Tag Archives: londyn

Londyn, Wielka Brytania: Antifa. Feministki na front – wezwanie do działania!

Lato się skończyło a skrajna prawica nie odeszła.

13 października (link do antyfaszystowskiej kontry: https://www.facebook.com/events/257939294927379/, EIE) skrajnie prawicowa organizacja Democratic Football Lads Alliance planuje marsz w Londynie. W zeszłym roku tysiące z nich wyszło na ulice, jednocząc rasistów z UKIP i Generation Identity. Manipulując informacjami i jawnie kłamiąc, obecnie skrajnie prawicowi prezentują się jako obrońcy wolności słowa i obrońcy kobiet i dzieci przed wykorzystywaniem seksualnym popełnianym przez mężczyzn o “muzułumańskim” i “wschodnim” wyglądzie.

Tymczasem w prawdziwym świecie.

Wiemy, że napaść i przemoc na tle seksualnym nie są odosobnionymi aktami przemocy. Kultura gwałtu jest szeroko rozpowszechniona i. Większość sprawców przemocy seksualnej popełniają ludzie, którzy są obecni w naszym codziennym życiu – nasi współmałżonkowie, partnerzy, byli partnerzy, szefowie, księża, trenerzy sportowi itd. Ignorowanie tego faktu przyczynia się do tego, że ludzie wszystkich płci, w tym same kobiety i dziewczęta, których faszyści niby chcą chronić, nadal nie są wspierane, gdy głośno przemawiają o tym zjawisku. To, co ruch #metoo wyjaśnił, to jak całkowicie znormalizowana i rozpowszechniona przemoc seksualna oraz nękanie.

Rasizm i seksizm idą w parze.

Dlaczego więc skrajna prawica używa terminów “bandy gwałcicieli” i “masowe przypadki” wobec mężczyzn z Azji i Muzułmanów, ale nie wspomina o wykorzystywaniu seksualnym w kościele katolickim czy międzynarodowych drużynach sportowych? Przez zniesławienie migrantów i uchodźców skrajna prawica celowo ignoruje fakt, że wykorzystywanie seksualne ma miejsce w każdym kraju, kulturze i społeczności – i we własnych domach. Przemoc na tle seksualnym nie zostanie powstrzymana przez rasistowskie rozwiązania, takie jak zaostrzenie granic państwowych lub sprawienie, by problem dotyczył tylko mężczyzn w społecznościach mniejszościowych, ani powrót do “tradycyjnych” ról płci dla kobiet. Prawica nie ma prawdziwych odpowiedzi, ponieważ oznaczałoby to uznanie i konfrontację z faktem, że biali nadal mają więcej władzy, strukturalnie, we wszystkich sferach naszego społeczeństwa – czy to w polityce, w naszych społecznościach, czy w miejscach pracy.

Kiedy skrajnej prawicy nie sprzeciwia się nikt, ich pewność siebie rośnie, ich przesłania stają się bardziej nienawistne, a ich pomysły bardziej akceptowane. Tak właśnie zaczął się faszyzm w przeszłości.

Feminizm na front 13 października!

Zgromadzenie Strajku Kobiet apeluje o pełną radosnej wojowniczości feministyczną obecność, by zmierzyć się z Democratic Football Lads Alliance 13 października. Zniszczymy próbę użycia przemocy seksualnej w celu realizacji ich rasistowskiej agendy. Nadszedł czas, aby położyć kres kłamstwu, że wszystkie ofiary to białe kobiety, a wszyscy sprawcy są niebiałymi mężczyznami. Z daleka od bycia słabymi i potrzebującymi “ochrony”, kobiety i nie-binarne osoby w każdej społeczności są tymi, które trzymają rodziny razem, kładą jedzenie na stole i wiążą koniec z końcem. Jesteśmy potężne, tym bardziej, gdy podejmujemy wspólne działania.

