Tag Archives: Akcja Bezpośrednia

Melbourne, Australia: Anarcho Brygada Wściekłych Dziwek dokonuje Akcji Bezpośredniej Przeciwko Siedzibie SWERF-ów/TERF-ów

Anarcho Brygada Wściekłych Dziwek (Angry Whores Anarcho Brigade) upamiętnia Międzynarodowy Dzień Walki z Przemocą Wobec Osób Pracujących Seksualnie poprzez Udekorowanie Siedziby SWERF-ów/ TERF-ów w Melbourne

Aby uczcić dzień 17. grudnia 2019. roku, Międzynarodowy Dzień Walki z Przemocą Wobec Osób Pracujących Seksualnie, anarchistyczne osoby pracujące seksualnie w tak zwanym Melbourne w Australii, odwiedziły mieszczące się w śródmieściu biura burżujskiej SWERF-owej/TERF-owej organizacji, po to, by udekorować ich biura i wyrazić swoje zdanie na temat „zbawiania” dziwek. „Projekt Szacunek” [Project Respect], organizacja finansowana przez rząd, która twierdzi że reprezentuje interesy osób pracujących seksualnie, ma za sobą długą historię bycia wszystkim tylko nie sprzymierzeńcem właśnie tych osób. Protekcjonalny i pruderyjny stosunek „Projektu (Braku) Szacunku” do osób pracujących seksualnie, jest bardzo wymownie przedstawiony w jednej z ich kampanii, która zachęca (pozornie nieznaczące, liberalne, głosujące na Zielonych, wielkomiejskie feministyczne) kobiety, aby przekazywały swój nieużywany makijaż pracownicom seksualnym, pomimo setek i tysięcy dolarów które „Projekt (Brak) Szacunku” otrzymał od państwa.

[tłum.: handlarze pruderii]

Projekt (Brak) Szacunku” to paczka radykalnych feministycznych osób nauki, których to kampanie przeciwko handlu ludźmi, są widziane przez migrujące pracownice jako „białe zbawianie”, „fetyszyzacja” i „przerażająca niezrozumiałość” (szczególnie w dyskusjach dotyczących migrujących pracownic pochodzenia Azjatyckiego). Ich programy – które są zresztą wspierane przez fundamentalistycznych religijnych sprzymierzeńców – mające pomóc pracownikom seksualnym odejść z branży, są niczym innym jak farsą. Tak jak wiele organizacji pozarządowych, istnieją tylko po to, by zbierać wielkie sumy pieniędzy, ignorując (a co za tym idzie – krzywdząc) tymczasem ludzi których podobno reprezentują. Wyrażamy obrzydzenie wobec tym pruderyjnym, stygmatyzującym i piętnującym oszustom.

Podjęłyśmy te działania ponieważ wiemy, że piętnowanie osób pracujących seksualnie, samo w sobie jest formą przemocy. Piętno i dziwko-fobia propagowane przez radykalne feministki takie jak „Projekt (Brak) Szacunku” są powodem, przez który podlegamy tej gównianej polityce – gdzie ta polityka, określa w jaki sposób możemy pracować bez ewentualnej kryminalizacji; dlatego sprowadzają nas do tego, że w ich oczach jesteśmy albo bezbronnymi ofiarami, potrzebującymi ratunku – bezrozumnymi dziwkami które są tylko i wyłącznie dziurami do ruchania, albo – jesteśmy przebiegłymi pustymi blacharami. Dlatego systemowa przemoc wobec nas, nie jest wystarczająco nagłaśniana przez naszą społeczność, a co za tym idzie – nie została normą w zwykłym społeczeństwie. Przez te narracje, nie ma miejsca dla Naszych głosów i opinii; nie ma miejsca dla naszych bardzo odmiennych doświadczeń, które my: osoby pracujące seksualnie wszystkich płci – przeżyłyśmy.

