej w wielu sercach, konsekwencja rzeczywistości w której przeciwstawiamy się wrogowi. Tak wyglądają nasze życia, taki jest nasz wybór, pomimo wszelkich przeciwnościom będziemy wciąż kroczyć bez ograniczeń drogą przewrotu, poza ich granicami, poza ich kryminalizacjami i hollywoodzkimi śledztwami, poza ich wyrokami i więzieniami – rzeczywistość oczekuje od nas akcji. Jedyną naszą alternatywą jest podtrzymywanie walki o kompletne wyzwolenie, zmierzając się konsekwencjami które mogą zaistnieć w ciągu naszego życia z godnością.

Te słowa skierowane są do tych śmiałków, którzy bez patrzenia wstecz, bronili anarchicznych i antyautorytarnych idei przy pomocy swoich kłów i szponów. Mónica Caballero oraz Francisco Solar są rodziną mającą dogłębne przekonania i krytyki, będące niemożliwe do złamania dzięki nowemu przypływowi siły w ich życiach.

Towarzyszom z Konspiracyjnych Komórek Ognia i Walki Rewolucyjnej, uwięzionym w greckim więzieniu Korydallos.

Anarchistycznym braciom i siostrom uwięzionym we włoskim więzieniu Ferrada.

Wszystkim więźniom będącym pełnym gniewu, którzy starli się z policją podczas ostatniej rewolty w październiku.

Serdecznie pozdrawiam inicjatywę Międzynarodowego Tygodnia dla Anarchistycznych Więźniów prowadzoną od 25. do 30. sierpnia – a teraz żegnam na pewien czas.

Juan Alexis Flores Riquelme
Więzienie o zaostrzonym rygorze.

(Tłumaczenie z Anarchists Worldwide oraz Contra Info)

Chile: Nareszcie wolni! Mónica Caballero i Francisco Solar wracają na ulicę!

Santiago – Chilijscy anarchiści, Monica Caballero i Francisco Solar, przybyli dziś rano na lotnisko w Santiago po uprzednim wydaleniu z hiszpańskiego aresztu i deportowaniu z powrotem do kraju.

Monica i Francisco zostali oskarżeni w ramach hiszpańskiego ustawodawstwa antyterrorystycznego za rzekome podstawienie bomby w Bazylice del Pilar Kościół w Saragossie 2 października 2013 roku, a aresztowano ich miesiąc po zdarzeniu. Hiszpańska prokuratura początkowo chciała 44 lat więzienia dla oskarżonego, ale zamiast tego otrzymał wyrok 12 lat więzienia w 2014 roku. Obrona wzięła sprawę Monica i Francisco do hiszpańskiego Sądu Najwyższego. W grudniu kara została obniżona do 4 i pół roku ponieważ Sąd wycofał się z jednego z oskarżeń. Hiszpański Sąd Najwyższy uznał, że intencją bombardowania było spowodowanie uszkodzenia symbolowi religijnemu, więc obciążył anarchistów za straty i uszkodzenie budynku.

Continue reading Chile: Nareszcie wolni! Mónica Caballero i Francisco Solar wracają na ulicę!