Tag Archives: Santiago

Santiago, Chile: Marsze i zamieszki w rocznicę 11 września

11 września tego roku odbył się marsz na Cmentarz Generalny (romería), podczas którego niesiono transparenty, i plakaty, rozdawano pamflety oraz ustawiono barykady ponieważ doszło do konfrontacji z  Carabineros (COP).

Manuel Monsalve, podsekretarz spraw wewnętrznych i bezpieczeństwa publicznego, zapowiedział podjęcie działań prawnych przeciwko osobom odpowiedzialnym i jak powiedział:

“Są to akty przemocy, w których ludzie używają noży, rzucają urządzenia zapalające i które to nie mają nic wspólnego z upamiętnieniem 11 września. Nie są tam po to, by upamiętniać, ale by popełniać akty przestępcze, które potępiamy”, “Będziemy ścigać osoby odpowiedzialne (…) Dążymy do postawienia zarzutów konkretnym osobom i oraz tym, które są już zatrzymane, zgodnie z przestępstwami, które popełniły”.

Według prasy rzucono ponad 150 mołotowów, w wyniku czego 12 Carabineros (COP) zostało rannych, a dwóch zatrutych przez wdychanie gazów emanujących z ciężarówki z wodą, która została uszkodzona przez jeden z koktajli.

(tłumaczenie z Act For Freedom Now!)

 

Santiago, Chile: Starcia z policją na uczelniach

12 września na dwóch uczelniach w Santiago (Liceo de Aplicación i Internado Nacional Barros Arana) wzniesiono barykady i bannery, oraz rozrzucano ulotki, a w gliniarzy poleciały mołotowy. Protestujące osoby sprzeciwiają się obecności Carabinieros w miejscach edukacji.

Na uczelni imienia Barrosa Arany (INBA) grupa studentów przemaszerowała do Muzeum Pamięci i Praw Człowieka, aby uczcić pamięć zamordowanych i zaginionych 49 lat po zamachu stanu.

Wywieszono transparenty i rozrzucono broszury z napisami: “Za zamordowanych w dyktaturze”, “Za wszystkie serca uciszone przez państwo i wszystkich towarzyszx zamordowanych w dyktaturze: ogniem i bronią studenci i lud upamiętniają ich. Nie przebaczymy, nie zapomnimy!”, “Towarzysze Pablo Vergara i Aracely Romo obecni, teraz i zawsze!”, “Naszym najlepszym hołdem jest kontynuowanie walki”, “Od pamięci do propozycji ludowej, Liceo de Aplicación”.

Continue reading Santiago, Chile: Starcia z policją na uczelniach

Santiago, Chile: Spalenie firmy przetwórstwa mięsa

Wczesnym rankiem w poniedziałek 19 września, pomimo patriotycznego święta wiszącego w powietrzu, grupa co najmniej 6 anonimowych encapuchadxs (zakapturzonych) całkowicie opanowała sklep  z mięsem Susaron przy Matta Avenue, gmina Quilicura.

Przy pomocy broni palnej udało im się spacyfikować strażników, a następnie oblać substancją zapalającą i podpalić  6 ciężarówek firmy rzeźniczej.

Przed całkowitym zniknięciem z miejsca, osoby rozrzucają broszury na rzecz wyzwolenia zwierząt, podczas gdy płomienie zaczynają się rozprzestrzeniać, podpalając zakład pakowania mięsa.

Na miejsce przybyło około 70 strażaków, aby ugasić pożar, a następnie spalone szczątki pojazdów zostały zbadane przez PDI (policja kryminalna). Podsekretarz spraw wewnętrznych, Manuel Monsalve, powiedział:

“Niestety,  w ciągu ostatnich kilku tygodni słyszeliśmy o wezwaniach do licznych wydarzeń związanych z obroną praw zwierząt, z którymi z pewnością większość z nas zgadza, ale myślę, że nikt nie zgadza się na przemoc (….), nie ma związku z obrona praw zwierząt,  która jest całkowicie uzasadnione i myślę, że znajdzie ona miejsca w polityce państwa, ale Chile odrzuca dziś stosowanie przemocy i państwo będzie takie przypadki ścigać.”

Continue reading Santiago, Chile: Spalenie firmy przetwórstwa mięsa

Santiago, Chile: Atak koktajlami mołotowa ma komisariat (wideo)

 

Opublikowano 9 lutego

W Santiago de Chile, przy użyciu mołotowów został zaatakowany 66 posterunek policji. po tym, jak 27-letni Camilo Miyaki został zabity w areszcie policyjnym. Policja fałszywie twierdzi, że popełnił samobójstwo w swojej celi.