Zaraz po tym, jak odkryto że udekorowałyśmy ich siedzibę (przeróżnymi napisami, takimi jak chociażby „handlarze pruderii” lub „odjebcie się od naszej pracy, bo inaczej my będziemy jebać was – Anarcho Brygada Wściekłych Dziwek”, czy symbolem anarcho-queeru), „Projekt (Brak) Szacunku” powołał się na sentyment publiczny, pisząc pełny oburzenia post – na jednym z portali społecznościowych – że dokonałyśmy na nich aktu przemocy, oraz – że „przyczyniamy się do przemocy wobec pracownic seksualnych w naszej własnej społeczności” (co zabawne, ci sami ludzie oskarżyli nas również o bycie częścią lobby alfonsiarskiego). Nie ważne, że faktycznie doświadczana przez nas przemoc, wywodzi się właśnie z tej całej „obrony” jaką nas otacza „Projekt (Brak) Szacunku”, gdzie ta obrona, skierowana jest tylko do kobiet pracujących seksualnie, które rzeczywiście uważają się jako „kobiety prostytuowane”.

I to właśnie z tego względu – ale i nie tylko – anarchistyczne osoby pracujące seksualnie, oznaczając siedzibę „Projektu (Braku) Szacunku” w Międzynarodowy Dzień Walki z Przemocą Wobec Osób Pracujących Seksualnie, zachęcają społeczność osób z branży, do wyładowania całej swojej przemocy na ulicach! Prosto z klimatyzowanych burdeli/miejsc pracy (mieszkań/pokojów hotelowych/samochodów etc.) na ulicę zeszmaciałe towarzyszki! Nie tylko dzisiaj – ale codziennie! Uczyńmy z tego dusznego lata, okres jeszcze bardziej niekomfortowy dla radykalnych feministek, fundamentalistów religijnych, pruderyjnych polityków, głupich śmieci i innych – którzy codziennie zyskują na tych stęchłych narracjach, które dotyczą osób z branży seksualnej!

– Anarcho Brygada Wściekłych Dziwek [Angry Whores Anarcho Brigade]

PS: dedykujemy tę akcję osobom pracującym seksualnie ze społeczności tak zwanego Północnego Terytorium. Dzięki ich nieustającym przez lata kampaniom, doczekaliśmy się niedawno zmian w polityce, takich jak zdekryminalizowanie pracy seksualnej, która to przymuszała prawnie osoby pracujące seksualnie, do nieludzkich rzeczy – takich jak chociażby konieczność „zarejestrowania się” w policji, tylko po to aby móc pracować.

(źródło: Anarchists in So-Called Melbourne / uwaga – przekierowanie na Facebooka)

Ateny, Grecja: Ogłoszenie odpowiedzialności za podpalenie 9 Citroenów z 6 grudnia

Dostarczono od “Inicjatywy tłumaczącej” 13 grudnia 2019:

Wy, którzy okradliście nas z wszystkiego, którzy utrzymujecie nas pod męczącą kontrolą nieustannej inwigilacji i umundurowanych morderców, tak samo i wy bylibyście tymi którzy chowali by się za kłamstwami prosząc o wybaczenie. Przepędzacie nas z tarasów i mieszkań, z ulic i placów, sądzicie, dyrygujecie, więzicie. Gracie i wygrywacie. Lecz nie podporządkujemy się temu.

Kiedy płomyki miasta tańczą wraz z płomieniami, i nie tylko twoje przeklęte światełka niewoli, lęk wzrasta w twoich oczach.

Na dziś, twoi współpracownicy, twoja infrastruktura, twoje przeklęte auta, których używasz by na nas polować, mogą się stać autami, którymi my upolujemy ciebie.

Wieczorem, 6 grudnia, dziewięć ładunków łatwopalnych zostało umieszczonych pod dziewięcioma autami na terenie przedstawicielstwa handlowego Citroena w Atenach, który jest jednym z wielu, którzy zapewniają materiały szeregom greckiej policji do pościgów i zatrzymań.

Twoja sieć (handlowa) będzie zagrożona, twoi sojusznicy będą podpaleni, zapewnione będzie twoje cierpienie.

Nigdy nie wybaczymy.

W kierunku totalnego upadku policji i ich krwiożerczych sprzymierzeńców.

(źródło Athens Indymedia)

Bristol, Anglia: Akcja Sabotażowa w Więzieniu Dla Młodocianych “Vinney Green” z rąk eko-anarchistycznych wandali FAI-IRF

Powróciliśmy! Po raz kolejny przyszliśmy z wizytą do „Oddziału Wzmożonego Nadzoru” Vinney Green (również zwanym Więzieniem Dla Młodocianych), które mieści się na przedmieściach Bristolu. Dokonaliśmy sabotażu oraz unieruchomiliśmy 4 samochody należące do klawiszy. Vinney Green zostało ostatnio zaatakowane
w Czerwcu.