Wzywamy feministki wszystkich płci, aby przybyły do Londynu 13 października. Potrzebujemy waszej pomocy, aby zmobilizować co najmniej 500 kobiet, osób trans i nie-binarnych, by utworzyły feministyczny antyfaszystowski blok, by poprowadził on kontr-demonstrację i pokazał skrajnej prawicy, jak właściwie wygląda feministyczna reakcja na strukturalną i systemową przemoc. Wypełnimy ulice, będziemy hałasować i uwazać na siebie nawzajem. Organizowany jest transport z innych miast. Tego dnia zapewniona zostanie opieka nad dziećmi i żywność, a w ciągu następnego miesiąca odbędą się zgromadzenia informacyjne w całym kraju.

To nie czas na milczenie i pozostanie w domu.

Sprawmy, by feminizm ponownie stał się potężny. Antyfaszyzm musi być feministyczny, a feminizm musi być antyfaszystowski.

Kontakt: info (at) womenstrike.org.uk

Organizują:

Women’s Strike Assembly – London, Birmingham and Cardiff
Kurdish Student Union UK
Plan C – London, Birmingham, Essex and Cambridge
The x:talk project
Sister not Cister UK
Fourth Wave: London Feminist Activists

Aby dodać swoją organizację lub grupę do tego zaproszenia, napisz: info (at) womenstrike.org.uk

(tłumaczenie z Enough is Enough)

Londyn, Wielka Brytania: Oświadczenie londyńskiej Antify w sprawie faszystowskiego dema “Free Tommy”

Londyn, Wielka Brytania: Po krótkim raporcie o antyfaszystowskich kontrofensywach przeciwko faszystowskiemu demo “Free Tommy”, które opublikowaliśmy wczoraj, publikujemy oświadczenie londyńskich antyfaszystów.

OŚWIADCZENIE O WCZEŚNIEJSZYM DEMO PRZECIWKO MARSZU “UWOLNIĆ TOMMY’IEGO:

Niecały miesiąc temu Londyn zobaczył jedną z największych skrajnie prawicowych demonstracji w historii Wielkiej Brytanii. 15 000 faszystów maszerowało pod fałszywym hasłem “wolności słowa” w odpowiedzi na wezwanie ich przywódcy Stephena Yaxleya-Lennona, znanego również jako Tommy Robinson, skazanego za znieważenie sądu. To, co jego skrajnie prawicowi zwolennicy twierdzili, że jest “pokojową demonstracją”, szybko zmieniło się w godziny rozruchów w centrum Londynu. Od tego czasu aresztowano niektórych faszystów.

Wczoraj, po wielu tygodniach mobilizacji i skoordynowanej kampanii ze strony bojowników antyfaszystowskich w Londynie i w kraju, byliśmy w stanie sprowadzić tysiące na ulice, aby bronić Londyn przed faszystami, którzy zorganizowali protest “Uwolnić Tommy’ego”. Liczbę osób na skrajnie prawicowym marszu oszacowano na około 4000 do 6000, znacznie mniej niż w poprzednim miesiącu. Antyfaszyści zmobilizowali co najmniej 3000, znacznie więcej niż w ostatnim czasie, gdzie antyfaszystów było około 300.

Podczas wczorajszej demonstracji Kilku prominentnych członków związku RMT zostało zaatakowanych przez faszystów w pubie Westminster Arms. Stanowi to wyraźny sygnał, że zwolennicy Tommy’ego Robinsona nie reprezentują interesów klasy pracującej, ale brutalny motłoch, który użyje wszelkich środków, by przeforsować swoją faszystowską ideologię. Są zdrajcami klasowymi, a to, co jest potrzebne, to zbiorowy opór, to jest nasza zbiorowa walka.