W niecały tydzień Camilo Miyaki jest drugą osobą, która zmarła w trakcie policyjnego postępowania. Najpierw Francisco Martinez, zabity w Panguipulli, a wczoraj Miyaki, 27-letni mężczyzna „bez historii chorób psychicznych”. Miał plany, projekty. Był miłą osobą, stabilną emocjonalnie i w żadnym wypadku nie przejawiał myśli samobójczych ani oznak początkowej depresji – opowiada jego osoba partnerska. 

Dodatkowo warto wspomnieć, że 51 Komisariat Policji Pedro Aguirre Cerda – gdzie zginął Camilo Miyaki – to ten z zarzutami wykorzystywania seksualnego i tortur w pierwszych dniach powstania społecznego w 2019 roku.

(źródło FB Dave Downes)

 

Santiago, Chile: List od uwięzionej anarchistki Mónici Caballero

Dla tych w opozycji do tego systemu terroru, więzienie pozostaje gorzką tabletką i zawsze boli.

Więzienie i Ja, jesteśmy starymi znajomymi, siedziałam przy tym stole już nie jeden raz, przez lata oboje się pozmienialiśmy i uczyliśmy się od siebie… jednak bez względu na to ile czasu spędzałam w więzieniu, pozostałam sobą. Więzienie jest wciąż tym monstrualnym fagocytem władzy, który rośnie wraz z posłuszeństwem i skruchą, a ja nieulegle podtrzymuje te same buntownicze pragnienia zeszłoroczne.

Możnym się udało zamknąć w klatce me nieruchome ciało, starali się go pilnować przez wiele lat, jednak mimo tego że pozostaje ono uwięzione, moje serce wciąż pozostaje gdzieś daleko poza płotami, wysokimi murami i czujnymi oczami… szarość tego miejsca dotyka mnie tylko i wyłącznie powierzchownie.

Więzienie jest po prostu kolejnym miejscem walki jak i również konfrontacji, antyautorytarna konfrontacja się dla mnie nie skończyła – zmieniła ona tylko kształt.

Słowa drogich Jean Aliste, Joaquín García, Marcelo Villarroel oraz Dinos Giagtzoglou, są w końcu powiewem świeżego powietrza w tej celi.

Pozostaje wciąż wiele do zbudowania i zniszczenia!

Solidarnie z politycznymi więźniami Mapuche którzy rozpoczęli strajk głodowy!

Niech żyje Anarchia!

Mónica Caballero S.
Uwięziona anarchistka.
Santiago, Chile
Wrzesień 2020.

(Tłumaczenie z Anarchists Worldwide)

Santiago, Chile: Solidarność jest wirusem, którego boi się kapitalizm (wideo)

Dokonały.li.śmy serii wywłaszczeń w dużych galeriach handlowych w celu dystrybucji wśród osób bezdomnych. Materiał wideo został nagrany na ulicach Santiago, $hile w czasie kwarantanny i zmilitaryzowanej godziny policyjnej, wprowadzonej pod pretekstem wirusa Covid-19.

Muzyka w tle: Golpebalabeso / Niña Debacle / Paniko. Nagrany w Chauri Chaura Studio.

Podjęto wszelkie środki sanitarne, aby nie zaszkodzić ludziom ulicy, ale użycie białych kombinezonów jest gestem buntu i działań przeciwko władzy tutaj na terytorium rządzonym przez państwo $hilijskie. Wielu uczniów szkół średnich opiera się i atakuje policję w swoich szkołach podobnych do więzień, nosząc ubrania, których policja nienawidzi i których się boi. Oto wideo dla tych, którzy słyszą o tym pierwszy raz.

Niech żyje gwałtowna wojna przeciwko władzy!

Dopóki istnieje nędza, będzie bunt!

Więźniowie wojny na ulice!

(tłumaczenie z Anarchists Worldwide)

Santiago, Chile: List od anarchisty uwięzionego za udział w powstaniu społecznym

Braterski uścisk pełen zrozumienia dla wszystkich tych, którzy w ten czy inny sposób uczestniczą w walce, wszystkich tych, którzy anonimowo wychodzą i uczestniczą w bezpośredniej konfrontacji, bez strachu i chęci wyzysku.

Z miejsca, w którym kruchość wolności stoi w sprzeczności z karnym pragnieniem działania, upodmiotowienie tej idei staje się żywą istotą stojącą na drodze tego padlinożernego systemu, który dąży do zatarcia i deprecjacji wszelkiego antagonizmu w tym społeczeństwie spektaklu, towarów i fetyszyzmu.

Mam przynajmniej satysfakcję z uderzenia w ten system dominacji i jego żarłoczne mechanizmy, w którym każdy może zobaczyć, jak kilka osób wydaje bezsensownie tyle, za ile można by nakarmić setki rodzin, społeczeństwo, które pozwala kilku osobom zgromadzić całe bogactwo poprzez tworzenie warunków nędzy i ucisku.