Obecnie w tym zakładzie pozostaje zamkniętych dwudziestu czterech młodych ludzi (w wieku od 10 do 18 lat). Vinney Green jest jednym z 15 innych oddziałów wzmożonego nadzoru w Anglii – a dodatkowo, jest ono obecnie powiększane.
W zeszłym roku odnotowano w tym zakładzie 144 napaści. To konkretne więzienie, zostało nawet publicznie skrytykowane między innymi za „wysoką ilość restrykcji” (lecz proszę nas nie zrozumieć źle: nie ma czegoś takiego jak „dobre” więzienie,
a więziennictwo – nie jest nigdy akceptowalne)…

Pamiętajcie o dzieciakach w te święta. Pamiętajcie o Alexisie Grigoropolousie, który został zastrzelony w Grecji przez policję mając ledwo lat 15.

W tym samym czasie, gdy znaczna część ludzi gromadzi się wokół urn wyborczych – my, przejęliśmy ulice. Taki młodociany psikus – dla tych, w młodocianym… Kamery czy płoty nas nie odstraszają… A ich wyborcza retoryka, nigdy nie uciszy naszego gniewu. Boris Johnson obiecuje ostrzejsze wyroki; my zaś – więcej takich akcji…

Do następnego razu.
Ogień więzieniom!

Komórka Grudniowa
Eko-anarchistyczne wandale – FAI/IRF

Źródło: Anarchists Worldwide

Grecja, Ateny: Atak na firmę “Alphacom”

“Podczas gdy kolejną noc sukinsyny w mundurach okupują Egzarchię oraz centrum Aten, by spełnić marzenia pana Chryssochidisa o martwym i bezpiecznym mieście, nasze drogi prowadzą do prostego celu.

Wyobrażenie Georga Orwella z książki “1984” stało się rzeczywistością. Sieć różnych przedmiotów, łączy telewizory, lodówki, smartfony i inne sprzęty elektroniczne w naszych domach, by kolekcjonować informacje o nas, by monitorować nasze zwyczaje i by zamieniać ludzkie życie w cyfrowy algorytm. Oni nazywają to “Smart City”, my nazywamy to totalitarnym społeczeństwem.

Firma ochroniarska “Alphacom”, która dostarcza sprzęt komputerowy, potrzebny do tworzenia “Smart City”, sprzedaje również swoją ideologię. By ochraniać interesy bogatych i wpływowych osób, sprzedają kamery do monitoringu i inne sprzęty. Alphacom zajmuje się również dostarczaniem i instalowaniem produktów firmy Tyco. Ta zaś, to międzynarodowa firma wytwarzająca technologię inwigilacyjne dla więzień na całym świecie oraz innych jednostek do “ochrony obywateli”.

We wczesnych godzinach 2 grudnia, dokonaliśmy podpalenia furgonetki Alphacomu, która była zaparkowana pod ich sklepem firmowym w Kaisariani.

Ten płomień powstał dla anarchistycznego więźnia Dino Giagtzoglou, który napisał list na Międzynarodowe Spotkanie przeciwko Techno-naukom we Włoszech (w lipcu 2019) w którym wspomniał, o wielu powodach do walki z ową częścią siły systemu kapitalistycznego. Interesujemy się nadchodzącym badaniem na temat graczy tej części systemu.

Ten ogień został podłożony również dla Loica, który wciąż siedzi w więzieniu w Hamburgu.

Na koniec, ten atak został dokonany w solidarności i sympatii do prześladowanych za sprawę Rewolucyjnej Samo-obrony (dużej greckiej operacji antyterrorystycznej od 8 listopada 2019, wymierzonej w anarchistów, w której zaaresztowano trzy, piętnaście osób zabrano z domów na przesłuchania, a jedną osobę poszukują), oraz z tymi, którzy są prześladowani za dobre intencje, więzi lub przyjaźnie. Nasza siła i solidarność są nadrzędne do polityki władzy i ich represyjnych operacji.

Siła dla towarzyszy Michailidisa*, Athanassopoulousa, i Chatzivasileiadisa, którzy trwają w illegalizmie.