Ustawiliśmy się w ciasnym i bojowym bloku antyfaszystowskim, gotowi bronić większej demonstracji przed wszelkimi przewidywanymi faszystowskimi atakami, i udało nam się, zmobilizowaliśmy 300-400 antyfaszystów do naszego bloku. Zostały podjęte próby ataku przez niektórych zwolenników Tommy’iego, ale zostali oni szybko odparci przez bojowników. Postanowiliśmy sprowadzić więcej ludzi na ulice, aby przeciwstawić się skrajnej prawicy i udało nam się. Szeroka koalicja zadeklarowanych antyfaszystów i antyrasistów zebrała się w Londynie i zdołała zagłuszyć faszystowskich zbirów.

Londyn zawsze antyfaszystowski, pokonamy faszystowskich popierdoleńców!

(źródło London Antifascists)

Londyn, Wielka Brytania: Wszyscy jesteśmy antyfaszystami! Krótka relacja z kontrmanifestacji przeciwko zwolennikom Tommiego Robinsona

Londyn, Wielka Brytania: W liczbie ponad 500 osób spotkaliśmy się na terenie Muzeum Brygad Międzynarodowych w Jubilee Gardens, South Bank, w opozycji do pełzającego faszyzmu i dema “Free Tommy”. Po trudnych kilku tygodniach organizowania mobilizacji lokalnej w Londynie i szerzej, wspólnie stworzyliśmy niesamowity, zdyscyplinowany blok na ulicach pod hasłem “Wszyscy jesteśmy antyfaszystami!”.

Gdy przemaszerowaliśmy z Jubilee Gardens na Parliament Street przez Westminster Bridge, było zupełnie inaczej niż poprzednio, byliśmy silni na ulicach, a gdy zbliżaliśmy się do stacji metra Westminster, udało nam się wreszcie zmierzyć z dziesiątkami zwolenników Tommy’ego. Kiedy rzucali w nas pustymi hasłami, zagłuszyliśmy ich, blok skandował: “Zdrajcy z klasy robotniczej! Zdrajcy z klasy robotniczej! “- na ich twarzach widać było niesmak. Spotkaliśmy się z demonstracją SUTR, i z głośnym aplauzem obie demonstracje się połączyły.

Naszym celem było stworzenie silnego bloku zdolnego do obrony na ulicy Parliament Street i zapobieganie atakom wszelkim dużym grupom faszystów. Nasza obecność i obecność bojowników antyfaszystowskich zapewniły zwiększoną obecność policji, co z kolei oznaczało, że nie doszło do takiego ataku. Jednak w dalszej części drogi 40 bojowych faszystów zaatakowało członków RMT, w tym sekretarza generalnego RMT Steve’a Hedleya, na zewnątrz pubu, pozostawiając Steve’a z rozciętym łukiem brwiowym.

W być może jednym z najlepszych pokazów organizacji na ulicach przez długi czas, broniliśmy rozsądnie naszego bloku i tych wokół nas, stworzyliśmy silne poczucie zbiorowej siły na ulicach i udowodniliśmy, że od działań w kolektywach po wyjście na ulice wszyscy możemy współpracować razem.

W sumie szacujemy, że było 2000 antyfaszystów i około 4000-6000 (skrajnie prawicowych) zwolenników Tommy’ego.

W miarę, jak zwiększają się przypadki przemocy, staje się obowiązkiem nie tylko wszystkich antyfaszystów i antyrasistów, aby następnym razem budować większy i lepszy opór, dla wszystkich Londyńczyków, by wszyscy pozbyli się tego brudu zalegającego na naszych ulicach.

(tłumaczenie z Enough is Enough)

Londyn, Wielka Brytania: Antyfaszyści sprzeciwiają się Tommy’emu Robinsonowi

Około 300 osób z AFN (Anti-Fascist Network) i “Stand up to Racism” kontr demonstrowało w Whitehall, upewniając się, że ich obecność jest widoczną opozycją do demonstracji skrajnej prawicy. Część z uczestników protestu zorganizowanego przez Tommiego Robinsona (leader rasistowskiej EDL), które odbywało się w imię obrony “wolności słowa”, próbowało zaatakować antyfaszystów, ale zostali skutecznie odparci.