Ogłaszam się wrogiem tego modelu i jego niezaprzeczalnej ciągłości, jego dogmatów i łańcuchów moralnych, które codziennie nękają nasze istnienie i nie pozostawiają miejsca na wolność lub spontaniczność, ograniczając nas do bycia częścią homogeniczności przekształcającej nas w zwykłe liczby wewnątrz molocha.

Przeciw działalności ekstraktywistycznej i zubożeniu Ziemi i jej ludu!

Wolność dla uwięzionych!

Anarchistyczny Więzień

Więzienie nr 1 w Santiago

(tłumaczenie z Anarchists Worldwide)

 

Santiago, Chile: Kolejne tygodnie rewolty, rewolucja będzie feministyczna albo żadna!

Rewolucja będzie feministyczna albo żadna!

Z tym zawołaniem przeszły liczne marsze przez miasta w całym kraju kraju. Był to dzień walki przeciwko patriarchalnej przemocy. Na demonstracjach widać mnóstwo zielonych masek z bandamy, fioletowych i anarchofeministcyznych flag.


Uliczny spektakl zatytułowany „Un violador en tu camino” (“Gwałciciel na twojej drodze”) kolektywu Las Tesis odbył się w Paseo Ahumada, pod Sądem Sprawiedliwości, Ministerstwem Kobiet i Równości Płci, na Plaza de Armas i pod pierwszym posterunkiem policji w Santiago.

 

Demonstracje były zdecentralizowane i zróżnicowane, główną i najpilniejszą przyczyną tych protestów są gwałty i przemoc polityczno-seksualna ze strony popleczników systemu (w mundurach lub bez). Feministki odepchnęły z miejsca protestu grupę gliniarzy sił specjalnych z okrzykiem „glinarz nie jest moim towarzyszem.

Podczas demonstracji można było głośno i wyraźnie usłyszeć nazwiska zamordowanych podczas powstania kobiet : Daniela Carrasco, Paula Lorca Zambrano, Mariana Diaz Ricaurte, Valeska López Carmona i Albertina Martinez Burgos.

Większość zaginionych w ciągu ostatnich 38 dni to młode kobiety, ich ciała nadal są postrzegane przez umundurowanych jako łupy wojenne. Autonomiczne feministki oceniają liczbę zaginionych kobiet na cztery, ale liczba ta musi być bez wątpienia wyższa.

Raport „Human Rights Watch” jest jasny i rozstrzygający, w Chile prawa człowieka są łamane i podkreśla się przemoc seksualną wobec kobiet i osób nieheteronormatywnych. Udokumentowano przymusowe rozbieranie do naga, molestowanie i gwałty na posterunkach policji.

Prezydent Republiki promuje projekt ustawy dla wojska w celu ochrony „infrastruktury krytycznej”. Jest to oczywista propozycja kontynuacji militaryzacji społeczeństwa. Senator Allamand (Partia Odnowienia Narodowego) oświadczył: „Nigdy nie będziemy popierać łamania praw człowieka, ale bez nich niemożliwa jest normalizacja kraju”.

Ponowne widać, że dla wielu własność prywatna jest warta więcej niż ludzkie życie. La Plaza de la Dignidad jest pomalowany na biało i zielono w żałosnej próbie pokrycia rewolucyjnych graffiti. Czciciele policji piszą hasła popierające carabineros, ich interwencja kończy się ogromnym ośmieszeniem.

Lud odrzuca policję, w popularnej restauracji w Barrio Franklin klienci ostrzegają właściciela, że jeśli obsłużą policję, wszyscy klienci odejdą. Mundurowi byli tam obsługiwani, a wszyscy klienci opuścili restaurację, nie płacąc rachunków, pozostawiając gliniarzy absolutnie samych.

Continue reading Santiago, Chile: Kolejne tygodnie rewolty, rewolucja będzie feministyczna albo żadna!

Santiago, Chile: 7 dni społecznego buntu – 7 dni w płomieniach!

Santiago, Chile,
24 Października 2019 roku.

Ostatni tydzień imponującej siły buntu był jak z marzeń. Jest wyczerpanie, wielu z nas śpi bardzo mało z powodu  zmartwień i niepokoju. Ale nie ma wątpliwości, że wciąż mamy dużo siły, aby kontynuować walkę.

Kolejny dzień protestów, których masowość była piękna, nadal koncentruje się na starciach z  policją i wojskiem. Anarchiści i antyfaszyści czekają w pogotowiu, śledzą posty skrajnej prawicy w mediach społecznościowych, która również się mobilizuje, po to by rozbijać później zgromadzenia nacjonalistów.