Podpisujemy Anarchiści”

*(aresztowany wraz z Nikosem w 2013 roku, Giannis Michailidis, znany jako “łucznik Syntagmy”, uciekł z odległego więzienia Tyrintha na Peloponezie na początku lipca 2019)

(źródło  Mpalothia)

Witryna niemieckiego związku policyjnego (GdP) zhakowana przez „anonimową agencję anarchistyczną” (aAa)

Jest to odpowiedź na otwartą ochronę faszystów, którzy jawnie się organizują, zarówno w ramach “służby” w policji i poza nią.

Ende Gelände, ruch na rzecz sprawiedliwości klimatu ogłosił, że planuje zakłócić pracę przemysłu węglowego na obszarze Niemiec zwanym Lausitz. Kilku gliniarzy, którzy zostali przydzieleni do sprawy, aby przeciwstawić się działaczom sprawiedliwości na rzecz klimatu w ogłoszonym dniu, można było zobaczyć na zdjęciach krążących na naziolskim czacie. Na zdjęciach widać było gliniarzy pod ścianą, z faszystowskimi symbolami i dużym napisem „Stop Ende Gelände”. Gdy zdjęcia wyciekły spowodowały wściekłość przeciwko organizowaniu się faszystów w policji.

W odpowiedzi na wyciek policja oświadczyła, że faktycznie problem faszyzmu w jej szeregach to realny problem, oraz że same zdjęcia to tzw. dog whistle (praktyka używana do opisywania komunikatów politycznych, które mają być zrozumiane przez konkretną grupę, zwłaszcza z przekazem rasizmu lub nienawiści, bez jawnego używania symboliki np. nazistowskiej).

Rzeczony symbol to „defend cottbus”, czyli grupy, która jest powiązana z międzynarodową faszystowską organizacją „identarystów”, zwanych również „Nazistowskimi Hipstersami”.

Podczas akcji Ende Gelände doszło do licznych naruszeń praw człowieka przez policję. Niektóre z nich zostały udokumentowane w komunikacie prasowym.

Zhakowanie:

To jest raport na temat tego, co się stało. Nie będzie komentarza, tylko kopia wiadomości „anonimowej agencji anarchistycznej”, które są / były (w zależności od tego, kiedy czytasz) udostępniane za pośrednictwem strony internetowej niemieckiego związku policyjnego. Najpierw jako zrzuty ekranu, a następnie jako zwykły tekst.

Wiadomość od anonimowej agencji anarchistycznej, która włamała się na stronę internetową niemieckiej agencji policyjnej:

Żadnej sprawiedliwości, żadnego pokoju.

Jesteśmy buntem przeciwko autorytarnemu społeczeństwu, przeciwko izolacji i konkurencji. Jesteśmy buntem dla zaistnienia innej rzeczywistości społecznej i kulturowej. Po globalnych próbach wyzwolenia nadszedł czas na decydującą walkę, która nie będzie dłużej akceptować pseudo-naturalnej legalności systemu i poważnie chce go przezwyciężyć. Szukamy zmian w walce o wyzwolenie, nowego sposobu, w jaki możemy się łączyć z innymi.

Tak samo jak państwo demokratyczne utrzymuje populację w stałym stanie przeżycia bez głodu i powszechnych chorób, podobnie oddziały do tłumienia zamieszek stosują maksimum represji bez bezpośredniego rozkazu. Ich obecność ma na celu narzucenie kontroli, są to działania w celu przywrócenia porządku. Wojna jest asymetryczna, a broń, której wolno im używać, nie jest śmiertelna. Pod każdym względem stanowi to ramę dla stabilności państwa, projektują wewnętrzne granice metropolii, wyznaczają trasy i ślepe zaułki dla demonstracji. Zajmują tereny, określając strefy zagrożenia, które muszą być otoczone. Stosuje się je przeciwko powstaniom społecznym, przeciwko migrantom w obozach, w celu zabezpieczenia wyniszczania miejsc występowania zasobów naturalnych.

Continue reading Witryna niemieckiego związku policyjnego (GdP) zhakowana przez „anonimową agencję anarchistyczną” (aAa)

Santiago, Chile: 40 dni powstania, nie pozwólmy aby monotonia wyhamowała rewoltę.

Minęło już czterdzieści dni, a tzw. „agenda społeczna” nic nie znaczy! Prezydent, który według sondaży ma tylko 9% poparcia, nie posuwa się nawet o centymetr w stronę konkretnych rozwiązań do wymagań jakie stawia ulica. Komisja parlamentarna odrzuca oskarżenia konstytucyjne przeciwko byłemu ministrowi spraw wewnętrznych Andrésowi Chadwickowi, jednemu z głównych przywódców politycznych odpowiedzialnych za łamanie praw człowieka podczas rewolucji społecznej.