Niektórzy antyfaszyści skorzystali z okazji, by bezpośrednio skonfrontować się z miłośnikami Tommy’ego. Mała grupka z Class War interweniuje w tłumie za pomocą tabliczek i znaków “Tommyrot”.

Jeszcze inni aktywiści skorzystali z okazji, aby przejść między skrajnie prawicowym tłumem by pozbierać informacje.

Muzułmański YouTuber Ali Dawah  sprowokował faszystów, powołując się na “wolność słowa”, ogłosił, że wystąpi na ich demie.

Alt-rightowa organizatorka wydarzenia Lucy Brown, dała się na to złapać, a następnie zaprosiła go do przemawiania na platformie. Jednak kiedy on i jego towarzysz Muhammad Hidżab pojawili się, zostali odrzuceni bez wyjaśnienia, prawdopodobnie na rozkaz od Tommy Tinpota. Ali i Muhammad zostali następnie zaatakowani i uderzeni kilkakrotnie przez tłum rozwścieczonych Tommyoidów krzyczących “pedo, pedo”. Elegancki motłoch.

Tyle, jeżeli chodzi o ich zaangażowanie w wolność słowa. Dotyczy to osób, którzy już się z nimi zgadzają.

Pobudka

Rasistowskie demo “Dzień dla Wolności” w centrum Londynu antyfaszyści powinni uznać za ostatni alarmowy dzwonek. Połączenie jakim jest popularność Tommy’ego Robinsona, ogromna ilość głośników na platformie i mobilizacja DFLA (Democratic Football Lads Alliance) sprawiło, że około 4 do 5 tysięcy ludzi wyszło na ulice. Jest to wypadkowa połączenia “miękkiej” i “twardej” retoryki, z dodatkiem brytyjskiej i amerykańskiej islamofobicznej praktyki. Były tam wszystkie różne aspekty prawicowego ekstremizmu, od zwolenników UKIP przez Generation Identity po alt-righowe symbole kekistanu. Było to nie tylko wielkie wydarzenie dla brytyjskiej skrajnej prawicy, ale pokazało rosnącą siłę transatlantyckiego i międzynarodowego rasizmu.

Dopiero okaże się, co dokładnie z tego wyniknie. Ale nie będzie to raczej dobre. FLA (Football Lads Alliance) ma gigantyczną siłę uliczną, która w poszukiwaniu politycznej ideologii, odnalazła duchowego guru w Tommym Robinsonie, leaderze, który rozgląda się za tłumem, którym mógłby pokierować. Są obecni w mediach, mają “sławnych” rasistowskich mędrców, trzymają się mocno i najwidoczniej mają też pieniądze.

Antyfaszyści i wszyscy, którzy sprzeciwiają się rasizmowi muszą przyjrzeć się temu bliżej, nieco poważniej  się nad tym zastanowić  i wznowić wysiłek.

Nie powstrzymane rozprzestrzenianie się antymuzułmańskiej nienawiści i rasizmu w społeczeństwie oraz ogólne szerzenie się antyislamskiej nienawiści, doprowadzi to tego, że taka retoryka stanie się element głównego nurtu.

Kiedy są słabi, płaczą z powołując się na wolność słowa. Ale niedziela pokazała, że ​​kiedy dostaną szansę, zaczną przychodzić oo muzułmanów, antyrasistów, lewicy, uchodźców – próbując uniemożliwić im spotykania się, rozmawiania i życia.

Dema FLA i DFLA w Manchesterze

Następne dema odbędą się w Manchesterze 19 maja, a kolejne 2 czerwca. FLA ogłosiło, że ich marsz będzie się zbiegał z rocznicą zeszłorocznego zamachu w Manchesterze. DFLA, czyli rozłamowcy FLA, robią własne demo 2 czerwca. FLA wydaje się teraz być w dołku, po oskarżeniach ich leadera o przekręty finansowe. Dlatego ich demo jest mniej ważne. Stand up to Racism wciąż wzywa do sprzeciwienia się im. Wydaje się jednak, że 2 czerwca będzie większym wydarzeniem dla skrajnej prawicy.