Doszło do zamieszek przed posterunkiem policji w Peñalolen, mieszkańcy okolicy twierdzą, że policja ukrzyżowała zatrzymanych na antenach dachu kompleksu policji. W centrum miasta encapuchadx (zakapturzeni) atakują stacje metra Baquedano, miejsce, gdzie jak się sądzi, policjanci urządzili sobie katownie.

Kierowcy transportu publicznego spółki „SuBus”, od której zależą linie 200 i 300, odmawiają pracy solidarnie z kolegą zastrzelonym w niejasnych okolicznościach.

Są też kierowcy ciężarówek, taksówkarze i właściciele samochodów. Domagają się obniżenia ceny opłat drogowych, wezwali do bardzo powolnej jazdy po autostradach.

Przyjaciel Bolsonaro i skrajnie prawicowy kandydat na prezydenta Kast próbuje politycznie wykorzystać ruch zwany „żółtymi kamizelkami”, grupę obywateli, którzy pełni paranoi opiekują się swoimi domami i patrolują dzielnice, chroniąc się przed wyimaginowanymi wrogami i plądrowaniem (jak dotąd żaden dom nie został złupiony). Prawda jest taka, że są funkcjonalnymi ludźmi w systemie, który chroni „swoje” supermarkety i krytykuje przemoc. Faszystowski Kast wzywa do marszu w niedzielę. Partie polityczne i parlamentarzyści „chronią” prezydenta Chile przed żądaniami ludu jego głowy, odwracając gniew w stronę psychopatycznego ministra spraw wewnętrznych Andrésa Chadwicka Piñery (kuzyna prezydenta) obwiniając go za morderstwa i domagając się jego rezygnacji.

Kongres zatwierdził pomysł uchwalenia prawa w celu skrócenia tygodniowych godzin pracy do 40 godzin. Tydzień temu rząd, prawica i świat biznesu zdecydowanie sprzeciwili się temu pomysłowi.

W barrios ludzie znów się szanują, mają czas na zabawę z dziećmi i dzielenie się między sobą. Ustanowiono urzędy miejskie i zgromadzenia otwarte, aby omawiać przyszłość buntu, mówić o ich pragnieniach i samodzielnie się organizować.

Uśmiechy i miłość generują gesty solidarności wśród rebeliantów, niczym blokada drogi gdzieś w Meksyku.

Wzywają do największego marszu w historii, który odbędzie się w piątek 25 o godzinie 17:00. na Plaza Italia.

WCIĄŻ JESTEŚMY NIEPOKONANI!
ULICE SĄ NASZE!

(tłumaczenie z Anarchists Worldwide)

Chile, Santiago: Tydzień sabotażu transportu miejskiego i odmowy kupna biletów rozpoczął masowy bunt

18 października 2019 miasto Santiago zaświeciło od płomieni z powodu kolejnych podwyżek cen biletów. Spalmy raj kapitalizmu w Ameryce Południowej! Tego dnia, godzinami trwały starcia między policją a demonstrującymi, wiele własności biznesmenów zostało splądrowanych i zniszczonych. Podpalono dwadzieścia stacji metra i szesnaście autobusów, jak również budynek firmy elektrycznej Enel (która również podwyższyła opłaty. Był to piękny i historyczny dzień rewolty, bez liderów ani partii politycznych. Prezydent Chile ogłosił stan wyjątkowy i rozkazał wojsku wyjść na ulice.

W piątek, 19 października pomimo obecności wojska na ulicach, tysiące demonstrantów wyszło naprzeciw czołgom i mundurowym. Miasto wciąż było sparaliżowane, a z okien wyższych pięter było można obserwować wielokrotne eksplozje i pożary. Szkoły i uniwersytety zawiesiły zajęcia na cały następny tydzień.

Pomimo ogłoszonego stanu wyjątkowego, odbyło się setki grabieży, podpalono w sumie 78 stacji, zapłonęły: pociągi, bramki metra i niezliczone ilości autobusów.

Na ulicach mogliście zaobserwować uśmiech na wszystkich twarzach tych, którzy protestowali, tańczyli układając barykady i cieszyli się chaosem. Robili to radośnie samo-organizując się bez władzy ani liderów. Bardzo wielu z demonstrantów całe życie czekało na taki moment, więc nie tracili czasu w działaniu.

Demonstracje rozprzestrzeniły się na inne miasta, a skumulowana złość eksplodowała w niemożliwą do spacyfikowania przemoc.

Godziny policyjne zostały ogłoszone od godziny 22:00 do 7:00 rano.

A ty? Po której stronie bramki obrotowej jesteś?

Ignoruj\ obchodź\ uchylaj się od kapitalizmu! To jest nasz czas! Jeśli nie my, to kto? Jeśli nie teraz, to kiedy? Ulice należą do rebeliantów!