Odpowiedź na wezwanie do STRAJKU GENERALNEGO była ogromna, ale nie aż tak jak 12 listopada. Na początku 100 000 ludzi zebrało się na Plaza de la Dignidad i maszerowało wzdłuż Alameda do Los Héroes, żądając podwyżek emerytur, wynagrodzeń, lepszej opieki zdrowotnej i edukacji.

Po południu liczba demonstrantów zmalała, przyczyn jest wiele: wyczerpanie, brak transportu do domu lub monotonia dynamiki oporu. Będzie jeszcze miejsce na głębszą analizę.

Z głośników słychać Keny Arkana i Molotova gdy, gdy anarchistyczne ulotki wznoszą się w powietrze rozrzucane na całym proteście, a czoło marszu jest skierowana w stronę popleczników systemy. Czworo encapuchadxs (zakapturzeni) zostaje aresztowanych za posiadanie i rzucanie zapalających bomb, tajniacy za pomocą dronów wyśledzili ich i aresztowali kilka przecznic od marszu.

W połowie ulicy Alameda mundurowi wyciągają broń służbową i grożą rozstrzelaniem demonstrantów z odległości zaledwie kilku metrów.

Pod koniec dnia tłum wyrzuca na zbity pysk z dema tajniaka, który zostaje pozostawiony na środku Plaza de la Dignidad.

Następnego dnia policja próbuje zrajdować Centralną Służbę Ratunkową w celu aresztowania rannych.

W San Bernardo kobieta jest w śpiączce wywołanej uderzeniem w głowę granatem z gazem łzawiącym, jak podają lokalne media, kobieta utraciła widzenie w obu oczach, ma złamany nos i metalowe odłamki w jej mózgu.

Po tym jak carabineros rozpylili gaz w szkole w San Ramon, dzieci musiały uciekać. W tej samej okolicy nieznane osoby podpaliły autobus i supermarket Walmart.

Porty w Concepción i Iquique są zablokowane. W Bio Bio protestujący przechwytują ciężarówkę i zmuszają kierowcę do wyrzucenia ładunku 20 ton sardynek na drogę!

Ktoś obrzucił bombami zapalającymi komisariat policji w Peñaflor.

Tajniacy z PDI strzelają do demonstrantów pod centrum handlowym Portal Belloto w Quilpe, po tym, jak zwykli pałarze uciekli orzed tłumem podczas akcji zbiorowego wywłaszczenia.

W Curico płonie kościół.

Continue reading Santiago, Chile: 40 dni powstania, nie pozwólmy aby monotonia wyhamowała rewoltę.

Paryż, Francja: Podpalenie furgonetki urzędu miasta w solidarności z Chile

“Esencją solidarności jest kontynuacja i zaostrzenie anarchistyczne ofensywy…Solidarność przekazuje solidną wiadomość, że wszystko wciąż trwa…” (1)

Rewolucja społeczna w Chile daje nam nadzieję i siłę, lecz marzenie naprzeciw ekranu nie wystarcza, jest tylko uczestniczeniem w spektaklu tego świata. Słyszymy wezwana do solidarności od tamtejszych anarchistów, więc zdecydowaliśmy się do zrobienia czegoś, nawet tylko czegoś małego, przeciw temu światu, który wyzyskuje nas i pozbawia wolności.

Jesteśmy przeciwko urzędowi miasta w Paryżu, bo w nim Hidalgo (2) chciał zapewnić oddział policji miejskiej (obecnie istnieje już Miejska Ochrona, która zawsze jest obecna na ulicach i gotowa do nękania najbiedniejszych).

Z nocy 25 na 26 listopada, furgonetka należąca do urzędu miasta stanęła w płomieniach (w 18 okręgu (3))

In this case, against the Paris City Hall, which Hidalgo (2) wants to provide with a municipal police force (there is already the City Security, who are always present in the streets to harass the poorest).

Solidarność z ludźmi, którzy walczą o wolne życie, w Chile i gdziekolwiek indziej.