Nie pozwólmy tym bigotom wykorzystać rocznicy zamachu, aby szerzyć rasizm i nienawiść.

(tłumaczenie z Anti-Fascist Network)

 

Londyn, Wielka Brytania: “Powinniście zostać na YouTube” – Antyfaszyści zamykają konferencję Generation Identity!

W miniony weekend (14 i 15 kwietnia) antyfaszystom udało się odnieść zwycięstwo i zadać poważny cios Generation Identity (GI, EIE), którzy próbowali zapoczątkować młodzieżowy ruch białych nacjonalistów w Wielkiej Brytanii, lecz ich “europejska konferencja” została zamknięta.

GI istnieją już w całej Europie, ale chcą budować oddziały w Wielkiej Brytanii, częściowo jako sposób na wejście w szerszy świat anglojęzyczny. Zatrzymanie ich tutaj ma znaczenie nie tylko dla tego kraju, ale także dla całej Europy i świata. Są niebezpieczną nową siłą na skrajnej prawicy, ze zręcznym brandingiem i starannie utrzymanym publicznym wyglądem, który przeczy ekstremalnym pozycjom, które faktycznie popierają. Zobacz tutaj, aby uzyskać więcej informacji o tym, kim są i co oznaczają.

Od samego początku sprawy źle się układały dla GI – po pierwsze ich przywódcom odmówiono wstępu do kraju – główna postać Martin Sellner otrzymał stały zakaz wjazdu do kraju, podobnie Ábel Bòdi, przywódca GI Węgry, a lider włoskiej GI Włochy, Lorenzo Fiato ww ostatnich chwili odwołał swój przyjazd. Współpracownicy GI, tacy jak Lauren Southern i Brittany Pettibone, również wydają się mieć stały zakaz wjazdu do Wielkiej Brytanii. Annika Franziska z GI, która miała być głównym prelegentem zarówno w sobotę, jak i w niedzielę, również nie była widziana.

Kilka dni przed wydarzeniem odwołano im rezerwację sali w Londynie i musieli rozpaczliwie szukać, aby znaleźć nowe miejsce, które ostatecznie nie było w Londynie, jak to było reklamowane, ale w wyraźnie nie-londyńskiej lokalizacji centrum sztuki społeczności Stag w Sevenoaks w hrabstwie Kent..

GI stało się tak paranoicznie nastawione do bezpieczeństwa, że ​​cała ich konferencja została opóźniona o godzinę, ponieważ potroili kontrolę.

Ich bardzo wyeksponowany livestream z konferencji dla tych, którzy nie mogli uczestniczyć, przyciągnął w pewnym momencie zaledwie 3 widzów (z których 2 to my), po czym zostali odcięci po 5 minutach. Po ponownym uruchomieniu okazało się, że widać puste krzesła są bardzo obfite, i słychać kłótnie o przywództwo.

W ciągu około godziny od rozpoczęcia konferencji antyfaszyści ujawnili to miejsce i pojechali tam masowo, kontaktując się z klubem, aby zapytać, dlaczego organizują rasistowskie spotkanie skrajnej prawicy.

Zanim antyfaszyści dotarli do Sevenoaks, GI wyrzucono już na ulicę – ich konferencja została skrócona o 3 godziny.

Niedziela

W niedzielę GI ogłosiła, że ​​będzie przemawiać w Speakers Corner w Hyde Parku, w swojej kampanii która próbuje obwiniać imigrantów za napaści seksualne wobec kobiet.

Antyfaszyści zorganizowało kontr-wydarzenie składające się wystąpień i muzyki, aby im się przeciwstawić. Mieliśmy przewagę liczebną nad 2: 1, wygłosiliśmy nasze przemówienia i puszczaliśmy muzykę oraz wnosiliśmy okrzyki w stronę około 30 zgromadzonych faszystów (w tym 26 mężczyzn) rzekomo rozpoczynających kampanię na temat przemocy wobec kobiet. (“Jesteś tylko gównem Tommym Robinson “,” Powinieneś zostać na YouTube “,” Gdzie jest kurwa Sevenoaks? “Itd.). Później rozpoczęliśmy marsz ulicą Oxford, podczas gdy GI byli eskortowani przez policję do pubu

Hałaśliwy tłum antyfaszystów ruszył za GI do pubu, “Książe Yorku” na Harrowby St, gdzie schowali się wszyscy “identaryści”. Na miejscu antyfaszyści zadawali właścicielowi pubu pytania, dlaczego wspiera białych rasistów. Spowodowało to, że wywalono ich z kolejnego miejsca prosto na ulicę, a pieniądze, które faszyści wydali na imprezę przekazano na organizację pomagające uchodźcom. Antyfaszyści zatrzymali się na uroczystą fotografię przed pubem, po czym udali się na zasłużone piwo. W międzyczasie grupa żałosnych faszystów oddaliła się w smutku.

Dziękujemy za dobrze wykonaną pracę wszystkim osobom i grupom, które pomagały lub uczestniczyły przez weekend w kontrach. GI mogło mieć fatalny weekend, ale nie odeszli i na pewno wrócą. Mamy nadzieję, że nadal będziemy mogli obserwować współpracę i jedność między antyfaszystami, którą charakteryzował się ten weekend.

Anti-Fascist Network

Z Francji do Londynu: Mały gest z Marsylii dla wszystkich walczących z represjami państwa i z TERF-ami

Otrzymano 02.04.2018:

Londyn: Trans-anarchizm przed sądem – kolejna rozprawa w przyszłym tygodniu!

Wśród ogłuszającego milczenia prawie wszystkich cis-anarchistów w Londynie, prześladowanie naszej towarzyszki “Wilczycy” trwa, ma ona właśnie rozprawę w sądzie o napaść, która odbędzie się w dniach 12-13 kwietnia, w sądzie Hendon Magistrates. Tymczasem aktywnie transfobiczne elementy lewicowe i “feministczne” – odbiorcy niezwykłej empatii z pewnych zakątków sceny anarchistycznej – nadal pokazują swoje prawdziwe twarze, nawiązując coraz ciekawsze znajomości: z dziennikarzami, klawiszami, politykami (w tym konserwatywnymi), szefami, i oczywiście policjantami i sędziami.

Na rozprawie w zimny lutowy poranek wsparcia udzieliło ponad 40 osób, w tym towarzysze z Bristolu, dodając otuchy naszej przyjaciółce na sali rozpraw, która nie przyznała się do oskarżenia o napaść. TERFy obiecały zademonstrować na dworze, lecz ostatecznie część z nich odradzała to pozostałym, a pojawiła się tylko bezwstydna i pozornie przyjacielska Wenecja Allan, w towarzystwie dwóch innych osób i dziesięcioletniego dziecka. Barierki mające powstrzymać tłum i policyjne suki pełne gliniarzy stały bezczynnie. Dziecko wyglądało na zdezorientowane.

W kontekście miesięcy prześladowań i szykan, rozkwit starych i nowych przyjaźni pod szarym niebem Londynu przewidywał nadejście wiosny. Okazja przypomniała nam o koneksjach i zdolnościach, które będziemy musieli opracować, aby przetrwać warunki, które nas otaczają.

Zgromadzenia solidarnościowe z towarzyszami nie mają sensu, jeśli tej solidarności nie można rozwinąć i wykorzystać do ataku. Nie mówimy o “przeciwstawianiu się”, ani nawet atakowaniu TERFów. Oczywiście musimy myśleć strategicznie o ich obecności i wpływie w “radykalnych” i autonomicznych kontekstach, ich chęci zmobilizowania liberalizmu i jego instytucji, by służyły swoim celom, i relacji pomiędzy tymi dwoma obszarami ich działalności. Ale nasze pragnienia znacznie przekraczają politykę obrony lub domagania się “praw”, reprezentacji, widoczności itp. … Nic dla nas nie pozostało w tym świecie, który zniszczył wszystkie uniwersa poza cis-hetero państwowością, a teraz próbuje sprzedać nam naszprycowane środkami uspokajającymi bańki queerowego, czy transowego życia, oblepiony brokatem wariant tej samej zgniłej egzystencji opartej na pracy, nędzy, granicach i wykluczeniu każdego rodzaju.