(ź: Attaque)

Notki:
(1)  Call for an International Week of Solidarity with the Revolt in Chile.
(2) Odniesienie do Anne Hidalgo, prezydenta miasta Paryż.(3)jednostka administracyjna we Francji

Zdjęcie symboliczne.

Buenos Aires, Argentyna: Podłożenie urządzeń zapalających w solidarności z rewoltą w Chile

Z terytorium zdominowanego przez państwo argentyńskie w Buenos Aires, bierzemy odpowiedzialność za podłożenie dwóch urządzeń zapalających w solidarności z powstaniem w Chile.

Jedno z nich zostało umieszczone przy ulicy Plaza Vea 13 w mieście La Plata, a drugie w kompleksie, w którym znajdują się Easy i Jumbo na rogu ulic Frias i Antartida Argentina.

Wszystkie te firmy są własnością kapitalistycznych świń z Chile, których ręce są splamione krwią.

NIECH REWOLTA SIĘ ROZPRZESTRZENIA! WOLNOŚĆ DLA KAŻDEJ I KAŻDEGO!
ZNISZCZ TO CO NISZCZY CIEBIE!

(tłumaczenie z Anarchists Worldwide)

 

Santiago, Chile: Kolejne tygodnie rewolty, rewolucja będzie feministyczna albo żadna!

Rewolucja będzie feministyczna albo żadna!

Z tym zawołaniem przeszły liczne marsze przez miasta w całym kraju kraju. Był to dzień walki przeciwko patriarchalnej przemocy. Na demonstracjach widać mnóstwo zielonych masek z bandamy, fioletowych i anarchofeministcyznych flag.


Uliczny spektakl zatytułowany „Un violador en tu camino” (“Gwałciciel na twojej drodze”) kolektywu Las Tesis odbył się w Paseo Ahumada, pod Sądem Sprawiedliwości, Ministerstwem Kobiet i Równości Płci, na Plaza de Armas i pod pierwszym posterunkiem policji w Santiago.

 

Demonstracje były zdecentralizowane i zróżnicowane, główną i najpilniejszą przyczyną tych protestów są gwałty i przemoc polityczno-seksualna ze strony popleczników systemu (w mundurach lub bez). Feministki odepchnęły z miejsca protestu grupę gliniarzy sił specjalnych z okrzykiem „glinarz nie jest moim towarzyszem.

Podczas demonstracji można było głośno i wyraźnie usłyszeć nazwiska zamordowanych podczas powstania kobiet : Daniela Carrasco, Paula Lorca Zambrano, Mariana Diaz Ricaurte, Valeska López Carmona i Albertina Martinez Burgos.

Większość zaginionych w ciągu ostatnich 38 dni to młode kobiety, ich ciała nadal są postrzegane przez umundurowanych jako łupy wojenne. Autonomiczne feministki oceniają liczbę zaginionych kobiet na cztery, ale liczba ta musi być bez wątpienia wyższa.

Raport „Human Rights Watch” jest jasny i rozstrzygający, w Chile prawa człowieka są łamane i podkreśla się przemoc seksualną wobec kobiet i osób nieheteronormatywnych. Udokumentowano przymusowe rozbieranie do naga, molestowanie i gwałty na posterunkach policji.

Prezydent Republiki promuje projekt ustawy dla wojska w celu ochrony „infrastruktury krytycznej”. Jest to oczywista propozycja kontynuacji militaryzacji społeczeństwa. Senator Allamand (Partia Odnowienia Narodowego) oświadczył: „Nigdy nie będziemy popierać łamania praw człowieka, ale bez nich niemożliwa jest normalizacja kraju”.

Ponowne widać, że dla wielu własność prywatna jest warta więcej niż ludzkie życie. La Plaza de la Dignidad jest pomalowany na biało i zielono w żałosnej próbie pokrycia rewolucyjnych graffiti. Czciciele policji piszą hasła popierające carabineros, ich interwencja kończy się ogromnym ośmieszeniem.

Lud odrzuca policję, w popularnej restauracji w Barrio Franklin klienci ostrzegają właściciela, że jeśli obsłużą policję, wszyscy klienci odejdą. Mundurowi byli tam obsługiwani, a wszyscy klienci opuścili restaurację, nie płacąc rachunków, pozostawiając gliniarzy absolutnie samych.

Continue reading Santiago, Chile: Kolejne tygodnie rewolty, rewolucja będzie feministyczna albo żadna!