Walka z TERFami to walka o życie, pojedyncza i zbiorowa, która jest niezrozumiała dla tej obsesyjnej grupy, lub dla każdego, kto stara się narzucić jedność. Oczywiście jesteśmy już niezrozumiałe dla wielu, którzy popierają anarchistyczne poglądy, i są bardziej zainteresowani umocnieniem ich miejsca na moralnym wyżynach niż spotkaniem się z nami w miejscu, w którym najintensywniej doświadczany klasycznej, etatystycznej i seksistowskiej przemocy, na której cały system jest oparty. Nie, nie chcemy prowadzić kolejnej księgarni, ledwie mamy czas na czytanie. Będziemy chwytać wszelkie możliwe okazje, w jakichkolwiek przygnębiających okolicznościach, dzieląc chwilę, głupi baner, wymyśloną piosenkę, w której możemy próbować wyrwać się, współdziałać, wymamrotać aspiracje czegoś innego niż wszystkie to gówno.

Kilka praktycznych przemyśleń na temat rozprawy:
– TERF-y z dużym prawdopodobieństwem będa się starać, przynajmniej pojedyńczo, dokonać wszelkich prowokacji.
– Cis sojusznicy są szczególnie mile widziani w sądzie na 12 kwietnia, o 9 rano, żeby pomóc w uniemożliwieniu procesu.
– Każdy, kto zna się na taktyce TERF wie, że zakrycie twarzy jest niezbędne.

Działalność TERF’ów w Londynie ostatnio skupiła się na przemawianiu, oferując aspirującym TERFom możliwość skumania się z Helen Steele, podziwianej towarzyszce przez “niektórych anarchistów”, która wyróżniła się podczas jednego wydarzenia w lutym, popychając protestującego w dół ze schodów. Kolejne takie wydarzenie było zorganizowane przez posła Torysów Davida Davisa w Izbie Parlamentu, i jego współpracowników, w tym byłego oficera więziennego, którzy są prawdopodobnie dobrani dzięki specjalnemu doświadczeniu w dziedzinie transfobii. Znienawidzone TERF-y pojawiły się w Morning Star, wśród innych szmatławców.

Chcemy wyrazić uznanie dla wysiłków tych, którzy przeciwstawiają się TERF-om w swoich siłowniach, pubach lub sąsiedztwach, wychodząc poza ciszę i dwuznaczność, aby stworzyć przestrzeń dla feministycznego organizowania się i kultury, która, uwalniając się od ślepych zaułków, otwiera się jednocześnie na nowe intensywności, nowe kierunki działania, nowe współdziałanie i związki.

Ta przykład lokalnego ucisku pokazał nam również, że bliskość w walce i pożądaniu nie jest determinowana geograficznie. Krótko przed rozprawą otrzymaliśmy tę wiadomość od queerowych kryminalistek w Marsylii:

“Po przeczytaniu o sytuacji towarzyszki w Londynie; zdecydowałyśmy wykonać ten mały gest w Marsylii, aby wysłać jej naszą miłość i wsparcie w tej chwili i dla wszystkich trans bojowników walczących przeciwko państwu i represje terfów. Ku upadku cywilizacji. Kilkoro queerowych powstańców.”

Takie działania pomagają uczynić sytuację znośną. Cieszymy się z takich komunikatów, a przede wszystkim z radością witamy każdego, kto pragnie podzielić się z nami tymi wiosennymi dniami w szale i spisku “przeciwko egzystencji płci”.

Dla tych, którzy chcą nas uwięzić w “tożsamości”, a w rzeczywistości w prowokacjach i oskarżeniach … Dla tych, którzy wolą nas obgadywać za plecami, zamiast okazać wsparcia i zrozumieć krytykę wspólnej walki … Dla tych, którzy szerzą solidarność z abstrakcyjnymi pojęciami, i niezwykła sympatia do naszych oprawców … możemy tylko powiedzieć, co mówimy do państwa:

Bez komentarza!
Niewinna!
Do zobaczenia 12 i 13,
Jacyś wściekli Trans-anarchiści

(tłumaczenie z Act For Freedom Now!)

Londyn, Wielka Brytania: Trans-anarchizm przed sądem – uwolnić wilczycę!

Państwo brytyjskie rozpoczęło w ostatnim tygodniu swoją batalię przeciwko transpłciowej antyfaszystowskiej skłoterce, oskarżając ją o pobicie w związku z domniemanym zakłóceniem zgromadzenia politycznego w zeszłym roku. Po rzekomym zakłóceniu została wyśledzona i aresztowana przez ekipę tajniaków i poddana dwóm rundom przesłuchań.

Rozprawa odbędzie się 15. lutego o 10:00 w sądzie Westminsterskim Sądzie Rejonowym (Westminster Magistrates Court).

Całe śledztwo przeciwko tej towarzyszce oraz dwóm innym osobom, które uniknęły złapania pomimo intensywnych wysiłków policji i dziennikarzy, zostało przeprowadzone na żądanie TERF-ów (radykalne feministki wykluczające osoby transpłciowe), przeciwko którym popełniono rzekome przestępstwa.

Na początku stycznia grupka około piętnastu podłych typów śmiało stawiło czoła zimnu pod psiarnią w wyrazie solidarności z naszą towarzyszką, która była w tym czasie przesłuchiwana. Za pomocą sloganów, transparentów i pieśni, wyraziliśmy_łyśmy nasze obrzydzenie wobec TERF-ów, psów i wszystkich innych obrońców cisseksistowskich kajdan, które codziennie próbujemy rozerwać. Tak jak nasza towarzyszka nie powiedziała ani słowa, tak my potwierdzamy, że nie mamy władzy nic do powiedzenia, nie ważne czy poprzez dążenie do sprawiedliwości, czy “uznania różnorodności płciowej” ze strony biurokratycznej machinerii.

Wezwanie do działania zostało już rozprowadzone wśród sceny skłoterskiej i kontrkulturowej razem ze specjalnym wydaniem SLAP (Squatters of London Autonomous Paper). Do was, antyautorytarne towarzyszki i towarzysze, którzy odpowiedzieliście póki co jedynie milczeniem i biernością, prosimy was o przemyślenie swojego postępowania w obliczu powagi postawionych zarzutów oraz perspektywy silnej obecności terfów na rozprawie.

15. lutego, oraz na jakiejkolwiek możliwej kolejnej rozprawie, kiedy ludzie z ruchu transanarchistycznego oraz ich przyjaciele będą się nawzajem wspierać w obliczu państwowej przemocy oraz transfobii, niezmiernie ważnym jest pomoc kolejnych osób w walce o złagodzenie zarzutów oraz ograniczenie izolacji.

Spotkajmy się ponownie, lub po raz pierwszy – na ulicach, salach sądowych, gdziekolwiek – czynnie walcząc, ucząc się pomocy wzajemnej, organizując i poszukując mieszkań i opieki zdrowotnej poza śmiertelnym uściskiem kapitalizmu, państwa i jednostki.

Począwszy od feminizmu wykluczającego osoby trans, po neutralne płciowo więzienia, walczymy z wszelkimi przejawami “polityki tożsamościowej” oraz domestykacji.

Do zobaczenia w czwartek.

Kilka wściekłych transanarchistek i transanarchistów

1/2/18

(źródło Act For Freedom Now!, tłumaczenie z Insurrection News)